Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
roberto

HARDCORE by Waikiki Ben (Kolekcjoner)

Polecane posty

Witam, jak w temacie - próbował już ktoś Waikiki ben od kolekcjonera ?

Jestem ogromnym fanem Mocarza i ciekawi mnie jak działa Waikiki - jutro pewnie będzie u mnie więc dam znać :)

Edytowano przez ayahuasca
Usuwam poniższe posty aż do postu pablomoore, żeby trochę oczyścić ten temat. Najpierw recenzja, potem komentarze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nazwa: HARDCORE by Waikiki Ben post-2544-0-46592000-1342939847_thumb.jp

Od: Kolekcjoner.

Wygląd: Bardzo drobno zmielony susz, jasno-zielony (przypomina mi Taja orange :) )

Ilość: Susz jest dość ciężki, a więc objętościowo nie wygląda na dużo ( 1g )

Dawkowanie zalecane:

Dla zaawansowanych jedno szkło (choć nawet tyle, dla niektórych może się okazać za dużo) . Natomiast nowicjuszom i początkującym nie polecam tego kadzidła w żadnej dawce, to jest naprawde hardcore :)

Czas działania: Około 1h-1,5h (tutaj wartość może ulec zmianie)

Efekt działania: Wchodzi szybko, bardzo mocno i nagle. Faza po jednym szkle jest naprawde dobra. Napewno są tam jakieś "amki" i inne "mamki" . Napewno euforia jest na bardzo wysokim poziomie, a również psychodela się załącza, i to naprawdę mocna. Dawno nie paliłem takiej mieszanki.

Zjazd:

Na drugi dzień, po wieczornym kopceniu wyczułem dziwne zmęczenie, ale nie takie typowe jak po jaraniu.

Opis:

Nabite szkło, Waikiki Ben i odrobina tytoniu. Wchodzi bardzo szybko i nagle. Faza szybko nabiera efektów. Euforia jest na bardzo dobrym poziomie. Psychodela się włącza dość mocno. Nie tego oczekiwałem akurat w tym momencie, bo chciałem jedynie mocnego cieżkiego upalenia, bez tak mocnej psychodeli. Tutaj również zostawiam sobie "miejsce" na dopisanie czegoś, czego nie zauważyłem wtedy a być może "zobaczę" i poczuję teraz.

Uwagi:

Napewno trzeba uważać z tą mieszanką. Nie jest to typowa mieszanka, którą można się upalić. Tam coś musi być jeszcze. Upierdolić się to bardziej odpowiednie słowo :E

Wady i zalety:

PLUSY :

- Bardzo mocna mieszanka.

- Ekonomiczna.

- Całkiem fajny smak, szczególnie dla fanów Taja Orange :)

- Psychodela.

- Długi czas działania.

MINUSY :

- Dla niektórych dużo za mocne.

- Cena mało zachęcająca.

- łatwo się przepalić.

Podsumowanie:

Mieszanka bardzo fajna, nietypowa. Myślę, że słowo Hardcore na opakowaniu dobrze oddaje istote tego kadzidła :)

Inne:

Za chwile kolejne testy tej mieszanki, a więc możliwe że jeszcze tutaj jakiś wpis będzie edytowany :E

NAJWAŻNIEJSZE: To w jaki sposób to działa na mnie wcale nie znaczy ,ze podziała tak samo na ciebie.

Dla ciebie może okazać się za mocne!

Pamiętaj o tym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nazwa: HARDCORE by Waikiki Ben (zakupione w zestawie)

Od: Kolekcjoner.

Wygląd: Średniej wielkości jeżeli chodzi o drobność, odcień zgniłej jasnej zieleni ( pierwszy buch smakuje jak Taja Orange )

Ilość: zakupiony w zestawie ( 10g ), ale ponieważ mieszanka jest całkiem ciężka nie ujrzymy tam niestety całej sztuki ( jak np. przy zwykłym zielonym [1g=7,8 lufek]) a jest ich na sztuke może z 5.

Dawkowanie zalecane:

Zdecydowanie umiar, gdyż mieszanka działa z delikatnym opóźnieniem. Początkującym odradzam, za to doświadczonym myslę, że dwa soczyste buszki byłyby idealne. Potem, co jakieś pół godzinki, po maluszku.. i tak faze można (sprawdziłam) przetrzymać ponad 24 godziny posiadając 2g ;)

Czas działania: Przy początkujących może być różnie. U doświadczonych jeżeli zakładamy, że przyjeliśmy tylko dwie chmurki to po godzince chodzi się do chill outu z czystego zielonego, który trzyma jeszcze jakieś 1,5h. Polecam tak jak pisałam wyżej, co jakiś czas machnąc jedno.

Efekt działania: Polecam palenie z tytoniem mentholowym. Ogólnie bez dodatków działa może 2-3 minuty od momentu ciągnięcia, więc może być to zmylne dla kogoś kto kosztuje się tym pierwszy raz. Szybko wsiada na głowe, ( psychodela zdecydowane 9/10 ), potem jest bardzo przyjemnie ( euforia też 9/10 ), oraz konkrety chilloucik tak spokojnie 10/10. Czyli ogólnie wszystkie stany zwykłej zajebeczki począwszy od najmocniejszej kończąc na delikatnym chilloucie. Od siebie mogę tylko dorzucić, że seks po tym specyfiku jest dużo przyejmniejszy niz po innych ;>

Zjazd: Totalny chillout, bardzo przyjemnie śpi się po tej mieszaneczce. Mozliwe stany zmęczenia, ale takie typowe jak po spaleniu dużej ilości zielonego.

Opis:

Nazwa Hardcore nie wzięła się z nikąd, więc jeszcze raz to napisze - nie polecam początkującym, lub jeżeli już na prawdę się uprze to tylko w obecności kogoś ze stażem. Jazdy mogą być różne i zależą tylko i wyłącznie od ilości zarzywanych oparów.

Uwagi:

Możliwość przedawkowania zaczyna się w granicach 4-5 buszek NAWET U DOŚWIADCZONYCH możliwe nudności oraz wymioty, niekiedy nawet krwią, dlatego trzeba się pilnować, a jak nie siebie to tych co palą to pierwszy raz.

Wady i zalety:

PLUSY :

- szybki czas działania

- nie trzeba tego dużo palić

- psychodela, ale taka na śmiechawkę

- cena

- smak, zapch nie psują efektu

- wysoka dostepność ze względu na wysoką konsumpcję

- możliwość łączenia tej mieszanki z inną ( np. mocarz )

ale takie kombinowanie polecam, ale nigdy za pierwszym razem.

MINUSY :

- cienka granica między idealnym stanem, a przepaścią przedawkowania,

- zwodzące 2-3 minuty reakcji

- wygląd jednej sztuki ( nie pociesza Nas jak jest mało :< )

- przedawkowanie: wymioty ( niekiedy krwią RÓWNIEŻ U DOŚWIADCZONYCH ), ogólne złe samopoczucie.

Podsumowanie:

Odradzam początkującym ryzykowanie na własny koszt, lepiej zacząć od buszka od znajomego. Dla doświadczonych - świetna, ale jeżeli za bardzo boisz się przekraczać tej granicy. Jeżeli nie - mieszanka jest dla Ciebie.

Inne:

I Najważniesze to to żeby nie panikować podczas trwania bani, gdyż to kompletnie nic nie daje tak jak i próbowanie usunięcia tego z siebie na siłe. Nie dasz rady, nawet po wymiotach czujesz się tak samo. Pamiętaj, że zawsze przyjdzie ten chillout z samej końcówki wtedy kiedy Ty tego chcesz.

NAJWAŻNIEJSZE: To w jaki sposób to działa na mnie wcale nie znaczy ,ze podziała tak samo na ciebie.

Dla ciebie może okazać się za mocne!

Pamiętaj o tym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Motorniczy

W piątek powinna dojść pakula, przypomnijcie mi proszę gdybym zapomniał napisać krótki Trip Raport

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wakaiki jest srogą miesznaka i jak sama nazwa wskazuje nie jest ona dla nowicjuszy "hardcore". Ja bedac wysokim tolerkowcem jedna dzida spalona przeze mnie daje mi mega zadowalajace efekty które utrzymują sie przez okolo 1,5 godziny (dodam ze jak za pierwszym razem paliłem wakaiki z BONGA trzymało mnie 3 godziny ponad ale faza była na granicy bad tripa). Mieszanka ma bardzo fajnie zmielony podkład i zapach coś ala Tajfun Orange , jedym to pasuje drugim nie , mi obecnie bardzo to odpowiada.

Profil działania jest nieco inny bardziej psychodeliczny, upierdalający. Oczy czerwone jak u borsuka. Gastro daje sie we znaki. Mieszanka zdecydowanie nie dla nowicjuszy a i tolerkowcy powinni z lekka uwazać. Moc 8/10 Chill 9/10 Psychodela 8/10 Wpływ fizyczny na organizm : dosyć spory , długo na zejsciu czujemy sie ocięzali mogą wystapić przypadki gdzie bedzie bolała głowa. Ogolnie mieszanka z potencjałem , polecam!

To był tylko sen nic wiecej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Motorniczy

Paliłem wczoraj, zajebisty towar. Byłem wraz z kumplami w lesie, normalnie siadaliśmy na ziemi i jazda, nie było się z czym pierdolić.

Po 2 machach już czujesz, że weszło, ja na początku spaliłem zdaje się 3 machy, fajnie odrealnia, śmiechawa totalna, niezły stan. Nie miałem za mocno.

Potem po jakiejś godzinie zapaliliśmy Mocarza, nastawiałem się na jeszcze mocniejszą bombę, a tu takie typowe AMowe przyjebanie, nie było śmiechu, w sumie więcej takiej poważnej, czasem smutnej rozkminy, aczkolwiek też dobra rzecz, warta uwagi.

Po kolejnej godzinie znów zapaliliśmy Waikiki, spaliłem z 4 machy, nie sądziłem że będę tego żałować.

Psychodela osiągnęła jeden z najwyższych poziomów, jakie w życiu udało mi się osiągnąć. Chwilami chciało się rzygać, nie wiadomo co ze sobą chciało się począć, łeb w dół i czekanie, aż bania minie. Naprawdę potęga, jak ktoś mało palił w życiu, to po tym nie da sobie rady, panika murowana.

Kumple trochę przewrażliwieni na punkcie dopalaczy, boją się, by szmaty złapały nas w ich obecności. Mówię o tym, bowiem gdy byłem na pełnej bani, przejeżdżało chyba jakieś pogotowie, oni się zaraz zerwali, myśleli że to 997, ja za nimi nie wiedząc co jest grane, wszystko jebli za drzewo, całe palenie i lufki, ja rzuciłem gaz (normalnie bym tego nie zrobił, ale po tym...) . Chwilowo jakbym otrzeźwiał, adrenalina jest jednak mocniejsza od Waikiki Bena %-)

Lepiej było mi jakieś 3 minuty, potem znów zaczęła się chora jazda. Co zamknąłem oczy to mi się jakieś ryjówy załączały, muzyka electro w tle, trzęsłem się jak pojebany...

Oceniając Bena:

Smak 9/10 - nic złego w nim nie wyczułem, przyjemny.

Moc: za 1 razem 9/10 - super wkręta , po spaleniu Mocarza 12-13/10 - nprawdę coś przezajebiście mocnego, nie ma żartów

Czas działania : nie pamiętam, ale grubo ponad godzinę

Minusów ta maczanka nie ma, po prostu trzeba umieć palić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie czaje jak mozna byc zarejestrowanym na forum gdzie jest specjalny temat poswiecony tej maczanie i potem pisac, ze bylo za grubo/na granicy bt. Skoro wszyscy pisza, ze jest zajebiscie mocne to sie zaczyna probowac od malego/sredniego bucha, a nie od razu po 2-4... Kurwa nic sie ludzie nie ucza na wlasnych bledach, a potem gadaja, ze za mocne gowno. Wiadomo, ze mocne maczany sa robione na am 2201, ktore jest strasznie latwo przedawkowac, a mimo wszystko i tak widze znajduja sie tacy, ktorzy maja ostroznosc w glebokim powazaniu, a potem narzekaja. Motorniczy dobrze gada - trzeba umiec palic albo wybierac slabsze kanna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Motorniczy

Widać ludzie uczyć się muszą jak ja : na własnych bad tripach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A Ja myślę, że to taki miks różnych mocnych kanna typu MAM i UR144. Nie wykluczone, że też JWH. Palenie ma moc i miażdży większość maczan. Polecam zmieszać z jakimś dobrym podkładem w proporcji 1:1. Nie koniecznie tak aromatycznym jak Damiana, ale marshmallow czy mullein będzie się nadawal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsza mieszanka na dzień dzisiejszy, którą można zobaczyć u kolekcjonera :) Beka w ch*j, śmiechawa przez cały czas, że bania mała ;D

Oczywiście na sam początek sporcik styknie, żeby zobaczyć jak na nas owa maczanka działa ; ) Ja tam za pierwszym razem po sporciku miałem fajnie, naprawdę podoba mi się ta maczanka, ponieważ w odróżnieniu od mocka to nie byłem ani zamulony ani zarzygany. Jak dla mnie 5/5 :) POLECAM, ALE WIADOMO, Z UMIAREM ; ))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio miałem taki sen, że po buchu nie ogarnąłem fazy :) Choć mogę sporo Waikiki jest potęgą, dużo nie pamiętam ale z tego co mi opowiadali koledzy to stałem w miejscu i w pewnym momencie zacząłem uciekać w bok ( nie wiem dlaczego ) wywaliłem się wstałem i byłem jak na speedach nie mogłem ustać. Położyłem się i rozmawiałem mega niewyraźnie z kimś kogo nie było a potem przez 10 min śmiałem się sam do siebie :D Polecam najlepsza mieszanka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nazwa: Hardcore By Waikiki Ben

Producent: Kolekcjoner.nl

Wygląd: Ciemno-Zielony srednio zmielony susz

Ilość: W moim przypadku było to 1g , susz jest ciężki więc nie wygląda na 1g w przeciwienstwie do innych maczanek z tego sklepu (Wygląda na 0.7-0.8)
Zapach: Przyjemny zapach jak by pomarańczy 

 

Opis: Ok:12:00 Piątek rano paczuszka od Kolekcjonera przyszła więc dzwonie do Braciszka i czekam na niego z niecierpliwoscią w chacie :D.

godzina :12:30 Kumpel puka do dzwi. Siadamy nabijam lufke bez dodatku tytoniu , wymiana wzrokow obojga nas to zaczynamy , rozpalam biore buszka i oddaje lufke ( smak 1 bucha zajebisty z nutką pomarańczy ) za to drugi buch konczący degustacje był chujowy w smaku .Faza wchodzi szybko i nagle Psychodela na najwyzszym poziomie.Z sekundy na sekunde Totana pizda zaczelismy sie smiać i gadac na cały głos ( siedzielismy u mnie w domu). po ok 3-4 minutach Faza utrzymuje poziom najwyższy i utrzymuje sie przez ok 40-45 min (tu wartość ma uznanie ).Smiejąc sie do łez podeszlem do okna i mowię do mojego towarzysza ze przypał jak chuj sąsiad obok cos robi na podwórku a my sie smiejemy na cały głos przy otwartych oknach.

Po 3 minutach zapomnieliśmy o tym i tak toczylismy pizde przez ponad pół godziny :D. Dodam jestem sporym tolerkowcem a 2 srednie buchy mnie zamiotły totalnie .Ogołem ta maczanka jest moim zdaniem najepsza pod względem mocy z Kolekcjonera a testowalem juz wszytkie maczanki z tego sklepu.

 

Plusy:

Kosmicznie mocna maczanka

ekonomiczna 

przyjemny zapach

czas działania 

 

Minusy:

ilość suszu - to chyba jedyna wada

 

inne: po wszystkich maczankach z tego sklepu dopada mega zmeczenie na drugi dzien , jednak że w tym wypadku nie dostrzegłem jakiegokolwiek zmęczenia.

Odradzam tą maczanka nowicjuszą , Zdecydowanie dla doswiadczonych graczy.Moim zdaniem najlepsza maczanka z Kolka jesli chodzi o smiechawkowe totalne upierdolenie 

 

NAJWAŻNIEJSZE: To w jaki sposób to działa na mnie wcale nie znaczy ,ze podziała tak samo na ciebie. 
Dla ciebie może okazać się za mocne! 
Pamiętaj o tym!

 

 

 

 

 

 

NAJWAŻNIEJSZE: To w jaki sposób to działa na mnie wcale nie znaczy ,ze podziała tak samo na ciebie. 
Dla ciebie może okazać się za mocne! 
Pamiętaj o tym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja przeczytalem post z pierwszej strony "Dawkowanie zalecane:
Dla zaawansowanych jedno szkło (choć nawet tyle, dla niektórych może się okazać za dużo) . Natomiast nowicjuszom i początkującym nie polecam tego kadzidła w żadnej dawce, to jest naprawde hardcore smile.gif"

No to myślę "Jaram ganje już długi czas więc będzie spoko Dx" Ale dla bezpieczeństwa dałem troszeczkę mieszanki i więcej tytoniu do srebra, pierwsza butla weszła przyjemnie więc rozpaliłem drugą której już nie ściągnąłem... Póki jeszcze kojarzyłem bania była zakur***ta, psychodela, totalne zwalenie z nóg, później nie miałem kompletnie siły... Miałem taką banie że w myślach wszystko ogarniałem ale nawet odezwać się nie mogłem :D Później niestety juz bad trip :/ gdyby nie on to polubiłbym to cacko Dx Tak jak wyżej napisane, nowicjuszom odradzam... To nie to samo co palonko Dx 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie jest to maczanka na wyjscie do ludzi. 

To jest mocny upierdalacz dajacy w chuy psychodeliczna pizde. Polecalbym raczej zamknac sie w domu i w nim zapalic.

 

Przynajmniej ten pierwszy raz kiedy jaracie ta maczane. 

 

Jest na prawde mocna dla ludzi bez tolerki. 

 

Ale zdradze wam do czego ja jej uzywam przewaznie: Do zasypiania na zwale po stimach.

Do tego nadaje sie idealnie xD. Trzeba sie mocno zjarac i szybko do lozka ( chociaz najczesciej nie zdaze i mam pol godziny w kiblu przesiedziane na ogar ). Jak sie nam uda dojsc do lozka to tak 20-30 minut pierwszych raczej nie da sie zasnac, ale potem mamy ze 2-3h snu.  I potem powtarzamy az do wyspania xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam o HARDCORE by Waikiki Ben (Kolekcjoner)powiem tak:Gdy zapaliłem to pierwszy raz od razu zakochałem się w tej bani,rozpier*** w głowie totalny,gdy bania zeszła za jakieś ok.1h zadzwoniłem po dwóch kolegów.Jeden z nich wzią bucha i zwymiotował po chwili wzią jeszcze 2 buchy zaczą się obkręcać i się przewrócił,gdy tak leżał wgl nic nie ogarniał co do niego mówię,po 20-30 min. wstał,ale był na bani i dalej zaczą wymiotować,ale dało się w miarę z nim dogadać.Później jak bania puściła przyszedł drugi kolega i wzią 3-4 buchy posiedział przez 10 sekund wstał,szedł z nami i po chwili się przewrócił jakby stracił władzę w nogach,po czym jakimś cudem szybko wstał i powiedział do mnie"GDZIE MY JESTEŚMY" po czym znowu się przewrócił zaczą wymiotować i machać rękoma i krzyczeć "ZADZWOŃCIE NA KARETKĘ,JA UMIERAM",po chwili czasu uspokoił się,poleżał chwilkę i z czasem doszedł do siebie (Paliliśmy to pierwszy raz).Następnego dnia już paliliśmy więcej i bardzo,bardzo mieliśmy śmiechawkę. POLECAM Z RĘKĄ NA SERCU.

Pozdrawiam: CHEMIQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • REKLAMA

×