Anonimpl

Wyniki badań po latach palenia dopalaczy

42 postów w tym temacie

ps moja eks lubila takie eksperymenty. poszla kiedys biegac. wrocila i wtedy ostatni raz jadla kotlety sojowe. Potem to juz od swieta.

- kotek jakby Cie dinozaur golnil 3000 lat temu a Ty bys na takich sojowych kotletach byla to mloda by bez matki zostala

%-)

ba pol schabowego mi wtedy zjadla.

(- kotek te pol schabowego to poprostu dinek by Cie gonil 5minut predzej %-) )

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@luks1985 Co do najedzenia się kotletami sojowymi, to tłuszcz, który trawi się w naszych jelitach jest głównym bodźcem mówiącym dla naszego mózgu czy jesteśmy najedzieni. Jeżeli spojrzymy na tabele makro kotletów to widzimy, że są to głównie węglowodany, czyli cukry a mało jest tam tłuszczu. Dlatego nawet po dużej porcji nie jesteśmy najedzieni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Muszę się wtrącić :)

Nie jem mięsa od 7. lat i jakoś żyję. Mam tak jak kolega, że po prostu szanuję życie, także zwierząt. Rozumiem, że jakby to zależało od mojego przetrwania to upolowałbym jakiegoś dzika i go ojebał. Nic by się w sumie nie stało, a on jako niższa forma życia zapewnił by wyższej formie przetrwanie. Jednakże w dzisiejszych czasach to przemysł. Zwierzęta są traktowane jak przedmioty. Kury rodzą się w klatce bez piór i jedynym ich zadaniem jest znieść jak najwięcej jajek i umrzeć. Zwierzęta są mordowane na masową skalę, a i tak dużo jedzenia się marnuje. Nie mam zamiaru przykładać do czegoś takiego ręki, a samemu też nie można sobie polować jak się chce. Nie jestem z tych nawiedzonych kolesi co przekonuje wszystkich, że są mordercami :). Szanuję poglądy innych i jest to indywidualny wybór każdego. Ja wybrałem tak i dobrze się z tym czuję. Nie mógł bym zabić bezbronnego zwierzęcia, szczególnie że już nie musimy walczyć o przetrwanie. Do tego można dostarczyć niezbędnych składników organizmowi nie jedząc mięsa, ale trzeba bardziej się pilnować i wydziwiać z posiłkami. Są nawet olimpijczycy, którzy nie jedzą mięsa. Słyszałem nawet o strongmanie :E ale on przechodził na weganizm tylko przed zawodami czy coś takiego.

Co do tego czy człowiek jest urodzonym mięsożercą to bym się sprzeczał. Wystarczy popatrzeć na biologię człowieka i wydaje mi się, że do jedzenia mięsa przystosowaliśmy się w drodze ewolucji, a oryginalnie byliśmy roślinożercami. Patrząc na uzębienie jesteśmy mięsożercami. Moim zdaniem wytworzyły nam się one do jedzenie mięsa w procesie ewolucji. Dlaczego? Mięsożercy pocą się przez język (pies, lew), a roślinożercy przez skórę. Jeśli chodzi o układ pokarmowy to mięsożercy mają bardzo krótki, a u nas to mięso zalega. Jakby nie patrzeć to dzięki ewolucji jesteśmy uniwersalni i możemy się do wszystkiego przystosować.

Sorki za offtop, ale i tak się zrobił duży, a już nie mogłem się powstrzymać, żeby się nie wtrącić :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@RaulDuke wrzuce Cie do klatki lwa. Pogadamy o poszanowaniu zycia. Zobaczymy jak szybko lew zgodzi sie Ciebie wysluchac.

Wybacz tez nie umialem sie powstrzymac.

Miliony lat ewolucji  a ludzie traca teraz instynkt samozachowawczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach


Luks1985 ja też nie mogłem się powstrzymać - do czego ty przyrównujesz ludzi? do lwów w klatce? to lew w klatce ma taki instynkt samozachowawczy że jak zobaczy człowieka to sie go boi i wie że CZŁOWIEK GO TYLKO ZAMKNIE W KLATCE ALBO ZABIJE ... JAKBY MNIE JAKIŚ CZŁOWIEK ZAMKNĄŁ W KLATCE TEŻ BYM GO ZAATAKOWAŁ BO BYM SIĘ BRONIŁ  - LOGIKA ... pozdrawiam!

 

Nie straciliśmy żadnych instynktów... nas ludzi stać na więcej niż lwy

 

 

PS. RaulDuke chętnie bym z tobą zapalił i pogadał ale postanowienia noworoczne poszły idą po mojej myśli i już nigdy w życiu nie mam zamiaru się dopingować :) zdrówka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@luks1985

We wcześniejszym poście pisałem, że jeśli bym musiał walczyć o przeżycie to bym walczył, ale tak jak pisze @Anonimpl ludzie jednak różnią się od zwierząt, a to co nas przede wszystkim odróżnia to świadomość.

P.S. Syntetycznych kanna też już nie kopcę :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 12.01.2017o12:01, RaulDuke napisał:

Sorki ale ja sie wtrące musze powiedzieć ze nie ma sensu ta kłótnia pomiędzy jedzeniem mięsa a nie jedzeniem. jest nie potrzebna. Ja jestem fanem mięsa ale czasami mam już go dosyć nie jam od czasu  do czasu i tyle nie muszę od razu robić takiej wielkiej afery 

O 11.01.2017o15:09, wolf napisał:

Pamiętajmy też ze zabijanie zwierząt nie dawało nam tylko mięsa lecz też podroby zawierające dużo potrzebnych makro składników narzędzia robione z ich kości rogów. Skóry które gwarantowaly przetrwanie bo służyły jako ocieplenie nie tylko samego człowieka ale tak ze jego początkowych domostw 

 

Zwierzęta dostarczały tez tłuszcz który służył jako np.  Paliwo do prowizorycznych świec... Pochodni fragmenty namoczonej skóry w tłuszczu.

 

 

Można tak pisać w nieskończoność bez zajakniecia mogę stwierdzić że bez zwierząt byli byśmy 100lat za murzynami

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pamiętam jak sie kiedyś zerwałem z haftem na torsie, odcielo po kanna, zmierzyłem cisnienie to wyszło 120/80 :D, badanie tez zawsze spoko wychodza, a nie dbam o siebie ani ciut, tyle. ze wpierdalam wszystko z jedzenia, roznordnie, slodkich napoi wypijam ze 3 dziennie, ale ktoregos dnia sie skumuluje to pewnie szybko zakoncze swoj zywot.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kurwa, to wody też nie pijcie bo ryby zdechną.. Jebani weganie -,- Ziemia dla ziemniaków.

A tak całkiem serio to bawią mnie tacy ludzie (bez obrazy). "Nie jem mięsa bo jestem przeciwny zabijaniu zwierząt". Ta, powiedz to tym wszystkim mc-żercom, którzy zjadają miliardy hambaczy rocznie. Wy na prawde sądzicie, że ten ruch 'anty-meat' spowoduje zaprzestanie uboju bydła? Nie sądze.

Druga sprawa, mięso jest ble, ale mleko/serek czy jajka jak najbardziej? To teraz sobie wyobraźcie tą krowe, która przez całe życie jest sztucznie zapłodniana, za każdym razem odbiera jej się cielaka po urodzeniu, a automatyczna dojarka codziennie wysysa z takiej krowy ostatnie resztki mleka.

Po 3 latach taka krowa nie nadaje się już do niczego, jest tak zajechana psychicznie i fizycznie, że przerobienie na hamburgery to chyba najlepsza opcja jaka jej została.

Podobnie rzecz się ma np z jajkami. Te kury nigdy w życiu nieba nie widziały, nieraz są okaleczone przez małe boxy, w których siedzą i często ślepe od sztucznego światła, które ma zapobiegać zadziubaniu się nawzajem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mieso sojowe i ogolnie soja to najlepsza droga by zostac eunuchem. Poczytajcie badania.

A tym co tak szkoda zwierzat, to nie jest wam bardziej szkoda kiedy ich cale smutne zycie gdzies w klatce czy innym podlym miejscu poszlo na marne? Przeciez jak tego sie nie zje to sie wyrzuci (no nie tak od razu, w tesco kilka reinkarnacji bedzie mialo, ale kiedys sie jednak wyrzuci).

Pomijajac kwestie filozoficzne to jest to po prostu nie zdrowe. Mieso i bialko jajek ma najpelniejszy profil aminokwasowy ktory musimy dostarczyc z zewnatrz. Z roslin chyba jedyna taka jest jakis glon (spirulina bodajrze).

Nie chodzi o to zeby jesc ciagle mieso bo to i to nie zdrowe, ale dieta ma byc U-RO-ZMA-I-CO-NA.

Nie wiem jak to sie przeklada w praktyce, ale mozna nie jedzac miesa, obronic sie przed jakims chamem na ulicy? Wegle to energia, bialko to sila i podstawowy budulec miesni (aminokwasy jakby sie juz kto mial doczepic).

Wiem ze sa kulturysci nie jedzacy miesa, ale to sa ewenementy, bo jak tak sie oglada programy publicystyczne gdzie wystepuje mlodziez to lewaki (a znimi mi sie kojarza wegetarianie) to z wygladu klasyczny przyklad zamiany rol kobieta-mezczyzna. Wyglad, glos, zachowanie. Jedni i drudzy.

i beda ci wmawiac ze to jest zdrowe. wiecie co jest zdrowe? styranie nog i ukladu nerwowego przysiadami, dobrze siepo tym najesc i wyspac. w weekend od czasu urznac sie w trupa, odjebac cos glupiego i majac kaca moralnego wyciagnac wnioski na przyszlosc. bo zdrowie jest nie tylko fizyczne, ale psychiczne.

ten temat sie rozciaga na rozne aspekty zycia jak zdrowie, zniewiesciali panowie, obycie i dobre wychowanie wiec koncze bo ile mozna siedziec przy tym kompie, kurde nie wiem dlaczego, ale jak zaczynam od jednej rzeczy do chcac nie chca zajmuje sie pod koniec innym tematem. wg mnie wszystko sie ze soba wiaze i jest wazne, ale wciaz brak odpowiedzi na pytanie zadane we wstepie. ciekawe czy to oznaka geniuszu czy zjebania. nie musicie odpowiadac %-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiadomo.

Po to człowiek ma enzymy trawiące mięso żeby kurwa trawić mięso :D Ba, dawniej mieliśmy nawet enzymy trawiąze surowe mięso :) Sorry weganki, wątroby nie oszukacie soją ;D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, nabijajwiadro napisał:

a ja tam wpierdalam wszystko i się dobrze czuję hehs

ehe. poczytaj post @gks132 jak mu 20 mg benzo uszkodzilo watrobe. Na uszkodzenie watroby pracujesz cale zycie. Od 5 piw, 1gr cmc nikt sie tego nie nabawi.

Moze chcesz popisac o np komorkach glej (nie znam dokladnej nazwy %-) )  bo czesc dragow je pali. Oczywiscie nie juz, nie teraz. Nie odczujesz tego. Odczujesz za 5-10-15 lat jak  czesc komurek zacznie obumierac predzej niz u innych.

A moze o nerkach ktore znaczna ilosc adrenaliny wyniszcza powoli, powoli. Dokladniej kore nadnerczy  z ktorej plynie kortyzol. Nie odczujesz tego dzis czy jutro. Idziesz do klopa po 1-2 dniach zabawy ketonami i mocz ciemniejszy ? hehehe ktos tam filtruje ile moze.

Dragi nie niszcza juz tu i teraz.Dragi niszcza powoli. Daleko mi do moralizatora bo sam naciagam zdrowie i zycie do granic mozliwosci, ale pisanie/ mowienie o pieknym zdrowiu to bajka.

Rok temu mialem badania w robocie. Lekarka stwierdzila, ze tak dobrych wynikow dawno nie widziala. 3-4 na 10 osob w wieku 20-25 lat odpada. Zniszczone nery, watroba czy pierwsze objawy problemow z ukl nerwowym to norma. Jak sie przyjmowalem prawie 8 lat temu odpadala 1 os na 10.

Ps taki mefedron to najlepszy przyklad. Toksycznosc mefedronu to nie mit to fakt. Okazuje sie ze toksyczny byl 1 izomer. Byl kilka razy bardziej aktywny niz reszta izomerow. Dluga ekspozycja i podawanie konskich dawek palilo wszystko. Oczywiscie jaki kto mial nikt nie wie. Badania sa z ub roku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie Mów mi gosciu ze klamie ale kazdy z czasem stwierdził tylko ostrzegam przed tym odczynnikiem ja żałuje ze to wzielem bardzo 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz