NEWSY

Aktualności z całego świata!

Wojt
Jedna uprawa znajdowała się w specjalnym schowku w domu rodziców dilera. Drugą znaleźć mogła tylko Rossi. Droga do niej wiodła przez psi kojec.
 
 
 
 
Tego chyba jeszcze nie było. Uprawa marihuany w szambie to najnowsze odkrycie policji w Rudzie Śląskiej. Aby dostać się do roślin, trzeba było się czołgać.

Policja obserwowała 28-latka z Mikołowa. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna handluje marihuaną w Rudzie Śląskiej. Kryminalni, w towarzystwie labradorki Rossi, odwiedzili go w domu.


Jedna uprawa znajdowała się w specjalnym schowku w domu rodziców dilera. Drugą znaleźć mogła tylko Rossi. Droga do niej wiodła przez psi kojec.

Aby dostać się do drugiej uprawy, należało kawałek się przeczołgać specjalnym korytarzem prowadzącym do podziemnego bunkra po byłym szambie.

W sumie policja znalazła 30 roślin, 1,3 kg marihuany, 7,5 tys. zł w gotówce i profesjonalny sprzęt do uprawy konopi indyjskich. Mężczyzna i jego 22-letni brat zostali zatrzymani.
 
 
 
CannabisNews.pl
Wojt
Przeprowadzono 180 kontroli punktów sprzedaży środków zastępczych. Przeszukano 44 pomieszczenia i 132 pojazdy. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. blisko 5 tys. opakowań z zawartością środków zastępczych. Zlikwidowano 2 plantacje konopi indyjskich, zabezpieczono ponad 5 kg marihuany, amfetaminę oraz inne proszki i susz o nieustalonym składzie.
 
 
Policja wspólnie z Państwową Inspekcją Sanitarną przeprowadziła działania wymierzone przeciwko obrotowi środkami zastępczymi, tzw. dopalaczami. Akcja objęła cały kraj. Zabezpieczono 5 tys. opakowań dopalaczy oraz znaczne ilości narkotyków. Zatrzymanych zostało 67 osób.
Dzisiaj, 29 czerwca br., w Komendzie Głównej Policji odbyła się konferencja prasowa z udziałem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka, Głównego Inspektora Sanitarnego Marka Posobkiewicza, Zastępcy Prokuratora Krajowego Marka Pasionka i Komendanta Głównego Policji nadinsp. dr Jarosława Szymczyka dotycząca przeprowadzonych na terenie całego kraju działań wymierzonych w handel środkami zastępczymi, tzw. dopalaczami.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji na ręce Komendanta Głównego Policji złożył gratulacje i podziękowania za pracę funkcjonariuszy, sprawnie przeprowadzone akcje zlikwidowania dwóch grup przestępczych, które zajmowały się dystrybucją dopalaczy w Polsce i akcję, dzięki której zostały zatrzymane osoby zajmujące się handlem tzw. dopalaczami.

Pan Minister podkreślił świetną współpracę służb państwowych odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa oraz determinację instytucji państwowych związaną z walką z dopalaczami. Do rodziców skierował apel o zapewnienie bezpieczeństwa swoim dzieciom poprzez zwracanie uwagi czy nie korzystają z "dopalaczy". Minister zwrócił się również bezpośrednio do młodzieży, aby nie ulegała modzie czy presji środowiska i odmawiała kiedy jest zachęcana do zażywania "dopalaczy". - "Dopalcze" niosą śmierć - pamiętajcie o tym! - podsumował szef MSWiA.
Komendant Główny Policji podziękował Ministrowi za słowa uznania, przekazując je na ręce polskich policjantów, którzy od piątku minionego tygodnia bardzo ciężko pracowali nad tymi efektami. Szef Policji podsumował efekty pracy policjantów w tym CBŚP, funkcjonariuszy inspekcji sanitarnych i straży granicznej. - Zabezpieczone dokumenty, posiadane informacje i wyjaśnienia złożone przez podejrzanych pokazują bardzo dużą skalę działalności grup przestępczych - powiedział. Podkreślił również dużą intensywność i bardzo dużą skutczność działań polskich policjantów.
Pan Komendant podziękował Ministrowi SWiA za uznanie i gratulacje, Zastępcy Prokuratora Krajowego i Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu za świetną współpracę i działania. Szef Policji podkreślił znaczenie profilaktyki w walce z dopalczami i również skierował apel do wszystkich, którzy mają jakąkolwiek wiedzę o miejscach, sposobach i osobach handlujących "dopalaczami" o niewłoczne przekazywanie tych informacji polskim policjantom.

- Poza działaniami doraźnymi prowdzimy działania systemowe. Od marca br. funkjonuje w KGP powołany specjalny zespół, który opracowuje nową propozycję podejścia do rozwiązań prawnych związanych z "dopalaczami", po to aby nasze działania mogły być jeszcze bardziej skuteczne - powiedział na zakończenie.
***
W działaniach realizowanych w piątek 23 czerwca br. wzięli udział funkcjonariusze Policji i pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Czynności były prowadzone w trybie administracyjnym oraz procesowym. We wtorek, 27 czerwca br.,  kolejne realizacje spraw na terenie Dolnego Śląska i Podkarpacia przeprowadzili policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji.
W realizację działań zaangażowanych było 1250 funkcjonariuszy Policji i 340 pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Przeprowadzono 180 kontroli punktów sprzedaży środków zastępczych. Przeszukano 44 pomieszczenia i 132 pojazdy. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. blisko 5 tys. opakowań z zawartością środków zastępczych. Zlikwidowano 2 plantacje konopi indyjskich, zabezpieczono ponad 5 kg marihuany, amfetaminę oraz inne proszki i susz o nieustalonym składzie, będące najprawdopodobniej środkami zastępczymi.

W sumie zatrzymano 67 osób - działania koordynowane były przez Biuro Kryminalne Komendy Głównej Policji.
Osoby trudniące się wytwarzaniem i handlem substancjami zastępczymi chcąc ukryć prawdziwe przeznaczenie dopalaczy stosują nazwy o neutralnym znaczeniu. Najczęściej są to nazwy wskazujące na zastosowanie sprzedawanych substancji w modelarstwie.
Na szczególną uwagę zasługuje rozbicie przez CBŚ Policji dwóch grup przestępczych handlujących szkodliwymi dla życia i zdrowia substancjami.
29 osób zajmujących się handlem truciznami zatrzymali policjanci CBŚ Policji wspólnie z policjantami KWP we Wrocławiu i Rzeszowie oraz funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu. Podczas przeszukań zabezpieczono substancje, które służyły do produkcji niedozwolonych środków. Zatrzymane osoby oferowały do sprzedaży trujące środki zarówno w punktach handlowych, jak też poprzez strony internetowe. Do rozbicia obu grup Komendant Główny Policji powołał specjalne grupy śledcze. W dwóch prokuraturach nadzorujących te postępowania zatrzymani usłyszeli zarzuty działania w zorganizowanych grupach przestępczych, jak też wprowadzania do obrotu substancji szkodliwych. Za te czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

W stolicy Dolnego Śląska jednocześnie pod kilkanaście adresów wkroczyli policjanci CBŚP z antyterrorystami ze SPAP, policjantami KWP Wrocław, BOA KGP i funkcjonariuszami KAS. Policjanci wcześniej dokładnie ustalili strukturę grupy, która jest odłamem grupy "Bolka". Zostali ustaleni zleceniodawcy, logistycy, kurierzy, magazynierzy i sprzedawcy szkodliwych substancji. Niektóre z zatrzymań miały dynamiczny charakter ze względu na charakter grupy - bardzo niebezpiecznej i zdeterminowanej. Zatrzymanych zostało 15 osób. Oprócz tego, zamknięty został punkt dystrybucji trucizn. Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli różne substancje, które zostały przekazane do badań. Oprócz tego funkcjonariusze znaleźli maczety. Zabezpieczono też na poczet przyszłych kar pieniądze, złotą biżuterię i samochody. W Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i wprowadzania do obrotu szkodliwych substancji. Na wniosek prokuratora 14 osób zostało tymczasowo aresztowanych.
W tym samym czasie na Podkarpaciu policjanci CBŚP z Rzeszowa zatrzymali 14 osób. Sprawę tę pod nadzorem Łódzkiego Zamiejscowego Wydziału Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, policjanci prowadzą od 2013 roku, kiedy to do funkcjonariuszy dotarły informacje o przestępczej działalności osób związanych z tzw. środowiskiem dopalaczy. Jak wynikało z uzyskanych informacji, w Polsce działała zorganizowana grupa przestępcza, której członkowie za pośrednictwem utworzonych sklepów i stron internetowych wprowadzali do obrotu środki zastępcze tzw. dopalacze osiągając z tego tytułu gigantyczne zyski.
Jak ustalili policjanci, działalność prowadzona była pod szyldem legalnie działających firm, najczęściej spółek. Dopalacze wprowadzane były do obrotu jako legalny asortyment różnego rodzaju np. afrodyzjaki, wyroby kolekcjonerskie, a także środki piorące i czyszczące. Tego rodzaju kamuflaż służyć miał do stworzenia otoczki legalnie działającej firmy a także utrudniać skuteczne działania służb odpowiedzialnych za zwalczanie tego procederu.
Część sklepów np. utworzono w rejonie placówek oświatowych, gdzie głównymi odbiorcami „dopalaczy” były osoby w wieku szkolnym.
Pierwsze działania policjanci przeprowadzili 2 lata temu - 10 osobom przedstawiono zarzuty udziału w grupie przestępczej, wprowadzania do obrotu substancji szkodliwych i prania pieniędzy. Policjanci zabezpieczyli łącznie 40 kg dopalaczy i 10,5 mln złotych.
Tym razem funkcjonariusze CBŚP zabezpieczyli pół kilograma substancji - prawdopodobnie mefedronu i prawie 64 tys. zł.
 
 
 
Policja.pl
Wojt
31-letni Daniel M. i 27-letni Dariusz Ś. zostali zatrzymani. Policjanci zabezpieczyli ponad 1000 krzewów konopi w różnej fazie wzrostu i ponad 6 kilogramów gotowego narkotyku. Plantacja była w pełni wyposażona zarówno w oświetlenie, system nawadniania i wentylacji.


 
Ponad 1000 krzewów konopi i ponad 6 kilogramów gotowej do sprzedaży marihuany zabezpieczyli policjanci wrocławskiego CBŚP w hali produkcyjnej w Opolu. Funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy zajmowali się wytwarzaniem marihuany. Szacunkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to ponad 3,5 mln złotych. Obaj odpowiedzą za wytwarzanie znacznych ilości środków odurzających, za co grozi nie mniej niż 3 lata pozbawienia wolności. Po zarzutach w Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzn na 3 miesiące.

Policjanci CBŚP z Wrocławia od dłuższego czasu rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą, trudniącą się przemytem z Holandii do Polski środków odurzających. Jak się okazało członkowie grupy zajmują się nie tylko przemytem, ale również rodzimą produkcją. Funkcjonariusze ustalili, że w jednej z hal magazynowych w Opolu może być plantacja marihuany. Skrupulatnie zaplanowali wejście do pomieszczeń. Na miejscu policjanci zastali dwóch mężczyzn, którzy doglądali uprawy.
31-letni Daniel M. i 27-letni Dariusz Ś. zostali zatrzymani. Policjanci zabezpieczyli ponad 1000 krzewów konopi w różnej fazie wzrostu i ponad 6 kilogramów gotowego narkotyku. Plantacja była w pełni wyposażona zarówno w oświetlenie, system nawadniania i wentylacji.
Według obliczeń funkcjonariuszy z zabezpieczonych krzewów można wytworzyć ponad 200 kilogramów gotowej do sprzedaży marihuany.
Obaj mężczyźni zostali doprowadzeni do Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK we Wrocławiu i usłyszeli zarzuty wytwarzania znacznej ilości środków odurzających, jak też uprawy konopi.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia Śródmieście zadecydował o tymczasowym aresztowaniu obu mężczyzn na 3 miesiące.
Po tym fakcie, policjanci dotarli do garażu, wynajmowanego przez jednego z mężczyzn. Było tam ukryte i przygotowane do sprzedaży kolejne 8,5 kilograma marihuany.


 

Policja.pl
Wojt
Wszystko wskazuje na to, że plantacja rozpoczęła dopiero swoją działalność, a policjanci przerwali ten przestępczy proceder, uniemożliwiając wytworzenie ponad 30 kilogramów środków odurzających. Wartość marihuany, którą można by było uzyskać ostatecznie na danej plantacji, mogła wynieść nawet około 1,2 miliona złotych.
 
 
 
Nawet ponad 30 kilogramów marihuany o wartości około 1,2 miliona złotych można by było uzyskać z plantacji konopi, ukrytej w kompleksie leśnym na terenie powiatu średzkiego. Narkotyki nie trafią jednak na ulicę, bo na trop założonej plantacji wpadli funkcjonariusze Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Policjanci, którzy zlikwidowali uprawę, zabezpieczyli łącznie blisko 1,4 tys. roślin, przerywając przestępczy proceder i uniemożliwiając wytworzenie narkotyków.

Funkcjonariusze Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, wspierani przez policjantów z komendy powiatowej w Środzie Śląskiej, w wyniku prowadzonych działań operacyjnych, zlikwidowali plantację konopi indyjskich. W wyniku dalszych czynności, policjanci zabezpieczyli blisko 1,4 tys. sadzonek.
Do realizacji doszło po tym, jak funkcjonariusze zlokalizowali na terenie powiatu średzkiego miejsce, gdzie mogły być uprawiane tego typu rośliny. Kolejne przeprowadzone działania potwierdziły podejrzenie. Uprawa zlokalizowana była w kompleksie leśnym.

Wszystko wskazuje na to, że plantacja rozpoczęła dopiero swoją działalność, a policjanci przerwali ten przestępczy proceder, uniemożliwiając wytworzenie ponad 30 kilogramów środków odurzających. Wartość marihuany, którą można by było uzyskać ostatecznie na danej plantacji, mogła wynieść nawet około 1,2 miliona złotych.
Obecnie policjanci w dalszym ciągu wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy.
 
 
 
Policja.pl
Wojt
Wspólna akcja policjantów z Wołomina, antyterrorystów i CBŚP została przeprowadzona w środę.  Zatrzymano 39 osób, w wieku od 24 do 60 lat. Jak wynika z ustaleń śledczych, podejrzani mieli, począwszy od 2009 r. do stycznia 2017 r., wprowadzić do obrotu ok. 300 kilogramów narkotyków i substancji psychotropowych.
 
 
 
Wspólne działania policjantów z Wołomina oraz stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw wraz z funkcjonariuszami z innych jednostek garnizonu warszawskiego, SPAP Warszawa, BOA KGP oraz CBŚ Policji, skierowane w przestępczość narkotykową, doprowadziły do zatrzymania prawie 40 osób w wieku od 24 do 60 lat. Ponad 400 funkcjonariuszy, w trakcie prowadzenia czynności, przeszukało ponad 60 miejsc. Policjanci ujawnili i zabezpieczyli, m.in. broń palną wraz z amunicją, półprodukty służące do produkcji środków odurzających oraz heroinę, kokainę i mefedron. Zatrzymane osoby podejrzane są o udział w obrocie znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.
Policjanci z wołomińskiej komendy w ramach prowadzonych czynności operacyjnych oraz prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie śledztwa, ukierunkowanego na zwalczanie przestępczości narkotykowej na terenie garnizonu warszawskiego, rozpracowali grupę przestępczą zajmującą się wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych w Warszawie oraz powiecie wołomińskim. Dalsze czynności w tym zakresie doprowadziły do ustalenia, że grupa ta swym zasięgiem obejmuje teren całego garnizonu warszawskiego. 

Policjanci ustalili, że grupa, składająca się zarówno z kobiet, jak i z mężczyzn, w różnym przedziale wiekowym, uczestniczy w nielegalnym obrocie heroiną, kokainą, marihuaną, amfetaminą i mefedronem. Dodatkowo z posiadanych informacji wynikało, że osoby zamieszane w ten proceder mogły brać również udział w dokonywaniu innych przestępstw w tym, m. in. pobiciach ze skutkiem śmiertelnym, rozbojach i wymuszeniach rozbójniczych.
Posiadając taką wiedzę, w środę w godzinach porannych blisko 400 policjantów, w tym funkcjonariusze ze stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw, Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Warszawie oraz Biuro Operacji Antyterrorystycznych KGP, przeszukali łącznie 64 miejsca na terenie garnizonu stołecznego. Zatrzymanych zostało 39 osób w wieku od 24 do 60 lat, w tym 3 kobiety. W trakcie prowadzonych czynności zabezpieczono jedną sztukę broni długiej – automatycznej oraz blisko 200 sztuk amunicji, dwie sztuki broni krótkiej wraz z amunicją w ilości około 100 sztuk, wiatrówkę oraz atrapę broni krótkiej. Na terenie jednej z posesji ujawnione zostały półprodukty służące prawdopodobnie do produkcji amfetaminy. Podczas przeszukań ujawniono i zabezpieczono również środki odurzające w postaci heroiny, kokainy oraz mefedronu. Policjanci zabezpieczali także około 100 tys. złotych oraz wartościowe zegarki, biżuterię i monety kolekcjonerskie.
Wszystkie zatrzymane osoby zostały umieszczone w policyjnych celach. Są one podejrzane o udział w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych oraz o posiadanie ich w miejscu zamieszkania, za co zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii może grozić kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Już w dniu zatrzymania wobec 12 osób sąd na wniosek Prokuratora Okręgowego  Warszawa Praga w Warszawie zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowych aresztów.  Nadal trwają przesłuchania zatrzymanych w prokuraturze i sądzie.  Sprawa ma charakter rozwojowy i nie są wykluczone dalsze zatrzymania.
Sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu łącznie 34 osób.
 
 
Policja.pl
Wojt
W wyniku przeszukania lokalu sklep z dopalaczami policjanci zabezpieczyli ponad pół tysiąca sztuk dopalaczy oraz ponad 23 tysiące złotych. Policjanci wraz z prokuraturą wnioskują o tymczasowe aresztowanie 20-latka.
 
 
 
Policjanci zatrzymali 20-letniego mieszkańca Olsztyna podejrzanego o handel dopalaczami. W wyniku przeszukania pomieszczeń, w których funkcjonował sklep oraz mieszkania, funkcjonariusze zabezpieczyli ponad pół tysiąca sztuk dopalaczy, marihuanę oraz ponad 23 tysiące złotych. Funkcjonariusze wraz z prokuraturą wnioskują o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Również katowiccy policjanci z wydziału antynarkotykowego, wspólnie z pracownikami sanepidu oraz funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno- Skarbowego skontrolowali miejsca, gdzie mogą być sprzedawane tzw. dopalacze. Podczas działań przejęli oni w dwóch sklepach ponad pół tysiąca opakowań substancji psychoaktywnych.
Wczoraj około godziny 8.30 w jednym z lokali  przy ul. Jagiellońskiej policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zatrzymali 20-letniego mieszkańca Olsztyna. Mężczyzna podejrzany jest o handel dopalaczami. Na miejscu w działaniach brali udział również pracownicy sanepidu i funkcjonariusze krajowej administracji skarbowej. Wszystkie czynności wykonywane były pod nadzorem prokuratora.

W wyniku przeszukania lokalu w którym funkcjonował sklep z dopalaczami policjanci zabezpieczyli ponad pół tysiąca sztuk dopalaczy oraz ponad 23 tysiące złotych.  Gotówka trafi na poczet poręczenia majątkowego i przyszłej kary. Policjanci zabezpieczyli również przedmiot przypominający broń. Kryminalni pojechali również do mieszkania, które wynajmuje podejrzany. W przeszukaniach brał udział przewodnik z psem tropiącym z Zakładu Karnego w Barczewie. To jego czujny nos wskazał miejsce, gdzie schowane był narkotyki. Policjanci zabezpieczyli blisko 20 działek dilerskich marihuany.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone było od kilku miesięcy. Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie prowadzili intensywne czynności, dzięki którym zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na zatrzymanie 20-latka.

Dziś młody mieszkaniec Olsztyna został przewieziony do Prokuratury Rejonowej Olsztyn - Północ, gdzie prokurator przedstawił mu zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji, czyniąc sobie z tego źródło dochodu oraz posiadania środków odurzających. Podejrzany nie kwestionował swojej winy i złożył wyjaśnienia. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet 12 lat pozbawienia wolności.


Policjanci wraz z prokuraturą wnioskują o tymczasowe aresztowanie 20-latka. O tym, czy zostanie wobec niego zastosowany ten środek zapobiegawczy zadecyduje sąd.
***
Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach skrupulatnie weryfikują i sprawdzają informacje o miejscach, gdzie rozprowadzane są dopalacze. Kilkanaście dni temu przejęto 500 sztuk niebezpiecznych środków.  Dzisiaj kolejny raz policjanci wspólnie z pracownikami sanepidu wkroczyli do akcji. Pierwszy raz do działań zaangażowano funkcjonariuszy Śląskiego Urzędu Celno- Skarbowego. Przeprowadzono kontrolę miejsc, gdzie już wcześniej dochodziło do handlu tymi środkami. W dwóch sklepach podczas działań znaleziono łącznie 532 sztuki opakowań produktów o różnych nazwach, które to środki mogą powodować zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego.
Policjanci interweniowali u właściciela nieruchomości przy ulicy Warszawskiej i dzisiaj został on wezwany na miejsce. W trybie natychmiastowym wypowiedział najemcy umowę najmu tego lokalu. W sklepie zostały wymienione zamki i został on zamknięty przez właściciela budynku.
W sklepie przy ulicy Tysiąclecia pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wydali decyzję administracyjną o zamknięciu lokalu.
Przejęte specyfiki zostaną poddane analizie w laboratorium, celem określenia dokładnego składu tych substancji. Od wyników analizy będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie.
 
 
 
Policja.pl
Wojt
60-latek trafił do Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód, gdzie zostały mu przedstawione zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających. 




 
Prawie 8,5 kilograma marihuany miał 60-Ietni mieszkaniec Torunia zatrzymany przez policjantów CBŚP. Mężczyzna był magazynierem, który przechowywał towar. W Prokuraturze Rejonowej Toruń-Wschód 60-letni Marian S. usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące.
Do mieszkania służącego za narkotykowy magazyn policjanci CBŚP z Torunia trafili rozpracowując zorganizowaną grupę przestępczą handlującą marihuaną i amfetaminą w kujawsko-pomorskim. Już przed drzwiami lokalu mieszkalnego funkcjonariusze wyczuli charakterystyczną woń marihuany.

Na miejscu zastali 60-letniego mężczyznę, który "opiekował się" magazynem narkotykowym. Podczas przeszukania okazało się, że część marihuany, Marian S. trzymał w szafie. Funkcjonariusze znaleźli tam trzy worki z narkotykiem i wagę elektroniczną. Pozostałe worki z marihuaną były ukryte pod stertami ubrań w nieużywanym pomieszczeniu.

W lokalu funkcjonariusze znaleźli prawie 8,5 kilograma marihuany i śladowe ilości amfetaminy.
60-latek trafił do Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód, gdzie zostały mu przedstawione zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających.
 


Policja.pl
Wojt
Przestępcy którzy przygotowali ogromną plantacje, stworzyli bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców poprzez wykonanie nielegalnego przyłącza energetycznego mogącego zaopatrzyć w energię duże osiedle mieszkaniowe. Wobec wszystkich zatrzymanych zastosowano tymczasowy areszt na 3 miesiące. Stopień zorganizowania procesu uprawy wymagał od organizatorów poniesienia nakładów rzędu około 2 milionów złotych.

 
 
2,5 tys. krzewów konopi, 65 kilogramów marihuany, 3 osoby zatrzymane – to efekt współpracy funkcjonariuszy CBŚP z Chełma i BiOSG. Funkcjonariusze zlikwidowali dwupoziomową plantację i zabezpieczyli sprzęt wartości 2 mln złotych. Wartość zabezpieczonych narkotyków szacuje się na 12 mln złotych. W lubelskim Wydziale Zamiejscowym ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK w Lublinie, mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej w związku z wytwarzaniem znacznych ilości narkotyków, za co grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Kilkumiesięczna praca funkcjonariuszy CBŚP z Chełma i Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej doprowadziła do likwidacji jednej z najlepiej zorganizowanych upraw konopi indyjskich. Funkcjonariusze namierzyli posesję w powiecie cieszyńskim, na której została zbudowana cała instalacja do uprawy. Kiedy weszli do budynku przemysłowego w miejscowości Chybie okazało się, że plantacja mieści się na dwóch piętrach. Na miejscu mundurowi zatrzymali 42-letniego Marka K. z Niemiec – organizatora uprawy i dwóch jego współpracowników – 35-letniego Marka F. z Bochni i 33-letniego Krzysztofa S. z Wisły.

Budynek podzielony był na dwa piętra. Jak oszacowali policjanci stopień zorganizowania procesu uprawy wymagał od organizatorów poniesienia nakładów rzędu około 2 milionów złotych. Plantacja wyposażona była min. w kompleksowe systemy oświetlania, nawadniania, wentylacji, kontroli wilgotności oraz nawożenia, których procesy nadzorowane były przez synchronizowany zestaw urządzeń monitorujących parametry wpływające na szybki wzrost roślin w celu uzyskania jak największej wydajności.

Przestępcy stworzyli także bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców poprzez wykonanie nielegalnego przyłącza energetycznego o mocy kilkunastu tysięcy volt mogącego zaopatrzyć w energię duże osiedle mieszkaniowe.
Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 2,5 tys. krzewów w różnym stanie wzrostu, 65 kilogramów gotowego suszu, 15 litrów oleju konopnego.
Przestępcy z zabezpieczonych roślin mogli uzyskać 700 kg marihuany o czarnorynkowej wartości ponad 11 mln zł, natomiast zysk z już gotowych ujawnionych narkotyków przeznaczonych do sprzedaży mógł osiągnąć kwotę ponad 1 mln zł.

W Wydziale Zamiejscowym ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie nadzorującej to postępowanie, mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej w związku z wytwarzaniem znacznych ilości narkotyków. Te przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do 12 lat.

Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Lublinie zastosował wobec wszystkich zatrzymanych tymczasowy areszt na 3 miesiące.



Policja.pl
Wojt
Zatrzymani usłyszeli łącznie 9 zarzutów za posiadanie znacznej ilości narkotyków i handel nimi. Wobec jednego z nich sąd zastosował 3-miesięczny areszt. Wszystkim grozi kara nawet do 10 lat więzienia



 
Namysłowscy kryminalni zabezpieczyli ponad kilogram środków odurzających i substancji psychotropowych – w tym mefedron, amfetaminę, marihuanę i tabletki ekstazy. W związku policjanci zatrzymali 3 mężczyzn w wieku od 22 do 24 lat.
Policjanci z Namysłowa rozpracowywali grupę młodych mężczyzn podejrzanych o przestępczość narkotykową. Śledczy sądzili, że sprzedawali oni znaczne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.

Kryminalni ustalili, że w grupie tej działało 3 mężczyzn w wieku od 22 do 24 lat z powiatów oleśnickiego i oławskiego. Podczas zatrzymania podejrzanych, funkcjonariusze zabezpieczyli przy nich narkotyki i gotówkę. Przypuszczenia policjantów, co do skali działalności zatrzymanych potwierdziły wyniki przeszukania ich posesji. W mieszkaniach i piwnicach podejrzanych kryminalni znaleźli łącznie kilkadziesiąt tabletek ekstazy, blisko 500 gramów mefedronu, ponad 250 gramów marihuany i  amfetaminę. Oprócz narkotyków, policjanci zabezpieczyli kilka telefonów komórkowych, samochód osobowy oraz 10 000 złotych, które schowane były w piwnicy.
Zatrzymani usłyszeli łącznie 9 zarzutów za posiadanie znacznej ilości narkotyków i handel nimi. Wobec jednego z nich sąd zastosował 3-miesięczny areszt. Wszystkim grozi kara nawet do 10 lat więzienia.
 
 
Policja.pl
Wojt
Zwykły poczęstunek suszu z bliżej jeszcze nie zbadaną substancja może nieść bardzo negatywne skutki. Gdy parę dni temu wyszło na jaw, prze co 16 i 17 latek trafili do szpitala ich kolega został przesłuchany, dziś następują kolejne zatrzymania.
 
 
 
Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i Komendy Powiatowej Policji w Świeciu zatrzymali trzech bydgoszczan do sprawy zatrucia dwóch nastolatków nieznaną substancją. U jednego z zatrzymanych znaleziono woreczek z zieloną substancją. Dwóch usłyszało już zarzuty pomocnictwa w przestępstwie.
Policjanci z Bydgoszczy i Świecia, pracujący nad sprawą zatrucia dwóch 16-latków, zatrzymali wczoraj (08.06.2017) kolejne osoby zamieszane w ten incydent. Kryminalni namierzyli i zatrzymali podejrzewanych na terenie bydgoskiego Szwederowa.

17, 21 i 23-latek trafili do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze u 21-latka znaleźli woreczek z zieloną substancją. Jeszcze tego samego dnia dwaj z nich (17 i 23-latek) usłyszeli zarzuty dotyczące pomocnictwa w narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
 (09.06.2017) śledczy ze Świecia będą przesłuchiwać 21-latka. Niewykluczone, że usłyszy taki sam zarzut, co jego koledzy. Dodatkowo, może odpowiadać za posiadanie narkotyków, jeśli okaże się, że zabezpieczona substancja jest zakazanym środkiem psychoaktywnym. Zatrzymanym grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się w środę (07.06.17) krótko przed godz. 19:00, kiedy to policjanci ze Świecia otrzymali zgłoszenie, że na terenie miejscowości Pruszcz, w pobliżu dworca kolejowego przebywają pijane osoby. Gdy policjanci przyjechali na miejsce ustalili, że na ulicy przebywają dwaj 16-latkowie i 17-latek, których stan i zachowanie wskazują, że mogli zażyć jakąś substancję. Dwaj 16-latkowie z uwagi na stan zdrowia, zgodnie z decyzją obsługi karetki, która była na miejscu, zostali przewiezieni do bydgoskiego szpitala.
Z ustaleń policjantów wynika, że młodzi mężczyźni jechali pociągiem wracając ze szkoły. W pociągu, wszyscy trzej wypalili nieznaną substancję, którą dał im 17-latek.
Do wyjaśnienia sprawy włączyli się policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego zatrzymany do wyjaśnienia 17-latek usłyszał zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
 
 
Policja.pl