10 postów w tym temacie

Zdażyło Ci się już suszyć hexa, bo kupiłaś/eś z posmakiem acetonu? Może masz dość kupowania "tego samego" klefa w 5 różnych wersjach, jak kota w worku? A może odwrotnie, Twój vendor zawsze pokazuje Ci wyniki potwierdzające wyjątkową czystość (niekoniecznie "stężenie", ale chociaż czy są zanieczyszczenia)?

Podnieśmy standardy! Jeżeli sklep jest pewny swojego produktu, tu jest miejsce na potwierdzenie tego wynikami analizy. Koszt analizy (czytaj więcej) przesłanej pocztą próbki w Radomiu to 200zł + VAT (jedyna poda ilości w %), w USA $100 a w Barcelonie 50€ - grosze na tym rynku. Ranking służy jako reklama - przyjemne z pożytecznym. Zanim ktoś powie, że nikt tego nie będzie robić - już teraz osobiście przechodzą mi przez ręce próbki rc w laboratorium w Barcelonie, które nadaje jakiś vendor z Polski. Tylko tyle, że prywatnie. 

 

*** RANKING TO MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAME. ***
Chcesz się pochwalić, że nikt inny na rynku nie ma takiej czystości? Że Twoich produktów nie trzeba osuszać z zanieczyszczeń, więc też bardziej się opłacają?
Przykład podobnego rankingu: 
http://www.truekava.com/vendor-certificates.html

Twój sklep zawsze pokazuje Ci wyniki potwierdzające wyjątkową czystość? Zaproś go tu!

 

Jeżeli żaden vendor nie ma wyników, aby się pochwalić, to całkiem daje do myślenia.

★★★★★  Podaje wyniki analizy i skład każdego produktu (potwierdzone niezależnie)

★★★★☆  Podaje wyniki analizy i skład każdego produktu

★★★☆☆  Podaje skład każdego produktu (potwierdzone niezależnie)

★★☆☆☆  Podaje skład każdego produktu

★☆☆☆☆  Podaje czasem nazwy handlowe czasem chemiczne

☆☆☆☆☆  Podaje jedynie nazwy handlowe

 

 

Wygląda to np. tak (w wersji bez % składu): SPD, Warszawa, Sierpień

GKNuakJ.png

Czystość: niekoniecznie "stężenie", ale chociaż czy są zanieczyszczenia

////

Niezależnie od legalności czy akceptacji społecznej, odpowiedzialne używanie środków psychoaktywnych wymaga dostępu do precyzyjnej, szczegółowej i praktycznej informacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo fajna inicjatywa i przede wszystkim potrzebna na rynku. Niestety fakt, że krętactwo jest dosyć silnie zadomowione w naszej kulturze, sprawia że patrzę na ten pomysł nieco sceptycznie. Jakim problemem dla vendora jest wysłać do analizy najlepszy i najdroższy sort zakupiony w niewielkiej ilości, a klientom sprzedawanie taniego syfu? 

Takie badania powinny być robione po stronie klienta, z próbki otrzymanego sortu. 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem za. Juz dawno powinno byc cos takiego.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
7 minut temu, Galaxy of Mind napisał:

Bardzo fajna inicjatywa i przede wszystkim potrzebna na rynku. Niestety fakt, że krętactwo jest dosyć silnie zadomowione w naszej kulturze, sprawia że patrzę na ten pomysł nieco sceptycznie. Jakim problemem dla vendora jest wysłać do analizy najlepszy i najdroższy sort zakupiony w niewielkiej ilości, a klientom sprzedawanie taniego syfu? 

Takie badania powinny być robione po stronie klienta, z próbki otrzymanego sortu. 

Bedziemy wyrywkowo sprawdzać :) Sprzedawcy opłaca się uczciwość, bo jak raz okaże się, że kłamał...

W np. serku Danio też może znaleźć się arszenik, dlatego od czegoś trzeba zacząć - np. podawania składu i czystości ze źródła.

Nawet "dobra ocena" nie znaczy, że produkty sprzedawcy są bezpieczne, ale skoro ludzie i tak je kupują to niech znają prawdziwy skład. Nie może być tak, że nie dość że nie znasz konsekwencji, to nawet źródła możliwego kłopotu. 

Dzięki za ciepłe przyjęcie ;)

Pozdr,
Jurek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Robienie testów jako reklama sklepu to zły pomysł, będzie tak jak @Galaxy of Mind napisał. Wyrywkowo = zamawianie środków ze sklepu jako zwyczajny klient i wtedy dopiero przesłanie do analizy. Wiadomo - koszt wyższy bo trzeba kupić towar, ale lepsze to niż słanie próbek przez sklep bo taka analiza wg mnie nie ma żadnej wartości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli lepiej kupować kota w worku? Przecież nie będą wiedzieć, który sampel dodatkowo sprawdzimy.

 

Zaproponowane 5 punktów można podzielić na 3 poziomy: nie wiadomy skład, skład zadeklarowany, skład sprawdzony. Dodatkowo będziemy niezależnie weryfikować. 

 

Jeżeli sklep się do nas zgłosi żeby się zareklamować, a potem poznamy go jako - dzięki niemu samemu - laboratoryjnie udowodnionego oszusta - czy warto tak ryzykować reputacje? 

 

"Reklama" przede wszystkim dyskredytuje wszystkich "Sebów", którzy ledwo wiedzą skąd mają, a co dopiero "co" mają. Taki ranking jaki proponuje nie jest idealny, ale rozejrzyjmy się jakie są realia...

 

Pozdr,

Jurek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sama idea jest dobra, ale sorty się tak często zmieniają że testy by trzeba regularnie robić plus to że vendor może specjalnie wysłać coś innego by na liście być wyżej. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Aress raczej żaden vendor nie wysłałby nic innego bo skąd by mógł wiedzieć, że ktoś to zamawia do testu :P a wyżej było napisane, że zamawiać będą wyrywkowo jako zwyczajny klient.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to rozwiklane jedno "ale" z dwóch 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Drugie "ale", czyli zmienność sortów to ta sama kwestia. Sorty zmieniają się wiele razy, ale wystarczy jedna wpadka żeby vendor był znany jako oszust.

1) Różne źródła samych sklepow.

Każda partia hurtowa powinna byc osobno badana, a na pewno musi z nowego źródła. Tak robią regularnie kluby konopne w Hiszpanii.

2) Podejscie sklepow do roznego przyprawiania i wprowadzania "nowości".

Wszelkie "tajemnicze" produkty w ogóle tu odpadają - uważam, że to poniżej godności sprzedawać substancje bez deklaracji składu. Ranking ma pokazać pozytywny przykład uczciwego podejścia do konsumentów.

 

Ranking to nie jest kuloodporny pomysł. Ale zobaczcie co mamy teraz - 0 kontroli, produkty z prekursorami, rozpuszczalnikami, nie jeden przypadek podejrzenia domieszki opioidów. To nie jest zdrowy rynek, brakuje w nim informacji niezbędnej do zdrowej konkurencji. 

Sytuacja, w której są analizy czy chociaż deklaracje składu, jest po 1) już krokiem do przodu od "mocny władziu" itp, 2) porządnym narzędziem, żeby sprawdzić czy vendor sprawdza regularnie co ma.  

Pozdr,

Jurek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach