Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
HihU

pFPP, para-fluorofenylopiperazyna, fluopiperazine, 4-FPP - wątek ogólny i FAQ

Polecane posty

Dzisiaj dostałem jako gratis do zamówienia ze sklepu próbkę 0.3g pFPP. Byłem bardzo ciekawy działania, więc czym prędzej zapoznałem się z FAQ na temat tej substancji i z racji świeżo skonsumowanego śniadania, zapodałem ok 30mg donosowo. Wkręcało się ok 10 min. Wesołkowatość, uczucie przyjemnego ciepła i ciarek na ramionach i przedramionach, chęć do gibania się w rytmie muzyki. Kiedy położyłem się w łóżku pod kołdrą, to ciepełko wydało się megaprzyjemne i jeszcze lepiej wykręcało mi się do napływających z głośników dźwięków :ok:

Zejścia żadnego nie było, do tego przez cały dzień utrzymywał się przyjemny, pozytywny stan :)

A jakie są Wasze wrażenia?

FAQ by Cichy Bob:

1) Czym jest pFPP?

pFPP, czyli para-fluorofenylopiperazyna, jest pochodną piperazyny odkrytą po raz pierwszy w 1982 jako pochodną niaprazyny. Jej działanie jest porównywane do niskich dawek MDMA oraz LSD-25.

2) Czy pFPP jest w Polsce legalne?

Tak, jest legalne.

3) Jak powinienem zacząć przygodę z pFPP?

Na pierwszy raz najlepiej zarzucić małą dawkę (~30-35mg) na noc by poznać wpływ substancji na nasz organizm, w razie czego po prostu przypalamy bacika i idziemy spać ;)

4) Jakie jest pozytywne działanie pFPP?

- przyjemne fale ciepła

- poprawienie nastroju

- euforia

- empatia

- głębsze odczuwanie muzyki

- delikatne OEV'y

- CEV'y

- poczucie zjednoczenia ze światem

- uczucie relaksu

- realne, dziwne sny

5) Jakie są negatywne efekty dzialania pFPP?

Negatywne efekty mało kiedy występują, a jeśli wystąpią to trwają maksymalnie 12h lub do zaśnięcia. Są to:

- ból głowy

- ciepło-zimno

- dreszcze

- skurcze mięśni

- mdłości

- wymioty

- maksymalne powiększenie źrenic (często, szczególnie w połączeniu z paleniem)

6) Jak wygląda zejście pFPP?

Po zażyciu małych dawek pFPP zejście właściwie nie wystąpuje, w przypadku większych może wystąpić dołek serotoninowy oraz bezsenność.

7) Jakie jest dawkowanie pFPP?

Dawkowanie waha się w przedziale 20 - 150mg, powyżej tej dawki nasilają się negatywne efekty.

8 ) Jak mogę przyjmować pFPP?

Najczęściej jest ono sprzedawane w postaci dichlorowodorku - możesz go jeść (ładuje się od 30 minut do 2 godzin) lub wciągać. Efekty utrzymują się średnio 3 do 7 godzin.

9) Na czym polega działanie pFPP?

Piperazyna ta jest inhibatorem wychwytu zwrotnego serotoniny i norepinefryny, agonistą receptorów 5-HT1A oraz w mniejszym stopniu wykazuje powinowactwo do receptorów 5-HT2A i 5-HT2C.

10) Wzmacnianie działania?

pFPP zdaje się wzmacniać działanie wielu substancji, między innymi: mefedronu, kannabinoidów (syntetycznych i naturalnych), piperazyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak w skrocie: pFPP jest jedna z najmilszych piperazyn. Efekty sa podobne do polaczenia niskich dawek MDMA oraz LSD. Zaliczam je do grona moich ulubionych substancji, mozna je zarzucic rownie dobrze w samotnosci (by osiagnac lekka, psychodeliczna faze) jak i w towarzystwie (wesola faza).

Co do testow - planuje w przeciagu tego tygodnia zakupic troche owej substancji.

HihU, moglbys opisac dokladniej swoj trip? Nastapily jakies zmiany wizualne? I jak z wciaganiem - mozna wytrzymac czy tez nie warto? Jak mozesz to podeslij mi na PW info coz to za sklep Ci je dorzucil jako gratis, obstawiam aminowych, ale... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do sklepu to tak- dostałem to od aminowych ;)

Natomiast co do trip raportu, to może za tydzień, jeśli przypomnisz, bo teraz ze względu na zacnego gościa w domu, nie mam na to czasu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest to również jedna z ulubionych substancji Murti-Binga. Przyjemna i lekka dla organizmu. Na internecie jest już kilka trip raportów M-B, więc nie będę się tutaj powtarzać.

Najlepsza w tym jest cena. Za jakieś 75 PLN mamy ok. 20-30 miłych wycieczek. Murti-Bing zdecydowanie bardziej woli czyste RC, niż jakieś duposracze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matt

najprawdopodobniej na dniach zakupie gram pFPP od aminowych, Murti-Bing wspomina o 20-30 podrozach na ktore starczy 1000 mg, HihU wspomina o 30 mg podanych donosowo, z tego co wyczytalem na forach dawkowanie wacha sie miedzy 20 a 150 mg. Z TR'ow mozna wyczytac o dosc dlugim dzialaniu pFPP utrzymujacym sie nawet do 5 godzin, i tu nasuwa sie moje pytanie, ile trzeba podac donosowo/oralnie pFPP do uzyskania okolo 5 godzinnego efektu?

Jeszcze nasuwa mi sie czysto teoretyczne pytanie czy istnieje mozliwosc podania pFPP w postaci dichlorowodorku I.V.?

No i jak z roztworami? Wyczytalem jedynie o rozpuszczalnosci w wodzie, a co z etanolem? Bez bardzo dokladnej wagi nie mam praktycznie mozliwosci dozowania tej substancji, chyba ze w roztworze wodnym/spirytusu, no i jak jest z trwaloscia takiego roztworu?

Efekt tripu rozni sie dla podania oralnego i donosowego?

Uff, to juz chyba wszystkie pytania, na ktore nie znalazlem odpowiedzi w necie, z gory dzieki za odpowiedz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co czytałem, to trip trwa 5 godzin już przy 50mg, pewnie nawet mniejszej ilości ;)

Piperazyny są dość trwałymi substancjami (w porównaniu do beta-ketonów czy też tryptamin), roztwór możesz w odpowiednich warunkach przechowywać naprawdę długo... Co do rozpuszczalnika - znalazłem jedynie informacje o rozpuszczeniu w wodzie, w/g mnie najlepiej byłoby rozpuścić w wódce w stężeniu 1mg/1ml - masz wtedy różne polarności (woda, alkohol) rozpuszczalnika, mniejszą możliwość zanieczyszczenia (..) i przechowywać w ciemnym, zimnym miejscu.

Co do podania - ja bym wolał nie ryzykować i popracowałbym nad wyprowadzeniem tego do freebase'u, ale jeszcze popytaj na innych forach/poszukaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Feebase nie wolna walić po kablach. Freebase pFPP też bardzo źle się pali, bardzo mocno drapie płuca. Jedyne racjonalne drogi administracji to oral i snorting dichlorowodorku. Po kablach też go można walić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matt

Po zaczerpnieciu tu i owdzie jezyka, potwierdzaja sie pewne informacje - na logike, jak juz Bob zauwazyl pFPP rozpuszcza sie w wódce, co do spirytusu nie ma 100%-owej pewnosci, aczkolwiek raczej rozpuszcza sie takze w 96 % roztworze etanolu, zwanym potocznie spirytem.

Podanie droga i.v. dichlorowodorku jest mozliwe, i nie konczy sie smiercia kliniczna pluszaka, ktoremu zostal podany roztwor.

W najblizszym tygodniu postaram sie jak najdokladniej opisac efekty wywolane przez pFPP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matt

pFPP zakupione od aminowych.

Wlasciwosci fizyczne:

- postac maultkich krysztalkow w kolorze od bezbarwnego do ciemnozoltego

- bez zapachu/ delikatny "laboratoryjny"

- smak gorzki

Przyjalem okolo 20 mg pFPP donosowo. Lezka pociekla, szczypie w nos i w sluzowke gardla bardziej niz mefedron.

Po 15 minutach - lekkie uczucie ciepla rozchodzacego sie po organizmie, zwiekszona wrazliwosc na dzwieki, suchosc w ustach.

Po 30 minutach - bol glowy, lekkie otepienie, z poprzednich efektow nie zostalo nic.

To moj drugi raz z jakimikolwiek piperazynami (pierwszy byl z Diablo XXX na BZP - to spotkanie zaowocowalo 12 godzinami ogolnego podkurwienia i lekkim przyspieszeniem tetna), dlatego nie wiem czy zaglebiac sie jeszcze w badanie piperazyn, co prawda 20 mg to calkiem nieduza dawka. Moze po prostu nie sa to substancje stworzone dla mojego organizmu.

Ewentualnie za pare dni podejme jeszcze jedna probe zwiekszajac dawke do okolo 60 mg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja od siebie dodam, że rozpuszczone w wodzie działają bardzo słabo. Natomiast dawka ok 60-90 mg przepalona kilkoma g różnych ziółek pobudzających wyobraźnię zaowocowała zlewaniem się świata rzeczywistego i świata snów w jedność. Mnogość fraktali i stworów wyobraźni mnie wręcz przerażała, były zbyt intensywne by zasnąć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na mnie najlepiej działa dawka ok. 50 mg. Nie mam po tym specjalnie jakiś halucynacji, ale podoba mi się to uczucie szczęścia i spełnienia, no i to w jaki sposób brzmi muzyka :brawo: Stan po pFPP przywodzi mi na myśl XTC dopalane dobrym ziółkiem. Banan na pysku i pełen relaks.

Raz tylko po ok. dwóch godzinach tripu zacząłem sobie wkręcać negatywną jazdę, że nie mogę oddychać :galy: ale po 15 minutach skupienia zapanowałem nad sytuacją i trip potoczył się w dobrym kierunku.

Co do r-rów wodnych to nie polecam. Jak już to rozpuszczone w minimalnych ilościach wody. Przyjmowanie rozcieńczonych r-rów znacznie osłabia działanie substancji. Najlepsze jest chyba zawinięcie tego w bombkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Matt, co do kolejnej próby - spróbuj tym razem zjeść około 50-60mg ;)

HihU, pisałeś o miksie z paleniem - masz na myśli majeranek czy mieszanki? Możesz bardziej rozwinąć wątek dopalania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tym razem był to majeranek, bardzo drobno pokruszony, do tego w wydaniu męskim, liściastym ;) Stąd też mogłem pozwolić sobie na spalenie na lajcie kilku g, gdyż jak wiadomo wersja żeńska cholernie drapie w gardło.

Ostrzegam- wrażenia naprawdę z kosmosu, czasem aż się łapałem za głowę, zastanawiając się skąd takie rzeczy pojebane się w niej biorą. Przykład? Zamykam oczy i pokazuje mi się rosly koleś przebrany w jakąś zbroję. Za moment głowa mu się zmienia w ryj dzika w kolorze fioletu i wyrastają mu długie, czarne, lokowane włosy ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matt

dzisiaj po godzinie 16 zostalo zaaplikowane okolo 60 mg pFPP oralnie. Do 17 nie czulem zupelnie nic jezeli nie liczyc lekkiego bolu brzucha

17:10 poczulem ze robi mi sie nieprzyjemnie zimno. Po chwili zimno zamienilo sie w calkiem przyjemne ciepelko.

17:25 - moja wypowiedz na czacie "Hm, cos czuje. Ale to zdecydowanie nie jest to czego oczekuje od pFPP, cieplo zimno cieplo zimno cieplo zimno cieplo zimno :P i takkie lekkie uczucie w glowie, jak po bardzo malych dawkach psychodelikow ale euforii ani troszku".

do 18 - zarejestrowane dzialanie sedatywne tej piperazyny, rozleniwienie i nie tyle, co zmeczenie a chec polozenia sie spac, no i kurewskie zimno

18:20-18:50 - calkiem intensywne i ciekawe CEVy, w dalszym ciagu uczucie kurewskiego zimna

okolo godziny 19 wszystkie pozytywne skutki zazycia mnie opuscily, do teraz utrzymuje sie podwyzszona temperatura ciala, lekki bol glowy, i takie uczucie nierozgarniecia sie.

//edit

dodac musze, ze dzisiaj do 4 nad ranem jeszcze na mefie bylem, o 4:30 poszedlem spac, o 10 pobudka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matt

Specjalnie nie edytuje poprzedniego posta, tylko wstawiam jako oddzielny.

Troche zbagatelizowalem pFPP. Mija 8 godzina od przyjecia pFPP oralnie, a ja jestem pewien ze nie jestem trzezwy.

Zbagatelizowalem tez potencjal psychodeliczny tej substancji. 20 minut po napisaniu wczesniejszego posta, wystarczyla tylko jedna malutka autosugestia, ktora przemienila sie w 2,5 godzinny bezustanny bad trip, az w pewnych momentach, chcialo sie zawolac "panie kierowco, stop, ja wysiadam!". Ale jak wiadomo po burzy zawsze nastaje nowy dzien, i sloneczko swiecic bedzie, tak i po przezyciu tego bad tripa, zlapala mnie nijak pasuja do sytuacji delikatna euforia i zwiekszona przyjemnosc kontaktu mojej skory z czymkolwiek.

Dwie rady od wujka matta na dobranoc:

1. nie odmierzamy pFPP "na oko". Nigdy!

2. nie bierzemy pFPP, jezeli dzien wczesniej byl mefedron. Nigdy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"nie bierzemy tego typu substancji jesli nie mamy zabezpieczonego palenia (najlepiej mj ale mieszanki tez moga być) przed spozyciem". to powinno by pierwsze przykazanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawa substancja. U jednych wywołuje relaks, zadowolenie i empatię a u drugich więcej negatywnych efektów. Też kiedyś moja jazda zmierzała w złym kierunku, ale lekkim wysiłkiem woli można nad tym zapanować i wszystko zwrócić ku dobrej drodze.

Trzeba sobie gdzieś wygodnie usiąść i puścić ulubioną muzykę i wszystko zaczyna toczyć się ok. Niektórzy muszą się uczyć pFPP, a innym przychodzi to jakoś naturalnie.

Niedługo też postaram się opisać swoje wrażenia bardziej szczegółowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×