Skocz do zawartości

Wojt

Moderator
  • Zawartość

    2658
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Czas Online

    190d 23g 31m 29s

O Wojt

  • Ranga
    Redaktor w Zieleni
  • Urodziny 05.05.1984

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnio na profilu byli

32108 wyświetleń profilu
  1. Predator-Rc Ogólnie

    DOC, 4-HoMIPT, 1P-LSD, ALD to nie są kanna...
  2. Pochłaniacze wilgoci z komputera, pod taka nazwa sprzedawano dopalacze we Wrocławiu. Nikt z oskarżonych nie przyznaje się do stawianych zarzutów. Jedna osoba, przy której podczas zatrzymania znaleziono narkotyki, przyznał się do nich, lecz do zarzutu handlowania dopalaczami już nie. Oskarżeni są dobrze znanymi policji recydywistami. Grupa sprzedająca "Turbo" i "Mini" miała zarobić 6 mln złotych. Prokuratorzy oskarżyli 19 osób o wytwarzanie dopalaczy i handel nimi, czym narażali życie i zdrowie wielu osób. Mieli działać w zorganizowanej grupie przestępczej, która handlowała szkodliwymi substancjami głównie w lokalu przy ul. Oleśnickiej. Sąd skazał szóstkę oskarżonych. W czwartek ruszył proces przeciw pozostałym członkom grupy. Rozpoczął się proces przeciwko 13 osobom oskarżonym o handel dopalaczami w kilku punktach we Wrocławiu, przede wszystkim w lokalu przy ul. Oleśnickiej 8 na Ołbinie. Prokurator oskarża zatrzymane w czerwcu osoby o branie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wytwarzającej i sprzedającej szkodliwe dla zdrowia substancje, takie jak N-etylonorheksedron, stwarzając przy tym zagrożenie życia i zdrowia wielu osób. W sprawę zamieszanych jest w sumie 19 osób, ale 6 z nich dobrowolnie poddało się karze w poprzednim tygodniu. Najsurowsze wyroki to dwa lata więzienia bez zawieszenia. Wśród skazanych jest Rafał H., który był jednym z szefów biznesu. Dostał karę w zawieszeniu, w nagrodę za współpracę z policją i prokuraturą. W czwartek zarzuty usłyszeli pozostali. Żadna z obecnych na sali rozpraw osób nie przyznała się do winy. Co więcej, większość z nich odmówiła składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania prokuratorów i adwokatów. Niektórzy twierdzą, że oskarżenia są absurdalne, a w momencie aresztowania znajdowali się w lokalu przy Oleśnickiej, żeby pomóc w jego remoncie. Prokuratura oskarża poszczególne osoby także o prowadzenie lokali z dopalaczami, czyniąc z tego główne źródło dochodu, o zatrudnianie do nich pracowników czy o przyjmowanie korzyści majątkowych. Grupa miała działać we Wrocławiu przez trzy lata – od lata 2014 roku do czerwca 2017, kiedy policjanci zrobili nalot na lokal przy ul. Oleśnickiej. Z odczytanych zeznań, które oskarżeni składali wcześniej na policji i w prokuraturze, wynika, że lokal przy ul. Oleśnickiej działał 24 godziny na dobę. Handlowcy pracowali na dwie zmiany. Towar przyjeżdżał już w porcjach handlowych. Dwa, trzy razy dziennie. Klienci mówili, co chcą i odbierali dopalacze przez dziurę w ścianie. Pracownicy sprzedawali nawet 100 porcji jednego dnia, głównie stałym klientom. Później zabierali utarg do domu. Czasami uzbierały się kwoty rzędu kilku tysięcy złotych. Później ktoś przyjeżdżał odebrać pieniądze. Grupa handlowała dopalaczami do palenia i wdychania. Sprzedawali je pod pozorem środków pochłaniających wilgoć z komputera, bez podawania faktycznego składu chemicznego, sposobu użycia i rzeczywistego działania. Oskarżony 24-letni Michał O. twierdzi, że sam nie brał, ale widział, jak biorą inni. – Po zapaleniu tracili kontakt z rzeczywistością. Niszczyli sobie życie. Sprzedawałem, bo ludzie wiedzieli, co kupują. Było mi to obojętne. Ci, co zażywali, mieli niesamowitą bombę – zeznawał wcześniej oskarżony. Tych wyjaśnień w sądzie nie podtrzymał. Zdaniem prokuratorów na sprzedaży dopalaczy grupa miała zarobić grubo ponad 6 mln zł. Duża saszetka kosztowała ponoć 35 złotych, mała – 20. Na etykiecie opakowania znajdować się miała nazwa Turbo lub Mini Pochłaniacz Wilgoci. Pracownicy lokalu od szefów dowiadywali się, co robić z dopalaczami w razie nalotu policji. – Mieliśmy je spuszczać w toalecie – takie zeznanie z przeszłości odczytał sędzia. Oskarżeni są doskonale znani polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. To w większości recydywiści, którzy w przeszłości siedzieli w więzieniu za pobicia, kradzieże, włamania i posiadanie narkotyków. Grupa składa się w większości z mężczyzn przed 30. rokiem życia, z podstawowym, niepełnym lub pełnym średnim wykształceniem. Przed aresztowaniem większość z nich pracowała dorywczo, na budowie, w sklepie, w magazynie. Niektórzy mają dzieci na utrzymaniu. Do części zarzutów przyznał się jedynie Alan R., 28-letni dyrektor ds. logistyki i produkcji w jednej z firm z Długołęki. W momencie zatrzymania policja znalazła przy nim narkotyki. Przyznał się do posiadania. Do innych zarzutów nie, ale jako jedyny złożył wyjaśnienia i odpowiedział na pytania. – Jeden z oskarżonych kilka razy pożyczał ode mnie pieniądze, raz nawet 20 tys. złotych. W zastaw dał mi złoty łańcuszek – wyjaśniał Alan R. Kolejną rozprawę w sprawie zaplanowano na 2 marca. GazetaWroclawska.pl
  3. Problemy z nosem (Laryngolog - Kraków)

    Tak, wizyta u laryngologa.
  4. Problemy z nosem (Laryngolog - Kraków)

    Znaczy, ze co po zastosowaniu, nie bylo zadnej roznicy? Powinno sie robic az zatoki sie udrożnia. Drugim sposobem jest ssanie oleju najlepiej kokosowego, bo ma najbardziej delikatny smak. bierzesz lyzeczke oleju i ssiesz jak najdluzej dasz rade. Powinno sie na poczatek dochodzic do 4 minut, lecz moze byc iezko i tak sukcesywnie coraz dluzej ile da sie rade, po czym wypluwac do klpa te popluczyny z buzi i wyplukac usta i je przelac plynem lub pastą. Po wypluciu będzie się odrywało. lecz to normalny efekt. Lecz powiedz, ile razy stoowales metode soda i sola, ze mowisz ze nie czules poprawy, ile plynu przelales, ile razy, ile dni? Tutaj po jednym razie si enie wiele zmieni i o zatoki trzeba dbac juz codziennie.. niestey. może masz polipy/grzyba w nosie.. Niestety walenie towaru, to tez są konsekwencje nie tylko mily high. Może to tez byc zapalenie zatok a tutaj leczenie jest meczace i strasznie dlugotrwale.. Zaprzestań metody sniff.
  5. Kolekcjoner.** - wątek główny

    Prosimy aby w sprawach płatności przez procesory płatnicze bitpayo wypowiadać się tutaj
  6. Nowości Polskiego Hip-Hopu

    PROSZĘ PAMIĘTAĆ, ZAMIESZCZAMY W TYM TEMACIE NOWOŚCI, NIE UTWORY Z PRZED KILKU MIESIĘCY
  7. Kolejny region Polski pozbawiony dostępu do narkotyków. Zatrzymanie kuriera który miał dostarczyć zaopatrzenie, jak również osób odpowiedzialnych za handel na terenie Warmii i Mazur. Łącznie policja zarekwirowała 4kg amfetaminy, 2kg marihuany i 2000 tabletek określonych jako ekstazy. Policjanci zwalczający na co dzień przestępczość narkotykową z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie zatrzymali 3 mężczyzn podejrzanych o wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Dzięki skutecznej pracy funkcjonariusze udaremnili przedostanie się na rynek 4.000 działek amfetaminy, 2.000 działek marihuany oraz 2.000 tabletek ekstazy. Cała trójka została tymczasowo aresztowana. Podejrzanym grożą kary nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie rozpracowując środowisko zajmujące się przestępczością narkotykową na Warmii i Mazurach ustalili, że na terenie powiatu działdowskiego działa grupa, która zajmuje się wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków. Funkcjonariusze zbierali i na bieżąco weryfikowali informacje, które pozwoliłyby na rozpracowanie tej nielegalnej działalności. Policjanci bardzo skrupulatnie przygotowywali się do realizacji. Podzielili ją na etapy. Najpierw postanowili zatrzymać 33-letniego kuriera. 16 grudnia ubr. kryminalni zatrzymali jadącego do Lidzbarka Welskiego mężczyznę. Marcin Ch. był kompletnie zaskoczony i zdezorientowany tym, co się właśnie wydarzyło. Z kolei policjanci byli pewni tego, co znajdą w pojeździe 33-latka. Pomimo tego, że mężczyzna, jak mu się wydawało bardzo dobrze ukrył nielegalny towar, funkcjonariusze znaleźli to czego szukali. W kole zapasowym ujawnili 2 kg amfetaminy, 1 kg marihuany oraz 1000 tabletek ekstazy. Kolejny etap zaplanowanej w każdym szczególe realizacji to zatrzymanie kolejnego kuriera oraz głównego organizatora handlu narkotykami. To nastąpiło 12 stycznia br. Wówczas w mieszkaniu 46-letniego Dariusza T. pojawił się 24-letni kurier – Robert K. Chwilę później do drzwi zapukali także policjanci. Mężczyźni zaskoczeni „wizytą” kryminalnych nie zamierzali wpuścić ich do środka, tym bardziej, że w mieszkaniu były znaczne ilości środków odurzających. Jednak i z tą przeszkodą funkcjonariusze poradzili sobie bez większego problemu. Mężczyźni zostali zatrzymani. W jednym z pomieszczeń oraz w przewodzie wentylacyjnym policjanci zabezpieczyli 2 kg amfetaminy, 1 kg marihuany oraz 1000 tabletek ekstazy. Po przesłuchaniach w Prokuraturze Rejonowej w Nidzicy „wspólnicy” usłyszeli zarzuty wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu całą trójka została tymczasowo aresztowana. Mężczyznom grożą kary nawet do 12 lat pobawienia wolności. Policja.pl
  8. Cannas bammas Czyli trutka glowy

    To ze jest to legal to nic nie zmienia, my nie smiejemy sie z rc tylko z zawartosci tego co jest na stole po za rc. Tak więc, raz ze wiecej dystansu i ogarniecia kwestii tego co ludzie napisali. zamiast tej gotowki czy zegarka, wystarczylo dac kartke ze swoim nickiem a jak juz to tej gotowko nie rozkladac jak "baron" z dzielni tylko polozyc z boku, bo to miala byc kolekcja rc/dop nie kolekcja polish zloty mam banknoty
  9. Kolekcjoner.** - wątek główny

    Cielęcinko, jak Ci nie odpowiada, to zmien forum. Na forum nie piszemy: kiedy zaplacono, odebrano, nadano, wyslano, ze ma przyjsc, ze zaplaciels , ze zaplacisz, ze czekasz, ze idzie tym albo tym.. ze zaraz odbierasz, itd. Tak więc, przybastuj tam z ocenianiem!
  10. Cannas bammas Czyli trutka glowy

    @Synchro misiu, do rolexa to temu dalekoo dallleeko Mnie bardziej ciekawi co tam za ciasto upiekł
  11. Gdzie TERAZ na zakupy?

    MaxOn zawiera sildenafil.
  12. "Rodzice regularnie gwałcili córkę. "Lepiej my niż jakiś maniak""

    https://www.o2.pl/artykul/rodzice-regularnie-gwalcili-corke-lepiej-my-niz-jakis-maniak-6210674918684801a

    Rosja to jednak stan umysłu level extra super hardcore..

  13. Gdzie TERAZ na zakupy?

    Przecież sildenafil jest w aptece bez recepty.
  14. Cannas bammas Czyli trutka glowy

    Te drobne na fajki to już mogłeś schować a zegarek to jakis specjalistyczny co ma wage wbudowana..?
  15. Przez wiele lat, zdarzały się różne zatrzymania osób opiekujących się plantacjami lecz nigdy nie udało się zatrzymać organizatorów procederu, tym razem, udało się, było to trzech mężczyzn z Wietnamu. Podczas akcji policji zatrzymano obywateli Wietnamu, Ukrainy i Polski. Mieli zakaz opuszczania plantacji. W trakcie czynności zabezpieczono 2400 roślin jak również ponad 100kg marihuany. To kolejne uderzenie w narkobiznes. W sobotę, policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie i Lublinie, wspierani przez antyterrorystów z Rzeszowa i Gorzowa Wielkopolskiego zlikwidowali trzy nielegalne uprawy konopi. Zabezpieczyli około 107 kilogramów marihuany i ponad 2400 roślin. Funkcjonariusze zatrzymali 18 osób, w tym 10 narodowości wietnamskiej. Policjanci z wydziałów kryminalnych komend wojewódzkich w Rzeszowie i Lublinie, od wielu miesięcy zajmują się zorganizowaną grupa przestępczą wytwarzającą środki odurzające, w szczególności marihuanę. W ten nielegalny proceder zaangażowani byli Polacy, obywatele Ukrainy i osoby narodowości wietnamskiej. W ubiegłym roku kryminalni zlikwidowali 4 uprawy, zabezpieczyli łącznie 9700 krzewów konopi i 242 kilogramy marihuany. Zarzuty wówczas usłyszało 13 osób. (W kwietniu zabezpieczyli narkotyki o czarnorynkowej wartości 10 milionów złotych, a w czerwcu zlikwidowali dwie inne uprawy i zatrzymali 5 osób.) W sobotę rano, policjanci z KWP w Rzeszowie i Lublinie, zlikwidowali kolejne trzy uprawy: w Popowie (woj. lubuskie), w miejscowości Kijas (woj. śląskie) oraz w Dobrzykowie (woj. mazowieckie). Istniała obawa, że przestępcy mogą posiadać broń, dlatego w działania zaangażowano antyterrorystów z Rzeszowa i Gorzowa Wielkopolskiego oraz funkcjonariuszy Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP. Przestępcy ukryli nielegalne uprawy w wynajętych halach magazynowych. Wyposażyli je w urządzenia do naświetlania, nawadniania, nawożenia i wentylacji. Wartość samych instalacji to w każdym przypadku nawet 100 tysięcy złotych. Pomieszczenia wewnątrz budynków podzielono na strefy, w każdej z nich znajdowały się rośliny na różnych etapach wzrostu. Od sadzonek po niemal w pełni dojrzałe. Łącznie, w trzech miejscach policjanci zabezpieczyli około 2400 sadzonek oraz 107 kilogramów suszu przygotowanego do sprzedaży. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to ponad 4,5 miliona złotych. Policjanci zatrzymali w tych miejscach 6 mężczyzn narodowości wietnamskiej. Najmłodszy z nich miał zaledwie 17 lat. Oni mieszkali w tych budynkach, zajmowali się pielęgnacją roślin, nie mogli wychodzić na zewnątrz. Śledczy ustalili, kto organizował ten proceder. To Wietnamczycy w wieku 35, 54 i 59 lat. Zostali zatrzymani na terenie województwa mazowieckiego. Oni organizowali ten proceder - wynajmowali hale, finansowali zakup wyposażenia i odbierali narkotyki. Zarzuty w tej sprawie usłyszeli również dwaj właściciele nieruchomości, którzy o nielegalnej uprawie wiedzieli. Także elektrycy, którzy przygotowywali hale pod tą działalność. Śledztwo w tych sprawach prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oraz Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Łącznie zarzuty usłyszało 18 osób. Będą odpowiadać m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, posiadanie i wytwarzanie narkotyków. Prokurator z Rzeszowa przedstawił też dwóm podejrzanym zarzuty handlu ludźmi i przygotowania do nielegalnego przekroczenia granicy przez inne osoby. Grozi za to do 8 lat pozbawienia wolności. Wobec 8 osób, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Wobec pozostałych prokurator zdecydował o zastosowaniu poręczenia majątkowego, policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju. Policja.pl
×