Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!


TheQ

Wpływ b-k na psychikę.

Recommended Posts

TEKST POCHODZI Z PORTALU HYPERREAL

 

Gwoli wstępu.
Beta-ketony stały się bardzo popularnymi substancjami (coś nowego/media/dostępność/opowieści), doszliśmy do momentu kiedy ludzie zaczęli się sami wzajemnie nakręcać. Coraz więcej ludzi bierze 'coś' nie znając działania, ani dokładnego składu. Jednak i krótkotrwałe, i długotrwałe zażywanie takich substancji prowadzi do poważnych zmian w psychice (szczególnie ludzi mniej doświadczonych). Nie opisze wpływu chemicznego na ludzki organizm, ponieważ nie chciałbym wprowadzić nikogo w błąd, ani nie mam wystarczającej wiedzy oraz źródeł, skupiam się na wpływie psychicznym...

1. Ciśnienie
Efekty po b-k są krótkotrwałe, za to bardzo intensywne na samym początku, później efekt zaczyna spadać i zaczyna się zjazd. Wywołuje to straszne ciśnienie na kolejne przeżycie tego samego efektu, z czasem przestaje się zauważać problem, bo ciśnienie jest coraz większe. W pewnym momencie życie na trzeźwo staje się bardzo trudne i jak nie ma się dostępu do danego środka zaczyna się brać wszystko co popadnie. Czasem zrobione 'zapasy' na kilka dni kończą się jednej nocy <nie mogę się oprzeć, żeby spróbować>. Przez ciśnienie bardzo łatwo znaleźć się w ciągu i nawet tego nie zauważyć.

2. Tolerancja
Tolerancja w przypadku tych używek wzrasta bardzo szybko. Zaczyna się 'dorzucanie', które i tak nie da tego samego efektu. W konsekwencji tego [+ ciśnienie], zaczyna się brać coraz większe dawki zamiast odstawić branie na pewien czas (miesiąc nie jest tak dużo jak wam się wydaje). Często przechodzi się przez to do mocniejszych używek, których wiele osób by wcześniej nie brało (działanie przeciwko sobie).


3. Znajomi
Na początku zażywania jest pięknie, każdy chce się z każdym dzielić, powstają tzw. 'wspólnoty' [ktoś fajnie określił to mianem 'współczesnych hippisów'], ludzie którzy odnajdują się w tych substancjach spotykają się coraz częściej i świetnie się dogadują. Potem dochodzi do spin. Każdy zaczyna obcinać coraz więcej, ludzie przestają się robić interesowni, naciągać wszystkich dookoła, okradać za plecami i stają się fałszywi wobec siebie. W pewnym momencie taka osoba zdaje sobie sprawię, że straciła kontakt ze znajomymi, którzy nie biorą.

4. Agresor
Człowieka na zjeździe bardzo łatwo wkurwić, czasem wkurwiają się o byle pierdoły. Taki efekt często utrzymuje się przez dłuższy czas po odstawieniu. Często agresja jest kierowana do osób niepraktykujących chemii rekreacyjnej. Wszystko nagle zaczyna stawać się problemem.

Scenka/ Grupa znajomych przed rozpoczęciem zabawy-To ile mam zrobić kresek-Zrób 4...-A nie, jednak w sumie 5-To ile mam kurwa zrobić, japierdole zdecydujcie się-Weź się kurwa człowieku opanuj(...) <można się domyśleć jaka kłótnia wynika>Koniec scenki

5. Zanik Emocji.
Najgorsza z cech. Wielu ludzi staje się po prostu pustymi. Nie potrafią się cieszyć z niczego bez używek, pójście gdziekolwiek bez kreski w kiblu wydaje się być niemożliwe, a efekt jest i tak krótkotrwały...
Scenka/zajebista sytuacja, grzeje słońce, blanty w ręce, browarek, muzyka, kwintesencja weekendowego wyjazdu/-Wiesz czego mi brakuje?-Czeeego?-MefedronuKoniec Scenki...

6. Psychozy
Psychozy są chyba najbardziej długotrwałym i najczęstszym efektem ubocznym, nasilają się zwykle przy odstawieniu. Występuje nawet u ludzi, którzy nie brali jakoś na potęgę i ciągnie się długi czas po odstawieniu. Cały czas wydaje Ci się, że ktoś chce Cię oszukać, niewinne spojrzenia stają się podejrzliwe, zaczyna się snuć teorie, które wydają się być bezsensowne, ale i tak w nie wierzysz. Do tego jeszcze bardzo znane "They Know..."
Scenka/ X wraca po imprezie do domu, cały czas ma wrażenie, że ktoś go obserwuje/ Po powrocie do domu sprawdza czy za lustrem nie ma kamery/ Ogląda wszystkie miejsca w pokoju dokładnie czy nigdzie nie ma podsłuchów i nikt go nie obserwuje/ Za łóżkiem znajduje kabel~"Więc to jednak kurwa prawda"/ Wkurwiony wyrywa kabel/ To była tylko lampka nocnaKoniec Scenki

7. Omamy
Omamy najczęściej występują słuchowe. Zaczyna się słyszeć w pustym domu swoich znajomych, muzykę, rozmowy sąsiadów, płacz dziecka, wszystko co jest zdolna wygenerować Twoja psychika, a może wiele... Bezsenność, jaką powodują betaketony wpływa niekorzystnie na ten efekt, bo podczas ciszy zaczynają się coraz większe urojenia. Omamy prawie zawsze łączą się z psychozą. Są długotrwałym efektem, który nasila się po odstawieniu.
Scenka/ X odstawił używki, mija już 4 dzień/ Kładzie się spać i jak zwykle ma problemy ze snem na trzeźwo/ Zaczyna słyszeć rozmowę rodziców z salonu-To co teraz zrobimy?-Pójdę tam i Go obudzę, musimy o tym z nim porozmawiać...<zaczynają czytać posty X z [h] i je komentować>/ X nie wytrzymuje psychicznie i idzie do rodziców./ Salon jest pusty/ Sypialnia rodziców też jest pusta/ X przypomina sobie, że rodziców od kilku dni nie ma w domuKoniec Scenki

8. Sny
Kolejny efekt uboczny ciągnący się bardzo długo po odstawieniu. Sny zaczynają być psychodeliczne, męczące, dziwne i bardzo realne. Często wpływają bardzo negatywnie na psychikę i bardzo nakręcają umysł. Zdarza się zasypiać z przemęczenia w środku dnia i rzeczywistość zmienia się w sen. 'Ryje Banie'. Nie polecam doszukiwać się w nich przesłania albo sensu...




Dziękuję za uwagę, proszę mieć to na względzie zanim sięgniecie po jakąś substancję będącą beta-ketonem.
Mogłem zapomnieć o paru efektach ubocznych, ale będę starać się uzupełniać to wszystko w miarę regularnie.
Nie wszystkie efekty występują zawsze, najczęściej dotykają ludzi bez doświadczenia z używkami.

Know Your Body Know Your Mind Know Your Substance Know Your Source

Używajcie rozsądnie Edited by A.K.
informacja o źródle tekstu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, niebezpieczna jest większość substancji, o których tutaj dyskutujemy. W mojej okolicy ciężko jest o XTC, więc czasami posiłkuję się takimi wynalazkami i nigdy nie miałem żadnych niepokojących objawów, a trwa to już jakieś 3 lata. Łączę je z alkoholem w dużych ilościach i ma to skutek dwojaki. Po pierwsze - łatwiej mi później zasnąć, dwie minuty i śpię jak miesięczny bobas. Po drugie, alkohol w moim przypadku w ogóle nie spłyca fazy b-k, tak jak nieraz w przypadku dropsów bywa. Nigdy też nie zaznałem żadnego zjazdu na ketonach. Wysypiam się pięknie i nieraz po wstaniu czuć wciąż w mózgu tą moc. W tym momencie muszę wspomnieć o okolicznościach tych przygód. A więc łykam zawsze tylko jedną pillę, niezależnie od działania - czy mocne, czy trochę słabsze - nie dorzucam. Biorę raz na 3-4 miesiące, więc o tolerancji nie ma mowy, zawsze działają max. Agresja jest mi także obca. No i kwestia mixu - nie pijam wódy ani nic mocniejszego do ketonów, zawsze tylko piwka - 8-10 na noc schodzi. Przy takiej zabawie nie odczuwam chęci sięgnięcia w następnym dniu po kolejną dawkę. W takich warunkach i przy takiej częstotliwości zażywania można być dość spokojnym o skutki uboczne, ale wiadomo - każdy organizm jest inny i gwarancji nigdy nie ma, ja opisałem tylko swoje doświadczenia. Silna wola gra też tutaj ważną rolę. Nie zanotowałem także skutków ubocznych w stylu pogorszenia pamięci krótkotrwałej czy spadku prędkości kojarzenia faktów.

To, co tutaj opisałeś, bardziej pasowałoby mi do mefedronu niż do ketonów, ale nie umniejszam Twoich racji, mogą to być nieco podobne efekty. Bazujesz na własnych przeżyciach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat mógłby się odnosić także do innych RC. Bliska mi osoba miała straszne problemy psychiczne przez maczanki. Praktycznie z dnia na dzień pojawiły się niewyobrażalne wręcz psychozy: śledzenie, podsłuchy, hakerzy, czatowanie pod domem itp. Każdy gest czy słowo osoba ta odbierała jako podstęp i próbę wystawienia jej rzekomym oprawcom. Potrzeba było trochę szczęścia i czasu zanim takie akcje się skończyły. Za to pojawiły się głosy znajomych i te minęły dopiero po jakiś 3 miechach.

Nie obwiniam jednak o to dopalaczy, bo moim zdaniem winna jest tylko i wyłącznie ta osoba. Przesadzała i takie były tego skutki. Ja nadal lubię sobie zapalić jakiegoś jwh, choć przyznam, że robię to znacznie rzadziej niż kiedyś. Po drugach wali sie w głowie i to jest fakt niezaprzeczalny, oczywiście nie każdy będzie miał takie poryte jazdy, bo to zależy od wielu czynników, ale jakieś skutki uboczne pojawia się zawsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opisane psychozy i stany lękowe są dla mnie kapitalnie opisane - krótko, a wszystko wiadomo. Nawet podczas trzydniowego maratonu z Ivorym miałem bardzo mocne wkręty i bt. Bałem się słuchać muzyki w słuchawkach na fazie (sic!) bo wkręcało mi się (i to jak cholera, nie mogłem opanować myśli), że zaraz ktoś wejdzie do pokoju, że ktoś przez okno zagląda itd. A potem, ostatniego dnia nawet "głosy" się pojawiły, choć bardziej określenie "podejrzane dźwięki" tu pasuje (otwierane drzwi, stąpanie itd.). A po Speedwayu... no, to był kosmos - typowa psychoza na zjeździe... ale cóż - ryzyko wpisane w działanie stymulantów i bk ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No przeczytałem to i dosyć dobrze opisane...

AK , znam takie schizy że ktoś zaraz może wejść do pokoju.... tyle ze u mnie naprawde moze ktos wejsc :)

Dobrze jest mieć świadomość konsekwencji ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No przeczytałem to i dosyć dobrze opisane...

AK , znam takie schizy że ktoś zaraz może wejść do pokoju.... tyle ze u mnie naprawde moze ktos wejsc :)

Dobrze jest mieć świadomość konsekwencji ...

MDPV? :D ja sie wczoraj rozpedzilem i poszlo 350mg...ostrzegam taka dawka zrobi z mozgu sito!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto dodać że większość efektów występuje podczas zjazdu albo jak ktoś wpieprza b-k jak cukierki, wtedy nie dość że nie działa tak jak ma działać to skutki uboczne x10. Od jednej imprezy nikomu się kisiel z dyńki nie zrobi o ile nie był na coś chory przed imprezą (ukryta choroba / predyspozycje genetyczne).

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy niektórych środkach to wystarczy jedna impreza do występowywanie któregokolwiek z podpunktów, ale nie zawsze ludziki są świadome w co się pakują.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest julka

trochę tu na błocę bo nie wiem ile i jak długo trzeba wcinać bketony żeby mieć wyżej opisane skutki uboczne.

ogólnie jeśli patrząc na żaby :D to :

1. tak, racja można siebie tak ukierunkować że chcesz więcej i więcej ale wyjście nie stanowi problemu o ile ma się własne jezioro a nie siedzi się w domciu ma się kupę kasy i wszystko w dupie ;) odpowiedzialność - to taka smycz - za daleko nie pójdziesz :D

2 .tolerancja - tak, zgadzam się rośnie bardzo szybko, ale - miałam przypadek że każde zapodanie działało tak jak powinno,

3. nie, myślę że tu kwestia leży w tym kim jesteśmy, ja nigdy nie byłam sknerą ani nie dzieliłam ludzi na tych fajnych - po i tych nie fajnych bez. ja wcinam używki by poruszyć swój pępek świata, niech znajomi będą kim są wystarczy że żaba szaleje a to i tak ciężko czasami ogarnąć :D

4. agresja? że jak? nieeee żaba jest grzeczna :)

5. zanik emocji.... i tu właśnie ostrzegam wszystkich odstawiających bk po dość długich ciągach, zaopatrzcie się w persen forte - gwałtowne załamanie nerwowe murowane, ja przyliczyłam je w pracy w tak zwanych godzinach szczytu hehehe nigdy więcej. załamka była na tyle specyficzna że po 15 min bardziej to mój organizm płakał nad swym stanem niż ja w myślach ale nie dało się nic zrobić - masakra

6. psychozy??? nie, żaba nie miała żadnych i odnoszę wrażenie że gospodarz tematu nie wcinał tylko i wyłącznie bk, ale i tu może leżeć zasada że wszystko zależy od tego co nosimy w naszych głowach

7. omamy hm.. u mnie słuchowe, po prostu wydawało mi się że słuch mi sie wyostrzył :D

8. sny hehehehe Tarantino przy tym wymięka :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę opisać niektóre sytuacje, których doświadczyłem po przebadaniu około 5g 3.4-dmmc:

  • W nocy (bez senność) słyszałem różne krótkie i niezrozumiałe głosy w mieszkaniu, dochodzące z korytarza, chociaż nikogo tam nie było. (mogło być to spowodowane tym, że byłem nieźle porobiony towarem)
  • Czasami w autobusie czułem że wszyscy mnie obcinają :/
  • Lekkie podkur*ienie na następny dzień po badaniach (ciśnienie)

Jak coś sobie jeszcze przypomnę to dopiszę.

-----edit

  • Zwiększona aktywność w rozmowie, w szkole itp. Np. nawaliłem się towarem na sprawdzian z którego nic nie umiałem, a zapisałem 4 strony tekstu O.o, zacząłem czasami wyrywać się do pytania profesorów na które nie znałem odpowiedzi, ale coś motałem i zawsze było pozytywnie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A łykanie 2 żabek raz na tydzień, tak weekendowo przez miesiąc powiedzmy + ogólnie żadnego innego ćpania, ewentualnie alkohol i zielone - bardzo źle wpłynie na organizm? mieści się w 'rozsądnym używaniu' czy to już za często? Jestem jeszcze mało doświadczona, więc jeśli pytanie jest głupie albo odpowiedz oczywista to wybaczcie ;) raz jadłam żaby, świetne działanie więc przymierzam się do ponownego zakupu, ale w większej ilości, co by się cenowo bardziej opłacało ;) myślę, że rzadziej niż raz na tydzień nie dam rady i dlatego zastanawiam się czy w ogóle kupować.

edit: W sumie już sobie sama odpowiedziałam, to będzie dla mnie zdecydowanie za często.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żabki strasznie wykończą Cię psychicznie i fizycznie na następny dzień lub dwa, nie będziesz mogła się skupić, wykonać jakiejś prostej pracy, przejście kilometra to będzie ogromny wysiłek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat mógłby się odnosić także do innych RC. Bliska mi osoba miała straszne problemy psychiczne przez maczanki. Praktycznie z dnia na dzień pojawiły się niewyobrażalne wręcz psychozy: śledzenie, podsłuchy, hakerzy, czatowanie pod domem itp. Każdy gest czy słowo osoba ta odbierała jako podstęp i próbę wystawienia jej rzekomym oprawcom. Potrzeba było trochę szczęścia i czasu zanim takie akcje się skończyły. Za to pojawiły się głosy znajomych i te minęły dopiero po jakiś 3 miechach.

Nie obwiniam jednak o to dopalaczy, bo moim zdaniem winna jest tylko i wyłącznie ta osoba. Przesadzała i takie były tego skutki. Ja nadal lubię sobie zapalić jakiegoś jwh, choć przyznam, że robię to znacznie rzadziej niż kiedyś. Po drugach wali sie w głowie i to jest fakt niezaprzeczalny, oczywiście nie każdy będzie miał takie poryte jazdy, bo to zależy od wielu czynników, ale jakieś skutki uboczne pojawia się zawsze.

Ciekawy przykład... z jednej strony nie obwiniasz dopalaczy tylko kolesia co BYĆMOŻE przesadził, a z drugiej zgadzasz sie ze to "Po drugach wali sie w głowie i to jest fakt niezaprzeczalny"

Share this post


Link to post
Share on other sites

bk probowalem 2 razy i nie chce.. ciezko to okreslic ale poprostu budzilem sie jakby co kilkanascie sekund zastanawiajac sie "po co to robie","czemu to powiedziałem","co sie dzieje..." przykre ze w takim stanie normalnie przejechałem poł łodzi autem.. dziwny srodek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sanhedryn ja w swojej opinii nie widzę nic niewłaściwego. Jeżeli rozsądnie korzystamy z narkotyków, to wynosimy z tego doświadczenia wiele przyjemności. Niestety jeżeli ćpanie staje się sensem życia i codziennym rytuałem, bez którego nie można się obejść, to coś w końcu musi się w głowie poprzestawiać. Nie obwiniam narkotyków, tylko ludzi z nich korzystających. Jeżeli ktoś katował swoje receptory i ma przez to problemy natury psychicznej, czy inne, to jest to tylko i wyłącznie jego wina, a nie substancji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie najgorsza była potliwosc po zazyciu i na zjezdzie, szczegolnie mefedron i pochodne, nie dalo rady nic zrobic przez 3 dni od uzycia, poza lezeniem prawie nago pod otwartym oknem

moja dziewczyna nabawila sie pojawiajacych sie okresowo-np przy miesiaczce, po wypiciu alkoholo, przy stresie-omam, lekow, slyszy glosy, ma straszna agresje w stosunku do mnie, slyszy glosy, rozmawia z jezusem itd...

tanczylusmy na mefce cale wakacje 2010, gruby atak miala pazdziernik 2010, skonczyla zabrana przez policje na psychosomatyczny, od tamtej sceny zero brania, pozniej zalamanie nerwowe styczen 2011, ostatnie w zeszly czwartek, jednodniowe, obecnie spi na tabletkach w pokoju obok a ja pisze

znowu slyszala glosy, szukala kamer, gadala z jezusem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak zacząłem gadać do siebie i do telewizora po starym planie b (na szczęście głosów nie słyszałem), który ponoć był na mefie i czymś jeszcze. Potliwość na zjeździe też odnotowałem po czystym mefedronie i także innych stymulantach (amfetamina, to całe hujowe mdpv itp. - nigdy więcej)... Wybaczcie mi "offtopowe" w tym temacie pytanie, czy braliście kokainę w dużych ilościach (chodzi o ciągi kokainowe), jeśli tak powiedzcie jak to jest z tymi psychozami i innymi objawami ubocznymi (może na priv, żeby nie mącić tematu). Mnie zdarzyło się parokrotnie brać tego niewielkie dawki i nic takiego nie odnotowałem po koksie, raczej głównie chęć na następną działkę..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlugie ciagi kokainowe wywoluja paranoje i psychozy. Uczucie bycia obserwowanym, podejrzliwosc, "oni wiedza", uczucie pustki, rzygnebienia i smutku. Brak emocji. Drazliwosc, chroniczne zmeczenie i nerwowosc. Intensywnosc i czestosc wystepowania to sprawy indywidualne.

PS. podobno przy dlugim ciagu i przyjmowaniu duzych dawek moze wystapic tak jak w przypadku przyjecia za duzej dawki metamfetaminy halucynoza pasozytnicza. Osobiscie nie spotkalem sie z tym po koksie ale widzialem efekty tego gowna po duzej dawce metafetaminy u dwoch osob. masakra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"oni wiedzą" to pikuś , mialem romans z mdpv kilkumiesieczny , po odstawce przez ponad dwa miechy mialem jeszcze jazdy , ech , uff , to byl hc grubej rury , w trakcie to mialem cos takiego , ze kamery w scianach , czulem sie jak w jakims jepanym big brother , ze sasiedzi mnie ogladaja , nawet w lazience mialem oppory by sie rozbierac , kuśfa jak sobie przypomne , a jak wyjaZD na rewir do sklepiszcza czy gdziekolwiek , nosz wszedzie albo jada za toba albo juz czekaja na miejscu , i jeszcze biale kreski pod skorą na języku , ale wiedzialem , ze to wkręt , gdzieś juz czytalem o tych psychozach więc nie byłem zaskoczony i nie wyciskałem tego niby syfu , ale te kamery w scianach , masakra , no ale jechalem z ta piekna pania dzien w dzien spore ilosci

"oni wiedzą" to pikuś , mialem romans z mdpv kilkumiesieczny , po odstawce przez ponad dwa miechy mialem jeszcze jazdy , ech , uff , to byl hc grubej rury , w trakcie to mialem cos takiego , ze kamery w scianach , czulem sie jak w jakims jepanym big brother , ze sasiedzi mnie ogladaja , nawet w lazience mialem oppory by sie rozbierac , kuśfa jak sobie przypomne , a jak wyjaZD na rewir do sklepiszcza czy gdziekolwiek , nosz wszedzie albo jada za toba albo juz czekaja na miejscu , i jeszcze biale kreski pod skorą na języku , ale wiedzialem , ze to wkręt , gdzieś juz czytalem o tych psychozach więc nie byłem zaskoczony i nie wyciskałem tego niby syfu , ale te kamery w scianach , masakra , no ale jechalem z ta piekna pania dzien w dzien spore ilosci

aaa bym zapomnial , dwa kompy rozprułem w poszukiwaniu pluskiew :lol: tera polewka ale wtedy bylo nieciekawie

jeszcze dodam , ze mnie tak zauroczyla , ze przestalem stosowac gibla na oslonke i dla tych paru minut przyjemnochy mialem ostry horror przez wiekszosc czasu jeszcze na fazie , kto stosowal ten wie , ale czego sie nie robi dla hard core'u :tulimy:

dobrze ze zdelegalizowali , mam spokoj :brawo:

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja balowalem z mdpv prawie rok mocnego pizgania i do dzis mam jazdy typu "oni wiedza" czytanie w myslach i inne atrakcje jak zabawa w Boga :E Obecnie lecze sie alko i schizy powoli puszczaja pozdr dla pani M :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...