Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!


jestem wam potrzebny

Raport z podróży użytkownika @jestem wam potrzebny

Recommended Posts

Znalazłem mój wpis trip raportu na hyperrealu z 12 marca 2017. Postanowiłem go odkopać i wkleić tu.

Cytat

Chce się podzielić działaniem środka którego otrzymałem w gratisie. Unikałem kanna jak ognia. TO było praktycznie moje pierwsze spotkanie.

Zaczeło się około godziny 15. Cały dzień w sumie piłem piwo, a ja pije dużo. Wtedy już byłem po jakiejś 8 sztuce harnasia. Po otrzymaniu paki od vendora, od razu zabrałem się za to co zamówiłem. Czyli 4cmc. Nie opisze "piękna" tego środka, bo to nie ten temat;) Tu pisze o kanna - nie wiadomo co to do końca było bo to był jeden z vendorów który w swoich mieszańkach nie podawał składu (w późniejszym okresie okazało się że to kanna z opio w maczance). Jak już byłem w połowie wora 4cmc to zrobiłem sobie przerwe około 2h między dorzutami. Wtedy stwierdziłem że stestuje tego kanna. Ostrożnie wziąłem małego bucha i było po nim zajebiście.

Spodobało mi się. Po walnięciu tego kanna zabrałem całą pake od vendora i pojechałem do ziomka. U ziomka dalej piliśmy browary. Ziomek wyciągnął lufe właśnego, prawdziwego zielska a nie syntetyka i zapytał się czy chce. Odmówiłem bo powiedziałem że mam swoje smakołyki. Wtedy ściągnąłem bucha swojego syntetyka. Po tym poszedłem do sklepu po piwo. Już wtedy zauważyłem halucynogenne działanie tego środka. Widziałem twarze w każdym mijanym przedmiocie. Sygnalizacja świetlna, śmietniki - wszystko układało się w twarz człowieka, niektóre twarze były nawet ruchome. Wróciłem z piwami do kolegi, piliśmy dalej, następnie stwierdziłem że mam zaraz autobus więc uciekam.

Przed wejściem do autobusu ściągnąłem mega bucha tego ścierwa. Było w miare w porządku przez jakieś 5 minut. Wtedy mnie pierdolnęło z całą siłą! Autobus zaczął jechać z prędkością światła, obrazy za szybą wyglądały jak te ścieżki w filmie Tron z 80 lat. Ja natomiast poczułem się kompletnie odrealniony (o ile można to tak nazwać). Obraz falował, pokazywały się na twarzach ludzi w mpk ściezki światła, nie pamiętam co dokładnie widziałem, ale praktycznie wszystko było całkowitym, nieprzeniknionym i niezbadanym złem z piekła. Z tego co pamiętam dzisiaj, to było bardzo przerażające.

Pomyslałem że nie wsiadłem do tego autobusu, tylko przed nim umarłem (czyli na przystanku) i leże nieprzytomny, a świadomośc przeniosła się do autobusu i tylko moja wyobraźnia jedzie do domu. Pomyślałem że to już mój koniec, tak właśnie umarłem. Cały obraz jaki widziałem się wydłużył i 1 metr to 100km. W końcu majacząc i krzycząc do ludzi aby mi pomogli, bo nie mogłem wysiedzieć, to stwierdziłem że uciekam jak tylko autobus się zatrzyma . Wtedy zachowywałem się jak te osobniki na filmikach na youtube po alfa pvp na glebie mającząc.

Pojawił się nagle przystanek. Uciekłem z autobusu tak jakby siedział tam sam demon z rażącymi światłami w dłoniach i chce mnie zabić. Wyczołgałem się z autobusu na czworaka, jebnąłem się na plecy na krawężniku obok przystanku i darłem się mniej więcej coś takiego (miałem przebłyski świadomości) "zostaw mnie, to jest jakiś koszmar, chce się z niego wybudzić!". Do tego powtarzałem jakieś wyrazy których już nie pamiętam. Tak leżąć poczułem że to jest piekło na ziemi i nigdy z niego nie uciekne, zwariuje i już nigdy nie będe normalny o ile przeżyje bo w sumie się pogodziłem wtedy ze śmiercią, a ciało i tak zostało 5km wcześniej a ja jestem tylko świadomością (wiem głupie, ale tak się czułem). Jak już leżałem na tym przystanku majacząc z 10 minut, to świeże powietrze sprawiło tak, że zacząłem się lepiej czuć.

Postanowiłem że skoro ja już nie żyje to będe szedł dalej i może coś dobrego z tego wyniknie i moja dusza połączy się z jakimś ciałem. Przeszedłem 5km z buta, było mi co raz lepiej. Stwierdziłem że ide do szpitala i niech mnie z tego wyleczą, choćby mieli mnie związać pasami do wyra bo chyba zwariowałem. Całe szczęście że wcześniej umówiłem się z dobrą koleżanką która bardzo dobrze się zna na bad tripach i mnie uratowała. Teraz nie wiem jak to opisać, ale spróbuje. Podczas tej jazdy miałem straszne koszmary na jawie ze świadomością że nie mogę się wybudzić bo to nie jest sen, tylko rzeczywistość. To nie była żadna podróż jak po kwasie, czy dyso, to był koszmar. Najgorszy koszmar którego nie można sobie wyobraźić ani przerwać, kto to przeżył to powinien zrozumieć mój wywód, a kto nie, to proszę - nie zapracujcie nigdy na taki stan. Teraz chyba rozumiem co to znaczy "Kara" na kanna. Od początku wiedziałem że to nie środki dla mnie, a i tak spróbowałem bo lubie odmieniać stany swojej świadomości. 

Przespałem się z tym i doszedłem do wniosku, że to tylko i wyłącznie moja wina, a nie samych kanna, mixowałem kilka różnych środków w ten dzień. Z deka przesadziłem. Nie tylko CMC + kanna. Mixy bez poznania chociąż tabeli mixów było głupotą. Mocniej zagrażały życiu niż żreć jedną substancję. Z rok temu przeżyłem bez tolerki (nigdy wtedy klonów nie jadłem, nigdy) skonsumowanie pięciu 2mg klonów i wypiciu 8 piw. Nie chwale się, raczej jestem zażenowany swoją nieodpowiedzialnością. Po skonczeniu imprezy "wsiadłem" na rower i to raczej w dużym cudzysłowie. Wrócenie lub chyba raczej "doczołganie się" trwało bodajże 5 godzin 5kilometrową prostą drogą, do domu. Wynika z tego że poruszałem się z prędkościa 1km/h. Zresztą zaczynam lać wodę, a to nie jest temat o benzo i przypałach na nich. Miewałem gorsze, ale na szczęście nic się nie stało. Inni takiego szczęscia nie mieli.

Wrócmy na szybko do tego feralnego dnia z mym bad tripem bo post miał być krótki. Lekko jestem wystrzelony i poprawiam ten post już chyba z 20 razy (ciężko się skupić). Nieistotne.
Ogólnie jak wale 4CMC, staram się kupować mało bo jak miałem 5czy10czy15g to zjadałem to i tak w ciągu całego weekendu (w dzień bad tripa miałem tylko 3g dla siebie) to do tego musi być oczywiście browarek i paczka fajek. Popijam, siedze, relaksuje sie po robocie. Kiedyś zdarzyło się że zrobiłem sobie małego mixa z Henrykiem w małych ilościach np. 200mg 4cmc i 50mg henryka. Wydaje się to mało, ale jak zjem całą czwórke i mam reszte heńka to i tak go zeżre, lecz może nie całego grama w jeden dzień(nie polecam walić tego w ciągach. Osobiście to nie dla mnie). Do tego dalej pije browary i profilaktycznie przed Henkiem kolejne pół tabsa Eti. Mam niską tolerkę na benzo na obecną chwilę. Gdy stymulacja, a raczej zjazd po hexie w mixie z 4cmc mnie zaczyna męczyć to zarzucam Etizolam 2mg. Wtedy zaczyna być lepiej i wszelki niepokój, lekki strach że serce ma przyspieszone bicie znika. Nie mam nadciśnienia, ale jakiś tam niepokój pozostaje że przez te wszystkie nasze cukieraszki serce nie da rady. Oby później niż wcześniej.

Wiem że pewnie to moja wkrętka w mózgu i czasami przeginam. Jak już przejdzie niepokój i załaduje się etizolam zmixowany w małej ilości np. z 8 piwami, to zawsze jest tak że "poczułem sie lepiej" i nie mam większych problemów z kordynacją czy bełkotliwą mową. Wtem stwierdziłem że tego kanna spróbuje. Może nie jest takie złe jak piszą?  Jak wiadomo w organiźmie nie znika wszystko tak o - Gdy się lepiej poczujemy, substancje toksyczne i jej metabolity pozostaja jakiś czas i człowiek nie jest świadom jak jego organizm wewnętrzny musi się męczyć i przepompować z krwi to całe gówno którym się trujemy. Mix 4CMC z Kanna bardzo mi się spodobał. Podbijał euforie, aż z domu zachciało się wyjść. Co jakiś czas dopalałem te maczanke z kioskówki, piłem browary, paliłem fajki, wciągałem resztki 4CMC. Wtedy jak biegłem już do autobusu powrotnego to stwierdziłem ze te maczany nie są takie złe i walne troche mocniej i potrzymam troche dłużej w płucach. Cóż to był za błąd i jakież zdziwienie.

Karania po syntetykach to ja nie chce już przeżyć nigdy. Mam dostęp na własny użytek do czystej MJ. Alfe-PVP potrafiłem spuścić w kiblu to jakiś susz niewiadomego pochodzenia tym bardziej, zwłaszcza że gratis) Ogólnie o ile dobrze po lekkim wstawieniu i lekkim wniuchaniu napisałem i nic nie pomyliłem - to chronologia moich spożytkowanych substancji była następująca: alkohol(depresant) - około 12sztuk harnasia rozłożonych do wieczora, 4cmc(stymulant całe 3g przez cały dzień), kanna z opio, etizolamy(benzo). Odważyłem 300mg na 1 sniff i później tak coś do bani wpadło że pierdolić te odmierzanie! Wtedy już węgorze szły po stole na oko w miare jakichkolwiek resztek mojego rozsądku,  Etizolamu zeszło ale mało, reszte wyrzuciłem w panice tak mi się wydaje bo nie znałem interakcji benzodiazepin z tyloma ilościami środków które przyjąłem.

Naniosłem niezbędne poprawki zwiększające zrozumienie gdy przeklejałem ten tekst.

Przypominam trip raport jest marca 2017.

Edited by jestem wam potrzebny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...