Skocz do zawartości
kajabuza

Atak tachykardii!!

Polecane posty

9 godzin temu, AngellaRebella napisał:

@

Hahaha. Szczylem nie jestem to raz. Dwa, mam świadomość jakie mogą być konsekwencje takich wojaży, stawiałem  czoła psychozom, paranojom, naprawdę przerażającym halucynacjom itd itp i nigdzie nie dzwoniłem. Serio nie życzę Tobie, żebyś kiedyś sama wystraszyła się o swoje życie. Podejrzewam, że na tyle osób które się przekręciły po 'dopalaczach' wielu było "kozaków" którzy wierzyli, że "krzywa faza" minie. Żal. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, kajabuza napisał:

Hahaha. Szczylem nie jestem to raz. Dwa, mam świadomość jakie mogą być konsekwencje takich wojaży, stawiałem  czoła psychozom, paranojom, naprawdę przerażającym halucynacjom itd itp i nigdzie nie dzwoniłem. Serio nie życzę Tobie, żebyś kiedyś sama wystraszyła się o swoje życie. Podejrzewam, że na tyle osób które się przekręciły po 'dopalaczach' wielu było "kozaków" którzy wierzyli, że "krzywa faza" minie. Żal. 

Kazdy to przerabial.

Miales kiedys puls 180 wzwyz a cisnienia nie dalo sie zmierzyc?

W uszach glucho bo zatkane.

Albo

Tak obrzekniete nogi, ze wstajac 3 razy upadles?

Tylko kwestia jest co robisz z tym.

 

Edytowano przez luks1985

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, luks1985 napisał:

Kazdy to przerabial.

Miales kiedys puls 180 wzwyz a cisnienia nie dalo sie zmierzyc?

W uszach glucho bo zatkane.

Albo

Tak obrzekniete nogi, ze wstajac 3 razy upadles?

Tylko kwestia jest co robisz z tym.

 

ja nigdy nie mialem takich jazd jak jak wy, raz tylko pamietam cos takiego ze jak sie kladlem to taki ucisk czulem w klatce wiec musialem siedziec, a tak to nigdy nic z sercem, nigdy cisnienia nie mierze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.10.2017 o 19:36, kajabuza napisał:

Nie miałem tak już więcej, ale jednak za każdym razem jest lęk, bo to co czułem za tym pierwszym razem, nie życzę najgorszemu wrogowi 

I tu pytanie, czy spotykacie się z czymś takim i czy można się jakoś zabezpieczyć w razie "wu"? 

PS. Staram się raczej bezpieczne i sprawdzone rzeczy testować, ale jednak ten dreszcz jest za każdym razem. 

Da się i jest banalnie proste

Tu poleje wode bo znane i lubiane 

1 suplementacja Potas, magnez wapno - to codzienność niezależne czy idziesz na spacer, siedzisz w domu czy zwyczajnie pogoda nie dopisuje boo  zimno i pada

 

Teraz na temat

1. Tabletki na nadciśnienie, jak usłyszysz szum w uszach bierz i nie pytaj. Przepisze rodzinny ja używam o Iporel ... przy szumie w uszach  2 sztuki. Tanie i skuteczne, ponadto iporel jest przepisywany bez problemów gdyż jest lekiem bezpiecznym

2. poj bicie serca coś jak nerwica serca .. tu do lekarza aczkolwiek da sie z tym żyć niektórzy mają tak fabrycznie ... z szybkiej pomocy paracetamol ( ja używam Paramax Rapid 500 mg  - wrzucam 2 szt 

3. znane i lubiane i najskuteczniejsze ( razem z Iporel -em na nadciśnienie = poezja  ) Relanium ... oczywiście jeśli lekarz uzna że tak trzeba bo to środek uzależniający i to ogromnie. Ja mam posiadam dla siebie na godzinę "W" przepisane przez lekarza psychiatrę a jako że nie zawsze mam czas stać w kolejce niestety decyduję się na wizytę prywatną ...

Lecz przestrzegam raz jeszcze to bardzo uzależnia wiem z autopsji i traktuję jak zło konieczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • REKLAMA

×