Skocz do zawartości

VgD-maczek-VgD

Memberzy
  • Zawartość

    249
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Czas Online

    6g 7m 40s

O VgD-maczek-VgD

  • Ranga
    Very Good Deal
  • Urodziny 18.06.1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

5949 wyświetleń profilu
  1. 3MMC , ALFA PVP NA TERENIE HOLADNII (ONLY HURT)

    Witam. Zaglądam tu średnio co pół roku. Potrzebuję a PvP mieszkam w Holandii. Jest opcja na zdecydowany szybki deal?
  2. Dziękujemy za zaufanie zapraszamy w nowej osłonie w 2017

    Ja nic nie wiem niczego nie jestem pewien. Ale wiem jedno ze taka kolej rzeczy jest naturalna. Z punktu widzenia kogoś kto ma na celu zrobić very good deal. Dziwi mnie jednak fakt że ja jako nieaktywny od lat użytkownik który nic nigdy nie zamawial u wilków ani od nikogo innego przez ostatnie 3/4 lata widzi ze skóra sklepu Demona jest identyczna do skóry sklepu wilków. Mysle jednak ze każdy z Was und Ja robilby tak samo a może i lepiej. Kurwa nie oszukujmy sie .
  3. Dziękujemy za zaufanie zapraszamy w nowej osłonie w 2017

    GALAXY ....wyjechałem z Polski zrobić przerwę a raczej przestać napierdalac po kłamie. W ostatniej chwili to zrobiłem. Przez ostatnie 4 lata założyłem rodzinę sprawiłem sobie dwóch synów. Mam wspaniałą kobietę dobrą pracę. Dużo musiał bym napisać.....
  4. ... Wesołych świąt oraz szczęśliwego nowego roku. Po raz enty Was okradliśmy ale przyznamy sie ze nie było to proste z powodu ze juz nam sie mieszają te wszystkie nasze poprzednie nazwy z obecnymi, ale jesteśmy tylko ludźmi. Chcemy podziękować za wszystkie wpłaty a w tajemnicy Wam powiemy ze suma jaka sie zebrała przerosla nasze oczekiwania i pobiła wszelkie dotychczasowe wyniki ( no ale mamy okres żniw święta, sylwester ) Na pocieszenie mamy dla was jako przyszłoroczny nowy ventor konkurs na nazwę sklepu, my juz po prostu nie mamy iddei. Byliśmy wilkami predatorami i wieloma innymi teraz ta kwestia leży po Waszej stronie.
  5. Predator-Rc Ogólnie

    Witaj Predator. Chce zamówić 10g wydajnego stymulanta( jest mi egal co to bedzie ) , zaplacic w euro, oczekiwać na paczkę w Niemczech. Jest taka opcja?
  6. 4F-MPH

    Kurwa myslalem ze pisze na czacie. Sorry za ten wpis. Predator
  7. Policja - zlapali Cie - Co robic?

    Ja miałem parę dni temu przygodę z sanepidem. Przyszło mi wezwanie , jako oskarżony wstawić się miałem w celu wymierzenia kary za prowadzanie do obrotu na terytorium RP środków psychoaktywnych. Ale jak dotąd żaden sąd ani tym bardziej sanepid nie był wstanie mnie ukarać chociażby naganą. Jak do tej pory jestem nie karany a kilka okazji było im dane.
  8. lubie to , masakra jakim prawem to sie zachowało hehehe troche mnie nie było zapomniałem że aż tak mnie ponosiło
  9. Witam Wszystkich a przede wszystkim administratora naszego Niewinnego i każdego moderatora który tego forum jest. I Was Trolle i Spamerzy. hehe kurde sorry ale google strzeże Was jak siebie samego i nie chciało mnie wpuścić dopiero z konta incognito wlazłem

    1. MoreLSD

      MoreLSD

      Ahoj, maczku, pozdrawiam serdercznie, napisz co tam dobrego u Ciebie i jak się życie Tobie układa na priv.

    2. Joe

      Joe

      Kuwa patrz cholera juz wiem czemu kuzwa twoje wpisy nieliczne wpisy draznily wiekezosc społeczeństwa forum a ja się wkurwialem ze czepiają się o byle gówno którego ja nie mogłem zrozumieć :D pamiętam nasza kłótnie nawet :D a raczej moją drwiaco sprzeczke ;D zresztą spowodowana chyba próba dopasowania się mojego do większości ;D

  10. Albert Einstein zagiął profesora

    Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich: - Jesteś chrześcijaninem synu, prawda? - Tak, panie profesorze. - Czyli wierzysz w Boga. - Oczywiście. - Czy Bóg jest dobry? - Naturalnie, że jest dobry. - A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko? - Tak. - A Ty - jesteś dobry czy zły? - Wedlug Biblii jestem zły. Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości - Ach tak, Biblia! - A po chwili zastanowienia dodaje: - Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy, że znasz chorą i cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej? - Oczywiście, panie profesorze. - Wiec jesteś dobry...! - Myślę, że nie można tego tak ująć. - Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie. Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej - Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie? Student nadal milczy, wiec profesor dodaje - Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? - aby dać studentowi chwile zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody. - Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry? - No tak... jest dobry. - A czy szatan jest dobry? Bez chwili wahania student odpowiada - Nie. - A od kogo pochodzi szatan? Student aż drgnął: - Od Boga. - No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło? - Istnieje panie profesorze ... - Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda? - Prawda. - Wiec kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły. Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi.. - A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece? Student drżącym głosem odpowiada - Występują. - A kto je stworzył? W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie - Kto je stworzył? - wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli. - Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu? Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora: - Tak panie profesorze, wierzę. Starszy człowiek zwraca się do studenta: - W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa? - Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem. - Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa? - Nie panie profesorze. - A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci? - Nie panie profesorze. Niestety nie miałem takiego kontaktu. - I nadal w Niego wierzysz? - Tak. - Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi ze Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu? - Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoja wiarę. - Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara. Student milczy przez chwile, po czym sam zadaje pytanie: - Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło? - Tak. - A czy istnieje takie zjawisko jak zimno? - Tak, synu, zimno również istnieje. - Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje. Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta. Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać: - Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła – nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energie lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem. W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kacie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota. - A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność? - Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością? - Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie? Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr. - Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku? - Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy. Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie: - Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć? - Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie – wyjaśnia student - twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć - czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp? - Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest. - A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę. - Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych i nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacja, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieja niż naukowcem? W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie. - Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali - Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora? Audytorium wybucha śmiechem. - Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze? W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie: - Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę. - A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło? Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi - Oczywiście że istnieje. Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło. Na to student odpowiada: - Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła. Profesor osunął się bezwładnie na krzesło... Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921.
  11. Dzisiaj rano wyszedłem zarobić coś kasy wróciłem przed 23 od rana od 12.00 nie miałem nic pół godziny potem miałem już 50zł przejebałem na maszynie potem pojechałem po 100zł które wyczarowałem też kurwa przejebałem a byłem do przodu w pewnej chwili o kilka stówek wróciłem na chatę wpadł znajomy oddać 30zł poleciałem i w maszynę było 150zł ale zjadło . Koleszka był ze mną to go nakręciłem żeby 50zł wrzucić i na grubo wóz albo przewóz . Ugrałem 1.100zł z 50zł i zgadnijcie co odjebałem ......???

    1. Pokaż poprzednie komentarze  3 więcej
    2. dobitek

      dobitek

      hah:D to gratuluje :D

    3. Greenboy

      Greenboy

      ...a mówią, że szkoda kasy na dopalacze. :E

    4. paula1966

      paula1966

      To dlatego brak kontaktu z tobą :-) maczku opamiętaj się wariacie jeden:-)

  12. Kilka ogłoszeń

    Miejmy nadzieje że ayahuasca nie będzie jak Chong bo tego to bym nie zniósł
  13. Legalweed - wątek główny

    o DOBRZE WIEDZIEĆ ZARAZ NAPISZĘ MAILA : w takim wypadku sklep godny polecenia. Cieszy mnie że wyszedłeś z taką inicjatywą .
  14. O Jednym Gościu historia prawdziwa - CV do pracy

    No chong wyluzowałbyś trochę bo większa kara spotkałaby jego gdybyś pozostawił posta , posypałyby sie minusy ja bym mu coś jeszcze dojebał i ogólnie aż chcę się wracać na forum bo coś się dzieje.
×