leszczbarowy

Memberzy
  • Ilość dodanej zawartości

    150
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2
  • Czas Online

    7d 9g 32m 36s

leszczbarowy last won the day on Kwi 30,

leszczbarowy had the most liked content!

1 obserwujący

O leszczbarowy

  • Ranga
    Narzeczony Marysi
  1. Coś to spoko inne niż ostatnio,ale sram na to,truł mi ktoś dupę, zamówił i jakieś teraz żółtawe i ciężkie i profil inny, ale ja tego i tak tego nie tykam, jednak stim forever:) Potwierdziłby ktoś kto to szamie regularnie? że to samo albo nie, dzięki z góry.
  2. A ja głupi narzekałem że deszcz 5 dni w mielnie... ale spałem 5h. Dzięki pasjo... Z dedykacją dla Ciebie. Nep niszczy system hehe. A i matylda dnia czwartego zrobiła robotę, ba nawet papiera w Bajce dziabnąłem ostatniego dnia... Ojoj i też łupnął, byłem bardzo nieprzyjemny i bezpośredni podobno już po nim, nie dziwota mało snu, ale ja bawiłem się przednie. Nie powiem nawet ile poszło tego bo nie uwierzą i zero zjeba... Nic tylko walić do oporu haha.
  3. Wszystko szybko i zawsze wagówka Za złe karać za dobre nagradzać, ale dasz palec wezmą całą rękę. Sam przestałem pisać bo pomyślą że naganiacz.
  4. @green2kk stary 198cm masz? a ile lat? Sportowcem powinineś być, a nie schorowany:) 67kg waży mój brat ma 181cm i wygląda jak szkielet, często choruje, ogólnie brak sił, nie wyobrażam sobie jak wyglądasz i jak się czujesz. Pierdol te rcki i zacznij ćwiczyć-na początek z masą ciała- pompki, drążek, przysiady, zacznij się świadomie odżywiać, złap trochę siły. Potem pomyśl o siłowni może jakiś inny sport. Za 3-4 lata sobie pomyślisz o ćpaniu. Może wrócisz, może nie, ale będziesz się czuł jak młody bóg. Na lekarzy bym nie liczył, zwłaszcza nie sugerował się opinią jednego gościa. Ja osobiście mam fatalne przeżycia jeśli chodzi o naszych konowałów. Ostatniego dobrego lekarza miałem w 86-89r haha. Kurwa mać, nawet w szpitalu dziecięcym mnie chcieli zabić swoją nieudolnością, a przecież Primum no nocere, na szczęście ja słucham siebie i walczę o swoje, bo pewnie by mnie nie było... Nie dziw się że jesteś chory, ja się dziwię że masz siłę z łóżka rano wstawać. Jeden plus z twojej sytuacji, przytyć ci będzie bardzo trudno, ale sadła nie złapiesz.
  5. Który to raz jem kartony i za każdym razem zdziwiony, że tak mocno to tarmosi. Nigdy się nie nauczę jak widać.. Tym razem 3 placki na warsztat poszły, było bardzo grubo. Znów się nie zawiodłem. Mniam, mniam.
  6. Ale jak słyszę propozycję, pomysły i to na ulicy a nie tutaj to normalnie płakać się chce. Pierwsze z brzegu, piguły- mdma z mefedronem, bo szczury klepią dwa razy dłużej... Ale dlaczego piguła nie klepie to się już nie zastanowił. A potem ojej nic nie klepie, samo gówno a to jest najmniejszy wymiar kary.
  7. @luks1985a najgorsze są mixy, do tego nieprzemyślane albo nieświadome. Dlatego odbiłem od dragów, a jak dopki były stacjonarkach nie tknąłem, gardziłem. Ale teraz inna bajka, każdy coś od siebie domiesza... najbardziej mnie wkurwia kofeina i efedryny oraz pochodne. Sranie, ciśnienie krwi kosmos, przecież można kogoś ubić w ten sposób, dwie różne substancje działające na podobne przekaźniki ale w ciut inny sposób, masakra. Zresztą najgorszą akcję sercowo ciśnieniową zaliczyłem właśnie dzięki kofeinie... Napalm extreme pre contest i kawa po turecku, no jebnięty jestem. Ale nie doczytałem a tam z tego co pamiętam w dawce 400mg bezwodnej kofeiny hehe.
  8. @luks1985 literówkę zrobiłeś domyślam się że to nep w sero ingeruje, dlatego taki ludzki jest. No tak adrenalina to jest to, dlatego go tak lubię-henia . Szybka jazda na motorze, nartach, desce, ryzykowne sytuacje, wszystkie problemy znikają, jesteś ty i sprzęt, jeden ruch i kaplica.
  9. @luks1985 lepiej, jedno i drugie. To się nie wyklucza przecież. Złoty Graal ćpuńskiej redukcji. Solidny, skuteczny interwał w proszku.
  10. Na własne oczy widziałem dwójkę henia zrobioną w dwie godziny, następnie doprawioną 0,7 matyldy w 2 porcjach, w przeciągu dwóch godzinI i luzik a wręcz wkurwienie. Ta sama osoba po zbiciu tolerki 1-ke matyldy robiła tydzień:) Ale widziałem też koleżkę co się w krzakach po 100 mati chowa i za chuja go nie można wyciągnąć bo go ktoś goni... Urwany film po 50 też widziałem, człowieka zombi po 100. To nie dla dzieci jest i kobiet w ciąży:P
  11. Gin Seng kortyzol podbija ??? Zaskoczenie totalne, tym bardziej utwierdzam się w tym żeby uważać na suplementy. Suplementuje się coś czego brakuje:) A co wiesz o Nepie @luks1985 bo mnie porwał, ale z nim jest dobrze bo w domu mnie nie ciągnie, czyli nie binguje, max 0,3 - 0,5 na 12h. Prośba o scalenie
  12. W mikro dziarski hank jest świetny naprawdę, ale nepik też się sprawdza. Hank praca zdalna, wolny zawód, nep przedstawiciel handlowy, support itp bardzo do ludzi. Właśnie nikomu kto nie jest ćpakiem nie zalecam walić henia na odchudzanie, ot efekt uboczny, że znikają boczki:)
  13. Żeby schudnąć trzeba mniej jeść i tyle. Pytanie czy chcesz masę mięśniową zachować. Jebać dietę ketogeniczną, Kwaśniewskiego i Kiefera i innych szarlatanów. W Polsce taka dieta nie może się udać, kto ma dostęp u nas do mięsa wysokiej jakości? A bez tego to o kant dupy potłuc. Wołowinka z wolnego wybiegu, a nie świnia podła. Jechałem rok na takiej diecie, mój błąd za długo, ale zajarałem się chudnięciem. Z 98kg na 78kg. Owszem chudnie się pięknie, ale tak sobie rozjebałem gospodarkę hormonalną i do tego nabawiłem się problemów żołądkowych. Libido dno, siła padaka, a co dopiero wysiłek beztlenowy-anaerobowy, to jest kurwa koszmar. Kaloryfer owszem, ale człowiek jest płaski strasznie bo nie ma glikogenu w mięśniach. Bicek z 44 na 38. Zapach potu to trzeba przeżyć, żeby zrozumieć. Moim zdaniem dieta typowo redukcyjna, na max 3msc i tak jak @luks1985 napisał w drugą stronę to samo, trzeba ostrożnie reintrodukcję węgli wprowadzić. To jest kastracja poprzez pokarm i niech nie pierdolą że człowiek pierwotny tak jadł i świetnie wyglądał- myślę o Paleo podobne gówno. A ile razy w nocy z głodu zdychał ? A no i żył 25 lat. Jak masz 40% tkanki tłuszczowej i 30kg nadwagi to świetny wybór. Ogólnie lepsza forma, większa masa mięśniowe, większe możliwości grzeszenia. Zasada jest prosta, nie istnieją magiczne sposoby na chudnięcie, które nie mają jakichś konsekwencji. Trzeba postawić na jakość, o białko zawsze dbam, więc muskuł jest ,ale węgle traktowałem po macoszemu i to był błąd. Fast foody wykluczone, batony itp. Soczewica, ziemniaki a nie frytki:) No i ujemny bilans kaloryczny, bez tego się nie uda. Tak naprawdę dieta ketogeniczna ,właśnie obniża bilans. Mimo że tłuszcz ma najwyższą wartość energetyczna 2 razy tyle co węgle, białka, to trawi się o wiele dłużej i syci. Druga rzecz, ile jesteś w stanie zjeść tłustego a ile słodkiego. 100 g masła to kolosalna ilość masła na raz i około 720kcal vs 2L coli około 850kcal. I tu dochodzimy to punktu trzeciego - większość gównianych rzeczy ma najebane cukru od groma, zapakujesz ładnie i samo kusi. A kefir? Stek? Małe możliwości manewru. Ale żelki, słodkie picia, batony, cukierki, czekolady chujowej jakości jest tego mnóstwo. Wchodzisz do marketu chcesz kupić nabiał na samym końcu jest... Musisz minąć to wszystko żeby dojść to konkretnego jedzenia. 1,5g no nawet 1g na masę ciała białka trzymać codziennie, no i jeść węglowodany według zapotrzebowania ,a nie to co mama ugotuje. Jeśli nie kiwnąłeś palcem i nie ruszałeś głową tego dnia to naprawdę mało węgli ci przysługuje, 100g wartościowych wystarczy. No ale jak będziesz startował w triathlonie to i 1k może być mało. Warzywa, owoce to mus, najlepiej sezonowe. Im mniej przetworzone, tym lepiej. No i też pytanie jak wygląda twoje życie codzienne, jeśli siedzisz całe dnie przed kompem, to będziesz wyglądał jak taki gość. Jeśli wiesz co to wysiłek i po prostu zdrowo i świadomie się odżywiasz, waga leci sama. Ostatnio się znakomicie zredukowałem henrykiem. Dużo lepiej niż jadąc na keto do tego znakomicie się bawiąc. Ale ja trening robię prawie zawsze, nawet czasem po 3 dniowym bingu, jebnę 50 pompek na raz i 10 razy się podciągne, niby głupio ale jak dwa, trzy dni nie ćwiczę to źle się z tym czuje. A henryk spowodował co ? Obniżenie bilansu kalorycznego, białka pilnuje, a chujowych rzeczy na fazie nie chce się jeść, w ogóle się nie chcę, ale myślę o tym zawsze. Polecam też interwały, trening obwodowy, kompleksy, ale na keto to samobójstwo. Podbiją metabolizm. Zastanawiam się czytając niektóre posty ludzi, których matyldy nie klepią!!! A zaczęli w styczniu tego roku przygodę, czy to aby dopki spowodowały ten stan. Ćpanie to znakomity test na wykrycie chorób psychicznych, a także fatalnego odżywiania, złego stanu zdrowia ogólnie. Jak nie ma człowiek siły się najebać i naćpać no to nie wiem, kościół zostaje. Ja napierdalałem od 1998 spidy, koła, koksy i żyje, ale cmc omijam z daleka - badziew jakich mało. Obecnie obrażony jestem na nie, jakość tragiczna... A Hex mniam, Nep jeszcze lepszy. A klepią aż miło:))) i to w 2017. Ten post sponsorowany przez Henryków.
  14. @Wojt jakiś sport do tego mało impaktowy/kontaktowy bo oczy nie te, nad wodę się ruszyć na zieloną trawkę w weekend. To i lekarz niepotrzebny. Pytanie też co @luks1985 rozumie przez dobre zdrowie... Dla mnie cyferki tabelki literki są ważne, ale można mieć zajebiste wyniki badań nie móc przebiec paru kilometrów albo podciągnąć się raz na drążku. W drugą stronę tak samo nie można przesadzać, raz na jakiś czas to trzeba się przebadać. Ale ruch nie zaszkodzi, kiedyś jak dużo polki się waliło to i trening poleciał na niespaniu niedożywieniu i chuj warto było. Stolec, spanie, cera dobra, siła i żeby korzeń dobrze płonął. Bo jak z czymś z tej listy słabo to można się martwić.
  15. NEP

    @Pasjonat dalej ten sam sort?