Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!

Aktualności

Aktualności z całego świata!

NoMercy
Większe pieniędzy z tego tytułu w Europie pojawią się, jak tylko kolejne kraje europejskie zaczną legalizować marihuanę i czerpać zyski z jej sprzedaży. I to wcale nie jest odległa perspektywa. Ostatnio coraz więcej powstaje klubów oraz stowarzyszeń zajmującymi się marihuaną w Luksemburgu, San Marino, Szwajcarii, ale też w tak dużych miastach europejskich, jak Berlin, Barcelona czy Kopenhaga. Teraz, w dobie historycznego dołka finansowego, wydaje się, że te działania tylko przyspieszą.
 
 
 
Eksperci z całego świata pilnie wypatrują wzrostów przychodów, które wypełnią finansową wyrwę, jakiej jeszcze świat nie wiedział po pandemii koronawirusa. Gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo już ma pomysł, który mógłby się sprawdzić nawet w kraju nad Wisłą.

Koronawirus masakruje światową gospodarkę. Bank Światowy przewiduje, że w najgorszym przypadku globalne PKB skurczy się o 4,8 proc. Scenariusz umiarkowany z kolei zakłada zwinięcie się gospodarki o 3,1 proc. Obecna pandemia ma znacznie szerszy zasięg, bo poprzednie epidemie (jak np. ebola) dotknęły głównie kraje ubogie i słabo rozwinięte.
COVID-19 zmienia te zasady gry. Największą liczbę zakażeń koronawirusa wykryto w USA, Chinach, Iranie, Korei Południowej, Włoszech, Francji i Hiszpanii – w krajach stanowiących ponad 45 proc. gospodarki według parytetu siły nabywczej. 
Finansowy dół wykopano przez pandemię, jest historycznych rozmiarów. Nie pomógł też 2019 r., kiedy – jak wskazują dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego – światowa gospodarka poprawiła się zaledwie o 2,9 proc. – to najwolniejsze tempo od czasów Wielkiej Recesji z lat 2007-2009.
Tym bardziej ekonomiści zaczęli wypatrywać recepty na taki stan rzeczy. Swoim pomysłem ostatnio podzielił się Andrew Cuomo, gubernator Nowego Jorku, który uważa, że w wychodzeniu na finansową prostą pomoże tylko jedno: legalizacja marihuany. 
Legalizacja marihuany bo potrzebujemy pieniędzy
Andrew Cuomo wyraził taki pogląd przy okazji promocji własnej książki „American Crisis”, w której nowojorski gubernator szczegółowo opisuje wysiłki podjęte podczas pandemii COVID-19. Przeprowadzający wywiad Andy Cohen w pewnym momencie zapytał, czy Nowy Jork zamierza zalegalizować marihuanę. 
      Wkrótce, bo potrzebujemy pieniędzy
       – odparł krótko Andrew Cuomo. 
Jednocześnie przyznał, że to nie będzie jego pierwsza próba, jeżeli chodzi o legalizację marihuany w Nowym Jorku. Teraz jednak jego zdaniem do listy wcześniejszych argumentów za takim rozwiązaniem dochodzi ten koronny. 
„Jest wiele powodów, aby to zrobić, ale jedną z korzyści jest to, że przynosi to również dochody” – nie ma złudzeń Andrew Cuomo. 
Zielona żyła złota
Tylko czy w tym nie ma przesady? Rzeczywiście przychody z marihuany mogą zrobić taką finansową różnicę? Odpowiedzi najlepiej szukać w stanie Colorado, w którym sprzedaż marihuany medycznej i rekreacyjnej osiągnęła w 2019 r. rekordowy poziom 1,75 mld dol. (wzrost w porównaniu z 2018 r. o 13 proc.).
Tylko pobór podatków z tego tytułu przyniósł temu stanowi w ubiegłym roku 302 mln dol. Jak wylicza Marijuana Business Factbook w całych Stanach Zjednoczonych sprzedaż marihuany medycznej i rekreacyjnej do końca 2020 r. może przynieść nawet 15 mld dol. (wzrost o ok. 40 proc. w porównaniu z 2019 r.). Tylko w Oklahomie, czy Florydzie do 2021 r. zyski mają przekroczyć 1 mld dol. 
Warto w tym miejscu przypomnieć, że reprezentująca Demokratów Kamala Harris w trakcie debaty kandydatów na wiceprezydenta USA stwierdziła, że o ile Joe Biden wygra wyścig o fotel prezydenta w Białym Domu, to wtedy marihuana będzie zdekryminalizowana na szczeblu federalnym w całych Stanach Zjednoczonych. I wychodzi na to, że Europa też nie chce zostać w tyle w tym zakresie. Chociaż w 2019 r. przychody legalnego rynku konopi indyjskich na Starym Kontynencie wyniosły ogółem raptem ok. 0,3 mld dol., to przewiduje się, że do 2024 r. wzrosną one do blisko 2,5 mld dol. 
W Polsce też w kasie państwa widać drugie dno
Większe pieniędzy z tego tytułu w Europie pojawią się, jak tylko kolejne kraje europejskie zaczną legalizować marihuanę i czerpać zyski z jej sprzedaży. I to wcale nie jest odległa perspektywa. Ostatnio coraz więcej powstaje klubów oraz stowarzyszeń zajmującymi się marihuaną w Luksemburgu, San Marino, Szwajcarii, ale też w tak dużych miastach europejskich, jak Berlin, Barcelona czy Kopenhaga. Teraz, w dobie historycznego dołka finansowego, wydaje się, że te działania tylko przyspieszą. 
Tym samym wraca znowu temat legalizacji marihuany w Polsce. Zwłaszcza że centrala kasa państwa ma na tyle świecić pustkami, że rozważany jest scenariusz, w którym program 500+ nie byłby jednak dla każdego, a jedynie dla tych najgorzej uposażonych. Co gorsza, na razie nie widać żadnej alternatywy dla lockdownu nr 2 nad Wisłą. Tymczasem statystycznie obecnie w naszym kraju wypalać ma się co roku co najmniej 500 ton marihuany. Tylko w ramach nałożonych na ten proces podatków budżet zyskałby od 9 do 10 mld wzwyż. 
To kwota, która załatałaby najpilniejsze potrzeby. Jeszcze przed pandemią analitycy Credit Agricole wyliczali tegoroczny deficyt samorządów terytorialnych na 6-18 mld. Na 9,8 mld zł z kolei oszacowano koszty sfinansowania trzynastej emerytury w 2019 r. 16 mld w 10 lat państwową kasę ma z kolei kosztować program „Dobry Start” z wyprawkami dla uczniów.
Takie pieniądze z legalizacji marihuany mogłyby być też zbawieniem dla naszej służby zdrowia. Wszak utworzenie szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym to kwestia kilkunastu milionów złotych. Za 10 mld zł postawilibyśmy takie nie tylko w miastach wojewódzkich, ale w każdy innym z większą liczbą mieszkańców niż 100 tys. też. 
 
Ale jak aborcja i LGBT na cenzurowanym to marihuana też
Tylko w dobie trwającego w naszym kraju sporu światopoglądowego trudno wyobrazić sobie, że nagle polski rząd decyduje się na legalizację marihuany. Nie zapominajmy też o alkoholowym lobby, dla którego kraj nad Wisłą to idealny przyczółek, z którego ani myśli rezygnować. Brakuje też ewidentnie woli politycznej. Ale nie tej incydentalnej, kiedy jakiś poseł chce się popisać przed kamerami. Tę farsę potwierdza Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany, który jest tylko po to, żeby w Polsce nikt nie zarzucił, że się nawet o marihuanie nie rozmawia. Pal licho, że ów Zespół spotkał się raptem dwa razy i bardziej przypominało to rozmowy przy kawie niż poważne dyskusje nad regulacjami prawnymi. 
Na poważnie w Polsce kwestią legalizacji marihuany zajmuje się wyłącznie Stowarzyszenie Wolne Konopie, które wiosną miało rozpocząć akcję zbierania podpisów pod projektem depenalizującym marihuanę w naszym kraju. Zgodnie z tą propozycją dozwolone miałoby być posiadanie do 30 g suszu oraz hodowla do 4 krzaków w domu na własny użytek. Akcji skutecznie przeszkodziła pandemia, ale Wolne Konopie do tematu z pewnością wrócą.
Jako czyny o znikomej szkodliwości społecznej, przewidywane w obecnym stanie prawnym kary pozbawienia wolności są niecelowe, nieskuteczne i niepotrzebnie obciążają wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania
– czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
 
 
SpidersWeb.pl

NoMercy
Badania obejmowały dwie sesje terapeutyczne pod wpływem psylocybiny, które uprzedzono 8 godzinami przygotowań i 2-godzinną obserwacją przez terapeutę. Podczas sesji uczestnikom podawano tabletkę psylocybiny, a oni rozciągali się na kanapie w przestrzeni przypominającej pokój dzienny, ze słuchawkami na uszach i opaską na oczy, które miały stymulować proces wewnętrznych refleksji.
 
 
 
Naukowcy twierdzą, że stosowanie tego związku halucynogennego występującego w niektórych grzybach równolegle z psychoterapią daje szybkie, znaczące i trwałe efekty antydepresyjne.

Wprawdzie przeprowadzone badanie było niewielkie i nie uwzględniało tradycyjnej grupy kontrolnej, jednak główny badacz Alan Davis z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore mówi, że on i jego zespół są bardzo podekscytowani wynikami, ponieważ znaleźli istotny i namacalny efekt stosowania psylocybiny u osób z zaburzeniami depresyjnymi.
 
Wyjście z depresji w kilka tygodni zamiast w kilka lat
W eksperymencie wzięło udział 24 ochotników z poważnymi zaburzeniami depresyjnymi, a podczas jego trwania naukowcy odkryli, że psychoterapia wspomagana psylocybiną była co najmniej dwa razy bardziej skuteczna niż psychoterapia sama w sobie i ponad cztery razy bardziej skuteczna niż dostępne leki przeciwdepresyjne.
Co więcej, substancja ta nie wymaga przyjmowania pigułek każdego dnia i nie wywołuje tylu skutków ubocznych, co tradycyjne leki na depresję. Oprócz sporadycznych łagodnych bólów głowy i kilku bardziej emocjonalnych momentów, wolontariusze biorący udział w badaniu tolerowali psylocybinę bardzo dobrze i nie wystąpiło żadne zagrożenie dla ich zdrowia.
Badania obejmowały dwie sesje terapeutyczne pod wpływem psylocybiny, które uprzedzono  8 godzinami przygotowań i 2-godzinną obserwacją przez terapeutę. Podczas sesji uczestnikom podawano tabletkę psylocybiny, a oni rozciągali się na kanapie w przestrzeni przypominającej pokój dzienny, ze słuchawkami na uszach i opaską na oczy, które miały stymulować proces wewnętrznych refleksji. Podczas próby mniej więcej połowa ochotników od razu rozpoczęła terapię psylocybiną, a druga połowa została na osiem tygodni  umieszczona na "liście oczekujących", w czasie których regularnie monitorowano stanu ich zdrowia psychicznego.
Stanowiło to swego rodzaju grupę kontrolną, w której pierwsza grupa uczestników radziła sobie znacznie lepiej niż w osoby z listy oczekujących, które nie otrzymywały żadnych innych form leczenia.
Po czterech tygodniach terapii z użyciem psylocybiny 71% ochotników wykazało poprawę, a 50% znaczący spadek objawów depresji. Miesiąc później ponad połowa grupy została uznana za osoby "w remisji", a średni poziom depresji spadł z 23 do 8. 
"Niniejsze badanie wykazało, że psylocybina  podawana w ramach psychoterapii wspomagającej (około 11 godzin) daje bardzo dobre, szybkie i trwałe efekty antydepresyjne" – podsumowują autorzy w swoim opracowaniu.
Uczestnicy eksperymentu byli monitorowani przez ekspertów jeszcze przez rok po zakończeniu badania, a naukowcy zapowiadają, że w niedalekiej przyszłości opublikują również wyniki tych obserwacji. Dodają również, że to, czego do tej pory dowiedzieli się o wpływie psylocybiny na depresję, wygląda bardzo obiecująco, bo wyniki potwierdzają poprzednie badania, które sugerują, że terapia wspomagana tą substancją może przynieść znaczące efekty przeciwdepresyjne już podczas jednej lub dwóch sesji.
Jedno z wcześniejszych badań klinicznych wykazało, że stosowanie wysokich i niskich dawek zmniejszyło depresję i lęk u pacjentów z zagrażającym życiu rakiem, a sześć miesięcy później, 80 procent pacjentów nadal czerpało korzyści z terapii psylocybiną. W przeszłości przeprowadzono również eksperyment, który wykazał podobne korzyści u pacjentów, którzy cierpieli na lekoodporną depresję.
 
Jak działa psylocybina?
Chociaż nadal nie jest jasne, w jaki sposób psylocybina łagodzi objawy depresji, halucynogen łączy się z tymi samymi sieciami neuronowymi, co współczesne leki przeciwdepresyjne, lecz wydaje się działać w inny sposób. 
Badania obrazowe mózgu osób, które cierpią na depresję oporną na leczenie, sugerują, że psylocybina daje odwrotny efekt niż selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), zwiększając emocjonalne doznania, zamiast tępić je, jak to w przypadku SSRI często bywa. W opisanym badaniu naukowców z Baltimore badacze zauważyli, że ich wolontariusze zgłaszali mistyczne, głębokie i bardzo osobiste doświadczenia, które miały ścisły związek ze zmniejszeniem objawów depresji po czterech tygodniach.
Poważne zaburzenia depresyjne dotykają ponad 300 milionów osób na całym świecie, a wiele z nich nie reaguje na istniejące formy leczenia, dlatego naukowcy od lat poszukują nowych form poprawy zdrowia i wygląda na to, że są na dobrej drodze. W ubiegłym roku amerykańska organizacja ds. żywności i leków (FDA) uznała terapię psylocybiną za przełomową, wyrażając nadzieję, że prace nad nią zostaną przyspieszone i zintensyfikowane.
"Wygląda na to, że w ciągu najbliższych czterech do sześciu lat FDA może mieć wystarczająco dużo dowodów, by stwierdzić, czy ten sposób leczenia może zostać udostępniony opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych" – napisali badacze w swoim opracowaniu. 
W niektórych stanach ten rodzaj terapii może pojawić się nawet wcześniej – niedawno Oregon stał się pierwszym stanem w USA, który zalegalizował terapię psylocybiną, biorąc pod uwagę obiecujące wyniki wśród osób z zespołem stresu pourazowego, uzależnieniami i depresją.
 
 
 
Focus.pl

NoMercy
Zgodnie z ustawą przyjętą w stanie Oregon, posiadanie niewielkich ilości twardych narkotyków będzie traktowane jako drobne wykroczenie, podobne do braku biletu w komunikacji miejskiej i nie będzie już podlegać karze więzienia. Zgodnie z założeniami, podatki od sprzedaży legalnej marihuany w tym stanie będą przeznaczane na leczenie uzależnienia od narkotyków.
 
 
 
Ogólnokrajowy nacisk na złagodzenie przepisów antynarkotykowych zrobił w tym tygodniu wielki krok – wyborcy uczynili Oregon pierwszym stanem, który zdekryminalizował posiadanie małych ilości twardych narkotyków, takich jak kokaina, heroina i metamfetamina. W międzyczasie pięć kolejnych stanów zalegalizowało używanie marihuany przez osoby dorosłe.

Propozycje zmian na antynarkotykowym polu znalazły się wśród 120 proponowanych ustaw stanowych i poprawek do konstytucji, które poddano głosowaniu w 32 stanach. Poruszono w nich szereg kwestii, które w ostatnich latach wzbudzały niemałe emocje – prawa wyborcze, niesprawiedliwość rasowa, aborcja, podatki i poziom edukacji, wśród wielu innych.
Oregon stał się pierwszym stanem, który zdekryminalizował posiadanie niewielkich ilości kokainy, heroiny, metamfetaminy i innych narkotyków, zaś stany New Jersey i Arizonie przyjęły ustawy legalizujące rekreacyjne używanie marihuany, która dotychczas była legalna głównie na zachodzie Stanów – od Waszyngtonu aż po granicę z Meksykiem. Wniosek został poparty przez Partię Demokratyczną Oregonu, a także niektóre środowiska medyczne, Partia Republikańska potępiła zaś pomysł dekryminalizacji narkotyków jako radykalny, a niektórzy prokuratorzy nazwali go lekkomyślnym.
Inicjatywa antynarkotykowa w Oregonie pozwoli osobom aresztowanym za niewielkie ilości twardych narkotyków uniknąć rozpraw sądowych i ewentualnej kary więzienia, w zamian za to płacąc grzywnę w wysokości 100 dolarów i uczestnicząc w programie leczenia uzależnień. Ośrodki na leczenie będą finansowane z dochodów z marihuany, która została zalegalizowana w tym stanie kilka lat temu.
Zgodnie z ustawą przyjętą w stanie Oregon, posiadanie niewielkich ilości twardych narkotyków będzie traktowane jako drobne wykroczenie, podobne do braku biletu w komunikacji miejskiej i nie będzie już podlegać karze więzienia. Zgodnie z założeniami, podatki od sprzedaży legalnej marihuany w tym stanie będą przeznaczane na leczenie uzależnienia od narkotyków.
"To niewiarygodne" – powiedziała Kassandra Frederique, dyrektor wykonawczy grupy rzecznictwa Sojuszu na rzecz Polityki Narkotykowej – "To jak rozwalenie młotem kowalskim kamienia węgielnego wojny narkotykowej. (...) Dzisiejsze zwycięstwo jest przełomową deklaracją, że nadszedł czas, aby powstrzymać kryminalizację ludzi za narkotyki”.
Frederique przyznała również, że liberalizacja polityki narkotykowej wykazała, że wyborcom podoba się nowe podejście tego tematu, które wpisuje go w medyczne, a nie kryminalne ramy. Dodała też, iż oczekuje, że inne stany pójdą w te ślady, wspominając o wysiłkach w takich stanach jak Kalifornia, Vermont i Waszyngton.
Na decyzję dotyczącą legalizację tej używki czekają też mieszkańcy stanów Montana, Mississippi i Południowa Dakota i jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, medyczna marihuana będzie dopuszczona do legalnego użytku w 36 stanach, a rekreacyjna – w 15.
Oprócz wspomnianych substancji stan Oregon zalegalizował również psylocybiny, znane również jako grzyby halucynogenne, a ich zwolennicy twierdzą, że posunięcie to pozwoli na stosowanie tej substancji w leczeniu depresji, lęków i innych schorzeń.
 
 
National-Geographic.pl

NoMercy
Kilkaset krzaków konopi indyjskich suszyło się  na sznurkach rozwieszonych pod połacią dachu oraz na podłodze. Łącznie policjanci zabezpieczyli 29 kg marihuany. Podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu, gdzie usłyszał zarzuty uprawy konopi indyjskich oraz posiadania dużych ilości środków odurzających. Prokurator wystąpił  do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
 
 
 
Oświęcimscy policjanci z Wydziału Kryminalnego zabezpieczyli na terenie województwa śląskiego marihuanę o czarnorynkowej wartości 870 tysięcy złotych. Zatrzymany został 24-letni plantator konopi, który wkrótce zamierzał wprowadzić narkotyki do obrotu, trafił już do aresztu.

Kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej nieprzerwanie  prowadzą działania, eliminujące przede wszystkim przestępców czerpiących zyski z procederu narkotykowego.
W połowie października br. policjanci z komendy powiatowej w Oświęcimiu, weryfikując operacyjne ustalenia, przeszukali pomieszczenia mieszkalne w domu jednorodzinnym 24-letniego mieszkańca Śląska.
Funkcjonariusze znaleźli tam kartony wypełnione ściętymi konopiami indyjskimi. Natomiast na strychu odkryli suszarnie z drugą częścią zebranych plonów. Kilkaset krzaków konopi indyjskich suszyło się  na sznurkach rozwieszonych pod połacią dachu oraz na podłodze. Łącznie policjanci zabezpieczyli 29 kg marihuany.
Właściciel plantacji został zatrzymany i trafił do pomieszczeń dla zatrzymanych oświęcimskiej komendy. 
Z zabezpieczonej marihuany 24-latek mógł uzyskać kilkadziesiąt tysięcy działek dealerskich o szacowanej wartości 870 tysięcy złotych.
Podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu, gdzie usłyszał zarzuty uprawy konopi indyjskich oraz posiadania dużych ilości środków odurzających.
 Prokurator wystąpił  do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, do czego sąd się przychylił. Tak więc podejrzany wprost z sali rozpraw trafił do jednego z aresztów śledczych. Za popełnione przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
 
 
Policja.pl

NoMercy
W mieszkaniu znajdowało się zaaranżowane laboratorium służące do produkcji narkotyków wraz z gotowym produktem w różnej fazie poreakcyjnej, tj: ok. 130 gramów kryształu metamfetaminy, co stanowi prawie 1,3 tysiąca porcji dilerskich. W kolbach reakcyjnych znajdowało się blisko 5000 ml cieczy zawierającej metamfetaminę. Gdyby doszło do wytrącenia narkotyku czyli zakończenia reakcji chemicznej podejrzany mógłby uzyskać ok. 6 kg metamfetaminy, czyli co najmniej 60 tysięcy "działek".
 
 
 
Zatrzymanie 6 osób, w tym 3 chemików, zlikwidowanie 3 laboratoriów narkotyków syntetycznych, przejęcie amfetaminy, metamfetaminy oraz prekursorów służących do ich produkcji, to efekt ostatnich działań policjantów CBŚP. Dzięki tym akcjom kilkaset tysięcy "działek" nie trafi na czarny rynek. Śledztwa nadzorowane są przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej oraz Prokuraturę Rejonową w Bystrzycy Kłodzkiej.

Policjanci z  Zarządu we Wrocławiu i Kielc CBŚP zlikwidowali w ostatnim czasie w Bystrzycy Kłodzkiej laboratorium substancji psychotropowych w postaci metamfetaminy. Tam też zatrzymano obywatela Czech, podejrzanego o produkcję znacznych ilości narkotyków.

W mieszkaniu znajdowało się zaaranżowane laboratorium służące do produkcji narkotyków wraz z gotowym produktem w różnej fazie poreakcyjnej, tj: ok. 130 gramów kryształu metamfetaminy, co stanowi prawie 1,3 tysiąca porcji dilerskich. W kolbach reakcyjnych znajdowało się blisko 5000 ml cieczy zawierającej metamfetaminę. Gdyby doszło do wytrącenia narkotyku czyli zakończenia reakcji chemicznej podejrzany mógłby uzyskać ok. 6 kg metamfetaminy, czyli co najmniej 60 tysięcy "działek".

Niemal w całym mieszkaniu znajdowały się liczne odczynniki i środki chemiczne, a także kilkudziesięciolitrowe beczki z zawartością poreakcyjnej substancji. Wszystkie środki zostały zabezpieczone do dalszych badań. Zabezpieczono także urządzenia i szkło laboratoryjne w postaci menzurek, kolb, zlewek, reduktorów i innych przedmiotów.

W trakcie akcji wsparcia udzielili policjanci z Komisariatu Policji w Bystrzycy Kłodzkiej oraz funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego Oddziału Zamiejscowego w Jeleniej Górze. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie zatrzymanemu przedstawiono zarzut wytwarzania substancji psychotropowych. Decyzją Sądu Rejonowego w Kłodzku mężczyzna został tymczasowo aresztowany.

Policjanci CBŚP z Wrocławia zatrzymali także 37-latka podejrzanego o produkcję siarczanu amfetaminy. W wynajętym we Wrocławiu mieszkaniu policjanci zabezpieczyli ponad 28 kg amfetaminy w postaci soli, z czego można by uzyskać ponad 280 tysięcy porcji. Amfetamina była zapakowana w 28 hermetycznych worków i przygotowana już do sprzedaży hurtowej. Według funkcjonariuszy, przejęte narkotyki miały trafić na rynek woj. dolnośląskiego.

Podczas akcji zabezpieczono także odczynniki chemiczne, naczynia, urządzenia, odzież ochronną, maski i inne rzeczy wykorzystywane podczas prowadzenia procesu chemicznego wysalania amfetaminy.

Zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono w  Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji we Wrocławiu zarzut wytwarzania znacznej ilości narkotyków. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na 3 miesiące.

Policjanci z Zarządu we Wrocławiu CBŚP wspólnie z Dolnośląskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prowadzą także śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. produkcją oraz wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających. W efekcie podjętych działań zlikwidowali czynną linię produkcyjną metamfetaminy. Laboratorium znajdowało się w pomieszczeniach gospodarczych posesji w Jeleniej Górze. Wówczas to przejęto ponad 2,2 kg matamfetaminy (2,2 tys. porcji dilerskich), blisko 1,2 kg pseudoefedryny oraz różnego rodzaju urządzenia i przedmioty, m.in. szklane kolby z cieczą i widocznym osadem, menzurki, zlewki, misy żaroodporne, blistry po tabletkach zawierających pseudoefedrynę, a także niezbędne do produkcji narkotyku odczynniki i substancje chemiczne.

Podczas akcji zatrzymano tzw. chemika oraz trzy osoby podejrzane o pomoc w produkcji metamfetaminy. W Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a dodatkowo troje z nich będzie odpowiadało za produkcję  narkotyków i prekursorów.
Sąd Rejonowy we Wrocławiu przychylając się do wniosku prokuratora prowadzącego postępowanie, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 3 osób. Dozorem policyjnym został objęty czwarty podejrzany.
 
 
CBSP.policja.pl

NoMercy
Podczas przeszukań pomieszczeń mieszkalnych, piwnic, policjanci znaleźli między innymi płynną amfetaminę, klefedron, substancję sypką, którą przesłano do dalszych badań oraz pieniądze w kwocie 6 tys. złotych. Mężczyźnie postawiono zarzuty przygotowania do wprowadzenia znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu 20-latek został aresztowany na okres 3 miesięcy. 
 
 
 
Policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową Komendy Stołecznej Policji zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie blisko 50 kilogramów narkotyków – przekazał kom. Piotr Świstak z biura prasowego KSP.

20-latek w wynajmowanym mieszkaniu miał blisko 47 kg klefedronu, ponad 2 litry płynnej amfetaminy oraz ok. 1,70 kg siarczanu amfetaminy. Z takiej ilości narkotyków można uzyskać ponad 50 tys. porcji narkotyków o łącznej wartości 3,4 mln złotych.

Funkcjonariuszom udało się go zatrzymać, ponieważ uzyskali informację, że na terenie powiatu grodziskiego jest mężczyzna, który ma zajmować się wytwarzaniem oraz posiadać znaczną ilość narkotyków.

– Podczas przeszukań pomieszczeń mieszkalnych, piwnic, policjanci znaleźli między innymi płynną amfetaminę, klefedron, substancję sypką, którą przesłano do dalszych badań oraz pieniądze w kwocie 6 tys. złotych – poinformował kom. Piotr Świstak.
Policjanci przejęli także wagi, odczynniki chemiczne oraz różnego rodzaju sprzęt mogący służyć do wytwarzania bądź przetwarzania substancji psychotropowych.

Mężczyźnie postawiono zarzuty przygotowania do wprowadzenia znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu 20-latek został aresztowany na okres 3 miesięcy.

Za przestępstwo posiadania znacznej ilości środków odurzających może mu grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.
 
 
 
TVP.info

NoMercy
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uznał winę oskarżonych za udowodnioną i Filipowi P. wymierzył karę 2 lat więzienia, przepadek korzyści z przestępstwa w kwocie 1180 zł i wagi, która służyła do odmierzania porcji narkotyku. Drugiemu z mężczyzn sąd wymierzył karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Obaj dostali też do zapłaty nawiązki po 1500 zł.
 
 
 
Prokurator chciał surowej kary 4 lat więzienia dla Filipa P., bo zdaniem śledczych ”wpływał na rozpowszechnienie zjawiska narkomanii wśród zakopiańskiej młodzieży i sam wykorzystywał swoje znajomości wśród młodzieży szkolnej”. Dla drugiego dilera oskarżyciel wnosił o 3 lata odsiadki, ale sądy potraktowały ich dużo łagodniej.

Na ławie oskarżonych zasiadało dwóch mieszkańców Zakopanego: 20-letrni Filip P. i o rok młodszy licealista Kamil R. Śledczy zarzucali im sprzedawanie na imprezach narkotyków kilkunastu uczniom zakopiańskich szkół w 2018 i 2019 r. Kontaktowali się też z odbiorcami za pośrednictwem Facebooka.
Marihuanę niezależnie od siebie obaj nabywali od hurtownika Adama R., ale on w tym procesie nie był oskarżony. Zeznawał tylko jako świadek i zaprzeczał, by sprzedawał narkotyki oskarżonym. Oni przyznawali się do winy i konsekwentnie wskazywali osobę, od której nabywali partie marihuany.
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uznał winę oskarżonych za udowodnioną i Filipowi P. wymierzył karę 2 lat więzienia, przepadek korzyści z przestępstwa w kwocie 1180 zł i wagi, która służyła do odmierzania porcji narkotyku. Drugiemu z mężczyzn sąd wymierzył karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Obaj dostali też do zapłaty nawiązki po 1500 zł.
W stosunku do obu młodocianych oskarżonych sąd zastosował nadzwyczajne złagodzeni kary, bo groziło im co najmniej 3 lata odsiadki. Zawieszenie kary w stosunku do Kamila R. tłumaczył sąd faktem, że 19-latek ciągle kontynuuje naukę i w jego przypadku jest pozytywna prognoza kryminologiczna na przyszłość.
Z wyrokiem nie zgadzała się Prokuratura Rejonowa w Zakopanem i wnosiła w apelacji o podwyższenie kary do 3 lat więzienia dla Kamila R. i 4 lat dla Filipa P. W przypadku tego oskarżonego śledczy argumentowali, że sąd przecenił okoliczności łagodzące a przecież Filip P. wpływał na rozpowszechnienie zjawiska narkomanii wśród zakopiańskiej młodzieży i sam wykorzystywał swoje znajomości wśród młodzieży szkolnej.
Obrona wnosiła o łagodniejsze potraktowanie Filipa P. i Sąd Apelacyjny w w Krakowie w tym zakresie zgodził się z postulatem adwokata i obniżył oskarżonemu wymiar kary do roku więzienia. Wyrok na Kamila R. pozostał bez zmian.
 
GazetaKrakowska.pl

NoMercy
W sprawie jednej z największych konfiskat w historii kraju pierwsze działania przeprowadzono w zeszły czwartek. Służby przeszukały prywatny teren w Minimbah, gdzie ujawniono 5593 roślin konopi indyjskich i około 18 kilogramów marihuany. Ich łączną wartość oszacowano na 16,9 milionów dolarów. Łączna wartość skonfiskowanych roślin i narkotyków została oszacowana na 40 milionów dolarów.
 
 
 
Australijska policja prowadziła śledztwo, którego wynikiem były dwie duże akcje służb i zabezpieczenie znacznej ilości nielegalnych substancji. 

W listopadzie ubiegłego roku w stanie Nowa Południowa Walia powołano do życia specjalną jednostkę Strike Force Harthouse, której celem jest zwalczanie przestępczości narkotykowej, a konkretnie związanej z produkcją i obrotem marihuaną.
W sprawie jednej z największych konfiskat w historii kraju pierwsze działania przeprowadzono w zeszły czwartek. Służby przeszukały prywatny teren w Minimbah, gdzie ujawniono 5593 roślin konopi indyjskich i około 18 kilogramów marihuany. Ich łączną wartość oszacowano na 16,9 milionów dolarów.
Do sprawy zatrzymano 6 podejrzanych w wieku od 23 do 44 lat. Wszyscy podejrzani pochodzą z Wietnamu.
Następnego dnia przeprowadzono kolejne dwie operacje. Tym razem dokonano przeszukań w Melinga i Moorland, gdzie zabezpieczono 7760 krzewów.
Łączna wartość skonfiskowanych roślin i narkotyków została oszacowana na 40 milionów dolarów.

Do sprawy zatrzymano kolejnych 8 mężczyzn w wieku od 22 do 31 lat. Podobnie jak wcześniej, każdy z podejrzanych jest obywatelem Wietnamu.
Łącznie 14 osób stanęło przed sądem w Taree. Wszyscy trafili do tymczasowego aresztu, a w styczniu odbędzie się ich proces w związku z produkcją i wprowadzaniem na rynek znacznych ilości marihuany.
John Watson, szef jednego z oddziałów policji w Nowej Południowej Walii wspomniał, że organy ścigania nie dokonały tak dużej konfiskaty marihuany co najmniej od lat 70′.
– Największą różnicą jest to, że w latach 70′ uprawy były sezonowe, więc grupy przestępcze były ograniczone do jednych zbiorów rocznie. Obecnie plantacje mają dostosowane warunki, umożliwiające zbiory nawet co 12 tygodni – powiedział Watson.
 
 
Online-Mafia.pl

NoMercy
Zabezpieczone narkotyki zostały przekazane do badań biegłemu sądowemu, który określił ich rodzaj oraz ilość. Z opinii biegłego wynika, że z zabezpieczonych w mieszkaniu ponad 600 gramów amfetaminy można wydzielić nawet 1600 porcji narkotyku, z kilkudziesięciu gramów marihuany nożna przygotować ponad 100 porcji a zabezpieczone prawie 1700 różowych tabletek, to ecstasy.
 
 
 
Decyzją sądu na trzy miesiące trafił do aresztu 33-letni mężczyzna, który miał w mieszkaniu ponad 600 gramów amfetaminy, prawie 1700 tabletek ecstasy oraz kilkadziesiąt gramów marihuany. W trakcie czynności funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu prawie 20 tys. zł. Za posiadanie znacznej ilości narkotyków mężczyźnie grozi teraz 10 lat więzienia.

Kryminalni z gdańskiej komendy miejskiej zdobyli informacje na temat 33-letniego mieszkańca Gdańska, który posiada w mieszkaniu narkotyki. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili posiadane informacje i ustalili tożsamość mężczyzny oraz jego adres.
Policjanci pojechali do mieszkania mężczyzny i je sprawdzili. Podczas kontroli 33-latek powiedział policjantom, że nie ma w mieszkaniu żadnych narkotyków, jednak podczas czynności funkcjonariusze znaleźli w kilku miejscach schowane środki odurzające, m.in. marihuanę i ecstasy w lodówce. Część amfetaminy oraz kolejne tabletki ecstasy były schowane w szufladzie zamrażarki.
Podczas czynności kryminalni znaleźli i zabezpieczyli schowane w kilku miejscach kolejne narkotyki. Dodatkowo funkcjonariusze zabezpieczyli na poczet przyszłych kar prawie 20 tys. zł.

Zabezpieczone narkotyki zostały przekazane do badań biegłemu sądowemu, który określił ich rodzaj oraz ilość. Z opinii biegłego wynika, że z zabezpieczonych w mieszkaniu ponad 600 gramów amfetaminy można wydzielić nawet 1600 porcji narkotyku, z kilkudziesięciu gramów marihuany nożna przygotować ponad 100 porcji a zabezpieczone prawie 1700 różowych tabletek, to ecstasy.
Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd przychylił się do prokuratorskiego wniosku o areszt i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.
Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi kara 10 lat więzienia.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Odkrycie ogromnej ilości tzw. szybkich testów na Covid-19 oraz maseczek medycznych oznacza, że polskie gangi z kibolskim rodowodem, działają już o wiele sprawniej niż dawne organizacje mafijne, takie jak „Pruszków” czy „Wołomin”. Co ciekawe wspomniany przedmioty odkryto w podziemnym magazynie domu, wykorzystywanego przez jednego z liderów narkogangu Cracovii. Zdaniem służb testy i maseczki zostały przemycone z Chin.
 
 
 
Szybkie testy na Covid-19 przejęli hiszpańscy policjanci podczas międzynarodowej operacji wymierzonej w narkogang kiboli Cracovii. Na Półwyspie Iberyjskim zatrzymano trzech gangsterów. W tym samym czasie w Polsce ujęto pięciu ich kompanów, a pięciu kolejnych, w tym lidera kibolskiej bojówki „Mastera”, doprowadzono do małopolskich „pezetów” z aresztów. Gang miał przemycić z Hiszpanii co najmniej 15 ton marihuany o wartości detalicznej ponad 440 mln zł.

Odkrycie ogromnej ilości tzw. szybkich testów na Covid-19 oraz maseczek medycznych oznacza, że polskie gangi z kibolskim rodowodem, działają już o wiele sprawniej niż dawne organizacje mafijne, takie jak „Pruszków” czy „Wołomin”. Co ciekawe wspomniany przedmioty odkryto w podziemnym magazynie domu, wykorzystywanego przez jednego z liderów narkogangu Cracovii. Zdaniem służb testy i maseczki zostały przemycone z Chin. Podczas operacji na terenie prowincji Alicante, funkcjonariusze hiszpańskiej Policía Nacional i polskiego CBŚP zatrzymali trzy osoby, ścigane europejskimi nakazami aresztowania.


Rezydenci kibolskiego gangu uruchomili na terenie Hiszpanii sieć przedsięwzięć, które miały być przykrywką dla narkotykowych transakcji. Były to m.in. agencje nieruchomości, komisy samochodowe, punkty wynajmu łodzi pełnomorskich czy wreszcie firmy zajmujące się handlem diamentami i metalami szlachetnymi.
Zdaniem hiszpańskich służb Polacy prowadzili sieć plantacji i eksportowali narkotyki do Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, a także Niemiec, Włoch i Belgii.

Śledczy z Polski i Hiszpanii odkryli, że gang planował poszerzyć swoją działalność o handel bronią kupowaną od albańskich rodzin mafijnych.

Skruszeni przerwali El Dorado

Śledztwo w sprawie kibolsko-mafijnego konsorcjum, wszczęto formalnie w lipcu 2017 roku po zatrzymaniu przez Karpacki Oddział Straży Granicznej oraz krakowski CBŚP przemytników przewożących z Niemiec do Polski 123 kg marihuany. Bardzo szybko, prokuratorowi małopolskich „pezetów” udało się przekonać do współpracy jednego z gangsterów. Ten w zamian za status świadka koronnego złożył obszerne zeznania. Wskazał wszystkich, znanych mu, członków gangu i innych grup z nim współpracujących, a także opowiedział jakie pełnili role i wykonywali zadania. – Świadek przekazał informację na temat zasad organizowania wewnątrzwspólnotowych nabyć znacznych ilości marihuany, wykorzystywanych do tego celu firm transportowych i spedycyjnych, używanych w tym celu podrobionych pieczęci, miejsc załadunku, wyładunku, sposobu ukrywania narkotyków czy zasad kontaktu telefonicznego w przypadku realizowanych transportów. Istotne okazały się także wyjaśnienia jednego z podejrzanych, który w ramach instytucji tzw. „małego świadka koronnego” podjął współpracę procesową z organami ścigania – poinformowała Prokuratura Krajowa.


Aby skutecznie uderzyć w narkogang, z inicjatywy polskich śledczych, doszło do powołania międzynarodowego zespołu dochodzeniowo-śledczego JIT ze śledczymi z Wielkiej Brytanii, dokąs trafiały znaczne ilości marihuany. Prokuratura współpracowała także z hiszpańskimi organami ścigania. Działania służb koordynował zaś Europol. Ustalono, że w latach 2011-2017 gang przemycił 15 ton marihuany wartej w detalu ponad 440 mln zł.

Dotychczas w ramach śledztwa skierowano do sądów cztery akty oskarżenia przeciwko 18 członków bandy. W części spraw zapadły prawomocne wyroki skazujące.

Aktualnie zarzutami objętych jest 28 podejrzanych, z czego trzy osoby poszukiwane są europejskimi nakazami aresztowania.
 
 
TVP.info

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...