Skocz do zawartości
Fiesta

Dać w żyłe. Jak podawać iv?

Polecane posty

Ja mam ogromne doświadczenie w podawaniu do żyły, dlatego jak będzie większy oddźwięk, to podziele się z innymi moją wiedzą. A jeżeli już ktoś sobie podawał iv, to będziemy ogromnie wdzięczni za jak najbardziej dokładne relacje. Jeżeli ktoś miał z tym jakieś kłopoty i trudności, to też prosimy o dokładne relacje, a jeżeli ktoś doszedł do własnych rozwiązań i knifów, to prosimy o podzielenie się nimi.

.

Proszę o zadawanie pytań, oraz o napisanie nam o swoich doświadczeniach w podawaniu iv, tj walenia w żyły:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od wprawy i doświadczenie , wiadomo ze na początku cięzko każdemu było najlepiej jak juz planujecie takie akcje to na pierwszych kilka razy niech ktoś wam to pokaże jak dokłądnie trafić w żyłe. Na ręke zaksłada się tak zwaną staze , ale to moze być co kolwiek pasek , smycz aby zacisnąć rękę i po trafieniu w żyłe puścić staze i wciskać tłoczek.

Bardzo ogólnikowo pisałem , jak macie jakies pytanie jak dany narkotyk przygotowac to zadawjcie pomoge bo troche przebiegu mam juz w tym . Bardziej szczegółowe pytanie jak zadacie o pukanie to tez odpowiem bo tez mam dosc sporo wiedze na ten temat , troche przebiegu mam w waleniu po kablach.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, ale.. Co ma w tym być trudnego? Wiąrzesz stazę na dłoni, czyli pasek, prawie jak supełek. Towar przed walnięciem warto przefiltrować zaciągając roztwór przez filterek od papierosa.

Zaciskasz stazę - > wbijasz się w żyłę pod kątem 45* -> zmieniasz kąt na 30* -> delikatnie odciągasz tłoczek, jeśli krew zaciąga się do strzykawki to jesteś w żyle -> ciągniesz zębami za koniec zwalniający stazę -> wciskasz płynnie tłoczek.

Warto pamiętać, by podawać dożylnie benzodiazepiny - powoli wtłaczać płyn - w innym wypadku grozi nam zatrzymanie akcji serca.

Wrzucam najważniejsze fragmenty z "Rób to bezpieczniej" wydawnictwa Monar'u - jeden z najlepszych poradników co i jak, po kolei - zastawki, znalezienie żyły, staza, iniekcja, ucisk żyły.

Całość pracy wrzucę na specjalne życzenie, to jest w sumie wszystko co ważne.

Warte przejrzenia "na przyszłość".

Zastawki:

zastawki.png

Znalezienie dobrej żyły:

yadowkucia.png

37502417.png

ya3h.png

ya4.png

ya5z.png

Staza:

staza.png

staza2.png

Iniekcja:

iniekcja.png

iniekcja2.png

Tamowanie:

tamowanie.png

Pozdrawiam, Bob. Róbcie to bezpieczniej ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

przepraszam że założyłem ten temat, a teraz go nie monitoruje, ale obowiązki, choroba...

.

Ideą tego tematu nie jest namawianie ludzi do walenia po żyłach, tylko aby ludzie nie zrobili sobie krzywdy, gdy już takie rzeczy robią. Ja widziałem wiele tragedi z powodu nieumiejętnego i bezmyślnego podawania sobie zastrzyków iv. Jest kilka podstawowych zasad, aby ustrzec się przed tragedią. Oto dla przykładu.

.

Zasada 1. Za żadne skarby nie wolno jeszcze raz podawać w okolice przekłutej żyły!!! To jest okrutna rzeczywistość, że ten niby prosty i niby logiczny błąd, jest przyczyną nieomal w 100 procentach zaniku żył! Dokładnie chodzi oto, że po nieudanym podaniu zastrzyku, to za cholerę nie wolno zakładać opaski nad miejscem podskórnego krwotoku! W praktyce wygląda to tak, że ktoś ma na ręce idealne grube żyły, więc podawanie jest łatwe, dlatego nie trzeba się przykładać do zrobienia sobie zastrzyku iv. Ale prędzej czy później kiedyś podanie iv się nie udaje, ale wtedy zamiast spróbować sobie podać do drugiej ręki, to żeby było szybciej. decydujemy się na niebezpieczne ryzyko i z marszu próbujemy podać sobie drugi raz niedaleko miejsca pierwszej niefortunneej próby- często nawet na chwilę nie ściągając opaski! Człowiek to bagatelizuje przez wytłumaczenie sobie to tak- jeden ruch igłą i teraz już napewno będę w żyle, a wtedy błyskawicznie ściągnę opaskę uciskową, więc przez tak krótki czas nic złego się nie stanie... Ale nawet przez taką krótką chwilę powstają tragiczne szkody, bo pod wpływem ucisku opaski, w miejscu nieudanej próby iv, przekłuta żyła błyskawicznie ulega rozerwaniu i wtedy powstaje naprawdę ogromny krwotok podskórny. Ale najczęściej jest tak, że pod wpływem pośpiechu, druga proba się przeciąga, a nawet często znowu się nie udaje, więc sprawy przybierają jeszcze dramatyczniejszego obrotu. Efekt jest taki, że prawdopodobnie już do końca życia, cała jedna strona ręki będzie już bez żył podskórnych. Dlatego jest twarda zasada, że jeżeli życie zmusza nas do drugiego podania iv w okolice nieudanego podania, to robimy to jak najpóźniej. Oto przykład, co zrobić, gdy już musimy podawać w te same okolice. Otóż, mamy mały krwotok podskórny po nieudanym podaniu. Jak najszybciej ściągamy opaskę, oraz jak najdłużej uciskamy uszkodzoną żyłe, ale bez masowania, czyli robimy wszystko, aby uszkodzona żyła jak najszybciej się zasklepiła i krwotok ustanął. A następne próby podania iv robimy już do drugiej ręki, a nie do tej samej! Ale gdyby i tam się nie udało nam podać, to dopiero wtedy wracamy do pierwszej ręki, ale wtedy musimy zastosować wszelkie metody minimalizujące niebezpieczeństwo powikłań. Np gdy krwotok był na ramieniu, to teraz może można by opaskę zacisnąć poniżej? Tych sposobów jest dużo i logika sama nam podpowie rozwiązanie- TRZEBA TYLKO CHCIEĆ.

.

Zasada druga. Staramy nie podawać sobie do nóg. Podawanie iv do nóg zawsze się mści powikłaniami. Dlatego do nóg podajemy jak najmniej, a gdy tylko możemy, to przestajemy tam podawać. To już dużo lepiej jest podawać do pachwin, do tego do pachwin ludzie sobie podają przez wiele lat bez powikłań. Ale podawanie do pachwin wymaga osobowego omówienia. To był mały fragment wielkiej nauki stosowanej edycja3

Edytowano przez Fiesta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do tętnicy NIE MOŻNA podawać i to w podwójnym znaczeniu NIE MOŻNA, czyli do tętnicy podawać NIE NALEŻY, oraz do tętnicy NIE IDZIE podać nawet gdyby ktoś bardzo chciał. Wiedząc jakie są straszne objawy przy omyłkowym wkłuciu się igłą do tętnicy w nodze lub w ręce, to podanie choć trochę do tętnicy szyjnej skutkowało by chyba natychmiastowym urwaniem głowy. Do tętnic można chyba rozdać tylko jakieś płyny ultra zgodne z krwią, czyli roztwór musiał by być izotoniczny, oraz musiały by być zachowane inne parametry. Natomiast podanie do tętnicy przypadkowych roztwórów wiąże się z tak strasznym bólem, że podanie jest niemożliwe, do tego grozi to strasznymi konsekwencjami

.

Aha, po zastanowieniu dodam ważną uwagę. Zastrzyki medyczne przeznaczone do podania iv, to są izotoniczne itp, dlatego może tak być, że np medyczną morfine można by podać nie tylko do żyły, ale i do tętnicy (może też do innych czułych miejsc) ale ja bym nie ryzykował. Jeżeli na ampułce nie było by zaznaczone wyraźnie, że można podać do tętnicy, to bym nigdy nie zaryzykowałem. Ja byłem świadkiem podania przypadkowego tylko kilku kropel kompotu i był to straszny widok. Ból, cierpienie, strach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale nasz Motor- Niczyj na pewno miał na myśli nie tętnice szyjne, ale te dwie duże żyły biegnące po obu stronach szyji. No cóż, miejsce napewno delikatne, oraz niewygodne do podawanie iv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem zwolennikiem tej metody podania środków do organizmu,ale znam typka który raz spróbował zapodac fete w kanał ,jazdę miał ale nie do tego zmierzam.Efektem tekiego podania było takie coś.że dłoń u ręki w którą się wkuwal miał cały czas chłodną wręcz zimną przez wiele tygodni .Co mogło być nietak że uswiadczył takiego efektu chłodnej dłoni i do tego takiego jak by jej paraliżu bo chcąc niechcąc niemał jej do końca sprawnej przez pewien okras czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ddlatego pytam bo to dziwne że przed podaniem oby dwie dłonie miał ciepłe a po to jedna zimna a druga normalna.

Może i dobrze że tak się stało bo jak się go dziś zapyta o zastrzyk(tak w żarcie) to odpowiada stanowcze NIE .nigdy więcej raz spróbował i ma za swoje.:-)

Bardzo możliwe że uszkodził sobie jakieś nerwy robiąc to pierwszy raz bez jakiej kolwiek wiedzy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież nie tylko opiaty zażywa się iv, ale wszystkie inne też. Dopalacze, stymulanty, rc i cholera wie co jeszcze. Forum dopalamy są tutaj wyjątkiem, ale np na hyper gdy mowa jest o jakiejkolwiek substancji, to zawsze pojawia się żelazne pytanie- czy można to walić do żyły? Też prędzej czy później, zawsze pojawia się drugie w kolejności pytanie- czy można to podać pr:-) Per Rectum, czyli do dupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To akurat nie trudno sobie wyobrazić, pamiętasz co robił Fiesta na forum? On nie trolował celowo, on był przekonany o wyższości swoich racji - choć w rzeczywistości bywało to różnie :)

Wstajesz - smaka, zejdzie - smaka. I podejrzewam, że tak w kółko jego mać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • REKLAMA

×