Skocz do zawartości
Haze

Pierwszy raz z psychodelikami

Polecane posty

Doświadczenie : Pierwszy raz z psychodelikami 

O mnie : 184 cm wzrostu 78 kg (z miesiąc temu się ważyłem , teraz pewnie więcej :E)

S&S : pokoik , ze mną 2 kolegów i koleżanka .

19:00 zarzucony pil 4 ho mipt 20 mg , byłem bardzo ciekaw działania 

19:30 Śmiałem się dość konkretnie , ale nie było żadnego efektu wizualnego sam sobie powiedziałem , że może to być placebo , szczerze mówiąc byłem trochę zawiedziony bo myślałem , że to wszystko . W między czasie koleżka zarzucił 1 pill flualpry

19:50 Niespodziewanie jebło jak ch** dojebane kolorki wszystko było bardziej wyraźne , śmiałem cały czas , aż mnie nakurwiał brzuch , zaczalem robic kolezance płatki z jogurtem , w TV leciał jakiś program "Wyspiarze" czy coś w ten design , poryło mi to mózg normalnie :D

20:20 Wyszedłem na zewnątrz , zacząłem dotykać trawę , kamienie , drzewa i się fascynowałem jakie one są miłe w dotyku :E , coś mnie podkusiło , żeby ściągnąć buty i pochodzić bosymi nogami po trawie :E reszta trochę dziwnie na mnie patrzyła , ale było mega przyjemnie :D . 

21:30 Zacząłem opisywać obecnym tam jakie widze kolory , nie wiem jakim chu*** , ale powiedziałem , że twarz koleżanki jest w kolorze UWAGA perliczkowym :E , kolega benzo zarzucił jeszcze 2 tabsy , co on nie odpierdalał , tańczył , co 10-15 min szybko wstawał i krzyczał : benzo , czas płynął bardzo powoli cieszyłem się każdą chwilą , gdy zamykałem oczy widziałem kolorowy tunel , który przesuwał się w przód , ciężko było odpisać na wiadomość bo literki z klawiatury w telefonie mi trochę uciekały (nie były na swoim miejscu) .

23:00 wcześniej zakupiłem 1 opakowanie antidolu , bo byłem ciekaw czy ekstrakcja z hypka działa :E . Zacząłem się bawić w Dextera hahahah :E rozkruszyłem te tabsy garnkiem , po czym przyszedł gość , który jadł benzo i się pyta kto jadł kreta z garnka :E . 

23:30 ogolnie to musiałem się położyć płasko na Ziemi bo tak bolał mnie brzuch od śmieszkowania . Potem siedziałem jescze i podziwiałem kolorki , rozmawiałem .

5:00 zarzucone 0.5 flualpry i spanko :D . Bede miło wspominał tripa i na pewno kiedyś go powtórzę :E 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj zarzucałem 4 homipta w ilości 2szt = 40mg. Powiem, że grubo było ;-e Rozpierdol kolorów, czasami musiałem sobie wmawiać, że to tylko "moja krzywa jada". Dużo przemyśleń, całość zamknęła się w ok 6-7h :)

1plsd przy tym wypada słabo (tj 40mg 4homipt >200mg 1plsd)

Edytowano przez signumsignal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czas akcji: 12.11.2015 godz.16:00

Dawka: 1,5 kartona 

Doświadczenie: Pierwszy kontakt z kwasem 

Substancja: DOC 

Czas działania: Około 10 godzin 

16:00 Zarzucam po pół kartona z koleżanką  i czekamy aż substancja dostanie się do krwiobiegu. 

17:30 Po półtora godziny ja i zarówno moja koleżanka  nie odczuwamy działania wiec postanawiamy zarzuć po całym kartonie. 

18:00 Wychodzimy z domu przejść się do sklepu zanim jeszcze kwas zacznie klepać. 

18:30 Zaczynam odczuwać pierwsze efekty. Pierwsze z nich to poprawienie się się jakości obrazu i brak wrażliwości na światło jak również lekkie rozluźnienie. 

19:00 DOC zaczyna się dobrze rozkręcać. Zaczynają pojawiać się halucynacje i to tak nagle. Pamiętam że szliśmy wtedy drogą kiedy było już ciemno, a w oddali znajdywały się drzewa które zaczęły się "przybliżać" i "oddalać" a sama ulica zaczęła falować (OEVy) . Czuło się zarówno silne rozluźnienie każdej komórki w ciele :) . 

19:30 Po krótkim spacerze wróciliśmy na teren szkoły gdzie zaczynamy się jarać pierwszy raz wziętą substancją. Wtedy DOC przybrał już na sile i występują silne OEVy w postaci "falowania" "oddychania" całej otaczającej rzeczywistości. Występują wtedy powiększone źrenice jak spodki. Jeżeli chodzi o odczuwanie DOC'a działał eufo/stymulująco. Nagle wpadłem na pomysł żeby iść na huśtawkę która znajdywała się na na ternie placu szkolnego. Huśtając się na huśtawce a koleżanka chodząc gdzieś po ternie szkoły rozkoszujemy się działaniem substancji. Dobrze że wtedy było już ciemno to ludzi się tyle nie kręciło  i nikt nas nie widział co odpierdalamy i jak dziwnych rzeczach rozmawiamy. 

Około 21:00 Postanawiamy wracać do domu z lekkimi obawami czy zdołamy się normalnie zachowywać wśród rodziców. Ale całe szczęście pomimo tych obaw nie zaczęła nam się wkręcać krzywa jazda (badtrip) tylko mieliśmy w sumie wyjebane co będzie :) . 

21:15 Docieramy do domów ja staram się wchodzić ukradkiem żeby nikt mnie nie obczaił, Pierwsze co robię wchodząc do domu to patrzę w lustro jak wyglądam na ryju a tu oczy jak pięć złoty. Plusem było to że DOC był jednak substancją po której dało się w miarę funkcjonować w społeczeństwie o ile cię nikt nie obczaił jak wyglądasz. Idę do pokoju wchodzę na fejsa i piszę do znajomej jak tam dała radę wejść do domu i ogólnie. Pamiętam że wtedy że zaczęliśmy pisać jakieś konwersacje psedo-filozoficzne XD (miałem gdzieś nawet zapisane ale to zbyt dużo szukania żeby udostępnić jakby nie było to trochę już dawno było). Nie wiem dlaczego ale zacząłem robić się głodny i postanowiłem odgrzać sobie obiad który mamusia zrobiła wcześniej. Podczas przygotowywania posiłku gadałem z matką i nic nie zauważyła pomimo że nadal miałem pizde w chuj. Wróciłem do pokoju i zacząłem jeść i nadal pisać ze znajomą. 

Po 22:00 W związku że nie bardzo mi się już chciało coś robić. Postanowiłem wziąć laptopa słuchawki i położyć się na łóżku. Po DOC'u odbiór muzyki był tak fajnie zniekształcony. I tak w sumie przez całą noc przeleżałem na łóżku w słuchawkach. Jak już się położyłem łóżko dostało tak silnej grawitacji że mnie do siebie przyciągnęło że już nie mogłem się od niego odciągnąć. 

Około 02:00 Zaczynam dostrzegać że kwas stopniowo zaczyna tracić na działaniu. Wtedy już zacząłem czuć lekkie zmęczenie psychiczne działaniem substancji. 

05:00 Pamiętam że około tej godziny kwas już przestał działać i usnąłem ale wiedziałem że długo nie pośpię bo o 6:30 musiałem wstać do szkoły. 

06:30 Dzwoni budzik, wtedy to było najlepsze uczucie jakie odczułem w życiu. Przypominam sobie  że był to stan jak bym sie na nowo narodził, mój umysł był wtedy czystą nie zapisaną kartą. Ogarniając się do szkoły zauważyłem że źrenice były wciąż bardzo powiększone więc musiałem się maskować w autobusie i w szkole przez kilka godzin. Po kilku godzinach już wszystko wróciło do starej rzeczywistości. O dziwo tego dnia nawet nie odczułem zmęczenia, może dlatego że byłem cały w emocjach co się stało minionej nocy. 

Wydarzenie jest już trochę przestarzałe ale takich chwil się nie zapomina. Biorąc pod uwagę moje doświadczenie z psychodelikami DOC był chyba jednym z lepszych. Do tej pory miałem doświadczenie z 4-ho-miptem kilka ładnych razy i 1p-LSD które niestety nie zadziałało.  

Dziękuję za uwagę :) 

 

 

 

 

Edytowano przez Ashe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×