Skocz do zawartości

ayahuasca

Doświadczony
  • Zawartość

    508
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O ayahuasca

  • Ranga
    Weekendowy entuzjasta władka
  • Urodziny 8 Marzec

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnio na profilu byli

5526 wyświetleń profilu
  1. Co to za podkład ?

    Patrzę na to, co mój szczur ma w swojej klatce i na sówę odpada: marshmallow, damiana, tytoń indiański, patchouli. W pewnym stopniu przypomina mi to bay-bean, choć mój troszkę zżółknął. Wrzucam zdjęcie do porównania. P.S. Kiedyś widziałam maczankę na podbiale i konsystencja też była podobna.
  2. MAM-2201 ;)

    Znajdziesz potrzebne informacje na ten temat, czytając odpowiedni wątek: Poza tym... skoro już testowałeś i "lufka na dwóch zamiatała", chyba pytanie jest niepotrzebne.
  3. 4-AcO-DMT - wątek ogólny i FAQ

    @ Ludomir: Mogła to być zbyt mała dawka, tym bardziej, ze piszesz, że nie są ci obce psychodeliki. Jak już wcześniej napisał WudzApaczuw, kluczową sprawą jest S&S, stan psychiki, świadomość siebie. Widocznie wolisz, aby w takich chwilach ktoś ci towarzyszył i wtedy trip jest ciekawszy, przyjemniejszy. Podróżnik jest bardzo dobrym wyjściem dla kogoś, kto chce wyciągnąć z tripa coś ponadprzeciętnego, chce się rozwinąć, lubb bardzo dobrze zabawić, lub też pomóc sobie w jakimś problemie - sam jednak ma zbyt chaotyczną psychikę, osobowość, i w konsekwencji tripy na psychodelikach. Przewodnik sesji psychodelicznej, będący tym doświadczonym, umiącym wejść do czyjejś psychiki, potrafi skierować czyjegoś bad-tripa na bardziej harmonijną ścieżkę.
  4. Wasze przygotowania sylwestrowe

    Było cudownie Całe miasto i wszystkie tereny okoliczne widziane z perspektywy totalnego odludzia, czułam się tak, jakbym była kosmitą obserwującym z oddali cywilizację, która nagle "wypierdala" w niebo tysiące złotych w postaci fajerwerków Trip raport już niebawem. Poszło zioło, fetka i oczywiście Aco
  5. Wasze przygotowania sylwestrowe

    To akurat na 2 osoby, reszta sama przynosi coś dla siebie - tak, zeby nikt nie narzekał i każdy zrobił sobie dobrze Ja zamierzam wprowadzić się w szamański stan za pomocą 25 mg AcO, potem - jeśli trzeba będzie więcej energii - fetczan (choć nie za dużo), a na koniec ziołowy buch.
  6. Wasze przygotowania sylwestrowe

    W tym roku będzie zdecydowanie skromniej pod względem asortymentu, w porównaniu do zeszłego roku. W zapasie czekają: - 1 gramik fety - 1 sztuka ziółka, oraz gwiazda wieczornego programu.... - 4-AcO-DMT Podejrzewam, ze będzie spontan, choć na chwilę obecną chcemy zrobić nad jeziorem ogromne ognisko i spędzić sylwestra w szamańskiej, dzikiej atmosferze.
  7. Etkatynon, Ethcathinone, Etkat- wątek ogólny

    Ostatnio testowałam sort od Twojej Chemii. Z opinii mojego szczura był troszkę słabszy, mniej euforyczny i pobudzający, niż zamawiany od nich wcześniej. Na pewno nie ma to związku z tolerancją, bo szczur zawsze miewa odpowiednie odstępy czasowe między testami. Ilość 200 mg podana sniffem zadziałało bardzo słabo, troszkę pobudziło, natomiast eyforia i empatia były praktycznie na poziomie zerowym
  8. Koncert disco polo Pentedron vs 3mmc

    Gusty gustami - jedni lubią taką zabawę, inni coś w odmiennym stylu. Pomijając jednak tę kwestię, gość zadał pytanie, poprosił o poradę - i o tym jest temat. @ kokos: Jedna z opcji jest przetestowanie tego, o czym wspomniał Cichy Bob. Od siebie mogę dodać jeszcze dwie propozycje: 1. 3-MMC oralnie (około 200 mg), potem jak zacznie sięł ładować, dodaj coś kotowatego sniffem (150 - 200 mg) 2. Mieszanka wybuchowa 4-BMC i ethcata lub NEB-a w podaniu doustnym (200 mg + 200 mg)
  9. Twoja ulubiona tryptamina

    @ jury: Testowałeś? Napisz coś więcej na ten temat, bo bardzo mnie to interesuje. Jakie podanie szczurowi, jakie działanie, czym się różni od innych?
  10. Co polecacie... - czyli pytania i odpowiedzi

    Chyba żartujesz z tym namiarem na stronkę Co do wymagań - mała szansa, ze trafisz na coś podobnego do mefistofelesa. Spróbuj połączenia 3-MMC z NEB-em lub ethcatem. Albo weź oralnie mofa i na wejściu zapodaj sniffen speeda, albo od razu połącz oba smakołyki i do kichawy. Druga opcja to alfa-PVP, choć obecna jej jakośc jest trochę mniej euforyczna, niż kilka miesięcy temu.
  11. Co polecacie... - czyli pytania i odpowiedzi

    Niewinny jest winny - nie słuchaj go A tak poważnie - dodałam kota, bo samo 3-MMC w moich testach zawsze wypadało nieciekawie - leniwie, pluszowo, bez tego kopnięcia. Brakowało żywej fazy, energii. Są natomiast też tacy, którzy miłują 3-MMC samo w sobie, bez pobudzaczy. Reasumując - zacznij od mojej ostatniej propozycji, najpierw sama trójka, a jak nie będzie satysfakcjonująco - sniff.
  12. Co polecacie... - czyli pytania i odpowiedzi

    Bufedron, tak jak już zostało napisane - odpada. Za bardzo zamula, jak schodzi, nie daje empatii i ogólnie to dziwnie działa. Z testów przeprowadzanych na własnych szczurach mogę ci polecić: 1. Brefedron + ethcat (jak nie masz doświadczenia i tolerancji, na początek spróbuj 80mg + 80 mg sniffem) 2. 3-MMC + ethcat/NEB/pentedron (również sniff, podobne ilości) 3. 4-FMA + ethcat (sniff, podobnie) 4. 3-MMC + ethcat/NEB/pentedron (najpierw oralnie zapodajesz mofka 150 - 200 mg, jak zacznie się ładować - wtedy częstujesz szczura pobudzaczem, około 100 mg sniffem)
  13. Do nasączania

    W jakim celu miałyby być stosowane te nakrapiacze? Jak miałyby działać? Jako "dopalacze dopalaczy" ? Skąd masz w ogóle takie informacje?
  14. Zolpidem (Polsen, Stilnox)

    Zeszłej nocy miałam pierwsze spotkanie z tą substancją. Zolpidem w wyżej wspomnianym leku "Nasen". Nie interesowało mnie jego działanie rekreacyjne, chciałam zasnąć po całym intensywnym dniu i pracy w nocy w towarzystwie ethkata i alfy-PPP. Wcześniej jako usypiacz stosowałam ziółko lub mocnego browara, jednak tym razem padło na zol. Połknęłam pół tabletki, czyli 5 mg. Do tego pół piwa. Zaczęło wchodzić po 15 minutach, powolutku, subtelnie. Bardzo przyjemny, czysty chillout. Dziwny, ale przepiękny stan pojawił się we mnie, ciężko było rozróżnić, czy jestem w stanie snu, snu świadomego, czy jawy, mimo rozmów, które prowadziłam przy zamkniętych oczach z drugim testerem. Tak, jakby każdy z tych stanów był płynną plazmą, substancją i stopniowo wlewały się do mnie, mieszały ze sobą. Sama reżyserowałam obrazy i sytuacje w głowie, realne i mocno wyczuwalne, a zarazem jak senne marzenia. Ciężko to opisać Koordynacja ruchowa po tym była mocno zaburzona, ale sprawiało mi to radość i śmiechawę. Sposób poruszania przypominał ten z filmu "Las Vegas Parano" po zapodaniu eteru Po jakimś czasie zapadłam w błogi sen - nie pamiętam dokładnie kiedy. Rano obudziłam się wyspana i zrelaksowana.
×