Skocz do zawartości
Synchro

Jak wygląda przedawkowanie kannabinoidów i jak mu zapobiec

Polecane posty

Z racji dobrego humoru postanowiłem wyszukać na YouTube ludzi którzy przedawkowali kannabinoidy. Sądzę, że te materiały filmowe uświadomią niektórym, w szczególności nowym zwolennikom tej sztuki, czemu mieszanki i kannabinoidy należy palić we własnym domu z odpowiednim doświadczeniem i, najlepiej, osobą towarzyszącą. Zdecydowanie nie jest to stan w który chcielibyście się wprowadzić. Przypomnę więc, że badanie tak mieszanek jak i kannabinoidów, nie ważne jakich, należy rozpoczynać od maleńkiego buszka (1/10 cybucha kioskowej lufki mieszanki, 1/500 objętości dupki lufy proszku - na oko, ale raczej mniej niż więcej) i odczekania 5 minut na efekty. Chyba, że chcecie być kolejnymi idiotami którzy z własnej winy psują opinię o ludziach zażywających te środki. Nie chcecie obarczyć takim widokiem i takimi wspomnieniami swoich rodziców, żon, dziewczyn, kolegów. Dbajcie o siebie i o innych.

W wypadku mieszanek ziołowych często zmienia się skład - należy brać pod uwagę, że ten sam towar od tego samego dostawcy (tak dilera jak i sklepu) może za którymś razem zadziałać zupełnie inaczej.

Jak więc widać na załączonych filmikach, główne objawy przedawkowania kannabinoidów to: odrealnienie, ataki paniki, konwulsje (drgawki), wymioty, zaburzenia równowagi. Wygląda to okropnie, czujecie się jeszcze gorzej.

Aby zredukować ryzyko przedawkowania należy również pamiętać o dokładnym wymieszaniu mieszanki "ziołowej" przed nabiciem, pomoże to w miarę równomiernym rozprowadzeniu substancji (nasączone liście są cięższe, a więc co logiczne - opadają na dno worka, podobnie jest z nierozpuszczoną substancją).

Postępowanie z osobą która przedawkowała:

Przedewszystkim należy ocenić jaką ilość zażyła dana osoba oraz zapytać czy ma np. wady serca. Jeśli tak - karetka, nie ma co ryzykować. Jeśli nie, a ilość nie przekracza Waszym zdaniem dawki niebezpiecznej (oczywiście, że nikt jej nie określił - na AM-2201 ludzie okazali się być wyjątkowo odpornymi i przeżywać dawki 30-40mg, w wypadku MDMB-CHMINACA z fluorem przy benzylu dawką śmiertelną może się okazać kilka mg).

W wypadku marihuany zwykło się podawać coś słodkiego w celu podwyższenia poziomu glukozy we krwi - z drugiej strony, cukier podwyższa ciśnienie, to samo wywołuje przedawkowanie kannabinoidów. Sądzę więc, że warto podawać cukier/słodkie batoniki/etc tylko w wypadku zasłabnięć (efekty charakterystyczne: bladość, przysypianie), nie przedawkowania wyglądającego na pobudzenie (e. ch.: ataki paniki, mimowolne ruchy) gdzie możemy przypadkiem zaszkodzić.

W wypadku gdy osobą "miota" - starajcie się zabezpieczyć jej głowę, uderzanie nią o twardą powierzchnię nie kończy się zbyt dobrze.

Częste są wymioty, dlatego warto położyć chorego na brzuchu z głową skierowaną w bok.

Proszę, uważajcie i nie stańcie się kolejnym punktem w statystyce hospitalizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlatego nie wjebałem się nigdy w syntetyczne kanna. Parę razy paliłem. W większości przypadków oczywiście za dużo zdarłem do płuc i srogi bad trip. A granica między spoko fazą a zajebistym bad tripem wg mnie jest bardzo cieniutka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Synchro za tego posta. Mój dobry ziomek miał takie akcje jak na filmach po ab-chminaca.

 

Syntetyczne kanna pale nieprzerwanie od czasów stacjonarek- w cholerę jestem uzależniony :)

Przepaliłem wszystkie możliwe kanna które wpadły mi w ręce, setki bad tripów nauczyły mnie ogaru w tym temacie.

 

Obecnie "robię" 11g nbt na tydzień normalnie przy tym funkcjonując... :)

 

Pozdrawiam! :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może macie jakieś swoje porady? Co słuszniejsze trafią na listę. Sądzę, że ten temat powinniśmy wspólnie rozwijać, wiedza jednej osoby nie zawsze wystarczy.

Czy czas trwania głównych objawów przedawkowania można uznać za przedział 15-45 minut? Moim zdaniem tak, ale jak to jest według Waszych doświadczeń?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może macie jakieś swoje porady? Co słuszniejsze trafią na listę. Sądzę, że ten temat powinniśmy wspólnie rozwijać, wiedza jednej osoby nie zawsze wystarczy.

Czy czas trwania głównych objawów przedawkowania można uznać za przedział 15-45 minut? Moim zdaniem tak, ale jak to jest według Waszych doświadczeń?

 

U mnie zawsze było tak, że około 40 min trwała cała najgorsza bania. Po tym czasie było takie "pstryk" w mózgu i wracałem do żywych.

 

Częste są wymioty, dlatego gdy widzicie, że chory zaczyna brać większe wdechy, jak pijany przed pawiem - podnieście jego klatkę piersiową i głowę do góry by się nie zakrztusił własnymi wymiocinami.

 

Jest to może i dobry pomysł, ale jak całe towarzystwo spalone to kto w miare szybko zareaguje, jak kumpel zacznie bełtać? U nas kładło się człenia na brzuchu, głowa na bok - dużo bezpieczniejsze zabezpieczyć go przed tym wszystkim dużo wcześniej, niż działać jak zacznie się ksztusić/dusić własnymi wymiocinami.

 

 

Proszę, uważajcie i nie stańcie się kolejnym punktem w statystyce hospitalizacji.

 

Przestałem już brać udział w statystykach hospotalizacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Porada,czy też nie to już kwestia osobista czy ktoś jej posłucha.

 

Pamiętaj o tym,to że ty miałeś/masz styczność z syn. kanna i wiesz jak na nie reagujesz to nie znaczy że druga osoba którą chcesz uraczyć będzie zachowywała się tak samo jak ty.

Dlatego,pamiętaj jeśli palisz z kimś "pierwszy raz" To najlepiej w takim miejscu w którym nie narobisz przypału,bo zapalenie np. na mieście i złapanie bt skończy się źle wierz mi, od razu zrobi się zbiorowisko zainteresowanych "co się dzieje" a wtedy już Sam nie opanujesz sytuacji.

 

Mi i znajomym pomagało Najedzenie się do syta słodyczami,gdy czuliśmy że faza wkręca się za mocno chwytaliśmy co mieliśmy pod ręką,najlepiej działały słodycze wszelakiej maści cukry białe.

Czasami pomagało uniknąć bt,lecz czasami było karanko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zolwik na spidzie

Zatrucie kannabinoidami w większości przypadków kończy się bez większych komplikacji. Zalecana jest natomiast konsultacja medyczna
Brak jakichkolwiek dokładnych wytycznych w przypadku zatrucia. Nie ma też dokładnego antidotum. Możliwe jest jedynie leczenie objawowe.
Najczęściej występuje utrata przytomności wraz z wymiotami. Możliwe spore zaburzenia koordynacji ruchowej i brak możliwości komunikacji z osobą pod wpływem
Typowe zatrucie nie wymagające jeszcze pomocy medycznej umieszczone jest na nagraniu
https://www.youtube.com/watch?v=F_SRQtsYzwo

W przypadku braku kontaku zapewnić drożność dróg oddechowych i monitorowac oddech i pracę serca. W zdecydowanej większości przypadków osoba po spożyciu dojdzie do siebie szybciej niż dojedzie karetka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zolwik na spidzie

Cytuje kolejna wypowiedz z Hypka

 

- Efekty przedawkowania
Przedawkowanie objawia się potężną dysocjacją, tj. brakiem kontaktu z realnym światem (patrz Mordor). Objawia się również uczuciem umierania, bądź innymi mało komfortowymi wkrętami. Pomimo zaburzenia motoryki powinno się zjeść coś słodkiego w celu zbicia "fazy". Trzeba nadmienić też że dawkowanie kannabinoidów jest różne, dla przykładu dawka zadowalająca BB-22 będzie zbyt dużą dla np MMB-CHMINACI lub innych "fluorowców

                                                                                                                                                                                                                                                                          Każdy cukier zbija fazę. Fajka zawsze spoko na podbicie a najlepiej mała dawka jakiegoś dyso

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Porada,czy też nie to już kwestia osobista czy ktoś jej posłucha.

 

Pamiętaj o tym,to że ty miałeś/masz styczność z syn. kanna i wiesz jak na nie reagujesz to nie znaczy że druga osoba którą chcesz uraczyć będzie zachowywała się tak samo jak ty.

Dlatego,pamiętaj jeśli palisz z kimś "pierwszy raz" To najlepiej w takim miejscu w którym nie narobisz przypału,bo zapalenie np. na mieście i złapanie bt skończy się źle wierz mi, od razu zrobi się zbiorowisko zainteresowanych "co się dzieje" a wtedy już Sam nie opanujesz sytuacji.

 

Święte słowa stary Dx Łap piwka :

 

post-9948-0-67911600-1420060443_thumb.jp

 

Mnie tak właśnie poczęstowali za pierwszym razem ... "masz stary zwykłe ziółko, tylko że legalne :cwany: ", sie okazało, że zwykłę to może i jest, ale upodlenie ... Nie miałem do nich żalu, bo też im czasem robiłem im dziwne sadystyczne psikusy :E

 

 

Pamiętajcie ! Nie narażajcie swoich znajomych na takie doznania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W przypafku przedawkowania bedac osoba lapiaca bt nalezy pamietac ze nie ma co wkrecac sobie dziwnych rzeczy, popadac w panike i o tym ze stan w ktorym sie znajdujemy sam minie. Trzeba sie odprezyc i jak najmilej przezyc ten stan w ktorym sie znajdujemy, cieszyc sie lotem mimo ze chwilami ciezko. Nasze mysli maja bardzo duzy wplyw na faze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ważne jest jeszcze, żeby niepotrzebnie nie pogłebiać komuś bt, trzeba samemu zachować spokój i tak też rozmawiać z pokaranym, powtarzać spokojnym głosem, że to minie, nawet jeśli wydaje sie, że nie ma kontaktu z tą osobą. Kontrolować stan jednocześnie nie zarzucając pytaniami "wszystko ok?" i nerwowymi ruchami, bo to tylko sprawę pogarsza. Najśmieszniejsze jest, że większość bt które widziałem kończyła się właśnie po 10-15 minutach najczęściej ogromną poprawą humoru, nawet w niektórych przypadkach śmiechawą i "cudownym uzdrowieniem" - pacjent wstaje i ma dobrą kanna banie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wyżej, odciąć negatywne bodźce jak np. rażące światło, muzyka. Postępowanie podobne jak przy wstrząsie mózgu - dać spokój.

 

Pogotowie? Hmm. Podadzą najwyżej glukozę. + to, że bad trip zejdzie, nim nadejdzie pomoc.

 

Może benzo pod język?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z ziomkami miałem już XX przypadków jak któregoś z nich pokaralo :) Osobiscie raz mialem taki stan, a kumple niektórzy często :)

W dostawiadczenia mogę powiedzieć, że przebieg przedawkowania w dużym stopniu zależy od S&S.

Dla przykładu - na praktykach z kumplem wapo z lufy proch ab chminaca. Kumpel mała tolerka. Oczywiście jak to na praktykach szef siedzi, do okoła 2-3 pracowników. Nagle kumpel łapie zgona blady jak ściana, pracownik pyta co z nim, idzie po szefa ten chce po karetkę dzwonić kumpel nie jest w stanie słowa wypowiedziec. Mówił, że ostro obsrany był i bal się ze zaraz szef zobaczy ze najarany jest itd.. Zabrałem go z tamtąd i po zjedzeniu 2xSnickers i wypiciu Coli po ok. 45 min - wróciły mu kolorki, siły i wyglądał 10x lepiej.

Natomiast kiedy siedzieliśmy na kwadracie i kumpel złapał zgona to poszedł w kime na 2h i wstał potem elegancko.

Podczas przedawkowania najważniejsze jest żeby trzeźwa/ogarniajaca osoba uspokoiła typa, wyprowadziła na świeże powietrze (kiedy jesteśmy np. w klubie/barze) czy otworzeniu okna (np. w domu). Najlepiej gdyby zgonujacy siedział/leżał. Radzę mieć w pobliżu kosz/reklamówke bo wymioty często się zdarzają. Podajemy coś z dużą zawartością cukru np. baton czekoladowy, v, czekolada, ciasto. Jeżeli zgonujacy chce iść spać - niech idzie. Co jakiś czas tylko pytamy czy żyje itd. czy jest z nim kontakt. Najgorsza jest panika bo wtedy jeszcze bardziej sobie wkręcamy bad tripa.

Dodam również, że odporność różnych ludzi tj. po ilu ktoś przedawkuje jest naprawdę zależna od wielu czynników i nie wiadomo kto wymieknie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przygoda wzięta z życiorysu. Opisze ta walke w wielkim skrócie odnosząc sie do slodyczy. Uwalilem morde, czuje ze zaczynam sie ryc. Leze sobie juz na Ciężkim, acz kolwiek ogarze. Czuje w glowie/slysze jak mk serce lupie - zaczynaja sie niechciane juz coraz bardziej chore myśli xD choć z ta świadomością, ze to trip no za chuj nie moglem sie skupić na niczym innym a bylo coraz gorzej. Po lekkim przemyśleniu wstaje z wyra i idę do kuchni wjebac kilka lyzek budyniu który byl w garnku (caly czas z dyskomfortem sercowym xD). Zjadlem ledwie trzy lyzki, budyń slodki ze o ja pierdole. Doslownie mija minuta, koncze znów na lozku. No i zaczela sie nastepna wkreta - jeszcze smieszniejsza. Skoro pikawa tak tarabanila, a zjadlem pazernie w kurwe slodki deser to teraz na pewno tak mi ciśnienie od tego cukru pierdolnie ze teraz to na pewno serce "skamienieje" haaa, normalnie chora bomba, smiech na sali. No nie spodziewalbym sie ze moze mnie taki typowy dla swiezaka BT zlapac :DD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim spokoj. Pale kanna trzy lata, w ciagach, z przerwami itp, pokaralo mnie o jezu ile razy, tylez to razy probowalem uspokajac sie benzo lecz moja dziewczyna odradzala mi to i kazala czekac co dawalo zbawienny efekt(benzo by weszlo i tak po ustapieniu kary). Ratowalem się pare razy relanium, etizolamem i chlorprotixenem gdy juz rzucalo mna konkretnie. Z tydzien temu prawie sie przekrecilem bo buchu sunglasses z targu, siedzialem, zamul i jeblem z lozka na podloge w drgawki i wedlug relacji kumpla zaczalem rzygac lezac na plecach... Naprawde lepiej czuc niedocpanie po kanna i stopniowo dopalac niz walic od razu wiadro i pasc na cycki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W życiu pokarałem się am 2201, ab chminaca,mmb,fubinaca. Nie wyobrażam samemu się ratować po tych kanna gdyż po przedawkowaniu po prostu nas w momencie ucina(dziwne, nieprzyjemne uczucie jakby Ci mózg(myśli) miażdżyło :D ), a po chwili już nic nie pamietamy, więc nie wiem co znaczy: "Ratowalem się pare razy relanium, etizolamem i chlorprotixenem gdy juz rzucalo mna konkretnie". W przypadku innych kanna kara wygląda inaczej? po wiaderku jeszcze można sie ruszać i ogarnąć sobie tabletke czy cokolwiek? To chyba nie kanna kara ;p przynajmniej wnioskując po moich doświadczeniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak tylko że w przypadku tych kanna o których mówiłem kara wygląda tak że walisz wiadro i nie zdążysz se pierdnąć a już bedziesz na podłodze z "miażdżonymi myślami" i niedowładem kończyn a za chwile film ucięty. No nie wiem, przynajmniej w  moim przypadku tak wyglądały vapo kary, nie bede się z nikim kłócił :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • REKLAMA

×