Skocz do zawartości
porelika19

Benzo"na codzień"?

Polecane posty

Witam !

Więc tak bez owijania w bawełnę chciałem zakupić Benzo , lecz interesuję mnie coś co będę mógł na stosować że tak powiem na co dzień.

Potrzebuję czegoś co będzie działało mocno przeciwlękowo,nie otępiająco 

po czym będę mógł normalnie funkcjonować chodzić do pracy i wgl  najlepiej abym czuł się na tyle dobrze że będę mógł pozałatwiać wszelakie sprawy które od miesięcy odkładałem na bok .

Zależy mi na długim działaniu ,i  przede wszystkim na powrocie do normalnego funkcjonowania a nie tylko praca dom praca dom i ewentualnie jazda do dziewczyny,ale tam to samo tylko siedzenie w domu ...nawet jak zdarzy się zapalić weed to tylko schodząc przed klatkę i wracając do domu.Inne używki także mocno ograniczyłem no bo ten stres i to wszystko,yhh jedynie przez to zacząłem trochę nadużywać alkoholu ponieważ będąc pod wpływem dużej ilości %% nie mal że zapominałem o tym,

 

Od lat zmagam się z nerwicą natręctw od ponad roku przybrało to naprawdę nie ciekawy obrót sytuacji, choć owszem może być to wcale nie związane z tym lecz miewam częste stany lękowe, ciężej radzę sobie między ludźmi, momentami zalewam się potem dostaję prawie że drgawek serce wali jak oszalałe przed zrobieniem prostej rzeczy typu pójście zapytać się o coś kierownika , momentami jak widzę kogoś znajomego to wolę przejść na drugą stronę i udawać że go nie widzę byle z nim nie rozmawiać,momentami idąc poprostu samemu mam dziwne wrażenie że ludzie się na mnie dziwnie patrzą jakby coś nie tak było ze mną , momentami jest tak nie fajnie że najchętniej to bym z domu nie wychodził XD

mocno ograniczyłem swoje kontakty z ludźmi a jeśli już jestem w towarzystwie i nie mówię o tych kilku najbliższych którzy wiedzą co jest grane to momentami wolę nic nie mówić że nie powiedzieć czegoś yy no nwm "głupiego" ,w pracy też idzie mi o wiele gorzej jak już się czymś zestresuję to już ciężko mi się uspokoić a wręcz przeciwnie już totalnie praktycznie popadam w panike.

Liczę na waszą pomoc.Serdecznie pozdrawiam całe forum. :D

Przy okazji jakie benzo najbardziej polecacie na stan po wszelakich stimach i mc tylko podkreślam zdarza mi się to rzadko ale w najbliższym czasie planuję spróbować jakiegoś dobrego mc lecz nie chcę zdychać cały kolejny dzień bez snu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stosowanie benzo na co dzień nie wyjdzie ci na dobre, zesrasz się przy ewentualnej odstawce 

ale jeśli już musisz to relanium dobrze się nada, długo działa i nie otumania aż tak

 

na zbicie po stimach: clon / eti 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

benzo rekreacyjnie, krótko co fajne :E 

na początku zawsze będzie to świetne i będziesz bardzo zadowolony z czasem tolerka wzrośnie, oczekiwania, ciśnienie.

zżyjesz się z tym, a ponoć benzosy mentosy ciężko potem odrzucić.

 

rekreacyjnie bym clona wybrał :E 

ale jak przedmówca najlepiej na zbicie/schizy stosować eti/clon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś ponad 2 msc stosowałem relanium jadłem 2 tabletki dziennie skończyło się trudno nie odczuwałem jakiegoś zbytnego problemu jedynie pierwszy dzień gdy się skończyły był lekki dołek i smutek że nie ma już ale mówi się trudno.Oraz kilkukrotnie stosowałem XANAX ale to mocno rekreacyjnie 5+szt/++%%... Ale  chciałem spróbować któregoś z rc .Zależy mi na tym tak jak wspominałem żebym mógł po nim w pełni funkcjonować,pracować aby nie zamulał i działał długo z tego co gdzieś doczytałem klony są mocno usypiające ale nwm no ^_^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzmisz i czujesz się jak kolega kiedyś, poszedl w alko bo musiał się czuć okej, ale tak się nie dało, benzosy, benzosy 1 odwyk, 2 odwyk, czysty, alkohol, benzosy, benzosy itd. póki możesz to leć do dobrego psychiatry i od razu na terapię (pewnie grupową będą ci doradzać, i nic w tym złego, tam już po kilku spotkaniach, nawet jakbyś był super nieśmiały to i tak pomoże, nawet słuchając) pewnie w drodze jakieś ssri i możesz szybko stanąć na nogi (to w skrócie, i tylko brzmi strasznie) Ale kurwa? Po co tutaj pisać, czemu tutaj pytasz? Życzę powodzenia z całego serca, bo kolega wie co to znaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na ataki paniki lorazepam działa w porządku.  U mnie na nerwicowe stany pomaga tranxene,  ale to są sporadyczne dni. 

Tak,  jak przedmówcy mówili NIE WPIERDALAJ SIĘ W BENZO. 

Byłam w szpitalu psychiatrycznym i było na oddziale 5 osób uzależnionych od benzo z czego 2 z takich samych pobudek jak ty (zaburzenia lękowe). 

Stimy i euforyki może trochę ryją banie,  ale benzodiazepiny robią człowiekowi PAPKĘ Z MÓZGU. 

Po poznaniu tych ludzi Bogu dziękowałam,  że miałam problemy tylko z alfą i trójką. 

Wyobraź sobie matkę 10 letniej dziewczynki z wyższym wykształceniem inteligentną,  aktywną zawodowo,  która po 2 latach leczenia lęków benzo nie jest w stanie powiedzieć zdania złożonego, powtarza 10 razy to samo. 

Przejdź się do sensownego psychiatry,  może neuroleptyki będą na dłuższą metę  lepszym rozwiązaniem. 

Nic nie bierze się z powietrza,  te stany lękowe z czegoś się wynikają,  może warto znaleźć czas na przeszperanie swojej psychiki w celu wyszukania przyczyny, bo zaleczanie skutków,  zawsze jest zaleczaniem,  a branie do końca życia benzo chyba najlepszym rozwiązaniem nie jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, horsii napisał:

nie wpierdalaj rc benzo.

podpisano

naczelny benzo machine tego forum

Odwrocenie benzo to kwestia kilku mies.

Your live your choice

@horsii

http://www106.zippyshare.com/v/rcNypCO0/file.html
Pamietaj o jednym - to co jest PAMS dla GABAA ma odpowiednika NAMS dla GABAA.

 

Edytowano przez luks1985

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może faktycznie podejście takie jest głupotą , w sumie takie życie to nie życie już chyba wole siebie takiego jakim jestem tym bardziej że no może dobrze nie jest ale aż tak tragicznie też nie !

Lecz tak czy siak podbijam chciałbym zamówić kilka szt o tak dla chwil radości

więc które polecacie myślę teraz już bardziej o nudnym dniu przed komputerem gdy naprawdę nie bd co robić lub wyjściem gdzieś na spacer czy coś .Potrzebuję po prostu opinii który z tych 5 najpopularniejszy benzo rc nie kładzie spać i magnesem nie ciągnie do łóżka tylko delikatnie działa mogąc dalej korzystać z dnia :D

 

A co do apteczki na wszelki wypadek ciężkiego zjazdu po czym kolwiek co najlepsze Eti?

w tym wypadku myślę już o czymś co w razie czego pomoże zasnąć po stimach i takie tam .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie to właśnie Relanium bardzo zdziwiło :niewinny: Potrafiłem przerobić kilka mg Alpry, Eti, Klona (aptecznego i RC) i nie czuć takiego chilloutu jak po zwykłej jednej pigule 5mg Rolek :niewinny: 

Jednak jak wyżej napisaliście. Benzo są straszne. Potrafią zrobić z człowieka bełkoczące "coś". 

Główna zasada dla osób z różnymi schorzeniami psychicznymi: BENZO NIE LECZY, BENZO MASKUJE OBJAWY. I to w sumie tyle, powinno to być drukowanymi literami napisane wszędzie. Na opakowaniach, w gabinetach lekarskich, co jakiś czas wspominane w jakiś programach czy internecie.

Oczywiście jak ktoś od czasu do czasu weźmie sobie benzo na stresową sytuację to mu nic nie będzie, może mu nawet na zdrowie wyjdzie, bo stres też szkodzi. We wszystkim tylko trzeba mieć umiar, ale tutaj niestety ciężko o umiar. 

Ja sam wychodziłem z uzależnienia od krótko działających benzodiazepin przy pomocy psychiatry. Pozbyłem się objawów fizycznych, nie mam obaw, że nagle mnie jakaś padaczki czy coś innego złapie. Jednak psychicznie dalej muszę co jakiś czas po prostu wziąć pigułę, bo aż mnie nosi. Czy to wystąpienie publiczne, czy jakaś inna trudna sytuacja życiowa. W pewnym momencie człowiek wręcz czołga się do lekarza i błaga go o kolejną dawkę, bo tak go trzęsie, że ma wrażenie, że w każdej chwili po prostu odjedzie, na zawsze.

 

Posłuchaj mojej rady (jeśli zależy Ci na zdrowiu fizycznym i psychicznym). Benzodiazepiny to ucieczka i naprawdę silny narkotyk. 

 

Jeśli szukasz pomocy to udaj się do specjalisty (psychologa i psychiatry). Nie mówię, że to cudotwórcy, bo to często zwykli naciągacze, którzy sami mają nierówno pod sufitem, ale czasem warto spróbować.

Nerwica natręctw (czyli zaburzenia obsesyjno kompulsywne) to trudna choroba. Bardzo pomaga w niej odpowiednia terapia. Do tego z tego co piszesz zastanowiłbym się nad jakimiś zaburzeniami na tle schizofrenicznym. Nie musi to być schizofrenia, ale są podobne zaburzenia. Poczytaj o osobowości schizotycznej i schizoidalnej.

 

Ja bym Ci polecił spróbować przestać ćpać oraz zacząć brać leki. Psychiatra dobrałby odpowiednie, ale myślę, że na zaburzenia lękowe świetnie sprawiają się leki z grupy SSRI takie jak: Fluekstyna, Sertralina czy Paroksetyna. Nie niszczą psychiki, nie ma po nich zjazdów, nie uzależniają. Co prawda sceptycznie podchodzę do tego, że potrafią wyleczyć człowieka całkowicie, jednak same leki to też nie wszystko.

Dla przykładu: odpowiednia dawka Paroksetyny (SSRI) potrafi skutecznie wyłączyć natręctwa, i znieść uczucie lęków. Poprawą nastroju może bym tego nie nazwał, ale po niej człowiek przestaje bać się własnego cienia, staje się tak krótko mówiąc - obojętny na wszystko. Tylko nie "zwarzywiony", a raczej jak "robot". Uczucia odchodzą na dalszy plan. Brałem przez jakieś pół roku (to się trochę rozkręca) i przez długi czas byłem zadowolony. Fobie poznikały, lęki się zmniejszyły, a sam jakoś takiej chęci do życia i działania nabrałem. Ale każdy medal ma dwa końce. W końcu zaczęło mi brakować emocji. Nawet tych złych. Bo nie czułem już prawie nic. Taki robot właśnie. Ale brałem to, nie uzależniłem się, i w tym czasie osiągnąłem naprawdę wiele dzięki tej "barierze", która mnie chroniła.

Sertralinę brałem krótko, i mi wiele nie pomogła, jednak ona trochę bardziej pobudza niż reszta SSRI.

Ogólnie na początku brania SSRI można poczuć kopa. Potem to mija i się normuje.

Trochę się rozpisałem, ale chcę Ci jakoś pomóc, bo wiem, jaki to jest problem jak nie można wyjść nawet do ludzi. 

Pozdrawiam :niewinny:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam mam OCD i uwierz mi benzo nie pomorze. Sam też myślałem w taki sposób jak Ty brałem Klony, Tranxene, Sedam, Xanax nic nie pomogło na natręctwa

 

W sumie to żaden lek mi nie pomógł, a troche ich brałem (wszystkie ssri, Anafranil itd) dopiero terapia poznawczo behawioralna pomaga (2 miesiące chodze i już mam inne spojrzenie na tą chorobę).

 

Jak tu ktoś wyżej napisał Nerwica natręctw to ciężka choroba, ale pierwszym krokiem to leczenia tej najcięższej nerwicy jest, aby stać sobie sprawę że na tą chorobę nie ma leku, i ten rodzaj zaburzeń wymaga pracy nad sobą, terapii, i powstrzymywania objawów - codzienny trening samego siebie swojej silnej woli.  Jeżeli tego nie zaakceptujesz będzie przejebane, bo wiem dobrze jak to niszczy życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej mi sie podobaja doniesienia o zahamowaniu neurogenezy przez benzo.

Nie powstaja nowe polaczenia neuralne+ dragi niszcza to co jest.

Bardzo fajne polaczenie. 

Prym wiedzie klon. 

Skuteczne w blokowaniu mozgu sa tez opio. obie grupy subst laczy to ze sa agonistami rec opioidowych (kor, mor i dor).

Pozostaje mi zyczyc Wam powodzenia:)

http://www3.zippyshare.com/v/Q9XeeiPK/file.html

:))
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Benzosy mentosy

zawsze żalowałem że sie dowiedziałem co to i o tym, kiedy już alficznie byłem zdegradowany do ANTYSTIM

 

benzo fajne, pytanko alpre mozna dostać jakos normalnie pills?

xanax na rec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • REKLAMA

×