Skocz do zawartości
obserwator

4-CMC; Klefedron

Polecane posty

Witam , panowie co u was dobrego ? jakie ilości proponujecie na bombkę, i dlaczego akurat takie , ewentualnie doprawić sniffem czy sama bombe , ogolnie oral będę 1 raz żarł, jem mało raz na 2 miesiące lubię się zabawic, tolerka normalna jak u zdrowego człowieka, zdrowe odżywianie, Witaminy itp. i co porabiacie zazwyczaj po tym cmc, ją lubię posiadówe w domu bo po co wychodzić do ludzi naxxpanym, wolę pozamulać czy tam coś porozkminiac w domu, popajacowac trochę przy dobrej nutce z dobrym basem heh pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przedawkować na pewno się da, ale jest to zależne od wielu wielu kwestii.

Z dużą tolerancją przy wadze 65kg potrafiłem strzelić bombkę 0,5g i zaplikować po chwili snifa 0,3g, a po godzinie kolejna do-rzutka 0,5g oralnie.

Żadnej piany z mordy nie było, wymiotowania również nie było, oczywiście bombki walone na pełny żołądek, jakieś tam minimalne BHP musi być.

Co do najmocniejszych stanów to bardzo miękkie paznokcie jakby z gumy, żółta skóra pod paznokciami, wyginające się palce i dłonie.

Na nerki nigdy nie siadło, bo zawsze dbam o nawadnianie i wiem czym się nawadniać.

A co do klefa o mówię o tym 4-CMC  HCL BIG CRYSTAL PRIMA SORT (LIMITED )

Haluny typu czyjaś twarz na słupie/znaku drogowym, jakiś cień, czy szepty to normalna sprawa przy dłuższych zabawach.

Po mixie 3cmc(0.2g)+4cmc(0.2g) (sniff) w jednym węgorzu to miałem tak:

raz w życiu miałem haluny realne, czyli w dzień, widziałem rzeczy typu bunkier, kogut, muchy i to było takie prawdziwe, takie realne, jak nigdy dotąd, a nie jakieś tam zastanawianie się czy widzę twarz, czy ktoś tam jest, czy tylko mi się wydaje - tutaj wszystko wyraźnie widziałem, oczywiście po jakimś czasie znikało.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.03.2019 o 21:21, rafcio1616 napisał:

Na nerki nigdy nie siadło, bo zawsze dbam o nawadnianie i wiem czym się nawadniać

Jakbys przyjebal taka ilosc prawdziwego klefedronu to tylko oiom Cie ratuje a nawodnienie ma tu niewiele do powiedzenia.

Na szczescie w tych oficjalnie działających sklepach lwia część sortow to pomyje. Mozesz podziękować vendorom bo uratowali Ci zdrowie.   

Jak ja czy kilku innych mielismy paczki od np fshop (daawno temu) to ludzie ładowali u konkurencji po 0.5-0.7gr. Tu wystarczylo 0.2 gr i wszystko latalo, 0.4 dawalo podobny efekt+ efekt upicia, przy 0.6gr zaczynaly sie problemy z koncentracja i mocny efekt upicia.

Kiedys wpadlem na pomysl, bo sypnelo mi sie za duzo wiec wciaglem wszystko i te sama porcje wrzucilem do piwa.

Swiat zaczal klatkowac a umysl zaczal mnie przerzucać miedzy pokojami. Wychodzilem do kuchni, budzilem sie w lazience, po chwili w pokoju.

I to w sumie przyjalem moze 0.6gr? A Ty dalej ciesz sie, ze mozesz wciagac / lykac po 1gr prochu...

Edytowano przez luks1985

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo cenię sobie wszelakie empatogeny i euforyki, ale niestety mało co może równać się z mefedronem, którego przeżarłem z kilogram w swoim pełnym barw życiu. Jeśli mowa o klefedronie, to nie jest zły, występuje klatkowanie obrazu, szczęście, przyjemny odbiór dźwięków, chęć podzielenia się swoją radością z innymi, miłość cielesna staje się o wiele przyjemniejsza, z tym że warto w tym przypadku dorzucić trochę kokainy, w celu większej chęci do działania, bo na samych myślach grzech poprzestać. 

Serdecznie pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.07.2017 o 05:37, KenT napisał:

Co myślicie o mixie 4CMC i BK-EBDP?

Kiedyś opracowałem taki mix.

4cmc 40%

3cmc 40%

Bk-ebdp 20%

Przy czym sorty każdego odczynnika były prawilne. 

Działanie? Jak stara dobra 3mmc z tych że peak trwał grube 4h. To był dla mnie szok.

No i na pewno była przerwa od bk. 

Padło też pytanie czy lepsza bombka czy napój. Jednak szczury miały wrażenie że napój najskuteczniejszy aczkolwiek smak naprawdę ochydny z dziennika laboranta. Pozostaje kieliszek 

Edytowano przez darkmc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się... bo ogólnie jestem entuzjastą hexa i wszelkich alfopodobnych, raptem w życiu kilka razy waliłem trójkę po której nic mi się nie chciało robić, było owszem przyjemnie, ale nic nie robić, tylko leżeć z zamkniętymi oczami i odpływać. Leci właśnie do mnie czwóreczka, jutro po raz pierwszy będzie przeze mnie testowana, czytam wszędzie że ma ona trochę więcej speeda niż trójka i zastanawiam się, czy będzie mi się chciało posprzątać na niej mieszkanie. Bo muszę to zrobić, ale teraz obawiam się że jednak jest bardzo podobna do trójki i zaczynam żałować że coś mi strzeliło do głowy żeby to zamówić na próbę zamiast sprawdzonych solidnych środków czystości.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie pomyliłem substancji. Trójkę brałem z kilku źródeł i za każdym razem działanie było bardzo podobne, serotoninowe, euforyczne, wbijające w fotel. Moja rozkmina na temat działania spidującego opiera się na opisie na wolnej molekule

"Faza jest określana jako miła, ale bez potężnej euforii jaka jest przy mefedronie czy chociażby 3-MMC. Substancja nie spiduje mocno, a jedynie pobudza intelektualnie do rozmów lub wzmaga kreatywność.

 4-CMC wciągane do nosa zaczyna już działać dobrze od 100 mg (...) Efekt stymulacji tą drogą administracji jest już bardzo wyraźny. Niestety pobudzenie nie idzie w parze z koncentracją. Pojawiają się problemy ze skupieniem."

Na tej podstawie wyciągnąłem te wnioski o działaniu pobudzającym, oraz na podstawie tego przeczytałem na choćby pierwszej stronie tego tematu, gdzie co najmniej 3 osoby piszą że 4cmc jest bardziej spidujące niż 3mmc. To jak to wytłumaczyć? chyba jedynie tak, że czwórka z 2014 roku kiedy był zakładany ten temat była jeszcze bardziej speedująca od trójki, a teraz już nie jest? :facepalm: albo że to kwestia indywidualnego, subiektywnego odczucia, więc może najlepiej poczekam do wieczora i sam się przekonam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myslalem, ze chodzi Ci o 3cmc, a nie 3mmc. 

Choc i tak jak dla mnie 4cmc jest mniej speedujace od 3mmc. Ale moze to dla tego, ze 4cmc zawsze aplikowalem p.o, zas 3mmc sniffem. 

No nic, sam jestem ciekaw jak klef zadziala dzis na Cb, wiec czekam na relacje ;) 

Pzdr. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdam relację niebawem ;) A może jeszcze jakieś rady dla mnie odnośnie aplikacji doustnej? Bo nigdy w ten sposób nie robiłem, zawsze tylko nos, a wszystko co się da wapować to wapuję bo to moja ulubiona metoda podania, ale tego nie da rady, natomiast nie cierpię tego pieczenia nosa gdy zasysam trójkę, to jak to zapodać żeby uniknąć tego bólu? Rozpuścić w coli i wypić, czy zapakować w jakąś kapsułkę po leku pustą? Mam kilka sztuk witamin które mogę wysypać i wykorzystać kapsułki, ale zostało mi ich bardzo mało i na pewno nie starczy na cały weekend. Jak wy aplikuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakich zębów haha :E jednak na pierwszy rzut poszły dwa węgorze bo nie mogłem się oprzeć, potem gdy zaczęło wchodzić wypiłem jeszcze "drinka", nie powiem, jest przyjemnie, krzątam się po domu i robię sobie powolutku różne rzeczy ^^ aha i bym zapomniał - bardzo mnie zaskoczyło, że 4cmc przy wciągnięciu do nosa wbrew moim obawom nie jest takie straszne jak 3mmc, które wywołuje u mnie okropny ból i pieczenie połączone z łzawieniem oczu, a tutaj po prostu lekkie pieczenie ale znośne, zupełnie do zaakceptowania :sniff:

 

Chciałem jeszcze doprecyzować kwestię spida o którą wcześniej pytałem, ale nie mogę edytować, dlatego post pod postem - sorry. Nie nazwałbym tego pobudzeniem, ani jakimś szczególnym przypływem energii czy chęci do działania, i gdybym nie miał w weekend gości i nie musiałbym ogarniać chaty, to pewnie bym leżał i w coś grał, albo oglądał film, albo siedział przy kompie, ale ponieważ wiem że muszę, to robi mi się te porządki z przyjemnością. Jestem pewien, że na hexie zrobiłbym to (jak zawsze zresztą) na błysk perfekcyjnie, tak, że mógłbym spokojnie przejść pozytywnie test białej rękawiczki, ale przynajmniej w przeciwieństwie do trójki robię coś chociaż, a nie zamulam, więc z tego względu ta substancja zdecydowanie bardziej mi odpowiada.

Bardzo smaczne.

Polecam :chong:

 

Ponieważ mój poprzedni post pod postem z tego co widzę nikomu nie przeszkadzał, to pozwolę sobie dodać jeszcze jeden :lol: :cwany: Serio nie mogę edytować, dziwne, kiedyś chyba widziałem tu taką opcję. Może za dużo czasu już upłynęło od napisania posta, a może jednak coś mi się pomyliło z innym forum i mam za niską rangę? W każdym razie mija kolejna godzinka mojej pierwszej w życiu przygody z 4mmc, w międzyczasie poszły jeszcze dwie dorzutki sniffem i dwie wypite w napoju, przyjemny stan utrzymuje się cały czas na jednolitym w miarę poziomie, wprawdzie nie chce mi się już za wiele robić, tzn. rzeczy które wymagałyby wysiłku fizycznego, więc sobie leżę i klikam po internetach, mimo iż wszystkich zaplanowanych rzeczy wcale jeszcze nie zrobiłem, ale przecież jutro też jest dzień - myślę sobie. Mam taki chillout. I jest to dla mnie swego rodzaju nowa jakość, odkrycie substancji, której nie trzeba dorzucać co 10 minut, tak długo aż skończy się materiał, tylko trzy wrzutki na cały wieczór i zaraz grzecznie idę spać, bo jutro muszę wstać do pracy. A przeczuwam, że zasnę bez problemu, bo już mi się zaczyna ziewać, dzięki czemu jutro będę wypoczęty i normalnie na chodzie. W przypadku heńka zdarzało mi się nie wytrzymywać do piątku i rozpakowywać i zaczynać jarać dostawę już w czwartek, w efekcie czego piątek był przejebany, bo niejednokrotnie jechałem do pracy bez nawet chwili snu, przykładowo worek skończył się o 6:00 rano, przez kolejne dwie godziny mimo usilnych prób już oka nie udało się zmrużyć, a tu czas goni i trzeba wychodzić do roboty. I panika, jak to się znowu stało? Pod tym względem 4cmc jest dużo bardziej praktyczne i cywilizowane, nie ma mowy o tych wszystkich hexowych ubokach w postaci emocjonalnego bałaganu, depresyjno-lękowych huśtawek nastroju i schizowo-paranoicznych powidoków. Chęć dorzutki owszem jest, kiedy działanie się osłabia, ale to nie jest tak jak w przypadku hexenu, pihp czy pvp, że myślisz sobie - wezmę tylko bucha, no dobra może góra dwa, poczekam aż zejdzie i pójdę spać, po czym nagle patrzysz, a to już rano :ph34r: 

Patrząc racjonalnie wydawałoby się, że wszystko wskazuje na to, że substancje działające na serotoninę są łagodne, bezpieczne, małoinwazyjne i nie przeszkadzają zbytnio w codziennym funkcjonowaniu, natomiast te wszystkie dopaminowe heksy i alfy to szatany, i fajnie byłoby na stałe się przerzucić.

Inaczej: nie byłoby fajnie, tylko rozsądnie. Niestety czarno to widzę, bo do dopaminowych odczynników mam dużo większe zamiłowanie. Ale może chociaż warto by było do zdrowia zrobić sobie trochę częściej taką czwóreczkową odskocznię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ma ktoś fachową wiedzę na temat szkodliwości klefedronu? Dłuższy okres użytkowania mniej więcej tyd tak miesiąc nic i znów ilości to srednio 0.5g-.1.5g przez 5 dni z przerwą na nocny sen efektów ubocznych zero dodam że pale weed co 2 dni aby wzmagać apetyt. Ogólnie przez ten tygodniowy ciąg czuję się świetnie ciągle mam chęć do wszystkiego i wgl. Dodam że pije to z napojem. Jakie skutki uboczne po tym klefie chodzi mi o fizyczne objawy. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź i link.

Dodam że..

Jem zdrowe ciepłe posiłki pije zioła w sumie bo lubie apetyt zawsze mam .

 

Da się tak pociagnac dłużej  czy zrezygnować całkowicie z tego. Nie chce się rozsypac za szybko.

Edytowano przez swisher_sweet_papers

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Yee zauważyłem zauważyłem. Obecnie szczur testował od *r*hm*****.co. I mówi żeby uważać z ilością za duża górka i poszła odcinkami..ciało z waty szuk w głowie inny świat dosłownie mocno wjezdza ale tak to polecanko 

 

Naczytałem się o tych neurotoksynach i damn kończę z klefem ale tak to jakość wysoka teraz także pobierać w opror 

 

Dnia 18.03.2019 o 12:07, Lady_MMC napisał:

U mnie zaczyna się zawsze od bardzo realistycznych halucynacji wzrokowych, później dochodzą słuchowe. To jest już znak, że pora przestać, bo można sobie zrobić krzywdę.

mam podobnie jednak omamy słuchowe wystepuja po 24h + kiedy nie śpię. ale jak klef za mocno wjedzie to widać rzeczy których nie ma super stan ..dodam że są one takie finezyjne nie przeszkadzają w normalnym dniu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak dziś brany był hexen, to opłaca się jutro wrzucać 4-ke? miesięczna przerwa od stimow(ostatni raz nep), po drodze tylko ganja i maczany. Jak tak to w jakie dawki oralnie celowac? 200mg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×