Lajtowy

Pentedron, Pentedrone - wątek ogólny

220 postów w tym temacie

Joe ogarnij sie %-)

 

Garnek czym jest skifka? %-)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie mnie pytałeś, mimo to się wypowiem. Skifka - > kiwanie , takie piedolenie się we łbie, sam niejednokrotnie tego doświadczałem na stimsowym kacu, do tego jak zbyt szybko wstałem to miałem uczucie a'la dostaćwryjodMikeTyson :E

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niewinny ciekawe jak tu się ogarnąć:P ja Pentka pokochalem do takiego stopnia że wmawiam sobie ze nie mam z nim problemu a drugi dzień bez niego kończy sie nieskonczonym snem i bólem przy próbach poruszania sie;p dopiero 7rano a paczuszka z kolejka dyszka będzie dopiero kolo 14 wiec musze dać radę zawracając wam dupe tu:p

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niewinny ciekawe jak tu się ogarnąć :P ja Pentka pokochalem do takiego stopnia że wmawiam sobie ze nie mam z nim problemu a drugi dzień bez niego kończy sie nieskonczonym snem i bólem przy próbach poruszania sie;p dopiero 7rano a paczuszka z kolejka dyszka będzie dopiero kolo 14 wiec musze dać radę zawracając wam dupe tu:p

Ja Cie podziwiam Joe ze masz taka wytrwałosc zyc na pencie na dłuzsza mete.Ja od lat lubuje w stymulantach ale nie widzi mi sie jechac w ciągu na jak dla mnie dosc schizogennym srodku dluzej niz pare dni.Bo nie ukrywam ze pente ma spory potencjał rekreacyjny jak i uzalezniajacy ale w moim przypadku skutki uboczne sa duzo bardziej niszczace niz pozytywy ktore moze dac mi ten keton

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po ciągu na petendronie sie spi całe dnie i noce. Jesli Ci to w czymś pomoże załatw sobie depakine chrono 500 złagodzi ona odstawienie ale max 2tab. Do tego po całym dniu jechania pod wieczór cie wyciszy pozwoli zasnąć o ile zechcesz lub złagodzi schizy nie porównuj tu do benzo bo to nie to ale pomaga a pozatym po połknieciu depki przez 4h nie dociągaj.. Ale potem możesz i nawet odrobine nie stracisz na kopie.. :E tak słyszałem :ok:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po ciągu na petendronie sie spi całe dnie i noce. Jesli Ci to w czymś pomoże załatw sobie depakine chrono 500 złagodzi ona odstawienie ale max 2tab. Do tego po całym dniu jechania pod wieczór cie wyciszy pozwoli zasnąć o ile zechcesz lub złagodzi schizy nie porównuj tu do benzo bo to nie to ale pomaga a pozatym po połknieciu depki przez 4h nie dociągaj.. Ale potem możesz i nawet odrobine nie stracisz na kopie.. %-) tak słyszałem :ok:

Pent jest dobry na fazie,pozniej meczarnia psychiczna i wkurzajace doły i schizy.Tak masz racje z tą Depakiną,nie jest najgorsza.Moze byc tez gbl,jak i etizolam dawki 1mg-2mg,lub cos mocniejszego jak kwetapina.Ja stosuje ja w postaci ketrelu lub ketipinoru 100 lub 200mg .Nic mnie tak nie zamuli jak te niewinne srodki na schizofrenie.I nie ma bata zeby nie poszedl do wyra.Probuje choc troche oszczedzic neurony po ich wypraniu przez stimsy..Co do sumplementacji to polecam na zejsciu(i na fazie) wypicie nutridrinka.I oczywiscie pomyslec o 5htp :pfe:

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chodzi o ciągi na pente, to polecam się ogólnie zaopatrzyć w zgrzewkę Nutridrinka lub kupić odżywkę wysokobiałkową. Oba środki dodają sił, choć i oba mogą powodować biegunkę :P

Co do schiz: w moim przypadku było to raczej coś w stylu 'Niech już będzie koniec zmiany. Chcę już do domu, do pente :E '. Na początku sierpnia zrobiłem sobie 'dni pentedronu': przez 3 dni tylko P, jakieś pojedyncze jedzenie czasami, no i praktycznie zero snu. Ah, wspomnienia :niewinny:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Popieram W/W Słowa.. Nie umiesz to nie próbuj tak jak z ruchaniem.. Proste..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałem o tym pisać, ale jakoś nie było okazji. Przed weekendem przyszła mi paczka od r#-l#b.#z. W ruch poszedł ulubiony pentedron.

 

I tutaj było spore zaskoczenie, bo dawki rzędu 25mg klepały naprawdę solidnie, a mimo to ciągle poprawiałem. Na zjeździe pojawiły się schizy i mroczne myśli, ale przypominały bardzo te po apvp.

 

Czy dostałem pente żeniony z apvp :E ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pytanie retoryczne jak sądzę. Pentedron nie działa satysfakcjonującą w tak niskich dawkach więc...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałem o tym pisać, ale jakoś nie było okazji. Przed weekendem przyszła mi paczka od r#-l#b.#z. W ruch poszedł ulubiony pentedron.

 

I tutaj było spore zaskoczenie, bo dawki rzędu 25mg klepały naprawdę solidnie, a mimo to ciągle poprawiałem. Na zjeździe pojawiły się schizy i mroczne myśli, ale przypominały bardzo te po apvp.

 

Czy dostałem pente żeniony z apvp %-) ?

Jezeli chodzi o pentedron i sort ktory aktualnie chodzi to nie jest zeniony z zadna alfą,tylko jest po prostu sam w sobie syfiasty i nie ma nawet porownania z tym co kiedys.Objawia sie on głownie ciezkim zejsciem i schizami w czasie jego trwania.Co do dawkowania tak małego jaki opisałes sie nie wypowiem,bo to zbyt małe dawki jak dla mnie :niewinny:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jezeli chodzi o pentedron i sort ktory aktualnie chodzi to nie jest zeniony z zadna alfą,tylko jest po prostu sam w sobie syfiasty i nie ma nawet porownania z tym co kiedys.Objawia sie on głownie ciezkim zejsciem i schizami w czasie jego trwania.

 

I must disagree. Od szczurów sort jest git i bez wjazdu na psychikę. Testowana taka sama ilość w takim samym okresie czasu (nie mylić z jednocześnie). Poza tym samo apvp też badałem, więc porównanie zejść mam. Niestety, wszystko wskazuje na to, że sort od rx-lxb.px był trefny ;/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Panowie z racji iż moje doświadczenie z Pentkiem jest większe niż u 3/4 osób z forum pozwolę sobie zabrać głos w pewnej sprawie. Zacznę od konkretów, te "schizy" jak to nazywacie po tak niskich dawkach i ogólnie np. po ciągu pseudo 2-3 dniowym to wasze wymysły... Sami sobie urajacie chore sytuacje i później płacz i panika. Mało tego, te wasze schizy zaczynają się wam w głowie przed przyjęciem pierwszej "kreski", robicie to często nieświadomie bo zaczynacie gdybać "będę mieć paranoje czy nie będe". 

 

I nie pindolcie mi tu że jest inaczej i zwalacie na trefny sort bo to bujda. Nie sugeruję tu i nie podważam panującej opinii że po Pentku się świruje. Baaa, mało tego powiem wprost, Pentedron po na prawdę długim ciągu doprowadza do omamów, "schiz" i wszystkiego innego co złe. Nie ma wyjątków i nikt na to nie jest odporny, wiem to bo sam twierdziłem odkąd pamiętam (również wspominałem nie raz to na forum) że takie żeby są niemożliwe, a jednak :) 

 

Czasami są takie chwile że jest się bliskim załamania psychicznego, słyszy się dźwięki, głosy, omamy są większe niż po sporej dawce mxe, gałce muszkatałowej, dmx i innym dziadostwom. 

Z czystym sumieniem ostrzegam i informuje, po Pentku można ześwirować :) Broń Cie panie nie zniechęcam Was do kupna go hehe, tak szczerze powiem Wam że takie sytuacje zaczęły się dopiero po ponad 11 miesiącach jazdy na Pentku. I mowa tu nie o braniu typu raz na tydzień, albo dwa. Wtajemniczenie wiedzą o co chodzi i rozżalać się tu nie będe.

 

Druga sprawa to temat jak silnie uzależnia Pent,

 

Tu akurat również śmiało mogą Wam odpowiedzieć jaka jest prawda, otóż odpowiedź to ............................................ i tak i nie :)

Po tylu miechach z pentkiem jestem w stanie odstawić go ale nie chcę :D a tak serio to po kilkumiesięcznych ciągach bez pomocy nie dacie sobie rady, nie ciągnie was do kreski czy coś tylko poprostu jesteście tak wypłukani z dopaminy że nie macie siły wstać, chodzić, funkcjonować :) tylko spać, spać i spać :)

 

Od siebie powiem Wam że wręcz kocham Pentka i nie zamierzam go opuścić :) Dodaje siły, energii i zawdzięczam mu bardzo wiele, wierzcie czy nie ale uratował mi wręcz życie... Powinien w ogóle być podawany osobom które są w głębokiej depresjii bo cholernie pomaga !!

 

Trzecia sprawa, sporo osób piszę do mnie i pyta gdzie jest najlepszy sort. A to już tylko i wyłącznie wasza kwestia wyboru gdzie zrobicie zakupy. Ja Wam niestety nie mogę powiedzieć gdzie jaki sraki bo przypuśćmy jeden powie że tu i tam jest strasznie mocny a drugi z kolei powie że marne gówno.

 

Ja Wam mogę TYLKO powiedzieć gdzie JA obecnie kupuję Pentka. Szczury, szczury i jeszcze raz szczury. Obsługa jakiej jeszcze nie było, jakość bardzo dobra, szybko, dyskretnie.... No i najważniejsze, cena.... Znajdzie mi tańszego vendora pod względem ceny Pentka do jego jakości. Nie ma, i nie będzie :)

 

Hmmm co tu jeszcze dodać, o czymś myślałem i zapomniałem cholera :)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na dodatek pentedrone jest jednak wg mnie znacznie lepszy niż alfa pvp, którą uważam za szatański wynalazek (podobnie zresztą jak ś. p. mdpv).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moonglum mylisz się bo nie jest znacznie lepszy, jest NAJLEPSZY :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co do petendronu to ja rozumiem ze na bani go zachwalaja.. Ale kurde zwały schizy to ma szalone.. A co do tego PVP to jest dopiero pojebany stymulant zjesz wszystko co masz połkniesz nawet strunowke a potem sie zacznie psychoza.. I to konkretna..

Ja to ze stimow co są teraz na rynku wybierając najmniejsze zło to etylophenidate..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nazwa: Pentedron.

 

Od: Szczury.
 

Wygląd: Kryształ o lekko białym zabarwieniu, bardzo kruchy.
 

Ilość: 1g

Dawkowanie zalecane: Początkujący przy 20 mg powinni być zadowoleni, a później zwiększać, a przy większej tolerce to około 50-100mg nie więcej, bo ciężko.

 

Czas działania: Około 1.5 -2 h.
 

Efekt działania:

- speed

- zaburzenia równowagi

- chęć szczerej rozmowy  

- taka lekkość bani jakiej jeszcze nie miałem ;)
 

Zjazd: Jeszcze nie miałem, ale jak coś odczuje to edytuje ;) Czuje jedynie w głowie takie pulsacje i wszystko reszta jest ok. A minęło już 4 godziny od ostatniego podania :D 

Opis: Teraz zacznie się ciekawa historia Oski pt. ,,Noc z pentedronem,, oczywiście jest to tylko sen ;) A więc śniło mi się, że siedząc przy komputerze miałem ogromną ochotę spróbować pente, który kusił mnie wyglądem i mimo, że miałem mieć jeszcze tyg detoxu, rozpocząłem konsumpcję. Na początek po teście uczuleniowym stwierdziłem, że jest średniej mocy więc poleciało około 250 mg oral. Sen rozpocząłem o 23.10 a o 23.40 weszło już bardzo mocno. Było przyjemnie i nic niepokojącego się nie działo, aż nagle o 0.00 stałem się, że tak powiem warzywem. Dokładniej, położyłem się na łóżku, ale nie spać tylko poleżeć i w pewnym momencie zesztywniałem, a jedyny obraz jaki pamiętam to sufit. Czułem się jakby minęło 5 min i miałem cały czas otwarte oczy, spojrzałem na godzinę w telefonie i SZOK, bo była aż 3:00. Chwilę myślałem jak to możliwe, że miałem otwarte oczy i nie odczułem, że aż tak dużo czasu minęło. Ale jak już wróciły mi funkcje życiowe to pierwsza myśl ,,Kurwa, jak to się stało, że stim zamiast pobudzić położył mnie i wprowadził w ten dziwny stan``. Pierwsze o czym pomyślałem to zbyt duża dawka, ale po powrocie strzeliłem jeszcze 200 sniffem.
Wtedy właśnie jak tylko weszło schizy pokazały rogi... Ale i tak nie było to gorsze przeżycie, jak po pierwszej aplikacji. A fakt faktem, że są więc trzeba się ich spodziewać. Teraz jest 4:30 i chwilę temu 100 sniffem. Teraz myślicie ,,I po co jeszcze?,, Chęć dociągnięcia jest tak ogromna, że mimo, że schowałem i byłem na ładnej bani i znalazłem. Ale co jest dobre, że myślisz żeby nie usypać zbyt dużo, a przynajmniej ja teraz uważam na dawki. Minęło 20 min, a mi właśnie powróciła ta lekka bania jakiej po żadnej subst. jeszcze nie doświadczyłem. Godzina 5:30 już mam silne zawirowanie w głowie, ale nie jest ciągłe tylko takimi falami. Godzina 6:08 koniec snu. Lekki szum w głowie, ale typowego zjazdu jeszcze nie odczuwam.

 

Wady i zalety:

 

Zalety:

+ Speed, ale do ogarnięcia
+ Nie siada zbyt mocno na oczy
+ Moc, czyli jest ekonomiczny
+ Czas działania, co mnie zdziwiło, bo około 30 min dłużej niż pente od Blue.

 

Wady:
- Schizy, podczas snu GWARANTOWANE %-)

I nie wiem czy inni również, ale ja miałem taką potrzebę dociągania, że mimo, że schowałem i byłem na ładnej bani to i tak znalazłem %-)

Podsumowanie:
Ten pente na chwilę obecną z tych, które testowałem jest najbardziej ekonomiczny. Moc jest na prawdę duża i np. Gdy teraz porównam tego penta i ten od Blue to nie dużo, ale odczuwalna jest zdecydowanie większa moc. Miałem jeszcze kontakt z pente od kolka, ale to całkiem inna bajka nie warta inwestycji... Akurat w RC, to chyba nie mają nic wartego zainteresowania, co innego w maczanach, ale tutaj opisuje coś całkowicie innego, ale i od innego ventora :D

Inne:
Korzystając z okazji napisze krótko o fake, a więc hash jest bardzo przyjemny w smaku, a nawet mogę powiedzieć, że praktycznie nie odczuwalny. Faza jest fajna i nie jest upierdalająca czyli taka po środku. Zależy kto co lubi, a mi osobiście się podoba działanie :D
Nie jest jakiś zbyt mocno upierdalający, ale i nie jest słaby, ale dla niektórych o większej tolerce może być mało ekonomiczny. Można powiedzieć, że jest średniej mocy, a fazę daje się opanować, co zmniejsza prawdopodobieństwo przypału. Cena w stosunku do mocy/ilości wydaje się całkiem dobra, biorąc pod uwagę aktualną promocję. Czas działania to 20-40 min, a potem pozostaje zejście chyba, że dopalamy co polecam, bo nie upierdala tylko wracasz do tego snu co przed zejściem.

NAJWAŻNIEJSZE: To w jaki sposób to działa na mnie wcale nie znaczy ,że podziała tak samo na Ciebie.
Dla Ciebie może okazać się za mocne!
Pamiętaj o tym!!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale kurde zwały schizy to ma szalone..

 

Po długim ciągu i to na PRAWDĘ DŁUGIM to owszem zgodzę się że może ujebać się coś w bani i w chwili dopuszczenia do siebie zły i dzikich myśli masz omamy, zwidy, słyszysz głosy wszystkich, a najlepsze jest to że myślisz że Cie podsłuchują lub śledzą :) Ale nie ma tego złego trwa to kilka minut, trzeba usiąść, uspokoić się, wziąć kilka głębokich wdechów no i posypać ładną ścieżkę i wszystko mija :)

 

Jeśli po jednorazowym spożyciu to jeszcze raz powtórzę, JAK KURWA???? TO NIEMOŻLIWE i tylko wasze zjebane banie sobie urojają takie loty !

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Stary uwierz mi że nie ważne jak mocno jesteś przyzwyczajony, odporny i nastawiony do niewkręcania sobie podobnych lotów to przychodzi taki moment z nienacka nad którym nie dasz rady zapanować w odpowiedniej chwili  %-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Joe do tego dodam ze niech trafi hujowy sort mocno "brudny" to są wieksze jazdy niż po PVP bo wkońcu nadejdzie taka myśl że a może to prawda! :E Oni tam są.. oni to wiedzą.. Oni patrzą knują i podglądają.. :lol: hahaha :E i zaraz nastąpi atak :P

te schizy jak mijają to można sie uśmiać.. Mam znajomego co po tantum rosa lubi ogladac filmy o demonach bo gada ze petendron jest za słaby :E

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dostałem jakiś czas temu pentedron od Słowaka. Co o nim powiedzieć, hmm...

 

Zasadniczo szału nie ma. Jest speed, ale nic poza nim. Nie doświadczyłem zbytnio chęci na gadkę z kimś, takiej empatii brakowało.

 

Ktoś powie: "no ok, ale nie tego oczekuje się od penta." . Fakt, może nie. Ja jednak od wszystkiego co walę w odkurzacz (poza rzeczami typu MXE itd.) oczekuję tego stanu, który nakręca, tego czegoś, tej "chemii" w chemii :E . Tutaj tego nie doświadczyłem, ew. przy pierwszej kresce bardzo krótko i niewiele.

 

Choć myśli były klarowne, dopiero gdy kreska w odkurzaczu daje pierwsze znaki początku końca pozytywnego działania i zaczyna się to nieprzyjemne coś nazywane zwałą, robi się nieciekawie. Kręcisz się w kółko, stoisz jak taki chuj na weselu, gapisz się w kółko na coś, i tak znów, znów... Nie idzie się odnaleźć, ciężko na czymkolwiek skupić.

 

Kryształ jak u Szczura.

 

Zarówno pojedyńczy jak i szczur mają lepszego penta. Szczura miałem dużo częściej, polubiłem bardzo tą substancję dzięki niemu. Jeden z moich faworytów, idealny do miksów z euforykiem. Polecam z trójką.

 

Dawkuję około 150 mg kreskę. Zawsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jedyna sub. od Słowacji, która działała oprócz kanna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja się zgadzam z motorniczym. Fakt, ten pente słowaków teoretycznie jest mocny, ale wpierdala się ostro na ciało, ale na umysł już nie. Łapki latają, wszystko drga, ale w środku jakaś taka pustka. Uważam, że szczurowy jest o wiele lepszy, przy większej dawce aż czuć w potylicy.

 

IMHO różnice między tymi pente są bardzo subtelne i trudno zauważalne dla przeciętnego wymiatacza stimów. Po prostu trzeba przerobić temat, żeby to poczuć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z ciśnieniem...powiem tak. Każdy środek, który powoduje gwałtowną stymulację i tachykardię powoduje krótkoterminowo podbicie ciśnienia. Jak serce zaczyna napierdalać przy tętnie 130 i więcej pompuje tyle krwii że ciśnienie nie ma prawa nie podskoczyć. Jeżeli chcesz po stimach zredukować gwałtownie rosnące ciśnienie rozdziel dawki na 2 części i weź je w krótkim odstępie czasu. Jeżeli walisz 100mg pente co półtorej godziny to przerzuć się na 50mg co 45 minut.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach