Skocz do zawartości

emigrantUK

Memberzy
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O emigrantUK

  • Ranga
    Podglądacz

Ostatnio na profilu byli

777 wyświetleń profilu
  1. Siemanko wszystkie normalne mordy dodam że wszystko co zaraz przeczytasz to nic więcej jak moje sny i fantazjie , czysta fikcja literacka, Miłej "lektury" Piszę tego tripa jako przestrogę alę również jako prostą info jak działa,dawkowanie,szybkość wpadnięcia w ciąg,minusy , gdyż plusy to zwykła fikcja tegoż , kiedyś bym powiedział boskiego daru dziś powiem gówna. Na wstępnie pragnę zaznaczyć że aktualnie śnię o Ching'u (szkocka sól co dziwne dostępna dosłownie wszędzię od sklepów z tytoniem do sklepów ala monopole ale tylko tych co ciapaci są właścicielami inni nie sprzedają tego gówna , zabawne jest to że piszę że to gówno a i tak to biorę , Powiem tak Kocham ten stan gdyż jst zdrowo pierdolnięty, myślę że niektórzy pewnie to zrozumieją). Wracając do mojego TR , może niektórzy z was słyszeli/śnili o stymulującej Mieszance Ja na własne nieszczęście słyszałem. Jak usłyszałem o spidującym buchu to jebłem śmiechem ,myśląc że ziomek mnie wkręca. Gdyż wszyscy w moim otoczeniu wiedzieli że nie trawie MJ nie lubie i już ale wszystko co pobudzało kochałem i nie miałem w tym umiaru kiedy rzucano na miasto nowy towar wiadomo kogo pytano czy jst dobry dosłownei śniłem o wszystkim nie myślałem o zdrowiu itp a mam wade serca ale o tym później.Mój brak pochamowanie i tego że nie potrafiłem sobię tego typu rzeczy odmówić w sumie zgubił lecz zarazem uratowało mnie. Mój dobry koleżka nie nie koleżka ,brat , po raz enty mówił mi o tym dopku , a że od zawsze od pierwszej mamy wszystko braliśmy razem (taki dziwny początek znajomości połączyły nas dragi ale traktowaliśmy się jak prawdziwych braci ale mniejsza) Po około 2tyg dałem się namówić na próbe akurat miał mi 3tyg detoxu od wszystkiego co uwierzcie mimo 21 wiosen na karku to dużo zwłaszcza jeśli leciało się od ponad 4 lat prawie bez przerw. A wiec tak mój ziomek nie polazł do szkoły ja też (oboje byliśmy w zawciach ostatni rok wiec wyjebane i tak zdam(głupie myślenie tera po 3 latach nauki wiem , jak wyjebać 40"tv żeby ochroniarz się nie zczaił i wiele innych a nie umiem nic z mojego zawodu ) ugadaliśmy się że dam mu znać jak bd na przystanku i tylko wbije dupe jak już bd jechał tramwajem. Mniejsza w to wpadam do sklepu: -kierasa proszę. -duży, średni, mały - hmmm mały 3-min pierwsza lufa nabita buch w puca i tu o.0 no fajnie lekie pobudzenie jest. Ale że szczerze mimo że miałem doświadczenie w twardych dragach to dopalacze zawsze mnie przerażały bo co to za towar że po sztachu tajfunów itp ledwo co kminisz ocb , patrze na mojego ziomka a ten typowo nażarty , wiem kiedy się dobrze pobudzi bo prawe oko zawsze mu spierdala, se myśle dobra oszukałem poszedł damski buch czas jebnąć męskiego. Buch i niecałe 5s później szedłem w stronę sklepu mówiąc ziomkowi że zara wracam Wróciłem z 2 dużymi paczkami , jedną dla mnie jedną dla niego (czasami stawiałem, możecie pomyśleć że ziomek mnie wykorzystywał ale poprostu u niego było lipnie z kasą a ja zawsze wiedziałęm jak naruchać coś kwitu, mimo iż czasami sam przez 1-2 dni byłem goły potrafił porzyczyć od matuli ostani hajs jeśli zapytałem) Dosłownie zakochałem się od pierwszego bucha. Łoł pale jestem naspidowany i to jst"legalne" i w miare tanie duża paczka(45 zł) około 10-12 koreczków na początku stykła na jeden max półtora dnia , ale tolerka cholernie szybko rośnie na tyle że pierwszego dnia paląć po 1g na łba następnego dnia musiałeś zapalić chociaż lufe więcej niż popszedniego żeby mieć ten sam stan co ostatnio. Szczerze łatwo popadałem w ciągi ale to , to mnie nie wciągneło , to mnie pochłoneło , pierwsze tygodnie, może półtorej miecha było ok , ale później nie miałem tak że paliłem i nie mogłem spać . Miałem odwrotnie musiałem zapalić chociaż lufę żeby zasnąć. Nie było mowy że np wracam do chaty z 5-6 lufami i mówię sobie dobra bd na rano. Kładę się idę spać i wystarczyło że obudzę się na 1s nie mogę przestać o tym myśleć że mam kierasa i nie pale , walcze ze sobą z 30-40 min żeby nie zapalić (nie miałem tak nigdy z żadnym dragiem jak mówieł że na rano to na rano) a tu nie tu nie było możliwości że na rano. Rano oczywiście jeśli wstałem koło 10 byłem happy bo o 11 otwierają sklep , to zanim się ogarnę , zanim dojadę bd już otwarty. Najgorzej jak budziłem się o 8-9 Wtedy myślałem już tylko żeby zapalić a że nic nie zostawało to co , czas opalić lufę , lufa przeważnie była już czyściutka po 5 max 7 min gdyż starałem się jak najdłużej trzymać buchy ale mimo to potrafiłem opalać lufę po 20-30 min z nadzieją że gdzieś coś jeszcze jst i zciągne buszka. Nim się zorientowałem minął 3 miech mojego snu ( nie pamiętam około 90% półrocznego snu a co pamiętam wolał bym nie pamiętać) W tym czasie mój dzień wyglądał mniej więcej tak że wstawałem , paliłem z lufke (nauczyłem się odkładać chociaż jedną bo bez tego nie potrafiłem nawet się ubrać) do sklepu duży + średni + mały , mały przeważnie był ilościowo około 3-4 lufek to to spaliłem zanim doszedłem do autobusu droga może z 3min , autobusem do szkoły przed wejściem do szkoły 2-3 lufy żeby ogarnąć bo w tym okresie miałem konkretną schize jak nie paliłem wydawało mi się że wszędzie widze psy , każdy się na mnie patrzy wiedzą że jst na haju gadają o mnie czuje ich wzrok wszędzie, w szkole nie potrafiłem z nikim gadać jak nie zapaliłem poprostu nie funkcjonowałem + wciągnąłem kilku koleżków z klasy w to ale no nic nie cofnę tego chociaż większość popaliła pare tyg i skończyła jeden palił około takiej ilości co ja ale w mniejszych dawkach. Około tego 3-4 miecha byłem dosłownie wsiąkniety do środka , psycha mi siadała potrafiłem kucać w kszakach kampiąć lufe w dłoni w środku lasu zimą bo miałem schematy że między drzewami są psy i mnie obserwują. Ogólnie z dnia na dzień mój stan psychiczny i fizyczny był coraz gorszy , a kieras już prawie nie działała , lufa przestawała działać po 3 max 5 min duży paliłem po 5-6g dziennie wkładając w to piniądze i zdrowie. Zdrowie właśnie nawet nie zauważyłem kiedy moje płuca były tak wyniszczone że jeśli nie paliłem przez około 20-30 min kaszel kaszel i jeszcze raz kaszel +wypluwanie jakiejś flegmy, który ustawał tylko po buchu. Jak wspominałem wcześniej mam wadę serca tj arytmia , nigdy mi to jakoś nie przeszkadało raz na jakiś czas pobolewało w czasie dłuższych maratonów ale to tyle , ale z kierasem nie, pikawa cały czas 24/7 biła jak by chciała wydostać się na zewnątrz. Co było dziwne podczas mocnego haju na bani i ogólnie w ciele czułem spid a piwaka nic , dosłownie niewyczuwalny puls (pewnie niektórzy z was mogli tego doświadczyć) jasne nie boli ani nic ale to że prawie wogóle nie biło na początku potrafiło poorać głowę. Jakoś po 5 miechach i chwilowym pobycie w szpitalu odstawiłem kierasa na trochę i wróciłem do starych nawyków , ale jakoś tak raz przejerzdzająć niedaleko sklepu z kwitem w kieszeni pomyślałem a co tam , ostatni raz pare buchów i fakt to był ostatni raz. Wpadam do sklepu gadka szmatka co się tak długo nie pojawiałem , i mówie że kierasa dużego i średniego słyszę że przy 2x duży jest gratis myśle ok to daj mi 2xduży 1x średni i ten dodatek. Wychodzę kieras do kieszeni i otwieram dodatek a tak Vivory(czy jakoś tak , coś w postaci plasteliny? ). Cofam się i pytam jak działa bo coś mi się o uszy obiło , a gdy tylko słyszę że jakieś 2 ziomki zjedli to na 2 i 3 dni latania myśle ok bd dobrze (aż za dobrze) no nic idę na miejscówę gdzię prawie każdy pali , spt ziomka gadka szmatka i jadę już tramwajem konkretnie upalony (w tym okresie nawet palenie nie pomagało na schizy 24/7 miałem schemat że jst śledzony obserwowany słyszałem głosy w domu itp w skrócie ledwo ogarniałem ale dosłownie nie mogłem z tym skończyć ) wpadam do ziomka i palimy z bonga już nie zlufy bo za mało można było nabić ok dobra bania zarzucam vivory hmmm dobre nim się zorientowałem byłem pod sklepem z kolejnymi 2 dużymi paczkami i pustym opakowaniem po vivory (ziomek w sumie wziął kawałek a ja większość) wtedy powoli przestałem ogarniać ale miałem to w dupie chciałem tylko zapalić. Więc i te 2 duże poszły w płuca jak mówiłem nielubię MJ i tego typu mieszanek bo nie lubi zamuły oraz nie ważne jak mocno bym był pobudzony nawet jeden buch mnie rozwalał zwłaszcza dopków , a co zrobiłem zapaliłem z 2 wory. I wtedy dosłownie ja wrak człowieka w żadnym stopniu nie podobny do ziomka sprzed 6 miechów , spotykam swoją dobrą przyjaciółkę (wiem nie ma przyjaźni damsko męskiej ale to moja była a teraz dosłownie siostra) nie pamiętam za dużo co mówiła ale mówiła to co każdy że jak wyglądam że przeginam itp (sam o tym wiedziałem ale nie potrafiłem przestać) ale nagle poprostu powiedziała że Nie wie kim jestem ,szczerze zwykłe słowa ale sposób w jaki to powiedziała i w jaki na mnie patrzyła uświadomił mi że przeginam i czas z tym skończyć. Ale nie to było głównym powodem że skończyłem ale jednym z 2 , 1 powodem dla którego skończyłem było to że cały kieras inne gówna + vivory trzymały mnie na "nogach" 3 dni i 3 noce , ale nie było fajnej eufori mocy czy czegoś nie , 3 dni nieogaru głosów , myśli że zaraz się przekręcę pogodzenia się z tym że umrę. Ale po 3 dniach wkońcu zasnąłem i szczerze odstawiłem to gówno z dnia na dzień. Jasne nie skończyłem z stymulantami czy innymi używkami , ale teraz już nie przeginam mimo iż mija około 5 miechów od ostatniego bucha kierasa to cały czas odczuwam jego skutki , jestem otępiały itp a najważniejsze nw co jst ale od czasu kierasa żadko kiedy nawet podczas dłuższego ciągu pikawa mocniej bije przeważnie po zarzyciu czegokolwiek dosłownie ucicha troche to orające ale już się do tego przyzwyczaiłem. Jeżeli śniłeś/masz zamiar śnić/śnisz o tej mieszance przemyśl to dokładnie gdyż ja przespałem tylko pół roku ale inni śnią o wiele więcej i nie widzą w tym problemu że zmieniają się w zombie śniące o (szczerze tak to można najlepiej opisać) syntetyczej namiastce cracku... Chciał bym podkreślić że wszystko co przed chwilą przeczytałeś to nic więcej jak dobrze zapamiętane sny oraz fantazje. Biorąc je na poważnie możesz również wierzyć w to że właśnie siedzę pod twoim łóżkiem. Masz pytania , czy coś pisz w miarę ilę pamiętam te sny odpowiem na twoje pytania.
×