Jump to content

NoMercy

Strażnik Forum
  • Posts

    7,771
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    97

NoMercy last won the day on May 29

NoMercy had the most liked content!

About NoMercy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Recent Profile Visitors

96,839 profile views

NoMercy's Achievements

  1. regulamin sklepu na jego stronie jasno okresla wszystkie potrzebne informacje
  2. Policjanci zabezpieczyli 117 kg marihuany, 7 tys. tabletek ecstasy oraz 3 kg MDMA. Narkotyki były już zapakowane w mniejsze paczki i przygotowane do dalszej dystrybucji. Śledczy wstępnie oszacowali wartość zabezpieczonych substancji na ponad 5 mln zł. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (w tym jednej kierowania tą grupą) oraz udziału w przemycie znacznymi ilościami narkotyków. Grozi za to do 15 lat więzienia. 52-letni Turek, uważany za bossa polskiego gangu narkotykowego oraz jego dwaj polscy kompani zostali zatrzymani w Holandii, podczas akcji lokalnej policji, CBŚP i w asyście prokuratora dolnośląskich „pezetów”. Wszyscy gangsterzy byli od 2019 r. poszukiwani Europejskimi Nakazami Aresztowania. Ich gang miał przemycić do Polski setki kilogramów narkotyków m.in. marihuany, kokainy, MDMA i amfetaminy. Turek, który stał na czele narkogangu, przez lata mieszkał w Polsce, a w nielegalnym biznesie wykorzystywał dobre kontakty ze swymi rodakami z Holandii. Mężczyzna opuszczał nasz kraj w pośpiechu, po tym jak w wakacje 2018 r. funkcjonariusze CBŚP i prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, zdecydowali się na uderzenie w jego grupę. Najpierw na przejściu granicznym w Świecku zatrzymano mężczyznę, który przewoził w samochodzie ponad 65 kg różnego rodzaju narkotyków m.in. marihuanę oraz kokainę. To był sygnał dla funkcjonariuszy CBŚP, którzy wkroczyli jednocześnie do kilku obiektów na terenie Wielkopolski. Policjanci nie działali po omacku. Ich celem był magazyn grupy, który mieścił się w wynajętej hali. Przypominał klasyczną hurtownię. Na półkach i na podłodze poukładane były torby i paczki, z różnego rodzaju narkotykami. Łącznie policjanci zabezpieczyli 117 kg marihuany, 7 tys. tabletek ecstasy oraz 3 kg MDMA. Narkotyki były już zapakowane w mniejsze paczki i przygotowane do dalszej dystrybucji. Śledczy wstępnie oszacowali wartość zabezpieczonych substancji na ponad 5 mln zł. Straty gangu zwiększyło dodatkowo przejęcie ponad 300 tys. zł w gotówce. Kierunek Holandia Niecały rok później za 52-letnim (obecnie) Turkiem oraz kilkoma jego kompanami wydano Europejskie Nakazy Aresztowania. Boss i jego zaufani podwładni ukrywali się, ale wg. śledczych, nie zrezygnowali z działalności. W dalszym ciągu organizowali dostawy narkotyków do Polski. W ofercie mieli ponoć także amfetaminę w płynie oraz bardzo wysokiej czystości MDMA, głównego składnika tabletek ecstasy. Na trop gangsterów wpadli przed jakimś czasem funkcjonariusze wrocławskiego zarządu CBŚP. Okazało się, że boss i dwóch innych ściganych, mieszkają w Holandii. Śledczy porozumieli się z miejscową policją. Zresztą policjanci CBŚP i prokurator, rozpracowujący opisywany gang, nie odmówili sobie „przyjemności” udziału w ujęciu poszukiwanych mężczyzn. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (w tym jednej kierowania tą grupą) oraz udziału w przemycie znacznymi ilościami narkotyków. Grozi za to do 15 lat więzienia. Holenderski sąd aresztował podejrzanych na 3 miesiące. A obecnie trwa procedura sprowadzenia ich do Polski. Obława w Hadze Śledczy z Polski nie ograniczyli się jednak tylko, do asystowaniu przy zatrzymaniach. W ramach realizacji Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego (END) niderlandzka Policja w asyście CBŚP, przeprowadziła 9 przeszukań na terenie Hagi, w których wzięło udział ponad 80 policjantów. Przejęto 250 litrów substancji chemicznej, którą jest najprawdopodobniej amfetamina w płynie lub jeden z prekursorów do jej produkcji. Na podstawie wniosków polskich śledczych, zabezpieczono również mienie podejrzanych warte ponad 700 tys. euro w tym nieruchomości, samochody oraz gotówkę. Dotychczas w toku śledztwa zatrzymano 29 osób, a 12 z nich zostało aresztowanych. TVP.info Zobacz cały artykuł
  3. Policjanci zabezpieczyli 117 kg marihuany, 7 tys. tabletek ecstasy oraz 3 kg MDMA. Narkotyki były już zapakowane w mniejsze paczki i przygotowane do dalszej dystrybucji. Śledczy wstępnie oszacowali wartość zabezpieczonych substancji na ponad 5 mln zł. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (w tym jednej kierowania tą grupą) oraz udziału w przemycie znacznymi ilościami narkotyków. Grozi za to do 15 lat więzienia. 52-letni Turek, uważany za bossa polskiego gangu narkotykowego oraz jego dwaj polscy kompani zostali zatrzymani w Holandii, podczas akcji lokalnej policji, CBŚP i w asyście prokuratora dolnośląskich „pezetów”. Wszyscy gangsterzy byli od 2019 r. poszukiwani Europejskimi Nakazami Aresztowania. Ich gang miał przemycić do Polski setki kilogramów narkotyków m.in. marihuany, kokainy, MDMA i amfetaminy. Turek, który stał na czele narkogangu, przez lata mieszkał w Polsce, a w nielegalnym biznesie wykorzystywał dobre kontakty ze swymi rodakami z Holandii. Mężczyzna opuszczał nasz kraj w pośpiechu, po tym jak w wakacje 2018 r. funkcjonariusze CBŚP i prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, zdecydowali się na uderzenie w jego grupę. Najpierw na przejściu granicznym w Świecku zatrzymano mężczyznę, który przewoził w samochodzie ponad 65 kg różnego rodzaju narkotyków m.in. marihuanę oraz kokainę. To był sygnał dla funkcjonariuszy CBŚP, którzy wkroczyli jednocześnie do kilku obiektów na terenie Wielkopolski. Policjanci nie działali po omacku. Ich celem był magazyn grupy, który mieścił się w wynajętej hali. Przypominał klasyczną hurtownię. Na półkach i na podłodze poukładane były torby i paczki, z różnego rodzaju narkotykami. Łącznie policjanci zabezpieczyli 117 kg marihuany, 7 tys. tabletek ecstasy oraz 3 kg MDMA. Narkotyki były już zapakowane w mniejsze paczki i przygotowane do dalszej dystrybucji. Śledczy wstępnie oszacowali wartość zabezpieczonych substancji na ponad 5 mln zł. Straty gangu zwiększyło dodatkowo przejęcie ponad 300 tys. zł w gotówce. Kierunek Holandia Niecały rok później za 52-letnim (obecnie) Turkiem oraz kilkoma jego kompanami wydano Europejskie Nakazy Aresztowania. Boss i jego zaufani podwładni ukrywali się, ale wg. śledczych, nie zrezygnowali z działalności. W dalszym ciągu organizowali dostawy narkotyków do Polski. W ofercie mieli ponoć także amfetaminę w płynie oraz bardzo wysokiej czystości MDMA, głównego składnika tabletek ecstasy. Na trop gangsterów wpadli przed jakimś czasem funkcjonariusze wrocławskiego zarządu CBŚP. Okazało się, że boss i dwóch innych ściganych, mieszkają w Holandii. Śledczy porozumieli się z miejscową policją. Zresztą policjanci CBŚP i prokurator, rozpracowujący opisywany gang, nie odmówili sobie „przyjemności” udziału w ujęciu poszukiwanych mężczyzn. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (w tym jednej kierowania tą grupą) oraz udziału w przemycie znacznymi ilościami narkotyków. Grozi za to do 15 lat więzienia. Holenderski sąd aresztował podejrzanych na 3 miesiące. A obecnie trwa procedura sprowadzenia ich do Polski. Obława w Hadze Śledczy z Polski nie ograniczyli się jednak tylko, do asystowaniu przy zatrzymaniach. W ramach realizacji Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego (END) niderlandzka Policja w asyście CBŚP, przeprowadziła 9 przeszukań na terenie Hagi, w których wzięło udział ponad 80 policjantów. Przejęto 250 litrów substancji chemicznej, którą jest najprawdopodobniej amfetamina w płynie lub jeden z prekursorów do jej produkcji. Na podstawie wniosków polskich śledczych, zabezpieczono również mienie podejrzanych warte ponad 700 tys. euro w tym nieruchomości, samochody oraz gotówkę. Dotychczas w toku śledztwa zatrzymano 29 osób, a 12 z nich zostało aresztowanych. TVP.info
  4. jak odczytal notatke, to juz bedziesz wiedzial
  5. W Górzynie woj. lubuskie, powiat żarski na terenie prywatnej posesji w styczniu 2021 zlikwidowano kolejne laboratorium, przejmując kilkaset kg substancji chemicznych. Po przeprowadzeniu dokładnych analiz w CLKP okazało się, że jest to 337 kg mefedronu oraz znaczna ilość półproduktów służących do produkcji tego narkotyku. Zlikwidowane 3 laboratoria narkotyków syntetycznych, przejęcie blisko 879 kg mefedronu, zatrzymanie 15 osób, w tym 3 tzw. chemików, to efekt działań lubuskiego CBŚP. Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa z Poznania, a wcześniejsze czynności wykonywała Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji wynosi ponad 43 mln zł. W wyjaśnieniu sprawy udział brali także funkcjonariusze z CLKP, KWP z Gorzowa Wlkp. oraz Straży Pożarnej z Gorzowa Wlkp. i Gubina. Policjanci z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z Wydziałem Śledczym Prokuratury Okręgowej w Zielonej Góry rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą na terenie woj. lubuskiego. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu zajmowali się produkcją i wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości narkotyków w postaci mefedronu oraz amfetaminy. Jak wstępnie oszacowano z tego procederu mogli uzyskać kilkadziesiąt milionów złotych zysku. Policjanci CBŚP rozpracowywali tę grupę od ponad roku i w tym czasie zlikwidowali 3 laboratoria produkujące narkotyki syntetyczne, przejmując blisko 879 kg mefedronu, 3,5 kg marihuany oraz blisko 4 tys. litrów substancji płynnych i stałych przekazanych do badań laboratoryjnych. W trakcie przeszukania hali produkcyjnej w Zielonej Górze w maju 2020 r. policjanci odkryli laboratorium, w którym trwał proces wytwarzania narkotyków syntetycznych. Skala na jaką były wytwarzane substancje psychotropowe była ogromna. Zabezpieczono blisko 375 kg mefedronu, 1100 litrów substancji, z których można wyprodukować narkotyk oraz urządzenia wchodzące w skład profesjonalnej linii służącej do produkcji tej substancji. W Górzynie woj. lubuskie, powiat żarski na terenie prywatnej posesji w styczniu 2021 zlikwidowano kolejne laboratorium, przejmując kilkaset kg substancji chemicznych. Po przeprowadzeniu dokładnych analiz w CLKP okazało się, że jest to 337 kg mefedronu oraz znaczna ilość półproduktów służących do produkcji tego narkotyku. Natomiast na terenie Gubina w woj. lubuskim w czerwcu br. zabezpieczono kolejną linię produkcyjną narkotyków oraz ok. 3 tys. litrów substancji płynnych i ponad 200 kg substancji stałych. Dotychczas w wyniku przeprowadzonych szczegółowych badań przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie potwierdzono wśród zabezpieczonych substancji 167 kg mefedronu. W trakcie likwidacji laboratorium zabezpieczono sprzęt oraz urządzenia świadczące o tym, że narkotyki mogły tam być wytwarzane na dużą skalę od kilku miesięcy. O wielkości wytwórni może świadczyć fakt, że jej oględziny prowadzone były przez blisko dobę przez kilkunastu funkcjonariuszy, w tym przez biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Stężenie szkodliwych dla zdrowia oparów substancji, w pomieszczeniach było tak duże, że do ich wentylacji konieczne było zaangażowanie jednostek Straży Pożarnej z Gorzowa Wielkopolskiego oraz z Gubina. W trakcie czynności zabezpieczono również pistolet maszynowy, broń palną krótką oraz kilka tysięcy sztuk amunicji. Łącznie podczas przeprowadzonych akcji zatrzymano 15 osób, w tym m.in. 3 tzw. chemików oraz 3 osoby podejrzane o zorganizowanie tego przestępczego procederu. Tylko w trakcie ostatnich działań zatrzymano 5 osób w wieku od 27 do 38 lat. W akcji brali udział funkcjonariusze z Zespołów Specjalnych CBŚP z Poznania, Wrocławia i Gorzowa Wlkp. Warto zaznaczyć, że z zabezpieczonych substancji chemicznych na poszczególnych laboratoriach, stanowiących prekursory narkotyków można by było uzyskać kolejne co najmniej 134 kg mefedronu. Zatrzymani, w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wytwarzania czy posiadania znacznych ilości substancji psychotropowych. Zgodnie z przepisami prawa jest to zbrodnia zagrożona karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek CBŚP i Prokuratury zastosował wobec 9 podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono mienie należące do podejrzanych warte blisko 350 tys. zł. Aktualnie śledztwo prowadzi Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu wspólnie z policjantami CBŚP. CBSP.Policja.pl
  6. W Górzynie woj. lubuskie, powiat żarski na terenie prywatnej posesji w styczniu 2021 zlikwidowano kolejne laboratorium, przejmując kilkaset kg substancji chemicznych. Po przeprowadzeniu dokładnych analiz w CLKP okazało się, że jest to 337 kg mefedronu oraz znaczna ilość półproduktów służących do produkcji tego narkotyku. Zlikwidowane 3 laboratoria narkotyków syntetycznych, przejęcie blisko 879 kg mefedronu, zatrzymanie 15 osób, w tym 3 tzw. chemików, to efekt działań lubuskiego CBŚP. Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa z Poznania, a wcześniejsze czynności wykonywała Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji wynosi ponad 43 mln zł. W wyjaśnieniu sprawy udział brali także funkcjonariusze z CLKP, KWP z Gorzowa Wlkp. oraz Straży Pożarnej z Gorzowa Wlkp. i Gubina. Policjanci z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z Wydziałem Śledczym Prokuratury Okręgowej w Zielonej Góry rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą na terenie woj. lubuskiego. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu zajmowali się produkcją i wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości narkotyków w postaci mefedronu oraz amfetaminy. Jak wstępnie oszacowano z tego procederu mogli uzyskać kilkadziesiąt milionów złotych zysku. Policjanci CBŚP rozpracowywali tę grupę od ponad roku i w tym czasie zlikwidowali 3 laboratoria produkujące narkotyki syntetyczne, przejmując blisko 879 kg mefedronu, 3,5 kg marihuany oraz blisko 4 tys. litrów substancji płynnych i stałych przekazanych do badań laboratoryjnych. W trakcie przeszukania hali produkcyjnej w Zielonej Górze w maju 2020 r. policjanci odkryli laboratorium, w którym trwał proces wytwarzania narkotyków syntetycznych. Skala na jaką były wytwarzane substancje psychotropowe była ogromna. Zabezpieczono blisko 375 kg mefedronu, 1100 litrów substancji, z których można wyprodukować narkotyk oraz urządzenia wchodzące w skład profesjonalnej linii służącej do produkcji tej substancji. W Górzynie woj. lubuskie, powiat żarski na terenie prywatnej posesji w styczniu 2021 zlikwidowano kolejne laboratorium, przejmując kilkaset kg substancji chemicznych. Po przeprowadzeniu dokładnych analiz w CLKP okazało się, że jest to 337 kg mefedronu oraz znaczna ilość półproduktów służących do produkcji tego narkotyku. Natomiast na terenie Gubina w woj. lubuskim w czerwcu br. zabezpieczono kolejną linię produkcyjną narkotyków oraz ok. 3 tys. litrów substancji płynnych i ponad 200 kg substancji stałych. Dotychczas w wyniku przeprowadzonych szczegółowych badań przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie potwierdzono wśród zabezpieczonych substancji 167 kg mefedronu. W trakcie likwidacji laboratorium zabezpieczono sprzęt oraz urządzenia świadczące o tym, że narkotyki mogły tam być wytwarzane na dużą skalę od kilku miesięcy. O wielkości wytwórni może świadczyć fakt, że jej oględziny prowadzone były przez blisko dobę przez kilkunastu funkcjonariuszy, w tym przez biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Stężenie szkodliwych dla zdrowia oparów substancji, w pomieszczeniach było tak duże, że do ich wentylacji konieczne było zaangażowanie jednostek Straży Pożarnej z Gorzowa Wielkopolskiego oraz z Gubina. W trakcie czynności zabezpieczono również pistolet maszynowy, broń palną krótką oraz kilka tysięcy sztuk amunicji. Łącznie podczas przeprowadzonych akcji zatrzymano 15 osób, w tym m.in. 3 tzw. chemików oraz 3 osoby podejrzane o zorganizowanie tego przestępczego procederu. Tylko w trakcie ostatnich działań zatrzymano 5 osób w wieku od 27 do 38 lat. W akcji brali udział funkcjonariusze z Zespołów Specjalnych CBŚP z Poznania, Wrocławia i Gorzowa Wlkp. Warto zaznaczyć, że z zabezpieczonych substancji chemicznych na poszczególnych laboratoriach, stanowiących prekursory narkotyków można by było uzyskać kolejne co najmniej 134 kg mefedronu. Zatrzymani, w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wytwarzania czy posiadania znacznych ilości substancji psychotropowych. Zgodnie z przepisami prawa jest to zbrodnia zagrożona karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek CBŚP i Prokuratury zastosował wobec 9 podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono mienie należące do podejrzanych warte blisko 350 tys. zł. Aktualnie śledztwo prowadzi Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu wspólnie z policjantami CBŚP. CBSP.Policja.pl Zobacz cały artykuł
  7. Komendant CBŚP podał, że w okresie pandemii zmienił się sposób funkcjonowania grup. - Zaczęły inwestować w małe statki powietrzne, które pozwalają na przemieszczanie się po Europie bez ograniczeń, bez kontroli granicznej. Ustaliliśmy, że z taką grupą mamy do czynienia na terenie Polski - powiedział Paweł Półtorzyski. W Zielonej Górze wylądowała awionetka, na której pokładzie znajdowało się 73 kg marihuany. Gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji, przekazał, że awionetka była zakupiona przez zorganizowaną grupę przestępczą specjalnie po to, aby z Hiszpanii do Polski dostarczać nią narkotyki. 73 kg marihuany wartej ponad 3,6 mln zł, a przemyconej samolotem z Hiszpanii do Polski, przejęło CBŚP przy wsparciu KWP w Gorzowie Wlkp. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, jak się okazało, obydwaj byli pilotami awionetki Śledztwo nadzoruje zachodniopomorska Prokuratura Krajowa, na wniosek której podejrzani zostali aresztowani Funkcjonariusze Wydziału w Zielonej Górze Zarządu w Gorzowie Wlkp. Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. ustalili, że z Hiszpanii do Polski mogą być przemycane drogą lotniczą narkotyki. Funkcjonariusze CBŚ poczekali aż awionetka bezpiecznie wyląduje na lotnisku pod Zieloną Górą (woj. lubuskie), a potem ją skontrolowali. Podczas kontroli okazało się, że w torbach umieszczonych w jej tylnej części, znajdują się próżniowo zapakowane pakunki z marihuaną o wadze 73 kg. - Torby z narkotykami wypełniały awionetkę, aż po dach - powiedział podczas konferencji prasowej nadinsp. Paweł Półtorzycki, komendant Centralnego Biura Śledczego Policji. Z takiej ilości narkotyków można by uzyskać nawet 73 tysiące porcji dilerskich, które na "czarnym rynku" byłyby warte ponad 3,6 mln zł. Śledczy zabezpieczyli do sprawy samolot, którego szacunkowa wartość to ponad 900 tysięcy złotych - informuje CBŚP. Na pokładzie awionetki było ponad 73 kg marihuany. Piloci zostali zatrzymani W związku ze sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 63 i 51 lat, pilotów, którzy zdążyli rozpocząć przeładunek towaru z awionetki do podstawionego na lotnisko samochodu. Gen. insp. Jarosław Szymczyk, poinformował, że awionetkę zakupiła grupa przestępcza po to, aby z Hiszpanii do Polski dostarczać nią narkotyki. Podkreślił, że tego typu sytuacja była "wyjątkowa i bez precedensu w historii polskiej policji". Jak informuje CBŚP, metoda działania podejrzanych polegała na tym, że startowali z lotniska dla małych samolotów w Polsce, a następnie lecieli przez Niemcy i Francję do Hiszpanii. Zależnie od warunków pogodowych lądowali także na małych lotniskach znajdujących się na terenie tych krajów i w razie potrzeby tam nocowali. "Po dotarciu na miejsce oraz załadowaniu towaru, w ten sam sposób wracali do Polski. Jednorazowo byli w stanie przetransportować kilkadziesiąt kilogramów ładunku. Cała operacja zajmowała kilka dni" - czytamy w komunikacie CBŚP. Komendant CBŚP podał, że w okresie pandemii zmienił się sposób funkcjonowania grup. - Zaczęły inwestować w małe statki powietrzne, które pozwalają na przemieszczanie się po Europie bez ograniczeń, bez kontroli granicznej. Ustaliliśmy, że z taką grupą mamy do czynienia na terenie Polski - powiedział Paweł Półtorzyski. Śledztwo nadzoruje zachodniopomorska Prokuratura Krajowa. Zatrzymanym grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Na razie obaj podejrzani trafili do aresztu. CBŚP zapowiada, że sprawa jest rozwojowa. KGP: w pierwszym półroczu zabezpieczono blisko 10 ton narkotyków W pierwszym półroczu polscy policjanci zabezpieczyli blisko 10 ton narkotyków, z czego ponad 6 ton zabezpieczyło Centralne Biuro Śledcze Policji - powiedział Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. Podczas konferencji szef Oddziału FBI w Warszawie agent specjalny Michael Malsch podał statystki dotyczące międzynarodowej operacji prowadzonej we współpracy z polskimi organami ścigania. - Zostało sprzedanych ponad 12 tys. specjalnych urządzeń do ponad 300 grup przestępczych w ponad 100 krajach. Dokonano 800 aresztowań, zabezpieczono 8 ton kokainy, 22 tony marihuany, 2 tony metamfetaminy oraz 6 ton chemicznych prekursorów. Zabezpieczono także 250 sztuk broni oraz walutę o wartości 48 milionów dolarów - wyliczył agent Malsch. Onet.pl
  8. Komendant CBŚP podał, że w okresie pandemii zmienił się sposób funkcjonowania grup. - Zaczęły inwestować w małe statki powietrzne, które pozwalają na przemieszczanie się po Europie bez ograniczeń, bez kontroli granicznej. Ustaliliśmy, że z taką grupą mamy do czynienia na terenie Polski - powiedział Paweł Półtorzyski. W Zielonej Górze wylądowała awionetka, na której pokładzie znajdowało się 73 kg marihuany. Gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji, przekazał, że awionetka była zakupiona przez zorganizowaną grupę przestępczą specjalnie po to, aby z Hiszpanii do Polski dostarczać nią narkotyki. 73 kg marihuany wartej ponad 3,6 mln zł, a przemyconej samolotem z Hiszpanii do Polski, przejęło CBŚP przy wsparciu KWP w Gorzowie Wlkp. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, jak się okazało, obydwaj byli pilotami awionetki Śledztwo nadzoruje zachodniopomorska Prokuratura Krajowa, na wniosek której podejrzani zostali aresztowani Funkcjonariusze Wydziału w Zielonej Górze Zarządu w Gorzowie Wlkp. Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. ustalili, że z Hiszpanii do Polski mogą być przemycane drogą lotniczą narkotyki. Funkcjonariusze CBŚ poczekali aż awionetka bezpiecznie wyląduje na lotnisku pod Zieloną Górą (woj. lubuskie), a potem ją skontrolowali. Podczas kontroli okazało się, że w torbach umieszczonych w jej tylnej części, znajdują się próżniowo zapakowane pakunki z marihuaną o wadze 73 kg. - Torby z narkotykami wypełniały awionetkę, aż po dach - powiedział podczas konferencji prasowej nadinsp. Paweł Półtorzycki, komendant Centralnego Biura Śledczego Policji. Z takiej ilości narkotyków można by uzyskać nawet 73 tysiące porcji dilerskich, które na "czarnym rynku" byłyby warte ponad 3,6 mln zł. Śledczy zabezpieczyli do sprawy samolot, którego szacunkowa wartość to ponad 900 tysięcy złotych - informuje CBŚP. Na pokładzie awionetki było ponad 73 kg marihuany. Piloci zostali zatrzymani W związku ze sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 63 i 51 lat, pilotów, którzy zdążyli rozpocząć przeładunek towaru z awionetki do podstawionego na lotnisko samochodu. Gen. insp. Jarosław Szymczyk, poinformował, że awionetkę zakupiła grupa przestępcza po to, aby z Hiszpanii do Polski dostarczać nią narkotyki. Podkreślił, że tego typu sytuacja była "wyjątkowa i bez precedensu w historii polskiej policji". Jak informuje CBŚP, metoda działania podejrzanych polegała na tym, że startowali z lotniska dla małych samolotów w Polsce, a następnie lecieli przez Niemcy i Francję do Hiszpanii. Zależnie od warunków pogodowych lądowali także na małych lotniskach znajdujących się na terenie tych krajów i w razie potrzeby tam nocowali. "Po dotarciu na miejsce oraz załadowaniu towaru, w ten sam sposób wracali do Polski. Jednorazowo byli w stanie przetransportować kilkadziesiąt kilogramów ładunku. Cała operacja zajmowała kilka dni" - czytamy w komunikacie CBŚP. Komendant CBŚP podał, że w okresie pandemii zmienił się sposób funkcjonowania grup. - Zaczęły inwestować w małe statki powietrzne, które pozwalają na przemieszczanie się po Europie bez ograniczeń, bez kontroli granicznej. Ustaliliśmy, że z taką grupą mamy do czynienia na terenie Polski - powiedział Paweł Półtorzyski. Śledztwo nadzoruje zachodniopomorska Prokuratura Krajowa. Zatrzymanym grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Na razie obaj podejrzani trafili do aresztu. CBŚP zapowiada, że sprawa jest rozwojowa. KGP: w pierwszym półroczu zabezpieczono blisko 10 ton narkotyków W pierwszym półroczu polscy policjanci zabezpieczyli blisko 10 ton narkotyków, z czego ponad 6 ton zabezpieczyło Centralne Biuro Śledcze Policji - powiedział Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. Podczas konferencji szef Oddziału FBI w Warszawie agent specjalny Michael Malsch podał statystki dotyczące międzynarodowej operacji prowadzonej we współpracy z polskimi organami ścigania. - Zostało sprzedanych ponad 12 tys. specjalnych urządzeń do ponad 300 grup przestępczych w ponad 100 krajach. Dokonano 800 aresztowań, zabezpieczono 8 ton kokainy, 22 tony marihuany, 2 tony metamfetaminy oraz 6 ton chemicznych prekursorów. Zabezpieczono także 250 sztuk broni oraz walutę o wartości 48 milionów dolarów - wyliczył agent Malsch. Onet.pl Zobacz cały artykuł
  9. bez jaj, jak tabsy LL moga nie klepac? moze to z Toba cos jest zle?
  10. W mieszkaniu na jednym z bielskich osiedli, które zajmował zatrzymany, stróże prawa znaleźli blisko 10 kilogramów marihuany i prawie 200 tabletek ecstasy. Narkotyki zostały zabezpieczone, a podejrzewany o ich posiadanie mieszkaniec powiatu bielskiego trafił do policyjnej izby zatrzymań. Za to przestępstwo może spędzić w więzieniu nawet 10 lat. Policyjni wywiadowcy i śledczy z referatu antynarkotykowego zatrzymali 27-latka podejrzanego o posiadanie znacznych ilości narkotyków. Stróże prawa w zajmowanym przez niego mieszkaniu ujawnili blisko 10 kilogramów marihuany i prawie 200 tabletek ecstasy. Sąd na wniosek śledczych aresztował 27-latka na 3 miesiące. W ubiegły wtorek wieczorem policyjni wywiadowcy patrolowali bielskie Leszczyny. Ich uwagę zwróciło nerwowe zachowanie kierowców jednego z pojazdów, jaki zatrzymał się obok radiowozu, czekając na zmianę świateł. Stróże prawa postanowili skontrolować osobowego opla. Podczas legitymowania kierowcy okazało się, że nie ma prawa jazdy, ponieważ jest objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Mężczyzna był wyraźnie zaniepokojony dociekliwością stróżów prawa. Szybko wyszło na jaw, że jego lista występków jest znacznie dłuższa. W trakcie kontroli drogowej policjanci ujawnili przy 27-letnim mieszkańcu powiatu bielskiego kilka porcji marihuany. O zatrzymaniu powiadomili śledczych z referatu antynarkotykowego bielskiej komendy. Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych bazach danych okazało się, że kierowca opla figuruje już w policyjnych kartotekach w związku ze swoimi wcześniejszymi kłopotami z prawem, dlatego postanowili dokładniej mu się przyjrzeć. W mieszkaniu na jednym z bielskich osiedli, które zajmował zatrzymany, stróże prawa znaleźli blisko 10 kilogramów marihuany i prawie 200 tabletek ecstasy. Narkotyki zostały zabezpieczone, a podejrzewany o ich posiadanie mieszkaniec powiatu bielskiego trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd na wniosek śledczych zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Za to przestępstwo może spędzić w więzieniu nawet 10 lat. Slaska.Policja.gov.pl Zobacz cały artykuł
  11. W mieszkaniu na jednym z bielskich osiedli, które zajmował zatrzymany, stróże prawa znaleźli blisko 10 kilogramów marihuany i prawie 200 tabletek ecstasy. Narkotyki zostały zabezpieczone, a podejrzewany o ich posiadanie mieszkaniec powiatu bielskiego trafił do policyjnej izby zatrzymań. Za to przestępstwo może spędzić w więzieniu nawet 10 lat. Policyjni wywiadowcy i śledczy z referatu antynarkotykowego zatrzymali 27-latka podejrzanego o posiadanie znacznych ilości narkotyków. Stróże prawa w zajmowanym przez niego mieszkaniu ujawnili blisko 10 kilogramów marihuany i prawie 200 tabletek ecstasy. Sąd na wniosek śledczych aresztował 27-latka na 3 miesiące. W ubiegły wtorek wieczorem policyjni wywiadowcy patrolowali bielskie Leszczyny. Ich uwagę zwróciło nerwowe zachowanie kierowców jednego z pojazdów, jaki zatrzymał się obok radiowozu, czekając na zmianę świateł. Stróże prawa postanowili skontrolować osobowego opla. Podczas legitymowania kierowcy okazało się, że nie ma prawa jazdy, ponieważ jest objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Mężczyzna był wyraźnie zaniepokojony dociekliwością stróżów prawa. Szybko wyszło na jaw, że jego lista występków jest znacznie dłuższa. W trakcie kontroli drogowej policjanci ujawnili przy 27-letnim mieszkańcu powiatu bielskiego kilka porcji marihuany. O zatrzymaniu powiadomili śledczych z referatu antynarkotykowego bielskiej komendy. Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych bazach danych okazało się, że kierowca opla figuruje już w policyjnych kartotekach w związku ze swoimi wcześniejszymi kłopotami z prawem, dlatego postanowili dokładniej mu się przyjrzeć. W mieszkaniu na jednym z bielskich osiedli, które zajmował zatrzymany, stróże prawa znaleźli blisko 10 kilogramów marihuany i prawie 200 tabletek ecstasy. Narkotyki zostały zabezpieczone, a podejrzewany o ich posiadanie mieszkaniec powiatu bielskiego trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd na wniosek śledczych zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Za to przestępstwo może spędzić w więzieniu nawet 10 lat. Slaska.Policja.gov.pl
  12. maciek to ogolnie taki poczciwy idiota XD Wchodzenie w dyskusje z nim nie ma zadnego sensu. on nie poleca sklepu bo paczka dotarla a ma glupiego kolege XD Paczka wyslana? wyslana. Dotarla? dotarla. gdyby to nawet byla prawda, to co ma sklep do tego, ze on i jego kolega nie maja mozgow? hyymm... Sklep wywiazal sie ze swojego zadania, to Ty jestes odpowiedzialny, za to co zamawiasz i za legalnosc tego co kupujesz.
  13. W ramach współpracy między gangami, wzięli udział w przetransportowaniu na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej ponad 450 kilogramów metamfetaminy o wartości kilkunastu milionów euro. Gram tego narkotyku w detalu kosztuje nawet 100 euro, co zwiększa wycenę wspomnianego ładunku nawet kilkakrotnie. To było sprytnie zarządzane i dobrze przygotowane logistycznie gangsterskie przedsięwzięcie. Polscy handlarze narkotyków uruchomili w Hiszpanii plantację marihuany, którą przemycali do Polski i Niemiec. W tym ostatnim kraju kupowali z kolei kokainę, sprzedawaną w ojczyźnie. A jakby tego było mało w ramach współpracy z innym z gangów znad Wisły, przemycili 450 kg metamfetaminy wartej kilkanaście milionów euro. Za przedsięwzięcie to odpowiadała grupa kilku handlarzy narkotyków, którzy rozkręcili biznes wynajmując w Hiszpanii magazyn, w którym uruchomili uprawę marihuany. Rosło tam do 600 krzaków konopi indyjskich, które kilka razy do roku były zbierane, po czym mieszane z „trawką”, którą nasi gangsterzy kupowali dodatkowo od parających się tym lokalnych klanów. Następnie w zaciszu magazynu pakowano hermetyczne worki zawierające po kilkanaście kilogramów marihuany, do specjalnych skrytek w ciężarówkach, zamówionych, aby dowiozły do kraju legalny towar. Marihuana trafiała do magazynów w Niemczech lub w Polsce. Według oficjalnych informacji śledczych z Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gang przemycił w ten sposób co najmniej 50 kg „trawki”, z czego 30 kg zostało przejętych podczas jednego z kursów. Można się domyślać, że rzeczywista skala przerzutu marihuany z Hiszpanii była o wiele, wiele większa. Znacznie rozszerzyli narkomenu Bohaterowie tej historii szybko zorientowali się, że największe pieniądze mogą zarobić dzięki dywersyfikacji źródeł i rodzajów narkotyków, które będą mieli w swojej ofercie. Porozumieli się z inną grupą europejskich narcos, od których kupowali kokainę oraz pewne ilości amfetaminy. Te narkotyki były przeznaczone na rynek rodzimy. Nie można raczej mówić, aby narkotykowa korporacja przerzuciła duże ilości opisywanych substancji, ponieważ ich wartość wyceniono na kilkaset tysięcy złotych. Sam kilogram kokainy, o w miarę dużej czystości kosztuje u holenderskich hurtowników ok. 23-24 tys. euro. A amfetamina, tracącą na popularności na rzecz dopalaczy oraz MDMA, też nie należy do zbyt drogich. Gangsterom jednak się w końcu poszczęściło. W ramach współpracy między gangami, wzięli udział w przetransportowaniu na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej ponad 450 kilogramów metamfetaminy o wartości kilkunastu milionów euro. Gram tego narkotyku w detalu kosztuje nawet 100 euro, co zwiększa wycenę wspomnianego ładunku nawet kilkakrotnie. Koniec marzeń Szczecińskie „pezety” zakończyły prowadzone z Warmińsko – Mazurskim Oddziałem Straży Granicznej śledztwo w sprawie nietypowych dystrybutorów. Prokurator oskarżył siedem osób o m.in. kierowanie oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przemyt znacznych ilości narkotyków oraz wprowadzenie do obrotu znacznych ilości narkotyków. Grozi za to do 15 lat więzienia. W ubiegłym roku o przemyt marihuany oskarżono również dwóch członków tej grupy, którzy wpadli z towarem. Śledczy pochwalili się, że w czasie postępowania udało się zabezpieczyć w sumie ponad 600 kilogramów różnych narkotyków o czarnorynkowej wartości prawie 60 milionów złotych. W celu skutecznego ścigania międzynarodowej grupy przestępczej Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Szczecinie nawiązał ścisłą współpracę z organami wymiaru sprawiedliwości kilku krajów Unii Europejskiej. Co do doprowadziło m.in. do odkrycia „polskiej” plantacji oraz kontrahentów przestępców. TVP.info Zobacz cały artykuł
  14. W ramach współpracy między gangami, wzięli udział w przetransportowaniu na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej ponad 450 kilogramów metamfetaminy o wartości kilkunastu milionów euro. Gram tego narkotyku w detalu kosztuje nawet 100 euro, co zwiększa wycenę wspomnianego ładunku nawet kilkakrotnie. To było sprytnie zarządzane i dobrze przygotowane logistycznie gangsterskie przedsięwzięcie. Polscy handlarze narkotyków uruchomili w Hiszpanii plantację marihuany, którą przemycali do Polski i Niemiec. W tym ostatnim kraju kupowali z kolei kokainę, sprzedawaną w ojczyźnie. A jakby tego było mało w ramach współpracy z innym z gangów znad Wisły, przemycili 450 kg metamfetaminy wartej kilkanaście milionów euro. Za przedsięwzięcie to odpowiadała grupa kilku handlarzy narkotyków, którzy rozkręcili biznes wynajmując w Hiszpanii magazyn, w którym uruchomili uprawę marihuany. Rosło tam do 600 krzaków konopi indyjskich, które kilka razy do roku były zbierane, po czym mieszane z „trawką”, którą nasi gangsterzy kupowali dodatkowo od parających się tym lokalnych klanów. Następnie w zaciszu magazynu pakowano hermetyczne worki zawierające po kilkanaście kilogramów marihuany, do specjalnych skrytek w ciężarówkach, zamówionych, aby dowiozły do kraju legalny towar. Marihuana trafiała do magazynów w Niemczech lub w Polsce. Według oficjalnych informacji śledczych z Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gang przemycił w ten sposób co najmniej 50 kg „trawki”, z czego 30 kg zostało przejętych podczas jednego z kursów. Można się domyślać, że rzeczywista skala przerzutu marihuany z Hiszpanii była o wiele, wiele większa. Znacznie rozszerzyli narkomenu Bohaterowie tej historii szybko zorientowali się, że największe pieniądze mogą zarobić dzięki dywersyfikacji źródeł i rodzajów narkotyków, które będą mieli w swojej ofercie. Porozumieli się z inną grupą europejskich narcos, od których kupowali kokainę oraz pewne ilości amfetaminy. Te narkotyki były przeznaczone na rynek rodzimy. Nie można raczej mówić, aby narkotykowa korporacja przerzuciła duże ilości opisywanych substancji, ponieważ ich wartość wyceniono na kilkaset tysięcy złotych. Sam kilogram kokainy, o w miarę dużej czystości kosztuje u holenderskich hurtowników ok. 23-24 tys. euro. A amfetamina, tracącą na popularności na rzecz dopalaczy oraz MDMA, też nie należy do zbyt drogich. Gangsterom jednak się w końcu poszczęściło. W ramach współpracy między gangami, wzięli udział w przetransportowaniu na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej ponad 450 kilogramów metamfetaminy o wartości kilkunastu milionów euro. Gram tego narkotyku w detalu kosztuje nawet 100 euro, co zwiększa wycenę wspomnianego ładunku nawet kilkakrotnie. Koniec marzeń Szczecińskie „pezety” zakończyły prowadzone z Warmińsko – Mazurskim Oddziałem Straży Granicznej śledztwo w sprawie nietypowych dystrybutorów. Prokurator oskarżył siedem osób o m.in. kierowanie oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przemyt znacznych ilości narkotyków oraz wprowadzenie do obrotu znacznych ilości narkotyków. Grozi za to do 15 lat więzienia. W ubiegłym roku o przemyt marihuany oskarżono również dwóch członków tej grupy, którzy wpadli z towarem. Śledczy pochwalili się, że w czasie postępowania udało się zabezpieczyć w sumie ponad 600 kilogramów różnych narkotyków o czarnorynkowej wartości prawie 60 milionów złotych. W celu skutecznego ścigania międzynarodowej grupy przestępczej Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Szczecinie nawiązał ścisłą współpracę z organami wymiaru sprawiedliwości kilku krajów Unii Europejskiej. Co do doprowadziło m.in. do odkrycia „polskiej” plantacji oraz kontrahentów przestępców. TVP.info
  15. Krak, widzisz, pisalem Ci to pare razy, szybkie paczki dawno sie skonczyly. :)
×
×
  • Create New...