Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!


NoMercy

Strażnik Forum
  • Content Count

    7,479
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    94

NoMercy last won the day on March 28

NoMercy had the most liked content!

About NoMercy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Recent Profile Visitors

88,939 profile views
  1. W Chinach opracowano już cztery szczepionki przeciwko koronawirusowi. Jak jednak po raz pierwszy przyznano, ich skuteczność jest stosunkowo niska. Pekin rozgląda się więc za innymi rozwiązaniami. Po raz pierwszy, jak podają chińskie media, kierownik państwowego Centrum Kontroli Chorób i Prewencji przyznał na konferencji w Chenkdu, że chińskie szczepionki przeciwko koronawirusowi mają stosunkowo niską skuteczność. Dlatego rozważa się obecnie wymieszanie ich ze sobą, żeby uzyskać zwiększenie stopnia ich skuteczności w zwalczaniu COVID-19 - wyjaśnił Gao Fu. Czy Chiny opracują także szczepionkę mRNA? Gao Fu poruszył także korzyści, jakie daje zastosowanie szczepionek mRNA. Każdy, jak powiedział, powinien wziąć je pod uwagę. Tymczasem jeszcze w grudniu ubiegłego roku podawał w wątpliwość bezpieczeństwo szczepionek tego typu. Chińska agencja informacyjna Xinhua cytowała wtedy jego wypowiedź, w której nie wykluczał możliwości wystąpienia negatywnych skutków ubocznych takich szczepionek, po podaniu ich po raz pierwszy zdrowym ludziom. Dotychczas w Chinach dopuszczono warunkowo do użytku cztery szczepionki na koronawirusa. Żadna z nich nie jest oparta na technologii mRNA, w odróżnieniu, na przykład od szczepionki opracowanej przez niemiecką firmę farmaceutyczną BioNTech i jej amerykańskiego partnera, firmę Pfizer. Skuteczność tego preparatu ocenia się na ponad 90 procent. Towar eksportowy Dwie chińskie szczepionki Sinovac i Sinopharm, produkowane przez państwowe firmy farmaceutyczne, wyeksportowano już, jak podało chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, do 22 państw na świecie. Zakupiły je, między innymi, takie kraje jak Meksyk, Turcja, Indonezja i Brazylia. Podczas testów klinicznych przeprowadzonych w Brazylii szczepionka Sinovac osiągnęła skuteczność tylko około 50 procent. Jej producent zapewnia jednak, że zapobiega ona w 80 procentach wystąpieniu ciężkiego przebiegu choroby COVID-19. Dwie szczepionki firmy Sinopharm mają, jak wynika z oficjalnych danych, skuteczność na poziomie 79,3 i 72,5 proc. Ostatnia, czwarta, chińska szczepionka produkowana przez firmę CanSino ma zapobiegać zakażeniu się koronawirusem na poziomie około 65 procent. W sumie w Chinach od początku akcji masowych szczepień ludności w roku ubiegłym rozdysponowano do tej pory około 161 mln dawek szczepionek. Celem władz w Pekinie jest zaszczepienie do czerwca tego roku 40 procent mieszkańców kraju. Chiny liczą obecnie ponad 1,4 mld ludności. Wydarzenia.Interia.pl
  2. https://forum.dopalamy.com/forum/226-trip-reports/ offtop
  3. W laboratorium kryminalni ujawnili prawie 30 kilogramów gotowego produktu w postaci mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Ponadto w laboratorium było kilkaset litrów środków chemicznych, które miały służyć do produkcji kolejnych partii narkotyków. Ze wstępnej oceny policjantów wynika, że sprawcy byli w stanie wyprodukować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu. Lubelscy kryminalni z komendy wojewódzkiej zlikwidowali laboratorium, w którym wytwarzane były duże ilości mefedronu. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się płyty nagrobne natomiast produkcja narkotyków odbywała się na strychu budynku. Czterech mężczyzn zostało zatrzymanych. Policjanci zabezpieczyli prawie 30 kilogramów kilogramów mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Z oceny policjantów wynika, że sprawcy mogli produkować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu. Działania kryminalnych z komendy wojewódzkiej w Lublinie zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej doprowadziły do Ostródy (województwo warmińsko-mazurskie). Jak się okazało, to tam znajdowało się laboratorium zajmujące się wytwarzaniem znacznych ilości mefedronu, który trafiał na teren całego kraju, w tym także na lubelski czarny rynek. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego działający miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się nagrobki natomiast samo laboratorium narkotyków na strychu budynku. Kryminalni z lubelskiej komendy wojewódzkiej późnych wieczorem weszli do hali. Działając z zaskoczenia na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn. Jeden z nich 44-latek okazał się poszukiwany listem gończym za napady z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Za te przestępstwa ma do odsiadki 6 lat pozbawienia wolności. Drugi z nich to 26-latek, który współorganizował cały proceder. W laboratorium kryminalni ujawnili prawie 30 kilogramów gotowego produktu w postaci mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Ponadto w laboratorium było kilkaset litrów środków chemicznych, które miały służyć do produkcji kolejnych partii narkotyków. Ze wstępnej oceny policjantów wynika, że sprawcy byli w stanie wyprodukować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu. Zabezpieczone zostało całe wyposażenie laboratorium: reaktor ciśnieniowy, kanistry, beczki, mieszadła, wentylatory, menzurki, maski przeciwgazowe i różnego rodzaju pojemniki służące do produkcji narkotyków. W czynnościach oględzin brali udział funkcjonariusze z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Działania kryminalnych realizowane już wspólnie z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie miały miejsce w siedzibie zakładu pogrzebowego w Ostródzie. Tam został zatrzymany jeden z pracowników, który w chwili wejścia policjantów miał przygotowane do zażycia narkotyki. (tzw. „kreska” usypana na jego telefonie). W zakładzie policjanci ujawnili kolejne narkotyki - 200 gramów mefedronu oraz amfetaminę. Ostatni z zatrzymanych to 25-latek również pracownik zakładu, który wpadł w wynajmowanym mieszaniu niedaleko samego laboratorium. Policjanci zabezpieczyli w nim konopie indyjskie oraz środki służące do produkcji narkotyków. To między innymi pojemniki wypełnione acetonem i maski przeciwgazowe. Obaj zatrzymani w laboratorium mężczyźni 44 i 26-latek zostali w weekend doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Ostródzie a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Decyzją Sądu Rejonowego w Ostródzie obaj najbliższe miesiące spędzą w więzieniu. Za wytwarzanie i przetwarzanie znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Dwaj pracownicy zakładu pogrzebowego usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. Sprawa ma charakter rozwojowy. Dalsze czynności będą prowadzone przez policjantów w Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej.
  4. W laboratorium kryminalni ujawnili prawie 30 kilogramów gotowego produktu w postaci mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Ponadto w laboratorium było kilkaset litrów środków chemicznych, które miały służyć do produkcji kolejnych partii narkotyków. Ze wstępnej oceny policjantów wynika, że sprawcy byli w stanie wyprodukować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu. Lubelscy kryminalni z komendy wojewódzkiej zlikwidowali laboratorium, w którym wytwarzane były duże ilości mefedronu. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się płyty nagrobne natomiast produkcja narkotyków odbywała się na strychu budynku. Czterech mężczyzn zostało zatrzymanych. Policjanci zabezpieczyli prawie 30 kilogramów kilogramów mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Z oceny policjantów wynika, że sprawcy mogli produkować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu. Działania kryminalnych z komendy wojewódzkiej w Lublinie zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej doprowadziły do Ostródy (województwo warmińsko-mazurskie). Jak się okazało, to tam znajdowało się laboratorium zajmujące się wytwarzaniem znacznych ilości mefedronu, który trafiał na teren całego kraju, w tym także na lubelski czarny rynek. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego działający miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się nagrobki natomiast samo laboratorium narkotyków na strychu budynku. Kryminalni z lubelskiej komendy wojewódzkiej późnych wieczorem weszli do hali. Działając z zaskoczenia na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn. Jeden z nich 44-latek okazał się poszukiwany listem gończym za napady z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Za te przestępstwa ma do odsiadki 6 lat pozbawienia wolności. Drugi z nich to 26-latek, który współorganizował cały proceder. W laboratorium kryminalni ujawnili prawie 30 kilogramów gotowego produktu w postaci mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Ponadto w laboratorium było kilkaset litrów środków chemicznych, które miały służyć do produkcji kolejnych partii narkotyków. Ze wstępnej oceny policjantów wynika, że sprawcy byli w stanie wyprodukować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu. Zabezpieczone zostało całe wyposażenie laboratorium: reaktor ciśnieniowy, kanistry, beczki, mieszadła, wentylatory, menzurki, maski przeciwgazowe i różnego rodzaju pojemniki służące do produkcji narkotyków. W czynnościach oględzin brali udział funkcjonariusze z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Działania kryminalnych realizowane już wspólnie z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie miały miejsce w siedzibie zakładu pogrzebowego w Ostródzie. Tam został zatrzymany jeden z pracowników, który w chwili wejścia policjantów miał przygotowane do zażycia narkotyki. (tzw. „kreska” usypana na jego telefonie). W zakładzie policjanci ujawnili kolejne narkotyki - 200 gramów mefedronu oraz amfetaminę. Ostatni z zatrzymanych to 25-latek również pracownik zakładu, który wpadł w wynajmowanym mieszaniu niedaleko samego laboratorium. Policjanci zabezpieczyli w nim konopie indyjskie oraz środki służące do produkcji narkotyków. To między innymi pojemniki wypełnione acetonem i maski przeciwgazowe. Obaj zatrzymani w laboratorium mężczyźni 44 i 26-latek zostali w weekend doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Ostródzie a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Decyzją Sądu Rejonowego w Ostródzie obaj najbliższe miesiące spędzą w więzieniu. Za wytwarzanie i przetwarzanie znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Dwaj pracownicy zakładu pogrzebowego usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. Sprawa ma charakter rozwojowy. Dalsze czynności będą prowadzone przez policjantów w Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej. Zobacz cały artykuł
  5. Do wykazu nowych substancji psychoaktywnych dodano piętnaście pojedynczych związków chemicznych. Wykazują one działanie na ośrodkowy układ nerwowy. 6 kwietnia 2021 r. weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 11 marca 2021 r. w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. poz. 518). W rozporządzeniu został m.in. rozszerzony „Wykaz nowych substancji psychoaktywnych”, zawarty w załączniku nr 3 do rozporządzenia, przez dodanie piętnastu pojedynczych związków chemicznych: flunitrazolam, flubromazepam, 4-HO-DET, DPT, DCK, AL-LAD, 1P-LSD, 2-FDCK, 4-AcO-DET, 4-AcO-MiPT, 2-Oxo-PCE, 3,4-CFP, etazen, izotonitazen NSI-189 oraz grupy związków VI-NPS – pochodne tryptaminy. Substancje objęte w wykazie nowych substancji psychoaktywnych wykazują działanie na ośrodkowy układ nerwowy, mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz powodować szkody społeczne. Nieuprawnione posiadanie nowych substancji psychoaktywnych objęte jest odpowiedzialnością karną. RynekAptek.pl
  6. Zapraszam użytkowników forum Dopalamy.com do udziału w internetowym badaniu: Narkotyki, zdrowie psychicznie i redukcja szkód prowadzonym przez badaczy z Instytutu Psychiatrii i Neurologii przy wsparciu finansowym Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. W badaniu mogą wziąć udział osoby w wieku 18-30 lat, które używały innych substancji niż alkohol, nikotyna i kofeina. Ankieta dostępna jest pod linkiem: http://bit.ly/narkobadanie i wypełnia się ją w 15-20 minut. Celem tego badania jest poszerzenie naszej wiedzy na temat powiązań trzech tytułowych tematów: używania substancji psychoaktywnych, stosowania sposobów redukcji szkód oraz różnych aspektów zdrowia psychicznego. Uzyskane dane pozwolą na opracowanie działań profilaktycznych lepiej dopasowanych do potrzeb i doświadczeń osób, które używają substancji psychoaktywnych. Udział w badaniu jest dobrowolny i na każdym etapie uczestniczenia można się z niego wycofać. Ankieta jest anonimowa. Numer IP urządzenia, na którym wypełnia się ją również nie jest utrwalany. Uzyskane w trakcie badania informacje objęte są tajemnicą, a dostęp do nich mają tylko badacze zaangażowani w realizację badania. Gorąco zachęcamy do wypełnienia ankiety!
  7. Doktor W. wypisywał rozmówcom nie tylko recepty. Dostali oni także zaświadczenia, w których psychiatra poświadczał, że cierpią na zespół nadpobudliwości psychoruchowej, czyli ADHD i z tego powodu powinni zażywać uzależniające leki. Krzysztof zorientował się, że dzięki zaświadczeniu od doktora W. może nie tylko zdobywać narkotyki na własne potrzeby, ale też handlować nimi na czarnym rynku. – Jak sprzedawałem MST Continus potrafiłem miesięcznie wyciągać po 14 paczek – wspomina. Czy doktor W. przez wiele lat działał jak diler narkotykowy? Czy nikt nie zauważył dziesiątek wypisywanych przez niego podejrzanych recept? Kontynuacja dziennikarskiego śledztwa, które zostało rozpoczęte po śmierci Marcelego z Poznania. 24-letni Marceli był uzależniony od morfiny. Po jego śmierci matka przeprowadziła prywatne śledztwo. Koło łóżka syna znalazła pięć recept, na ich podstawie można było kupić lek MST Continus, czyli morfinę. Recepty Marcelemu wystawił jednego dnia psychiatra, do którego chłopak poszedł na wizytę tuż przed śmiercią. – Zobaczyłam, że to jest morfina w najwyższych dawkach i już nie musiałam pytać, co się z synem stało – mówiła Mariola Ismail-Zade. Stosując dziennikarską prowokację, udało się potwierdzić podejrzenia matki 24-latka. Dziennikarka redakcji Uwaga! TVN podając się za narkomankę zapisała się na wyjątkowo drogą, prywatną wizytę u doktora W. Poprosiła o morfinę i silnie uzależniający, również stosowany przez narkomanów, lek nasenny. Po wizycie redakcja chciała się dowiedzieć na jakiej podstawie lekarz przepisał leki. – Deklaracji pani, że jest osobą uzależnioną – stwierdził W. Dodał, że „nigdy nie wiadomo, co dana osoba zrobi z lekami” i że działa w dobrej wierze. – Pytałam w środowisku [osób uzależnionych od morfiny – red.], czy oni też w ten sposób korzystali. Pan lekarz z tego słynął, że przyjeżdżają osoby z całej Polski i wypisuje im recepty, takie jakie chcą – wskazywała Mariola Ismail-Zade. Sklep z receptami? Redakcja poszła tropem matki Marcelego i sprawdziła od jak dawna w Poznaniu działał sklep z narkotycznymi receptami doktora W. Dotarła do klientów lekarza-psychiatry. Rozmówcy przekonywali, że doktor W. przepisywał im narkotyki, m.in. morfinę. – Wszyscy morfiniści z Poznania tam chodzili. On miał nawet swoją ksywkę. Staliśmy w kolejce po recepty i ze sobą rozmawialiśmy – przywołuje 21-letnia Agnieszka. Mimo młodego wieku, wieloletnie przyjmowanie opiatów zrujnowało jej zdrowie: wypadły jej zęby, ma olbrzymie problemy z oddychaniem i trawieniem. Inna młoda kobieta - Anna, dziś jest na drodze do wyjścia z nałogu. Jej zdaniem z usług medyka korzystały dziesiątki osób takich jak ona. – Chodziłam tam co miesiąc przez półtora roku. Jak on nie miał czasu wypisać, bo miał za dużo terminów, to za tę samą kwotę wypisywał tylko recepty, do odebrania w postaci koperty. Płaciło się tyle samo, co za wizytę – opowiada. Kolejny rozmówca - Krzysztof - miał spotkać się z lekarzem twarzą w twarz dwa razy. – Po pierwszej wizycie każda kolejna wyglądała tak, że przychodziło się do sekretarki, on siedział w osobnym pokoju z jakimś pacjentem. A sekretarka dawała kopertę z imieniem i nazwiskiem. W kopercie były recepty – opowiada. Doktor W. wypisywał rozmówcom nie tylko recepty. Dostali oni także zaświadczenia, w których psychiatra poświadczał, że cierpią na zespół nadpobudliwości psychoruchowej, czyli ADHD i z tego powodu powinni zażywać uzależniające leki. – To było zaświadczenie, żeby dostawać też leki od innych lekarzy. Ponieważ on nas uzależnił od leków do tego stopnia, że nam nie wystarczało to, co on nam dawał – przekonuje Agnieszka. – Znajdowałem psychiatrę, umawiałem się na wizytę i pokazywałem zaświadczenie od doktora W. Na tym zaświadczeniu wypisane są leki, jest dawkowanie, część osób ma diagnozę – opowiada Krzysztof. – Jestem ADHD i ADD, każda osoba, którą znam i chodziła do tego lekarza, to miała. A tak naprawdę nie mieli tego i ja też nie mam – przyznaje Anna. 14 tys. miesięcznie Krzysztof zorientował się, że dzięki zaświadczeniu od doktora W. może nie tylko zdobywać narkotyki na własne potrzeby, ale też handlować nimi na czarnym rynku. – Jak sprzedawałem MST Continus potrafiłem miesięcznie wyciągać po 14 paczek – wspomina. Czy to możliwe, by przez lata działalności lekarza nikt nie dostrzegł, że wypisuje swoim pacjentom narkotyki? Okazuje się, że na trop podejrzanych działań doktora W. pierwszy raz wpadł ponad 10 lat temu Narodowy Fundusz Zdrowia. – Sprawa lekarza, o którym mówimy, dotyczy lat 2008-2009. Wtedy po raz pierwszy stwierdzone zostały nieprawidłowości. Lekarz wypisywał wyjątkowo dużo recept na leki narkotyczne. Oraz wypisywał je na pacjentów, którzy później w wyniku sprawdzania nie potwierdzili tego, że takich recept – leków, potrzebowali. Recepty były wystawiane na pacjentów, którzy o tym nie wiedzieli – mówi Marta Żbikowska-Cieśla z NFZ. Zerwana umowa z NFZ Sygnał z Narodowego Funduszu Zdrowia został zbadany przez organy ścigania i znalazł swój finał, lecz nie można o nim mówić z uwagi na przepisy prawa dotyczące zatarcia skazania. Skutkiem tej sprawy była jednak decyzja NFZ. I obowiązuje do dzisiaj. – Zerwaliśmy umowę z tym lekarzem na wypisywanie leków refundowanych. Zablokowaliśmy dostęp do pobierania recept numerowanych oraz zgłosiliśmy sprawę do Wielkopolskiej Izby Lekarskiej – wylicza Marta Żbikowska-Cieśla. Gdy miesiąc temu redakcja Uwagi pokazywała efekty naszej prowokacji prezesowi Izby Lekarskiej, mówił, że jest zaskoczony tym, co zobaczył. Jak to możliwe, skoro już wiele lat wcześniej lekarski samorząd wiedział o nielegalnych praktykach doktora W.? – Nie przypominam sobie, jeszcze będąc rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, żeby w ogóle tego typu sprawa była wcześniej prowadzona. Dotycząca wystawiania recept na narkotyki – mówi Artur de Rosier, prezes WIL. Redakcja chciała ponownie spotkać się z doktorem W., by porozmawiać o relacjach jego uzależnionych pacjentów i tajemniczym postępowaniu lekarskiego samorządu. Lekarz zadzwonił kilkadziesiąt minut później. – Nie będę z panem rozmawiał i nie będę o niczym informował – stwierdził. DziennikWschodni.pl Zobacz cały artykuł
  8. Doktor W. wypisywał rozmówcom nie tylko recepty. Dostali oni także zaświadczenia, w których psychiatra poświadczał, że cierpią na zespół nadpobudliwości psychoruchowej, czyli ADHD i z tego powodu powinni zażywać uzależniające leki. Krzysztof zorientował się, że dzięki zaświadczeniu od doktora W. może nie tylko zdobywać narkotyki na własne potrzeby, ale też handlować nimi na czarnym rynku. – Jak sprzedawałem MST Continus potrafiłem miesięcznie wyciągać po 14 paczek – wspomina. Czy doktor W. przez wiele lat działał jak diler narkotykowy? Czy nikt nie zauważył dziesiątek wypisywanych przez niego podejrzanych recept? Kontynuacja dziennikarskiego śledztwa, które zostało rozpoczęte po śmierci Marcelego z Poznania. 24-letni Marceli był uzależniony od morfiny. Po jego śmierci matka przeprowadziła prywatne śledztwo. Koło łóżka syna znalazła pięć recept, na ich podstawie można było kupić lek MST Continus, czyli morfinę. Recepty Marcelemu wystawił jednego dnia psychiatra, do którego chłopak poszedł na wizytę tuż przed śmiercią. – Zobaczyłam, że to jest morfina w najwyższych dawkach i już nie musiałam pytać, co się z synem stało – mówiła Mariola Ismail-Zade. Stosując dziennikarską prowokację, udało się potwierdzić podejrzenia matki 24-latka. Dziennikarka redakcji Uwaga! TVN podając się za narkomankę zapisała się na wyjątkowo drogą, prywatną wizytę u doktora W. Poprosiła o morfinę i silnie uzależniający, również stosowany przez narkomanów, lek nasenny. Po wizycie redakcja chciała się dowiedzieć na jakiej podstawie lekarz przepisał leki. – Deklaracji pani, że jest osobą uzależnioną – stwierdził W. Dodał, że „nigdy nie wiadomo, co dana osoba zrobi z lekami” i że działa w dobrej wierze. – Pytałam w środowisku [osób uzależnionych od morfiny – red.], czy oni też w ten sposób korzystali. Pan lekarz z tego słynął, że przyjeżdżają osoby z całej Polski i wypisuje im recepty, takie jakie chcą – wskazywała Mariola Ismail-Zade. Sklep z receptami? Redakcja poszła tropem matki Marcelego i sprawdziła od jak dawna w Poznaniu działał sklep z narkotycznymi receptami doktora W. Dotarła do klientów lekarza-psychiatry. Rozmówcy przekonywali, że doktor W. przepisywał im narkotyki, m.in. morfinę. – Wszyscy morfiniści z Poznania tam chodzili. On miał nawet swoją ksywkę. Staliśmy w kolejce po recepty i ze sobą rozmawialiśmy – przywołuje 21-letnia Agnieszka. Mimo młodego wieku, wieloletnie przyjmowanie opiatów zrujnowało jej zdrowie: wypadły jej zęby, ma olbrzymie problemy z oddychaniem i trawieniem. Inna młoda kobieta - Anna, dziś jest na drodze do wyjścia z nałogu. Jej zdaniem z usług medyka korzystały dziesiątki osób takich jak ona. – Chodziłam tam co miesiąc przez półtora roku. Jak on nie miał czasu wypisać, bo miał za dużo terminów, to za tę samą kwotę wypisywał tylko recepty, do odebrania w postaci koperty. Płaciło się tyle samo, co za wizytę – opowiada. Kolejny rozmówca - Krzysztof - miał spotkać się z lekarzem twarzą w twarz dwa razy. – Po pierwszej wizycie każda kolejna wyglądała tak, że przychodziło się do sekretarki, on siedział w osobnym pokoju z jakimś pacjentem. A sekretarka dawała kopertę z imieniem i nazwiskiem. W kopercie były recepty – opowiada. Doktor W. wypisywał rozmówcom nie tylko recepty. Dostali oni także zaświadczenia, w których psychiatra poświadczał, że cierpią na zespół nadpobudliwości psychoruchowej, czyli ADHD i z tego powodu powinni zażywać uzależniające leki. – To było zaświadczenie, żeby dostawać też leki od innych lekarzy. Ponieważ on nas uzależnił od leków do tego stopnia, że nam nie wystarczało to, co on nam dawał – przekonuje Agnieszka. – Znajdowałem psychiatrę, umawiałem się na wizytę i pokazywałem zaświadczenie od doktora W. Na tym zaświadczeniu wypisane są leki, jest dawkowanie, część osób ma diagnozę – opowiada Krzysztof. – Jestem ADHD i ADD, każda osoba, którą znam i chodziła do tego lekarza, to miała. A tak naprawdę nie mieli tego i ja też nie mam – przyznaje Anna. 14 tys. miesięcznie Krzysztof zorientował się, że dzięki zaświadczeniu od doktora W. może nie tylko zdobywać narkotyki na własne potrzeby, ale też handlować nimi na czarnym rynku. – Jak sprzedawałem MST Continus potrafiłem miesięcznie wyciągać po 14 paczek – wspomina. Czy to możliwe, by przez lata działalności lekarza nikt nie dostrzegł, że wypisuje swoim pacjentom narkotyki? Okazuje się, że na trop podejrzanych działań doktora W. pierwszy raz wpadł ponad 10 lat temu Narodowy Fundusz Zdrowia. – Sprawa lekarza, o którym mówimy, dotyczy lat 2008-2009. Wtedy po raz pierwszy stwierdzone zostały nieprawidłowości. Lekarz wypisywał wyjątkowo dużo recept na leki narkotyczne. Oraz wypisywał je na pacjentów, którzy później w wyniku sprawdzania nie potwierdzili tego, że takich recept – leków, potrzebowali. Recepty były wystawiane na pacjentów, którzy o tym nie wiedzieli – mówi Marta Żbikowska-Cieśla z NFZ. Zerwana umowa z NFZ Sygnał z Narodowego Funduszu Zdrowia został zbadany przez organy ścigania i znalazł swój finał, lecz nie można o nim mówić z uwagi na przepisy prawa dotyczące zatarcia skazania. Skutkiem tej sprawy była jednak decyzja NFZ. I obowiązuje do dzisiaj. – Zerwaliśmy umowę z tym lekarzem na wypisywanie leków refundowanych. Zablokowaliśmy dostęp do pobierania recept numerowanych oraz zgłosiliśmy sprawę do Wielkopolskiej Izby Lekarskiej – wylicza Marta Żbikowska-Cieśla. Gdy miesiąc temu redakcja Uwagi pokazywała efekty naszej prowokacji prezesowi Izby Lekarskiej, mówił, że jest zaskoczony tym, co zobaczył. Jak to możliwe, skoro już wiele lat wcześniej lekarski samorząd wiedział o nielegalnych praktykach doktora W.? – Nie przypominam sobie, jeszcze będąc rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, żeby w ogóle tego typu sprawa była wcześniej prowadzona. Dotycząca wystawiania recept na narkotyki – mówi Artur de Rosier, prezes WIL. Redakcja chciała ponownie spotkać się z doktorem W., by porozmawiać o relacjach jego uzależnionych pacjentów i tajemniczym postępowaniu lekarskiego samorządu. Lekarz zadzwonił kilkadziesiąt minut później. – Nie będę z panem rozmawiał i nie będę o niczym informował – stwierdził. DziennikWschodni.pl
  9. to jest jakis nowy sklep czy stary sklep wrocil meilowo? PS. popraw literowki...
  10. W lodówce kryminalni znaleźli amfetaminę po porcjowaną w kilogramowe paczki. Łącznie zabezpieczyli przeszło 5 kilogramów nielegalnej substancji. Kompletnie zaskoczony spotkaniem z policjantami 48-latek nie stawiał oporu. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych środków odurzających to ponad 150 tysięcy złotych. Kolejna osoba związana ze środowiskiem śląskich pseudokibiców została namierzona przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zajmujących się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców. Mieszkaniec Knurowa uprawiał w mieszkaniu konopie oraz miał ponad 5 kilogramów amfetaminy. Mężczyzna został już tymczasowo aresztowany, grozi mu 10 lat więzienia. To już kolejna realizacja policjantów z wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców katowickiej komendy wojewódzkiej. Tym razem w ręce śląskich stróżów prawa wpadł 48-letni mieszkaniec Knurowa powiązany ze środowiskiem pseudokibiców jednej ze śląskich drużyn piłkarskich. Mężczyzna został zatrzymany w Knurowie, w swoim mieszkaniu. Policjanci podejrzewali, że może mieć sporą ilość narkotyków i nie pomylili się. W jednej z szaf odkryli hodowlę konopi. Stróże prawa przejęli w sumie 22 krzaki oraz sprzęt, który służył do uprawy. Mężczyzna ukrył narkotyki również w kuchni. W lodówce kryminalni znaleźli amfetaminę poporcjowaną w kilogramowe paczki. Łącznie zabezpieczyli przeszło 5 kilogramów nielegalnej substancji. Kompletnie zaskoczony spotkaniem z policjantami 48-latek nie stawiał oporu. ttps://i.ibb.co/F8MnFXb/da.jpg Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych środków odurzających to ponad 150 tysięcy złotych. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, skąd doprowadzono go do Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód. Tam usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia. Policja.pl
  11. W lodówce kryminalni znaleźli amfetaminę po porcjowaną w kilogramowe paczki. Łącznie zabezpieczyli przeszło 5 kilogramów nielegalnej substancji. Kompletnie zaskoczony spotkaniem z policjantami 48-latek nie stawiał oporu. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych środków odurzających to ponad 150 tysięcy złotych. Kolejna osoba związana ze środowiskiem śląskich pseudokibiców została namierzona przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zajmujących się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców. Mieszkaniec Knurowa uprawiał w mieszkaniu konopie oraz miał ponad 5 kilogramów amfetaminy. Mężczyzna został już tymczasowo aresztowany, grozi mu 10 lat więzienia. To już kolejna realizacja policjantów z wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców katowickiej komendy wojewódzkiej. Tym razem w ręce śląskich stróżów prawa wpadł 48-letni mieszkaniec Knurowa powiązany ze środowiskiem pseudokibiców jednej ze śląskich drużyn piłkarskich. Mężczyzna został zatrzymany w Knurowie, w swoim mieszkaniu. Policjanci podejrzewali, że może mieć sporą ilość narkotyków i nie pomylili się. W jednej z szaf odkryli hodowlę konopi. Stróże prawa przejęli w sumie 22 krzaki oraz sprzęt, który służył do uprawy. Mężczyzna ukrył narkotyki również w kuchni. W lodówce kryminalni znaleźli amfetaminę poporcjowaną w kilogramowe paczki. Łącznie zabezpieczyli przeszło 5 kilogramów nielegalnej substancji. Kompletnie zaskoczony spotkaniem z policjantami 48-latek nie stawiał oporu. ttps://i.ibb.co/F8MnFXb/da.jpg Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych środków odurzających to ponad 150 tysięcy złotych. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, skąd doprowadzono go do Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód. Tam usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia. Policja.pl Zobacz cały artykuł
  12. doliczyles do tej kwoty wszystkie oplaty? Pisz do sklepu, skad postronne osoby moga wiedziec, jak i co itd

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...