Jump to content

Ch*mi*a*pl*n*t.n*t


Pigulak7
 Share

Recommended Posts

  • 4 months later...

Pierwsza wizyta w krainie LSD od Planety


    Jesteśmy w lesie. Koło mnie A i S. Pali się ognisko. Z głośnika dociera do nas Hallucinogen – LSD. Siedze pod kocem.
Ja i Sasza wzieliśmy po połówce kwasa.Ciekawa synchroniczność z nazwą utworu. Nagrałem na pendrive klasyczny psytrance.
Teraz jest pierwszy album Hallucinogena "Twisted". A nie wziął bo jest naszym opiekunem. Będzie się nami opiekował i dokładał do ognia.
Wcześniej nigdy nie brałem LSD. Czekam teraz aż się załaduje.Do tej pory mocno się interesowałem LSD.Ciesze się że wkońcu będzie mi dane spróbować.
Ciesze się że nie jestem sam. Moją intencją jest uzdrowienie.Dookoła porozwieszałem glowsticki na drzewach. Zwycięstwo Światła ! Ciekawe jak ta muzyka
 brzmi w tym stanie. Specjalnie nie jadłem pare godzin przed zażyciem. Ciesze sięz tego względu że mam tą okazję żeby doświadczyć czegoś unikalnego.
Poznać lepiej siebie i moich współtowarzyszy.(W tym miejscu narysowałem pentakl.)

    Tyle jeśli chodzi o raport podczas ładowania. Reszta dopisana została rano po przespaniu około dwóch godzin.

    Wzrost. Nie chodzi o to żeby się uzdrowić tylko o to żeby zrozumieć że jest się zdrowym. Poczuć to całym sobą.
W nas jest ten spokój i to szczęście. To wewnętrzne dziecko z którym mam okazję spotkać się i utulić. Gdy leżałem sobie z S. Na Ziemi,
patrząć się w ogień, mówiłem że do pełni szczęścia nie trzeba mi nic więcej. Bo to szczęście to spokój zaklęty w tu i teraz. Każdy moment 
ma w sobie ten subtelny czar, a my otrzymaliśmy do tego dostęp. Do energi Gai, Kosmosu, całości której jesteśmy częścią.  Skąpani w wiecznym tu i teraz.
Raz pływając głęboko w kosmosie,raz w Gai.Pierwiastek męski i żeński, które razem są dopełniają. Gdy przytuliłem się do S, poczułem tą miłość od Gai.
Jesteśmy całością. Jesteśmy. Teraz, teraz, teraz. Jest to potężna lekcja. uczuć, emocji, energi, pozytywizmu i szczęścia. Nigdy o tym nie zapomnę.
Jestem spontaniczny. Czuję to wszystko co zostało mi ukazane. Skąpałem się w nieskończonym blasku życia. Zaczerpnąłem z jego studni, a ta woda
 odnowiła mnie i uzdrowiła. Tyle wiedzy. Tyle emocji i uczuć. Mamy kluczyk do naszego wnętrza.Warto więc skorzystać z okazji i uporządkować je,i 
czuję że ta praca jest najciekawszym co mnie spotkało w życiu. Ta idealna chwila poprostu jest, ona trwa, i dzięki uważności w tu i teraz można wrócić
 do kontemplacji tego stanu. Jesteśmy częścią jedności, jednego fraktala, i podróżujemy z jednej jego części do innej. W zależności od tego w której jego 
części aktualnie sobie jesteśmy to nasze sąsiedztwo staje nam się szczególnie bliskie, aczkolwiek mamy połączenie z każdą częścią tego fraktala.
Nawet z najodleglejszą którą niektórzy nazywają Źródłem. Teraz już wiem dlaczego ta substancja została zakazana. Otóż dzięki niej ludzie wznoszą się 
wysoko ponad doczesność. Ciało, konceptualny umysł, doświadczając ogromu piękna każdej chwili – a to burzy plany kotroli ciemnych.Ale już niedługo,
jeszcze druga połowa głowy i Ziemia będzie wreszcie wolna.A oni sami powrócą do jedni.Do swojej części tego fraktala gdzie ich miejsce było przed 
zaistnieniem tej pierwotnej anomali o któej pisał Cobra.
    Gdzieś tam wysoko Gaia i Sofia.Są jednią. My w ich majestacie skąpani utulamy się u ich stóp – jako ich dzieci.Jak u stóp S.w nocy.
Ta substancja ma ogromny potencjał uzdrawiania. Zasila energiami tak pięknymi i czystymi. Cały czas mamy to w sobie. Wystarczy zapamiętać drogę,
bo szlak jest już przetarty.Za kompasem serca,emocji,i empati. To poprostu JEST ! I to naszą drogą jest zrozumieć że to JEST na wyciągnięcie ręki.
Wspólnota,którą odczułem z moim sąsiedztwem fraktala jest pełna.W tej chwili jest to A. i S.Siedzę sobie w lesie. Obok pozostałości po ognisku.
Namiot w któym śpią.Nasze przedmioty.Śpiewają ptaki.Świeci słońce. Po nocy przełomów energetycznych czas teraz jest na spokojne przetwarzanie tego.
Bo tak wiele się działo.Pomagaliśmy sobie nawzajem z S. energetycznie.Tyle energi miłości,tyle ciepła.Czułem to w niej gdy się do niej przytulałem.
Kobiety mają w sobie archetyp Bogini.Zarówno Sofi jak i Gai.Ja wtedy czułem że przytulając się do niej przytulałem się do Bogini w niej.Otoczeni lasem.
Przeżywając ekstazę,trwającą całą noc – poza czasem.Otuleni przez las. Przytuleni do drzew. Tak bardzo szczęśliwi ze wszystkiego dookoła.Tak bliscy mi 
się stali.Ona i on.Jednia.Całośc w synchronizacji.W połączeniu.W zrozumieniu – poza słowami. Takie to jest wzruszające.Piękne.Zachwyt nad zachwyty.
Klęczę w obliczu ogromu i splendoru tej miłości.Z szacunku dla pierwotności tego lasu – i całości stworzenia. Czuję się nowonarodzony.Taki świeży.
O tyle mądrzejszy i uzdrowiony.A zresztą to jest moja intencja, i rzeczywiście czuję się uzdrowiony i odnowiony. Taki dziecięcy i czysty.Wszystko jest 
takie rewelacyjnie nowe,świeże.Znaczeniowe,przepełnione znaczeniem.Każda najmniejsza drobinka materi. Ależ to jest duchowe uniesienie. Tak bardzo wysoko 
... Teraz to pokontempluję i tego podoświadczam.Bo życie to kontemplacja.W ciszy i skupieniu.W swoim centrum.

                  

Ogólnie to doświadczenie na wielki plus. Ta substancja zasłużyła imo na swoją legendę. Otwarcie energetyczne jest wielkie.
Las sprawdził się na otoczenie.Rzecz działa się w nocy w towarzystwie  dwójki moich znajomych. Teraz ciekaw jestem jak jest w dzień.
Muzykę wyłączyłem jak skończyło się ładowanie – bo uznałem że mnie rozprasza. Widziałem "przesuwającą się gwiazdę" ale uznałem wtedy że to satelita
 (z perspektywy czasu uznałem że to statek świetlny).Razem z S. mieliśmy też wyostrzony słuch, ponieważ osoby które były gdzieś daleko w lesie
 słyszeliśmy jakby były bliżej niż były w rzeczywistości. W nocy raz z tripa wyrwał mnie dźwięk łamanej gałązki,i więcej ich, dlatego uznałem że kręci się
 wokół nas jakiś zwierz. Powiedziałem wtedy S. Że nie ma się czego bać bo skoro to zwierzę, to znaczy że Gaia wysłała pozytywne duszki lasu na powitanie
 nas. Doświadczenie trwało całą noc aż do rana. Rano opowiedzieliśmy sobie nasze wrażenia i położyliśmy się spać. Mi wystarczyło około dwóch godzin snu.
Jej więcej. Nie znałem się z nią wcześniej. Z A. Niedługo ale poznaliśmy się wcześniej. Następny dzień spędziłem wśród zbiorowiska ludzi – niektórzy z 
nich są mi znani. Potrzebowałem wyciszenia i maksymalnego odcięcia od bodźców. Gdy S. Wchodziła do namiotu powiedziała "chwila trwa" i nie potrzebowałem 
już rzadnej lepszej puenty. Nawiązałem z nią wtedy głęboką wspólnotę energetyczną chociaż poznaliśmy się w dniu tripa. Teraz planuję pracować z 
tą substancją co miesiąc – np podczas Pełni czy innych świąt Słowiańsko-Pogańsko-Druidystycznych. Czuję iż jest to początek wielkiej przygody.
Ocean wiedzy czeka na poznanie.Już nie mogę się doczekać następnego razu. Tym razem pragnę zrobić to na Świętej Górze Słowian – Ślęży.
Sporo ciekawej energi pewnie tam jest skoro kiedyś było tam miejsce kultu solarnego. Czyli jest to miejsce mocy naszych praprzodków.
Nasze dziedzictwo i nasza moc. Nasza tożsamość. Nasza praca nad sobą, nad naszymi wnętrzami.Ahoj drogi czytelniku ! Przygoda trwa. :)

Link to comment
Share on other sites

...dokańczam

3-hydroxy-phenazepam

metabolit ruskiego phenazepamu. poza tym, że ma mniejsze własciwosci miorelaksacyjne, to w zasadzie to samo. ja sobie polewać potrafiłem po 20-30mg, ale nooby niech startują nawet od jednego.

skurwol nie chciał się rozpuścić w 40%. taki jakiś syf mi sie zrobił na dnie, no niczym go nie mogłem rozbić, łaźnia, mieszanie trzepanie skakanie bieganie i fikołki. i pozostał tak do końca. na 99 % to jakieś nieklepiące polimery albo nieprzereagowane gówno, ale tyle tego, co nic w porównaniu do całości. chwilę temu odkryłem butelkę z ok ~10mg roztworu i caaaałe ścianki takim rozmoczonym tym "cukrem" berbeluchem upieprzone, no nic, do szklany, do japy, przepłuczka butelki 2x i do szklany, do mordy, i przepłuczka szklany i do mordy. jak w wojsku jakimś jebniętym

działanie - nie wchodzi szybko, to nie jest puł xana na atak paniki. to sie zarzuca długo "przed akcjom". ten phenaz, on nawet nie wchodzi. niekiedy to on sie wtacza po prostu, z gracją czołgu wjeżdżającego przez ściane prywatnego mieszkania gdzieś tam w donbasie. do godziny nawet typom wchodził, po godzinie od wrzuty coś mówili że "ooo staryyy coś mnie ten". no i wiadomo - wszystko cię pierdoli, wszystko jest legancko, 5 policjantów zabijasz jednym rzutem nożem Kenji Knife j(ak ich ustawisz w jednej linii) itd. xD wiadomo heroizm po benz, no ciężko takiego sprowadzić na ziemie jak ktoś jest pewien wszystkiego tak bardzo że on jest kurwa przekonany że ma wpływ na wyniki totolotka.

ujebanie (słabsze, ale jednak) potrafiłem czuc budzac sie o 11:30, gdzie phena waliłem gdzieś nie wiem, w południe wczorajszego dnia. alkohol bardzo podbija wiec ostrożnie bo to już samo w sobie zrywa taśme nieubłaganie. myślę ze na te chwile (patrząc na to co jest do kupienia) to nie jest nawet taka zła alternatywa dla krzyży.

mimo tego, bardzo mi sie podobała ta mega pewność siebie, jakieś takie ogólne rozluźnienie i otwartość. większa chyba nawet po diklazepamie, ale dawek nie porównam ile vs ile czego , no bo po benzo... :E  ale dicla vs 3-ho-phenaz - wybrałbym phenazepam.

nadaje się do ludzi, do wyjscia? jak najbardziej! ale nie bierz całego roztworu ze sobą. zarzuć tyle ile potrzebujesz i reszte zostawiasz w sejfie, bo inaczej bedzie cyrk jednoosobowy czy coś.

 

ogólnie o DMXE dopiszę że jest zajebiste, naprawde zajebiste. jeszcze drugi raz testowałem odkurzane w szałasie w lesie z ziomem, przy ogniu, wokol ciemno a my jeszcze jakieś wódki chuje muje :E no niezła akcja.  pozycja warta wypróbowania nawet solo.

naprawde sie po tym robi cieplutko, i to nie było od wódy że cieplutko, niby odklejka ale coś człowiekowi sie chce robić - to zaczęliśmy upgradeować szałas. nie wiem jak to sie ma do MXPR czy MXiPR, ale imo to jest dobre dyso na poziomie DCK (że generalnie lubianego).

 

propsuje ten sklep tu sie nie pierdolą, i te ceny nie są aż takie potworne w porównaniu do innych zagranicznych vendorów mających w zasadzie to samo. szybko i solidnie.

 

Edited by bluszcz_
xx
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...