Ksenon

Memberzy
  • Ilość dodanej zawartości

    29
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Czas Online

    43d 15g 11m 4s

Reputacja

0 Neutralna

O Ksenon

  • Ranga
    Podglądacz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

115 wyświetleń profilu
  1. @luks1985czyli etizolamu nigdy nie brac na podklad, a dopiero jak poczuje sie gorzej?
  2. Mi się średnio podoba. Zamówiłem w celach testowych jedyneczkę. A co tam - łyżeczką przeznaczoną do fenylopiracetamu - objętość 15ml, przy czym waga tejże substancji to 50mg - użyłem do dawkowania substancji po wcześniejszym, przynajmniej częściowym skruszeniu MDPHP. Więc zakładając, że było to te 50mg - podzieliłem z ostrożnością na dwie części. Potem przygotowanym roztworem z etizolamu raczyłem się (do żołądkowo) 1,23-1,41 [mg] według mojego niedokładnego wyliczenia, ponieważ nie wiem ile wziąłem kiedy na palec ocierając go o ścianki samarki, a potem umoczyłem kawałek rękojeści mikro-łyżeczki od noopeptu przed tym jak zrobiłem z tego roztwór do dawkowania na ml. Wracając do substancji - wciągnąłem pierwszą część, byłem zdziwiony że wchodzi sniff tak gładko (per Sniff był podrażniony ostatnio przez różne rzeczy) bez bólu, a potem spływ był ledwo wyczuwalny. Po 6 minutach dociągnąłem resztę i łącznie po 26 minutach rozpoczęły się efekty zatrucia, przez przypadkowe zażycie tej niebezpiecznej substancji. Odczuwam większą czujność, przy tym spokój, a jednocześnie motywacje do działania przez co zrobiłem kilka pożytecznych rzeczy - potem wreszcie usiadłem przed komputerem i zacząłem przeglądać internet, albo pisać tak jak ten długie tekściki. Po tym zaczęły się nieregularnie pojawiać lekkie schizy (a tu ktoś parkuje pod domem/albo ktoś robi coś przy drzwiach) - te i tak pewnie zostały częściowo zagłuszone przez pierwszą dawkę "podkładową" etizolamu; puls nie był większy niż 135. Dość miły kop został przygłuszony, odczuwałem zjazd objawiający się głównie smutkiem, bólem głowy i nieogarem - miałem dość tego więc, skorzystałem z kolejnej dawki etizolamu - ale innej drogi podania - przez strzykawkę powoli kropelkami podawałem roztwór pod język/dziąsła leżąc wtedy z głową uchyloną, dość długo ogółem trwało takie podawanie - ale było skuteczniejsze i szybsze niż "zapij i czekaj". Teraz? Czuje przewagę etizolamu - z suszą w mordzie po mdphp. Lekki nieogar, senność, zmęczenie, a BPM nie wychodzi powyżej 105. Co do ciekawej sytuacji - fajnie było zaobserwować mi BPM w którym akurat pierwsza dawka etizolamu zaczęła działać. BPM pokazywał po 130-140, a ja obserwując licznik widziałem jak ładnie spada do 110 - jednak mimo tego, że efekt działania na serce jest nieregularny - podskoczyło znów za chwile do 125, ale więcej nie było. Podczas drugiej dawki bacznie obserwowałem pulsometr, również zaczął spadać - nie wyskoczył więcej niż 105. Nie polecam tej substancji spożywać samemu w zaciszu domowym i osobom, które mają tendencje do występowania wszelkiego rodzaju paranoi i psychoz - skoro u mnie wystąpiły lekkie mimo ubezpieczenia. Może w towarzystwie byłoby inaczej, kto wie? Wiele osób pisze o wjazdach na serce, więc i ja tu uzupełnię paroma szczegółami swoją opinie. Jestem osobą z tendencją do momentalnych tachykardii, chociaż nagłe bóle sercowe mi się nigdy nie zdarzyły - natomiast co mam na myśli pisząc o tej tendencji? Mimo podobnych dawek kolegów - miałem o 20 BPM więcej mimo równego wysiłku i uzupełniania płynów. Substancja na szczęście jedynie przyśpiesza serce, występują skoki w częstotliwości uderzeń, ale na szczęście nie ma tego nieszczęśliwego efektu młota z którym zmierzyłem się w 2015 roku po pentedronie, kiedy przeceniłem swoje możliwości, a na dodatek efekt wystąpił z opóźnieniem jak nigdy wcześniej. Leżałem w łóżku ze 150 BPM, łapiąc tylko głębokie wdechy i wydechy, torturowany przez własną psychikę czarnymi myślami. Na szczęście całość zakończyła się po półtorej godziny - serce zwolniło do częstotliwości, która była bezpieczna, ale i tak przyśpieszona. Potem już tylko niemiłosierny pentedronowy zjazd... i długa przerwa od takiego rodzaju środków. P.S: Czas działania w granicach 1,5h-2h. Stymulacja - u mnie raz żeby coś zrobić, a raz żeby gadać na różną ilość tematów i równię taką samą ilość czytać. Cholernie chce sie przy tym pić - ale nie ugasicie tego pragnienia, mimo to warto - przynajmniej oczyszczać nerki.
  3. @luks1985 mógłbyś wytłumaczyć ostatnie zdanie? Bo nie załapałem, a mnie zaciekawiło.
  4. @luks1985 trafiłeś za 2 punkty. Zresztą co do stimów - mi pasował kiedyś pentedron, który był kosą wśród zjazdowych rc - jednak mimo to odczuwałem po nim więcej satysfakcji niz po spróbowaniu hexena, którego kupiłem, a po dwóch dawkach oddałem koledze reszte worka - a on po sprobowaniu przekazal go jeszcze dalej..
  5. Tak czytam sobie wikipedię o Etizolamie, a tam "Dawka śmiertelna: LD50 3509 mg/kg (szczur, doustnie) " WTF?! Teoretycznie zapytam - co się by stało z człowiekiem, gdyby zjadł chociażby te 3g, skoro 3mg jest wystarczającą dawką?
  6. @Domagacz @luks1985 nie rozumiem po co te złośliwości, skoro ja tylko opisałem swoją przygodę z tą substancją. A to jak działa na mnie - tak nie zadziała na Was. Wole rozpoczynać nawet od tej dawki 5mg, niż potem położyć się i robić głęboki wdech-wydech do czasu przyjazdu karetki.
  7. @Domagacz a zasady BHP znasz? Nie chce nawet myśleć jak mogłoby się skończyć, gdybym rozpoczął próbę od większej ilości.
  8. Niestety miałem nieprzyjemność skosztować kiedyś tej rzeczy. Około 50mg mnie trochę pobudziło, a potem odczuwałem tylko mocny nieogar w głowie, rozbicie psychiczne - a co najgorsze, wjechało w serducho, że niemiło było.
  9. Czym sie różni, że to "NEW"?
  10. Chęć do rozmowy, motywacja, ogółem speed z połączeniem euforii. Można polecić akurat.
  11. @Psychotrip dzięki za radę. Dowiedziałem sie na czatach, że podobno etizolam mógł mi tylko osłabić te 2 dni temu fazę - bo podobno blokuje coś z serotoniną, jak to jest?
  12. A z tą tolerancją miałem racje, że na drugi dzień trzeba wziąć 2x większą dawkę czy jak to jest? Wybacz, ale matematyka jest moją najgorszą stroną.
  13. Literóweczka - ach te 3cmc. Jak dla mnie wersja zwyczajna jest o niebo lepsza - dostałem sampel. Otóż dlaczego uważam, że jest lepszy? (Próba samemu) Po bezbarwnym 0,2g przez 3 godziny miałem uczucie speeda, zająłem sie pozytywnymi rzeczami jak sprzątanie pokoju (co jako chłop robie bardzo rzadko). Wchodziłem na teamspeaka, gadałem głupoty - no tak bywa. (Próba z kolegą) natomiast po niebieskim 150mg odczuwałem przyjemny speed (przy okazji słowotok, multum tematów) przez zaledwie półtorej godziny, potem obydwoje mieliśmy tachykardie wychodzącą za granicę 140 BPM. Finalnie zakończyło sie na mocnym bólu głowy i uścisku w klatce piersiowej. U kolegi - wystrzelone źrenice. Dodam obowiązkowo, że przy próbie jako sam miałem pod ręką etizolam - może to on mnie uratował przed katuszami? Mimo to - polecam, ale obowiązkowo z czymś uspokajającym na zjazd, bo czarne myśli dochodzące w momencie bólu odczuwanego w sercu bardzo oddziałują na psychikę człowieka.
  14. Oznacza to, że będę musiał zamiast 25mg wziąć 50mg? Można jakoś podbijać te używke? Nie wiem - 3cmc, alkohol... Coś, żeby serotonine zwiększyć.
  15. Nie do końca rozumiem - jeśli wezmę drugi dzień pod rząd to jaka tolerancja będzie?...