Skocz do zawartości

MiszMaszHash

Memberzy
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Czas Online

    28d 14g 14m 15s
  1. Śniło mi się raz o takiej jednej podróży Wraz z dwoma ziomkami po kilku sniffach Henia postanowiliśmy wypróbować dla nas nowość, jaką był Władziu od kolka. W międzyczasie raczyliśmy się buszkami dobrego bonia. Podczas gdy ja i jeden z moich koleżków bawiliśmy się wyśmienicie (oboje wygadani, towarzyscy, mocne, choć mało przerobione głowy), tak drugi ledwie trzymał się na nogach. Nie wytrzymał i poszedł zwrócić wczorajszy dzień... Bladość, dreszcze, zimno, poty... Podróż naszego koleżki nie należała do przyjemnych.. Podejrzewam, że taki efekt mogło przynieść jedno piwo za dużo, ewentualnie słaba odporność kolegi na mieszanki tego typu Podaliśmy mu diclazepam, ale chyba niewiele się zdał, spał 2 dni, po ostatecznym przebudzeniu nie pamiętał nic z tego co się śniło. Natomiast ja i mój pierwszy ziomeczek siedzieliśmy te 2 dni, które tamten spał, dosypywaliśmy tylko Hexa co chwilę, żeby nie spać i nie zacząć mieć schiz ;p Dziwne co zaobserwowaliśmy, to, to, że mój ziomeczek cały czas nachalnie próbował mi wbić do głowy paranoję, wypowiadał wszystkie chore myśli jakie przychodziły mu do głowy np: "Był sobie raz pan Popierdol. I chodził on sobie po świecie nikomu nie przeszkadzając (...) I nagle wbija Ci on do pokoju z siekierą w ręce. Ale nie, żeby zabić ciebie, tylko tego złodzieja, który tu się wkradł. Bez zbędnej zabawy podchodzi do niego i wbija mu ją w głowę, a ty jedyne co już widzisz, to tylko kreeeew, krew, krew, wszędzie krew..." Nadmienię, że większość tego co mówił, wynikało z tego co o mnie wiedział, mówił to, co stawiało mnie na granicy bycia "Panem Popierdolem", zamiast trzymać go grzecznego w klatce w głowie Kiedy mijała właściwie 4, lub 5 doba naszego braku odpoczynku, a w głowie nadal brak ładu, po paranoi koleżki, którą zapewne niesłusznie zgoniliśmy na Władzia... Koło 5-6 rano, jeszcze ciemno, a mi zaczęły się ujawniać dziwne lęki. Bałam się swojego cienia z lampki nocnej, swojego szczekającego psa, a zwłaszcza o to, że jak zasnę to mój ziomeczek sobie zrobi coś złego. Stwierdziliśmy, że to super pomysł posniffować 4cmc. Fajnie będzie, mówili Ostatecznie zasnęliśmy jakoś zupełnie przypadkiem, po kilku dodatkowych godzinach dzikiego i drapieżnego seksu (i am a girl ) Sen zakończył się. Lecz chyba tylko ja pamiętam wszystko tak jak faktycznie było Łączył ktoś podobne sole piorące? Jak was wyprały? Do białego jak mojego koleżkę?
×