Skocz do zawartości
PsychedelicTrip

E-HEXEDRONE, HEXEN- Cudowne oświecenie i kompletna odmiana

Polecane posty

Przedstawiony Raport oryginalnie napisałem na innym forum, jednakże postanowiłem zamieścić go również tutaj, aby większe grono odbiorców mogło czerpać wiedzę z moich doświadczeń.

E-HEXEDRONE, HEXEN- Cudowne oświecenie i kompletna odmiana



Ta substancja... Kurwa żadna inna nie dała mi tyle do myślenia. Nie pisałem raportu odnośnie sampli z New RCS ponieważ wpakowałem się w konkretny problem, który myślałem, że nigdy nie będzie mnie dotyczył... Znalazłem dostawce przecudownej TRÓJKI! W ciągu jednego tygodnia wyjebałem z 700 zł na ten przepiękny stan, jakiego nie czułem od momentu wejścia ustawy z kwietnia... Kiedy jednak trójeczka się skończyła postanowiłem zamówić z targowiska słynnego Henia. Kompletnie zapomniałem o nim ponieważ doszedł po 6 dniach, a ja w międzyczasie znów załatwiłem ostatnie resztki mojego cudeńka. Wpadłem w taki ciąg, że nie myślałem o niczym innym, tylko o tym by się skurwić metamefem... 

Puka do drzwi postman i żąda 71zł, sam nawet nie wiem za co. Jednak opłaciłem, otwieram a tam Henio wyskakuje i się szyderczo śmieje! SKURWIEL wiedział, że mam problem i podstępem wdarł się do mieszkania! Szepcze do mnie "Zapierdol mnie! Masz kurwa tolerkę, wpierdol z dwie setki na jedną dziurkę!"
Rozsądek, każe jednak sprawdzić dawkowanie. I co? KURWA jak to możliwe, że 40-60mg?! Pierdolę to, dawaj 120 chociaż! 

Błąd w systemie! Panu już dziękujemy! Tolerka jest, ale na euforyki, nie na stymulanty, do tego tak pojebane... Nigdy nie sądziłem, że po takim ciągu nagle wstanę do pionu, a co więcej zacznę wręcz latać w jedną i drugą! Dziewczynie też się na stykach coś pokurwiło ostro i w momencie kiedy ja wbiłem na Skype aby pogadać z kimś trzeźwym i powiedzieć jak mi cudownie, ona zaczęła uczyć się matmy i funkcji, których nigdy nie ogarniała. Siedziała nad tym z taką przyjemnością! Ogarnęła niemożliwe dla niej i zaczęła robić zadania na czas. Jedenaście wersów zadania pisała od ręki, jakby z pamięci, do tego w czasie około 47 sekund, bo stoperem mierzyłem. Ja grałem w Ligę Legend i tak jebło gdzieś 6 godzin, a ona cały czas się uczyła i nie chciała zagrać ze mną bo tak ją matma zafascynowała. 

NZT z "Jestem Bogiem" pomyślałem! Dorzucaliśmy w międzyczasie po 50mg, a to gówno się nie kończyło! Byłem w takim szoku, że myślałem, iż chyba po takim stanie na następny dzień będę czuł się jak gówno w sedesie. Ku mojemu zdziwieniu nawet zejścia nie było! Czułem się jeszcze bardziej trzeźwy niż na co dzień, kiedy mam przerwę między ketonami a ketonami. 

Miałem tak wypłukaną serotoninę i dopaminę, że nie wierzyłem, że kurwa ta substancja może w ogóle działać i to jeszcze w taki sposób... Kolejnego dnia zarzucaliśmy resztę i wtedy już typowego speeda nie było, ale za to zaczęła się niesamowita otwartość duszy i byłem w stanie sam przed sobą wyznać rzeczy, których normalnie nie dopuściłbym do myśli... Ale wiedziałem chociaż gdzie leży problem i wiedziałem, że na trzeźwo będę musiał to naprawić. Sam pobawiłem się w psychologa i wyciągnąłem pewne fakty z życia mojej lubej, o których ona sama nie wiedziała. Bardzo się uczieszyła na myśl, że wie dlaczego ma czasami tak dziwne odczucia co do świata i skąd jej charakter sie wziął, jak się kształtował... Mówiła, że żaden psycholog, do którego chodziła nie zrobił tyle przez cały jej okres dorastania, co zrobiłem ja w 3 godziny rozmowy. Niesamowicie się poczułem! Kurwa wyobrażacie sobie, że ja zawsze chciałem studiować psychologie, ale nie wiedziałem jak podejść człowieka, aby wyciągnąć rzeczy, których sam nie zna? Teraz już wiem i wiem również to, że trzeba zmienić tryb życia. 

Od tamtego momentu zmieniłem już w swoim życiu wiele. Tryb funkcjonowania, rzuciłem całkowicie palenie, zdrowiej się odżywiam, zmieniłem pracę bo dowiedziałem się, że w głębi mnie ona mnie stopuje w rozwoju osobistym. Nawet nie myślę do ketonów wracać. 

Henryk? Może jeszcze kiedyś, ale na początku muszę sam osiągnąć perfekcje swej osoby, aby powiedzieć skurwielowi "Dzięki... Zmieniło się wszystko... Pokazałeś mi jak się zniszczyłem, pozwoliłeś poprawić błędy... Teraz możesz mnie chuju sponiewierać w taki sposób jak chcesz, ponieważ wiem, gdzie leży granica... CHUJU"
 

Pozdrawiam serdecznie! Mam nadzieję, że ktoś też zauważy większy potencjał tej substancji, aniżeli ćpanie fest.
 
Z poważaniem
Psychedelic Trip
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ciekawe z tą nauką, myślałem, że po tym nie można usiedzieć w miejscu. Zawsze słabo mi szło z tej matmy. Zobaczymy czy też dostanę tego oświecenia po korepetycjach z Panem Henrykiem :biggreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Henek jest jedną z substancji uniwersalnego zastosowania. Ale, nie dla każdego. Jedni mają jazdy jak po alfie i to podobno w tą złą stronę (Nie znałem się nigdy za alfą). A inni stosują go jako podrasowanej kawy czy antydepresantu. 

Co do otwartości i niekiedy jej zbyt dużej ilości, to się zgadza. Pierwsze moralniaki jak jasna cholera i chęć "ucięcia sobie jęzora" aby więcej się to nie powtórzyło. A potem, kumpel staje się bratem bliźniakiem :). 

A w szczególności jest to złota substancja dla introwertyków. Pomaga przełamać strach przed pomyleniem się w wyrażeniu myśli i możliwością złego odbioru intencji. Ale największą zaletą jest umożliwienie wyłączenia trybu dogłębnej analizy treści wypowiedzi, przed nadaniem jej formy werbalnej. O dziwo taka analiza jest zbędna i to ona sprawia właśnie problemy z przypadkami nieporozumień ;P.

Ale pożegnanie z nim będzie boleć... Oj będzie... Jeżeli się kumplujecie        

        

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja po henrim w dawkach 50mg maks kurwa nie mogę się skupić nawet na jebanym czytaniu tekstu co dopiero zrobieniu czegokolwiek kreatywnego (praca leci jak trza) a jak przekroczę coś koło 300mg to zachowuje się jak po praniu mózgu, wiem co chcę powiedzieć ale tak jakby mi kurwa odbierało co niektóre głoski i mówie 2x ciszej , kiedyś to nawet 2h sie patrzyłem w monitor czasem komuś odpisując . Stymulanty nie są dla mnie zdecydowanie ale np po takim NEPie czułem sie kurwa przezajebiście . Chuj wie o co chodzi

 

@jeszcze dodam, że zawsze jak np miałem coś zrobić to była najpierw taka chwilowa rozkminka 'zrobic x czy nie zrobic' i czasami takie zwiechy trwały nawet do minuty .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak tylko wtrącę - nigdy tego nie brałem. Podobnie zachwalano kiedyś amfetaminę, ale jej długotrwałe skutki nadużywania są już znane. Choć w przypadku osób faktycznie nieśmiałych i introwertycznych długookresowe zmiany były zwykle na lepsze (stawali się bardziej pewni siebie i otwarci). Coś jak z adderalem. Ale można się uzależnić i efekt terapeutyczny zniknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dawka dzienna nie przekracza 60 mg. Ale i tak czuje że będzie mi ciężko pogodzić się z powrotem do samotni. A niestety to że henek pójdzie sie jebać w najbliższym czasie jest więcej niż pewne. Z racji aktywności i wzrastającej popularności, a sumą ww  jest gimbaza na oddziałach i w kostnicach   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Błędem również jest niska znajomość przez służbę zdrowia problemów natury psychologicznej i psychicznej. Wielu psychiatrów przepisuje leki znane za "króla ćwiczka" i boją się stosować pochodnych amfetamin, a także psychodelików na zasadzie eksperymentalnej terapii. Ale o czym my mówimy jeśli takie esktrakty z konopii są w dalszym ciągu zaliczane do narkotyków, a potencjalni pacjenici szpikowani są chemią, która uznana jest przez sowieckich i polskich medyków za bardziej bezpieczną...

 

PS.

Heh. A propo's Sowietów, to nawet w Rosji lub na Ukrainie zioło jest uznane za niewielki problem i rzadko są stosowane kary represji wobec użytkowników. Skąd u Polaków takie uprzedzienie do alternatywnych form terapii?

 

Przepraszam za offtop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo u nas sluzba zdrowia to istna manufaktura- produkuja pacjentow zamiast zdrowych ludzi. A ze biznes musi sie krecic, to im sie nie kalkuluje zezwalac na skuteczne lekarstwa bez wiekszych powiklan, takie jak konopie. 

Tak juz bardzo on topic- cos w tym Heniu jest, jakas czastka, ktora budzi w nas tą uspioną czastke boga i jednoczesnie otwiera w nas okno na swiat, drzwi do lasu, oraz kawalek naszej psychiki wobec bliznich i siebie- za to go lubie i dlatego nie raz jeszcze zaprosze go na pogaDuchy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O 9.03.2016o01:11, LesnyPuffacz napisał:

 Coś w tym Heniu jest, jakaś cząstka, która budzi w nas tą uśpioną cząstkę boga i jednocześnie otwiera w nas okno na świat,

KURWA MAĆ CHŁOPIE!!! Nie mów mi o cząstce boga bo zwariuje!!!  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Demos   
Gość Demos
O 11.03.2016o15:53, Hitaxa napisał:

KURWA MAĆ CHŁOPIE!!! Nie mów mi o cząstce boga bo zwariuje!!!  :)

Może coś mu się ujebało po tym heniu, jak to było w że życie ma sens, kula ognia i cząstka boga, haha, jebłem :D\

 

Co do triprap, godny, ale tyle wyjebać na ciąg?, widać są tutaj ludzie bardziej chorzy ode mnie, ja w miesiącu maksymalnie wydaje do 300-400 zł, ale jak siądzie na mnie taka choroba jestem wstanie dojechać do 500 zl :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hexen w białych igiełkach jest bardzo aktywny, wystarczają malutkie dawki 30-50mg na raz. Daje długi wielogodzinnt, czysty adrenalinowy kop w dupsko, co godzinkę dokładka i dalej jazda. Tolerka szybko rośnie niestety. Dla fanów beta-ketonów może się spodobać siłą działąnia, ale może też rozczarować, bo nie uwalnia serotoniny - żadnej euforii. Bardziej sprawdzi się w pracy, nauce przy minimalnych dawkach rzędu 20mg, większe wywołują odwrotny efekt, rozkojarzenie, pustkę w głowie mimo gonitwy myśli. Ogólnie po

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Heh ucieło.

Ogólnie po heńku nauka jest jednak złudna, zapomnisz szybciej niż się zdaje, częste dorzutki robią tylko kocioł w głowie nia ma szans na jakieś logiczne myślenie a tym bardziej uczenie się, a na pewno nie uda się jak masz duży worek w ręku heńka. To tyle - subiektywna opinia mojego testera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hex jest piekny do czasu gdy sie z nim nie przedobrzy bo wtedy hexen juz nie staje sie fajnym spidem z pocziwym nacpaniem tylko tepym srodkiem na pobudzenie o silnym odzialywaniu psychodelicznym.Wiem bo w 2 tyg mialem mozliwosc zbadania ponad 30 gr i teraz moge rozmawiac o hexenie jako uzywce rc i moge dodac ze schizy sa tak oryginalne ze pvp nie stac bylo na to nawet przy ciagach o wiele dluzszych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Siema. Czy może ktoś mi dać info od którego roku dostępna jest na rynku polskim/zagranicznym substacja HEXEN?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Istnieje od 1960r. Czyli pare lat przed 4cmc

https://en.wikipedia.org/wiki/N-Ethylhexedrone

NA rynek trafilo po ostatnim delegalu.

Ogolnie to obijamy sie w okolicach poczatku lat 60.

Nie wiem jak opio czy tam benzo, ale wszystkie pochodone amph juz byly. Cec czy mec to zadna nowosc.

Na Amerykanskich serwerach sa udostepnione ksiazki z lat 1890 i wczesniejszych.

W razie dalszych pytań załóżcie temat chętnie podrzuce co nie co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W takim razie czego oczekiwano od hexedrone lub in cmc w tych latach gdy MDMA było legalne? Możesz coś na ten temat napisać lub udostępnić łączę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Moonglum, trafne spostrzeżenie. Za czasów legalności  3mmc, A-pvp, pentka, eth-cat i wielu innych.... nie wspominając nawet o czasach gdy Mefik na legalu nadawał ton najlepszym imprezom  2placz.gif  nikt z grona moich znajomych nie bawił się w 3/4cmc, czy Hexa. Wszelkiego rodzaju CMC-ki miały dla mnie wartość najzwyklejszego odpadu i szczerze mówiąc do dziś, nie wiele się w tej kwestii zmieniło ;) Teraz w dodatku, gdy wiadomo że sklepy masowo  pchają CieC-a, zamiast CMC, to nawet samplami tych substancji nie jestem zainteresowany.

Wiem że zaraz pojawią się wpisy że w dupie byłem i gówno widziałem. Jednak widziałem wiele i swoje przeżyłem.

Pozdrawiam heiterów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś za czasów 3mmc dostawałem z jednego sklepu gratisy po 5g cmc i rozdawałem znajonym, bo myślałem, że to ścierwo total. Tak samo uwielbiałem pentedron, lecz do HEXa nie mam zaufania. Ale punkt widzenia jednak zależy od punktu siedzenia. Ćpanie i kolejne delegale jednak wzmacniają relatywizm. Twoje czasy determinują to kim jesteś :)

 

 

 

a teraz serio pytanie spłukać hex do kibla czy se dziabnąć? sort by demoon, czerwiec 2016...nie znam się qrwa na b-ketonowych stimach więc pytam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • REKLAMA

×