Skocz do zawartości

dasa

Memberzy
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnio

1 obserwujący

O dasa

  • Ranga
    Podglądacz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem
  1. Chodzi mi dokładnie od sort od kolka raz są Abc a raz Asc wszytkie i tak wyglądają prawie tak samo ale majją przebarwienia dlatego pytam o jakoś ?
  2. Minister właściwy do spraw zdrowia, określi w drodze rozporządzenia, wykaznowych substancji psychoaktywnych obejmujący te substancje lub ich grupy,uwzględniając wpływ substancji na zdrowie i życie ludzi oraz ich społeczną szkodliwość. Więc co do nowych produktów to zmienia się to że będą dodawane przez rozporządzenie ale myśle że będą produkowane szybciej niż delegalizowane.
  3. http://ttv.pl/aktualnosci,926,n/policja-w-budce-z-dopalaczami,112588.html
  4. Ogólnie i przważnie sort od G ale i od innych sprzdawców zdarzał mi się taki że czasem coś było innego.
  5. Chce zapytac o to czym się różnią kryształki np. zamawiam np..10g apvp i dwa kryształy różnią się od wszystkich są bardziej zółte prawie brązowe. Dlaczego tak jest czy to zanieczyszczenia czy moze domieszka jakiejs innej substancji?
  6. Policja przekazanie substancji!!!

    Dla potomnych sprawa została umorzona ze względu na nie posiadanie substancji zabronionych czas do umorzenia sprawy 5 miesięcy od czasu wszczęcia sledztwa., jednak substancje zostały przekazane sanepidowi więc teraz czekam na odzew od nich.
  7. Policja przekazanie substancji!!!

    Herbata była sucha w pojemniku po tetley metalowym. Będe pisał zażalenie na dysk, cały czas mam postępowanie przygotwawcze (4 miesiące już w sumie) oraz dozór policyjny 3 razy w tygodniu dysk jest zaszyfrowany Truecryptem więc raczej nic z niego nie wyciągną tylko chicałbym go z powrotem bo dałem za niego grubo ponad 300zl.
  8. Policja przekazanie substancji!!!

    Materiału z kofeiną nie żeniłem. A najlepsze jest to że ten materiał z kofeiną to zielona herbata którą miałem w pokoju do picia i po badanich wyszła im kofeina a nie teina.
  9. Policja przekazanie substancji!!!

    No to nakreśle sprawe ktos podpierdolił > wlot o 6:00 kajdanki > dołek postawienie zarzutów wprowadzania znacznych ilości marihuany przez prokuratora. Wlasnie tez mi o dysk chodzi dlatego że oni chuja z nim z robią a by mi się przydał. Chodzi o to czy na podstawie tych praragrafów mogą przekazac to sanepidowi bo przecisz posiadani w/w substancji nie jest zabronione.
  10. http://zapodaj.net/0393d5307dfb4.jpg.html W zwiądku z postanowienie zawieszczoenym wyżej proszę o poradę. Czy jest sens pisać zażalenie na przekazanie materiałów dowodowych sanepidowii. Policja działa według prawa karnego a sanepid według swojej ustawy. Czy na podstawie przywołanych przez policję pragrafów jest sens pisac zażalenie ponieważ wprowadzeanie substancji zastęprzych nie jest przestępstwem
  11. Cały czas ucieka mi pasek do przewijania w oknie przeglądarki (ten po prawej stronie), forum się wyświetla tylko nie da się przewinąć w dół, musze odświeżać po kilka razy żeby w końcu zadziałał. Czy wam też się tak dzieje ? Czy może to ja mam coś chujowo ustawione ?
  12. Poznański BioInfoBank prowadził eksperymenty z marihuaną. Plantację zlikwidowała policja Poznańska firma BioInfoBank chciała legalnie udostępniać marihuanę w ramach prowadzonego eksperymentu naukowego. Od lutego w okolicach Pruszcza Gdańskiego prowadzona była legalna i nadzorowana plantacja – tak przynajmniej twierdzą osoby związane z inicjatywą. Eksperyment może jednak nie dojść do skutku. 30 października na plantację wkroczyła policja Marihuana potrzebna do rozpoczęcia eksperymentu była przygotowywana na plantacji w okolicach Pruszcza Gdańskiego od lutego tego roku. W ostatnim czasie osoby opiekujące się plantacją wystąpiły o pozwolenie na przeprowadzenie zbioru. Tak też się stało. Rośliny były już w trakcie suszenia. Wtedy na zarejestrowaną plantację przyjechała policja. Zatrzymanie suszu stawia pod znakiem zapytania rozpoczęcie eksperymentu. Zapisy testerów miały rozpocząć się w najbliższych tygodniach. Zainteresowanie było duże o czym świadczy jeden z wpisów na facebookowym profilu przedsięwzięcia: "W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie badaniem „SOS-THC” pragniemy przedstawić wiążące stanowisko Instytutu. Nie udzielamy żadnych informacji na temat badania w jakiejkolwiek formie, w szczególności telefonicznie. Prosimy wziąć pod uwagę, iż nieustające telefony z pytaniami o badanie zakłócają normalną pracę Instytutu. Zainteresowani dowiedzą się wszystkiego z publicznego komunikatu zamieszczonego wyłącznie na stronie bioinfo.pl wraz z uruchomieniem naboru" - czytamy w komunikacie. W eksperymencie miały wziąć udział osoby, które ukończyły 30 lat i od dawna palą marihuanę. Naukowcy na start potrzebowali około tysiąca takich ochotników, a badanie miało pokazać jak narkotyk wpływa na funkcje poznawcze ludzkiego mózgu, sprawność intelektualną i funkcje społeczne. - Kontynuacja eksperymentu jest jak najbardziej możliwa. Chcemy rozpocząć badanie ponownie w tym samym miejscu. Jest to jednak kwestia inwestycji dość dużej sumy pieniędzy. Nie wiem kiedy to nastąpi. Złożyliśmy już wszystkie skargi, zażalenia i wnioski o wydanie materiału badawczego, bo zostaliśmy po prostu okradzeni - mówi Jakub Gajewski, wiceprezes inicjatywy Wolne Konopie, która działa na rzecz legalizacji marihuany w Polsce. Jakub Gajewski nie jest pracownikiem BioInfoBanku, ale jest związany z eksperymentem. W środę w związku z nalotem policji na plantację zostali zatrzymani pracownicy BioInfoBanku, a zarazem aktywiści Wolnych Konopi. - To byli pracownicy BioInfoBanku, ale też nasi aktywiści. Naukowcy poprosili naszą organizację, abyśmy załatwili plantatora, który potrafi uprawiać rośliny, bo oni nie potrafią tego zrobić. Został zatrudniony jako pracownik naukowo-techniczny - dodaje Jakub Gajewski. Bezpośrednio na plantacji zatrzymana została jedna osoba. Dodatkowo na ulicach Gdańska policja namierzyła Jędrzeja Sadowskiego, prawnika Wolnych Konopi i koordynatora projektu badawczego BioInfoBanku. W najbliższym czasie poznański BioInfoBank ma wystosować oficjalne oświadczenie o przyszłości eksperymentu i wydarzeniach z 30 października. Firma ta w 2009 roku otrzymała statuetkę Poznańskiego Lidera Przedsiębiorczości w kategorii "mały przedsiębiorca". Konkurs ten organizowany jest przez Starostę Poznańskiego, Prezydenta Miasta Poznania, Prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich oraz Prezydenta Sejmiku Gospodarczego Województwa Wielkopolskiego. Wejście na plantację potwierdza pomorska policja. - Policjanci weszli na teren działki w miejscowości Kierzkowo. Interwencja wynikała z zawiadomienia złożonego przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Z informacji zebranych przez GIF wynikało, że istnieje podejrzenie, iż zlokalizowana tam firma, wytwarza środki odurzające, pomimo, iż dopiero stara się o wydanie stosownych zezwoleń na prowadzenie tego typu działalności - informuje Błażej Bąkiewicz z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej policji w Gdańsku. W interwencji brali udział pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego oraz eksperci policyjnego laboratorium kryminalistycznego. Na miejscu znaleziono susz roślinny. - Ponadto wykonane tam wstępne badania próbek uprawianych roślin wykazały, że są to konopie inne niż włókniste, czyli takie na które firma ta nie miała odpowiednich zezwoleń - dodaje Błażej Bąkiewicz. Policjanci "zabezpieczyli" do szczegółowych badań sadzonki i susz. Zarekwirowano również komputery oraz telefony. Z jakiego powodu? - W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa - mówi Błażej Bąkiewicz. I dodaje: - Przesłuchanych zostało także dwóch mężczyzn, którzy doglądali uprawy. Przeciwko jednemu z nich, w innej sprawie, toczy się postępowanie w związku z zarzutami przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Pomorscy funkcjonariusze nie odnoszą się do licznych zarzutów stawianych pod ich adresem przez Wolne Konopie. Mówią oni o bezzasadnym, podstępnym zatrzymaniu, reżyserowaniu nagrań z zatrzymania, psychicznym znęcaniu się i pogwałceniu zasad demokratycznego państwa. - Czy było to zamówienie polityczne czy może działanie grup przestępczych? W tym wypadku skłaniamy się ku tej drugiej opcji - pisze Jakub Gajewski. I dodaje: - Nasi adwokaci w swoich dotychczasowych karierach nigdy nie spotkali się z takim natężeniem złej woli, bezczelności i wrogości wobec nich i zatrzymanych. Leszek Rychlewski, prezes poznańskiego BioInfoBanku mówi dla "Głosowi", że uprawa konopi indyjskich przez jednostki naukowe nie wymaga zezwolenia GIF. - GIF o tym dobrze wie. Policja ma też obowiązek o tym wiedzieć przed interwencja. Policja teraz na pewno jest świadoma, że uprawa nie jest przestępstwem i niema mowy o jakimkolwiek podejrzeniu przestępstwa - kończy prezes BioInfoBanku. żródło http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/1034641,poznanski-bioinfobank-prowadzil-eksperymenty-z-marihuana-plantacje-zlikwidowala-policja,id,t.html?cookie=1
  13. Najpierw była szeroko nagłośniona akcja, teraz sanepidy w walce z dopalaczami zostały pozostawione same sobie. W magazynie sanepidu w Koszalinie od kilku miesięcy leży partia dopalaczy. "Na ich przebadanie szukamy pieniędzy" - mówi rzeczniczka zachodniopomorskiego sanepidu Przebadanie jednej próbki kosztuje pół tysiąca. Sanepidowi z Koszalina potrzeba 15 tysięcy złotych. Wyniki badań są niezbędne, aby można było zabronić sprzedaży dopalacza. Inaczej inspektorzy mogą nękać sprzedawcę i rekwirować mu towar, w przypadku uzasadnionych obaw, że może on mieć działanie narkotyczne. Dopalacze do magazynu mogą trafić na 1,5 roku. Te z Koszalina na przebadanie czekają od wakacji. Sanepid szuka najtańszego laboratorium i liczy pieniądze. Próbki poczekają do końca roku. Pieniądze na badanie powinny się znaleźć do końca roku. Będą pochodzić z rezerwy - we wtorek rano zapewniała rzecznik WSSE w Szczecinie Małgorzata Kapłan. Po południu przysłała komunikat - pieniądze już są zabezpieczone. Będą pochodzić z ogólnego budżetu na badania. Zachodniopomorski sanepid ma na ten cel 44 miliony złotych. Na pierwszy rzut oka wydaje się dużo, ale za te pieniądze musi też utrzymać powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne, ich pracowników i badania. Walka z dopalaczami finansowana jest z tej samej puli co badanie wody na kąpieliskach i jedzenia na uczniowskich stołówkach. Ostatnie środki ekstra na ten cel do sanepidu trafiły 3 lata temu. Według stanowiska zachodniopomorskiego sanepidu, problemu tych substancji już w zasadzie nie ma. Ostatnie próbki w Szczecinie zabezpieczyliśmy w 2010 roku, teraz mamy asortyment sklepu z Koszalina i wyroby zabezpieczone w wakacje Mielnie - mówi rano Małgorzata Kapłan. Po południu przychodzi kolejna korekta i tego stanowiska: "Zachodniopomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zleca wzmożone kontrole punktów w których jest podejrzenie, że sprzedawane są tam środki zagrażające życiu i zdrowiu." Elżbieta Otwinowska z biura Głównego Inspektora Sanitarnego zapewnia, że zachodniopomorski sanepid nie może narzekać na pieniądze na walkę z dopalaczami. Środki finansowe na badanie próbek tzw. dopalaczy, pobranych przez stacje sanitarno-epidemiologiczne pokrywane są z budżetu wojewody - mówi. Jednak Kapłan twierdzi, że od czasu wypowiedzenia przez rząd wojny dopalaczom budżet na badania nie zwiększył się. http://www.rmf24.pl/raport-walka-z-dopalaczami/walka-z-dopalaczami-najnowsze-fakty/news-dopalacze-czekaja-na-testy-bo-sanepid-szuka-pieniedzy,nId,1046650 Spychologia i mydlenie oczu żeby nie było wiadomo kto ma te pieniądze dać a i tak pewnie ich nie ma
  14. Policja zrobiła akcję z nakazu prokuratora jako że jest to wprowadzanie substancji szkodliwej dla życia i zdrowia, czy może wie ktoś co się dzieje z ludzmi z krakowa którym postawiono identyczne zarzuty ? Do puki nie będzie ugruntowanego orzecznictwa wszystkie prokuratury mogą stosować ten przepis , choc w mojej opini i tak jest przegrany.
  15. Nawet jesli RC to i tak na 48H na dołek :-(
×