Skocz do zawartości
Gwn

PRAWDZIWY CUD!!!!! CANNABINOIDY WYLECZYŁY MNIE Z HBS( +)

Polecane posty

Witam muszę opisać to co dziś oznajmił mi lekarza :niewinny: coś co zwyczajnie jest nie możliwe i do dnia dzisiejszego nie odnotowano w medycynie. Mianowicie stał się prawdziwy CUD przez duże "C" mówię tutaj o zaniku mojej choroby. Tak więc od 14 roku życia a mam 34 lata chorowałem na przewlekłe zapalenie wątroby ,  to jest wirus żółtaczki wszczepiennej typu "B". Przez 20 lat byłem nosicielem regularnie co 3 miesiące chodziłem na badania krwi do poradni hepatologicznej by zbadać poziomy Alat,Aspat, Bilirubina, oraz nieszczęsny HBS który dawał zawsze niezmienny wynik dodatni (+). Od około trzech lat zacząłem spotykać się z Canna z moją ukochaną ;) jak to w związkach bywa bywało raz lepiej raz gorzej ;) (sorry za te uśmiechy i oczka ale jestem poprostu szczęśliwy ) Prze te 3lata bywały powodem do radości ale i skutku. Jednak zawsze wracałem :niewinny: (i nie odejdę) mimo wielu pokarań kończących się hospitalizacją. Jedna nawet zakończyła się w psychiatryku na 15 dni. Następnie odwyk w OPIL i powrót do Canona :niewinny: . Tycie , chudnięcie i tak na zamianę. Jakiekolwiek wizyty kontrolne u swojego lekarza nie w chodziły w rachubę , nie było na nie miejsca między buchem a snem , a już napewno chęci. Nie znana była mi kondycja mojej wątroby :/ . W sumie to może i wolałem ten stan niewiedzy w tym temacie , gdyż odczuwałem wyraźnie dolegliwości wątrobowe. Ból z lewej strony bywał tam wielki czasami że nie potrafiłem się pozbierać z łóżka. Więc tak leżałem w nim dźwigając tylko szkło do ust i sen. Trwało to może około 4 miesięcy - ciąg zakończyłem 23 października którego efekty opisywałem również w temacie "MEGA SYNDROM ODSTAWIENIA" Od tamtego dnia byłem "czysty" z Canna oraz alkoholu który również mi ciągle towarzyszył w dużych ilościach , a o czym wcześniej nie wspominałem . Zdawałem sobie sprawę doskonale że ten tryb życia w cale mi nie pomaga w walce z tą NIEULECZALNA CHOROBĄ. Osoby które są zarażone skazane są na nią do końca życia. Niema na nią lekarstwa. Medycyna takiego nie zna na sądzę że jest nim któryś z Canna które paliłem a paliłem ich kilka i wiem jakie, niestety nie wiem który konkretnie lub kombinacja których zdezaktywowała u mnie te chorobę. W dniu dzisiejszym z powodu długotrwałego i nieustannego bólu po jakimkolwiek jedzeniu, udałem się do szpitala na ostry dyżur. Ponieważ nie miałam skierowania nie poszedłem wcześniej. Trafiłem na bardzo konkretnego lekarza ponieważ zostałem natychmiast przyjęty. Zaraz po tym jak opisałem swoje dolegliwości i ich powód. Tak nie kłamałem i nie owijałem w bawełnę, powiedziałem prawdę że piłem duże ilości alkoholu na zmiennie z paleniem maczanek. Pierw lekarz zbadał mnie po przez uciski palcami na brzuch w pozycji leżącej. Następnie została pobrana mi krew. Czekałem i czekałem bul razem ze mną. W końcu po upływie około 3godzin zostałem zawołany do pokoju lekarskiego. Lekarz kazał mi usiąść na krześle , w zgięciu ręki tkwił mi nadal wenflon z poboru krwi (byłem przygotowany do położenia w szpitalu) . Lekarz oznajmił mi że z moją wątroba jest wszystko wporzadku , a nawet więcej nie ma żadnego śladu nawet początku uszkodzenia wątroby. Wyniki wszystkich łącznie z barwą moczu są idealną. Wartości najniższe w dopuszczalnej skali. I to co powiedział na koniec....., a co przyprawiło mnie o zdumienie. " I NIEMA ŻÓŁTACZKI"!!!!! Znaczy co???? Zapytałem. Jak to niema żółtaczki . Odpowiedział. NO NIEMA , WYNIKI MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE. Nie rozumiałem. Wziąłem kartkę z wynikami i spojrzałem - ku mojemu zdziwieniu niezmienny od 20 lat HBS dodatni , tym razem był ujemny. Jak nigdy!!!! Nie mogłem w to uwierzyć i nadal nie mogę spoglądając na te wyniki. Wiem jedno to Canna. Tylko które? Gdybym wiedział byłbym milionerem :niewinny: . Jak wiadomo cannabinoidy są to jedne z środków medycznych które nie znalazły zastosowania w medycynie. Ale nie wykluczone przecież że Fuby tych substancji nie działają w jakiś kombinacjach. Tylko my króliczki z ulicy sami testujemy ich działania na sobie. Ale nikt pod kontem ich dobroczynności w medycynie. Nie potrafię tego wyjaśnić czego doświadczyłem . Jestem szczęśliwy ,zdrowy!!!! Lekarz który dał mi te wyniki nie uwierzył mi że miałem kiedyś HBS plus (+) i dodał tylko że moje - cytuje "podroby" mają prawo mnie boleć po takim trybie życia jaki ostatnimi czasy prowadziłem . I że może się to jeszcze utrzymywać jakiś czas .Zalecił  mi wizytę u lekarza rodzinnego celem wykonania USG jamy brzusznej. W celu wykluczenia kamieni na woreczku żółciowym. 

Jutro jadę do niego z kartoteką od hepatologa, by udowodnić mu że byłem nosicielem wirusa żółtaczki wszczepiennej typu "B"

Pewnie dozna takiego samego zdziwko :niewinny: jak ja :niewinny: . Nie namawiam nikogo do sięgnięcia , a już napewno wjebania się cannabinoidy. Jedynie mówię o swoim przypadku. CUDOWNYM PRZYPADKU!!!!! Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia!!!!! Z fartem. :niewinny:

Edytowano przez Gwn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ja jestem jakims odmiencem bo watrobe  mam z prawej strony. Jezeli piszesz prawde, a przeciez nie mialbys powodu aby klamac to GRATULACJE dla Ciebie.

 

Edytowano przez Wojt
Nie cytuj posta pod postem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację moja zdrowa :D wątroba też jest umieszczona genetycznie jak u wszystkich po prawej stronie, jednakże sama wątroba daje znać o sobie po przez promieniejący ból do strony lewej. Uwierz wiem co piszę przeżywałem go nie raz. Z kolei sam ból tylko po stronie prawej świadczyć może i świadczy zazwyczaj o kamieniach na woreczku żółciowym który mieści się tuż obok wątroby. Ale dziękuję za uwagę gdyż warta była sprostowania. ;) Pozdrawiam gorąco i życzę tyle szczęcia co ja :niewinny: no i zdrówka.

Ps. Przepraszam za wszelkie literówki które mogły mi się wkraść i pewnie powkradały ;)

Edytowano przez Wojt
Nie cytuj posta pod postem. Do tego przez R, nie przez S.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zgadza się (po raz pierwszy muszę Ci przyznać rację) i właśnie ten ból o którym mówisz Wojt jest promienisty i promieniuje w lewą strone. Sama wątroba masz rację nie boli gdyż niejest unerwiona i to jest największy problem bo nigdy człowiek nie wie jak z nią jest naprawdę. 

ALE MNIE TO JUŻ NA SZCZĘŚCIE NIE DOTYCZY :niewinny: 

Również życzę zdrowia Wojt!!!

Edytowano przez Gwn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Wojt napisał:

Wątroba nie boli, wątroba jeżeli już to puchnie, i nie mogąc się zmieścić naciska na inne organy i dlatego odczuwamy ból.

:off: 

Dokładnie tak jak napisałeś nie boli  z tego względu, że wątroba nie jest unerwiona.

Edit: A ból z lewej strony może sygnalizować problemy z trzustka.

Edytowano przez BEN-HUR

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fakt wojt wątrobą nie jest połączona z układem nerwowym wiec nie może boleć. Watpie ze bys miał wątrobę jeszcze walaccdragi z żółtaczką już dawni nastąpiła  by marskość.

Swoją droga sa już leki/terapie pozwalające wyleczyć z żółtaczki,wiec  to żaden cud.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.01.2018 o 09:54, Miziak napisał:

Fakt wojt wątrobą nie jest połączona z układem nerwowym wiec nie może boleć. Watpie ze bys miał wątrobę jeszcze walaccdragi z żółtaczką już dawni nastąpiła  by marskość.

Swoją droga sa już leki/terapie pozwalające wyleczyć z żółtaczki,wiec  to żaden cud.

Wiec nie wątp bo nie stosowałem diety i piłem nałogowo ogromne ilosci piwa wódki tylko nie tykałem do tego dragi jakie swiat widział i marskosci nie ma!!!!!!!!!!! Watroba idealna więc nie truj mi że to nie CUD!!!!

Edytowano przez Gwn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A to co napisałeś o jakiś lekach i terapiach wyleczajacych żółtaczkę typu B o ktorej ja pisze to TOTALNA BZDURA!!!! 

 

Ps. Sorry Wojt za posta pod postem tak wyszło mi przez przypadek Pozdrawiam.

Edytowano przez Gwn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0000000000anonimus00000000
Dnia 14.01.2018 o 20:06, Gwn napisał:

Wiec nie wątp bo nie stosowałem diety i piłem nałogowo ogromne ilosci piwa wódki tylko nie tykałem do tego dragi jakie swiat widział i marskosci nie ma!!!!!!!!!!! Watroba idealna więc nie truj mi że to nie CUD!!!!

Gdybym nie znał tego Kota osobiscie też ciężko było by mi w to uwierzyć. Ale znam doskonale wyniki widziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to już dawno wiadomo, że niektóre RC leczą, wczoraj miałem gorączkę i początki grypy, pierdolłem ściechę trójki i dziś jestem zdrów. Niektórzy szamani leczą już za pomocą RC.

Wątroba czasem potrafi zaboleć i odciąć oddech oj potrafi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Karamba napisał:

to już dawno wiadomo, że niektóre RC leczą, wczoraj miałem gorączkę i początki grypy, pierdolłem ściechę trójki i dziś jestem zdrów. Niektórzy szamani leczą już za pomocą RC.

Wątroba czasem potrafi zaboleć i odciąć oddech oj potrafi

W jaki niby spsób trójka miała w tym pomóc? U mnie wręcz przeciwnie takie wynalazki w czasie rc robi mi sie jeszcze slabije :P Prędzej już dxm leczy przeziębienie np.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie wiem w jaki, pomogło jednak, są na świecie rzeczy o których się fizjonomą sniło:biggreen:

w Bieszczadach podobno nie jaki Donkafaro leczy za pomocą wywaru z HEXA, Kossakowski już ponoć się tym interesuje.

Edytowano przez Karamba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • REKLAMA

×