Witamy w nowej odsłonie DOPALAMY.COM!

Prosimy o zgłaszanie wszelkich sugestii oraz błędów w tym temacie: KLIKNIJ

domat

Holandia dopalacze w rotterdamie

16 postów w tym temacie

Witajcie,

Na sylwestra w tym roku wybieram się do rotterdamu jako że jest to drugie naj większe turystyczny miasto w NL a w amsterdamie ceny hoteli piorunujące od 600zł za noc...

Ale do rzeczy, czy są tam może jakieś sklepy kolekcjonerskie(pilsy) bo z tego co się orientuje AM-HI-CO jest właśnie produkcji NL więc może warto by było nabyć towar na miejscu niż wieść z polski? :cwany:

Pozdrawiam,

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jedyny holenderski smart jaki przychodzi mi na myśl to: http://www.azarius.net

@DOWN

Po kiego chuja dodajcie swoje wywody nt "co warto pizgać w nl" ? Nie łatwiej typowi odpisać na pytanie ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

po co kupowac czyste mdma czy dobry koks, lepiej pizgac dopalacze w nl O_O

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tam wole przypalić jakimś jwh niż nielegalem. Po prostu schemat i moc bardziej mi podpadają. A pixy i prochy z dopalaczy mają w większości ten sam skład co uliczne ,,MDMA". Każdy bawi się jak chce, po ketonach też jest fajnie. A szukając sklepu w Rotterdamie najlepiej przejść się główną ulicą miasta i wejść do budynku przed którym będzie największa kolejka ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hmm szczeze bylem kilka razy w NL zwiedzalem coffiki ale spotykalem sie tylko z zielskiem, z\adnych prochów czy pigsów nie widzialem, chyba ze mozna je równiez nabyc "na ulicy" od tych muzynów stojących przed kofikami ]:-> .

A dopalacze wolę z tego powodu iż ktoś to to stworzył ma jakieś o tym pojęcie, a taki uliczny towar często tworzą ludzie którzy nie mają pojęcia jak to działa i można ładnie sie porobić. No chyba że w NL są dostępne również w jakichś punktach pille czy prochy...?(nigdy się w to nie wgłębiałem zawsze jeździłem tam zapalić)

Myślałem że będzie tego sporo jeśli am-hi-co jest holenderskie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Proces tworzenia piguł w dopach bazuje na jednej zasadzie "Klepieeeee Mieciu??? KLEPIE JAK CHUJ SZEFIE! To dajemy jako serie ULTRA"

brechtałem się po przeczytaniu tego dobre pare minut hehe :D dobree !! ;):brawo:

chyba nie tylko piguly na takiej zasadzie są robione :D;):torba:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm ale chodzi mi o sytuacje jaka panuje np w polsce, kupujesz piguły które teoretycznie ma być na MDMA i mieć określone działanie a dostajesz jakieś gówno bóg wie na czym albo na kwasie.

Znajomi mowili że tak to wlasnie u nas wygląda, czy w holandii takie piguły można dostać również w jakichś coffe shopach o sprawdzonym składzie i działaniu czy jest to jak u nas loteria?

To może jakieś wskazówki gdzie szukać w rotterdamie czegoś dobrego?

W coffe shopach spotykałem się zawsze tylko z ziołem czy haszyszem, raz również grzybki były i to by było na tyle nic silniejszego na stanie nie było, chyba że nie znalazłem gdyż o to nie pytałem...?

Preferuję bardziej oralnie niż wciągać nosem dla tego myślę że pillsy na MDMA były by dobrym wyborem.

A powracając do tematu, to jak jest z dopalaczami na terenie holandii? bo tak jak mowilem popularne am-hi-co jest holenderskie czy to znaczy ze gdy będę już na miejscu to co kawałek dostanę żabki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm ale chodzi mi o sytuacje jaka panuje np w polsce, kupujesz piguły które teoretycznie ma być na MDMA i mieć określone działanie a dostajesz jakieś gówno bóg wie na czym albo na kwasie.

Znajomi mowili że tak to wlasnie u nas wygląda, czy w holandii takie piguły można dostać również w jakichś coffe shopach o sprawdzonym składzie i działaniu czy jest to jak u nas loteria?

To może jakieś wskazówki gdzie szukać w rotterdamie czegoś dobrego?

W coffe shopach spotykałem się zawsze tylko z ziołem czy haszyszem, raz również grzybki były i to by było na tyle nic silniejszego na stanie nie było, chyba że nie znalazłem gdyż o to nie pytałem...?

Preferuję bardziej oralnie niż wciągać nosem dla tego myślę że pillsy na MDMA były by dobrym wyborem.

A powracając do tematu, to jak jest z dopalaczami na terenie holandii? bo tak jak mowilem popularne am-hi-co jest holenderskie czy to znaczy ze gdy będę już na miejscu to co kawałek dostanę żabki?

nl to nie polska gdzie dostajesz pixy na piperazynach, zreszta mdma to sie kupuje czyste w krysztale.

zawsze mozesz poprosic jakiegos ulicznego dilca na stestowanie przed zakupem, jak sie nie zgodzi to raczej wyjebka i po prostu nie bierzesz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

brechtałem się po przeczytaniu tego dobre pare minut hehe :D dobree !! ;):brawo:

chyba nie tylko piguly na takiej zasadzie są robione :D;):torba:

A to nie był taki podtekst do chaszczaczy co?m.o,\0m

devil.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

twoj tok myslenia jest bledny.

Towar na ulicy to sprawdzone od X lat narkotyki z wieksza albo mniejsza iloscia dopelniaczy robione przez ludzi którzy wręcz się w tym biznesie urodzili. W interesie dilera nie jest zebys sie przekrecil i zwykle diler da ci jakas wskazowke - mocne ,nie bierdz duzo za 1 razem.

Towar z dopalaczy robią firmy którym koło dupy lata co ty z tym zrobisz i czy bedziesz zyl - kazde opakowanie zawiera info ,ze nie do jedzenia.

Są wykorzystywane substancje o ktorych praktycznie nic nie wiadomo poza tym ,ze nie powinno ciebie zabić odrazu po spożyciu.

Proces tworzenia piguł w dopach bazuje na jednej zasadzie "Klepieeeee Mieciu??? KLEPIE JAK CHUJ SZEFIE! To dajemy jako serie ULTRA"

A.K.: Klepie mieciu? %-) Mistrz! :D

Będzie OFFTOP:

Wybacz Cinek ale to rozumowanie też jest bardzo naciągane. Producent któremu koło dupy lata czy będziesz żył czy nie raczej długo w biznesie nie pociągnie. Co z tego, że na opakowaniu pisze info, że nie do jedzenia? Jak się ktoś po tym przekręci to przecież o dane producenta nie trudno (wystarczy przeczytać dane z opakowania). Oczywiście jeden zgon nie pociągnie za sobą większych akcji, ale w przypadku wadliwego towaru i dużej ilości zachorowań tudzież zgonów mogłoby się skończyć sporymi nieprzyjemnościami dla producenta. I nie mam na myśli tylko konsekwencji prawnych bo te mogłyby być wprawdzie trudne do wyciągnięcia acz nie niemożliwe. Nie zapominajmy, że "sprawiedliwość społeczna", bojkot czy zwyczajny spadek zaufania do producenta zakończyłby się bankructwem.

Z tego też powodu nie wierzę w to, że producenci wrzucają do dopalaczy co popadnie i mają w dupie co po tym będzie użytkownikowi. To jest biznes. W biznesie nie ma miejsca na takie błędy.

Niestety u nas przez medialną nagonkę istnieje przekonanie, że dopalacze powstają w piwnicach dorobkiewiczów ("Klepie Mieciu?"), kiedy tak naprawdę produkowane są przez conajmniej trochę (a w większości nawet bardzo) poważniejsze firmy. Niedawno nawet czytałem, że jeden z holenderskich producentów dopalaczy (nazwy nie pamiętam) był ich największym krajowym eksporterem w jednym z ostatnich lat (też dokładnie nie pamiętam ale chyba 2009). To chyba o czymś świadczy.

Jestem przekonany, że producent o którego dane nie jest trudno ryzykuje dużo więcej niż diler, którego nie da się namierzyć bez "serdecznej pomocy osób trzecich."

Zgodzę się jednak z tym, że substancje od lat istniejące na ulicznym rynku są pewniejsze bo dokładniej zbadane niż dopalacze. Z tym, że na ulicy trochę łatwiej o wała. Tak naprawdę też nigdy nie wiadomo co kupujesz od dilera.

Sorry za offtop. Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.