Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!


Aktualności

Aktualności z całego świata!

NoMercy
W dniu 2 września 2020r. w jednej z miejscowości na terenie powiatu poznańskiego policjanci zatrzymali trzech mężczyzn. Przy zatrzymanych oraz w zajmowanych przez nich mieszkaniach znaleziono narkotyki warte około 1 miliona złotych – prawie 14 kg marihuany, blisko 5,5 kg amfetaminy w postaci proszku i 3,5 litra płynnej amfetaminy, a także przeszło 4 kg kryształu MDMA oraz 120 gramów kokainy.
 
 
 
Przechwycone narkotyki warte ponad milion złotych, zabezpieczone części od kradzionych pojazdów, trzech zatrzymanych mężczyzn. To efekt działań przeprowadzonych przez policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Funkcjonariusze Policji z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu przeprowadzili działania, w wyniku których kolejni dilerzy narkotykowi trafili do aresztu. Jak się okazało są oni zamieszani także w inne przestępstwa.
W dniu 2 września 2020r. w jednej z miejscowości na terenie powiatu poznańskiego policjanci zatrzymali trzech mężczyzn. Przy zatrzymanych oraz w zajmowanych przez nich mieszkaniach znaleziono narkotyki warte około 1 miliona złotych – prawie 14 kg marihuany, blisko 5,5 kg amfetaminy w postaci proszku i 3,5 litra płynnej amfetaminy, a także przeszło 4 kg kryształu MDMA oraz 120 gramów kokainy.
Nadto w warsztacie mechaniki pojazdowej, prowadzonej przez jednego z podejrzanych, podczas przeszukania pomieszczeń firmy policjanci znaleźli części samochodowe i elementy karoserii pochodzące z wcześniejszych kradzieży. Biegły ustalił, że pochodzą one od  pojazdów – marki Ford skradzionego w Brandenburgii oraz marki BMW skradzionego w Kołobrzegu.
Na terenie warsztatu śledczy zabezpieczyli także liczne podzespoły od niezidentyfikowanych pojazdów, które mogą pochodzić z kradzieży oraz około 800 kilogramów liści tytoniu.
Wszyscy trzej zatrzymani usłyszeli zarzuty z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Dwóch podejrzanych o posiadanie znacznych ilości narkotyków – na wniosek prokuratora zostało aresztowanych przez sąd na okres 3 miesięcy. Za przestępstwo posiadania znacznych ilości narkotyków podejrzanym grozi kara od roku do 10 lat więzienia.
 
 
Online-Mafia.pl

NoMercy
Wszystko wskazuje, że produkcja i obrót narkotykami prowadzona była na ogromną skalę. Szacunkowo na czarny rynek członkowie mogli wprowadzić ponad 200 kg różnego rodzaju środków odurzających. Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli amfetaminę i marihuanę a także blisko 1000 litrów alkoholu niewiadomego pochodzenia. Decyzją sądu członkowie grupy zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.
 
 
 
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Pseudokibiców KWP w Łodzi rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która mogła wprowadzić na rynek i wyprodukować ponad 200 kg środków odurzających. Wśród zatrzymanych są pseudokibice jednej z łódzkich drużyn piłkarskich. Podejrzanym grożą kary do 15 lat pozbawienia wolności.

Sprawa swój początek miała 30 czerwca 2020 roku. Wówczas w ręce kryminalnych zajmujących się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców wpadł 54-letni mężczyzna podejrzany o produkcję amfetaminy. Po usłyszeniu zarzutów, decyzja sądu, został tymczasowo aresztowany. Nie był to jednak koniec sprawy dla policjantów. Cały czas analizowali środowisko pseudokibiców, które związane było z produkcją i handlem narkotykami.
21 września 2020 roku funkcjonariusze wspierani przez kolegów z wydziału kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego pojawili się pod wytypowanymi adresami, gdzie zamieszkiwały osoby podejrzewane o proceder narkotykowy.
W rękach stróżów prawa znalazło się pięcioro członków zorganizowanej grupy przestępczej. Wśród nich było trzech mężczyzn w wieku  38, 38 i 40 lat, a także  dwie kobiety w wieku 38 i 57 lat.  Część osób jest bezpośrednio powiązana ze środowiskiem łódzkich pseudokibiców.

Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że grupa działała w zmiennym składzie od 2012 roku do chwili obecnej. Zadaniem poszczególnych osób była produkcja amfetaminy i wprowadzanie jej do obrotu. Niektórzy handlowali również marihuaną. Narkotyki dystrybuowane były z mieszkań ale również wśród kibiców podczas imprez sportowych. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży trafiały głównie na bieżące wydatki i na prekursory służące do kolejnych produkcji.
Członkowie grupy ze swojej działalności uczyni sobie stałe źródło dochodu. Większość z nich w przeszłości miała już konflikt z prawem m.in. za przestępstwa narkotykowe. Wszystko wskazuje, że produkcja i obrót narkotykami prowadzona była na ogromną skalę. Szacunkowo na czarny rynek członkowie mogli wprowadzić ponad 200 kg różnego rodzaju środków odurzających. Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli amfetaminę i marihuanę a także blisko 1000 litrów alkoholu niewiadomego pochodzenia.
Podejrzani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej a także produkcji i handlu znaczną ilością narkotyków. Za tego rodzaju działalność grożą im kary do 15 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu członkowie grupy zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Przełomowym momentem śledztwa było pozyskanie do sprawy świadka koronnego, którego wiedza, zweryfikowana innymi licznymi dowodami zebranymi w sprawie, pozwoliła na rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej w wyniku zatrzymań poszczególnych jej członków wiosną 2019 r. Większość pozostałych podejrzanych usłyszała zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i obrotu znacznymi ilościami narkotyków. Grupa działała głównie na terenie Starachowic i okolic, ale także w Holandii i Hiszpanii.
 
 
Mała sala koncertowa Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach będzie miejscem procesu gangu narkotykowego. Pierwsze posiedzenie odbędzie się w czwartek. Na ławie oskarżonych zasiądzie 17 osób

Sprawa dotyczy 17 oskarżonych o handel narkotykami. W normalnych warunkach bylibyśmy wstanie ich osądzić w sądzie. Jednak z uwagi na pandemię i potrzebę zachowania pewnych odległości okazało się, że niezbędne standardy spełnia mała sala koncertowa Filharmonii Świętokrzyskiej
– powiedział sędzia Jan Klocek, rzecznik sądu Okręgowego w Kielcach.
Wylicza, że mała sala spełnia szereg wymogów ma m.in. wyodrębnioną rampę, gdzie mogą podjeżdżać radiowozy z oskarżonymi. Jest także wyposażona w odrębne wejścia, dzięki czemu oskarżeni nie będą mogli się między sobą kontaktować. Sala jest także wystarczająco duża, aby mogła pomieścić oskarżonych razem z adwokatami.
Na sali będzie wydzielonych 17 stolików dla oskarżonych, za nimi będą stoliki dla adwokatów, każdy z oskarżonych ma po dwóch, trzech obrońców. Łącznie na sali będzie ponad sześćdziesięcioro oskarżony i adwokatów
– dodał.
Proces rozpocznie się 24 września. Sąd będzie musiał przesłuchać osoby oskarżone, około 40 świadków, a także świadka koronnego. Poza tym rozpatrywane będą opinie biegłych. Sprawy w procesie mają się odbywać, co tydzień lub co dwa tygodnie.
Pierwsi dwaj podejrzani w tej sprawie zostali zatrzymani w 2018 roku w Starachowicach. Policja zabezpieczyła wówczas także znaczne ilości narkotyków m.in ponad 10 litrów płynnej amfetaminy, kilkanaście kilogramów marihuany, blisko 19 tysięcy tabletek ecstasy, a także przyrządy do przerobu amfetaminy. Zatrzymane wówczas osoby usłyszały zarzuty udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków i na wniosek prokuratora zostały tymczasowo aresztowane.
W toku śledztwa zebrano materiał dowodowy w postaci przede wszystkim zeznań świadków, wyjaśnień podejrzanych, wyników przeszukań i oględzin.
Przełomowym momentem śledztwa było pozyskanie do sprawy świadka koronnego, którego wiedza, zweryfikowana innymi licznymi dowodami zebranymi w sprawie, pozwoliła na rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej w wyniku zatrzymań poszczególnych jej członków wiosną 2019 r.
– powiedział Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Zatrzymano m.in. założyciela i przywódcę grupy przestępczej. W 2019 r. zarzuty przedstawiono kolejnym podejrzanym, a spośród nich 16 zostało na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowanych.
Przywódca tej grupy, 33-letni Damian S. usłyszał łącznie 22 zarzuty, a w tym m.in.: założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, udziału w przemycie narkotyków, udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, udziału w przerabianiu narkotyków, uprawy narkotyków czy nielegalnego posiadania broni i amunicji
- poinformował.
Większość pozostałych podejrzanych usłyszała zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i obrotu znacznymi ilościami narkotyków. Grupa działała głównie na terenie Starachowic i okolic, ale także w Holandii i Hiszpanii.
 
 
Niezalezna.pl

NoMercy
Zdjęcia zawierały zbliżenia dłoni Porrasa z widocznymi odciskami palców. Dodatkowo handlarz używał słowa qaulity zamiast quality. No właśnie – nie była to literówka, tylko po prostu przyzwyczajenie do błędnej pisowni. W innych sklepach używał dokładnie tego samego określenia na jakość. 
 
 
 
 
Ciekawa historia która miała miejsce jakiś czas temu. Zaczęło się od namierzania delikwenta w kilku różnych darkwebowych sklepach. Od czasu do czasu służby zwijają jakiś z nich, jednak nie kasują danych a używają ich do ew. dalszych śledztw:

W lutym 2018 roku SA Mann zażądał wszelkich dostępnych danych na koncie Canna_Bars na Hansa Market z biura terenowego Homeland Security Investigations w Holandii. Biuro terenowe w Holandii, po zebraniu żądanych danych, przesłało kopię do SA Mann. Agent specjalny przejrzał profil i podkreślił elementy istotne dla dochodzenia.
SA Mann umieścił w skardze opis wpisu metamfetaminy na Hansa Market. Canna_Bars na Hansa reklamowała funty metamfetaminy. W opisie produktu Porras stwierdził, że metamfetamina pochodzi „bezpośrednio z Meksyku”. Agent specjalny zwrócił również uwagę, że Porras również błędnie zapisał słowo „jakość”

Z tego wątku ciekawy jest też motyw „literówki”. Handlarz używał słowa qaulity zamiast quality. No właśnie – nie była to literówka, tylko po prostu przyzwyczajenie do błędnej pisowni. W innych sklepach używał dokładnie tego samego określenia na jakość.
W innym miejscu, analizując dane przejęte z Hansa Marketu, agentowi udało się znaleźć link do galerii na imigurz-e: https://imgur.com/a/uy7PY






(w razie czego dostępna jest ona również w serwisie archive.org), zawierającej m.in. wysokiej jakości zdjęcia na których widać było linie papilarne. Zdjęcie oczywiście wyczyszczone jest ze zdecydowanej większości istotnych metadanych.
Dalej poszło już z górki. A najwyraźniej zdjęcie stanowiło jeden z kluczowych elementów całego dochodzenia:
Zdjęcia zawierały zbliżenia dłoni Porrasa z widocznymi odciskami palców. FDL zwróciła wniosek po przeprowadzeniu analizy porównawczej szczegółów krawędzi tarcia odcisków palców z albumu Imgur oraz próbek odcisków palców pobranych po aresztowaniu Porrasa przez policję za inne przestępstwo.
Z ciekawostek, czasem wystarczy odpowiedniej jakości zdjęcie nie tyle palca co jego odcisku – np. na kieliszku, który ktoś trzymał. Tencent swego czasu chwalił się, że na podstawie takich danych jest w stanie wydrukować „wirtualny palec”, który następnie odblokuje telefon właściciela:

 
 
Sekurak.pl

NoMercy
Najpierw producenci i sprzedawcy tzw. dopalaczy zakładali całą sieć sklepów z „przedmiotami kolekcjonerskimi”, które były takimi tylko z nazwy, a ludzie kupowali je po to, żeby je wciągać i palić. Potem, kiedy władze urządziły nagłaśniane medialnie naloty, producenci zaczęli wprowadzać drobne zmiany w formułach, a dystrybutorzy zniknęli z ulic i zeszli do podziemia. Mefedron i syntetyczne zamienniki marihuany jak były, tak są łatwo dostępne.
 
 
 
Nowe substancje psychoaktywne, popularnie zwane dopalaczami, to najszybciej rozwijający się, a jednocześnie najmniej znany segment rynku narkotykowego. Piszemy o raporcie z Mołdawii, Białorusi, Gruzji, Kazachstanu, Serbii i Kirgistanu, który rzuca światło na sytuację w regionie.

O nowych substancjach psychoaktywnych (tzw. dopalaczach) wiemy niewiele. Wynika to przede wszystkim z faktu, że zmieniają się one nieustannie. Wyprodukowanie produktów jest proste i szybkie. A rozwojowi rynku nowych substancji sprzyja narkotykowa prohibicja wobec tych tradycyjnych. Mechanizm działa w następujący sposób: kolejne nowe substancje są dopisywane do listy tych zakazanych, na co producenci odpowiadają minimalnymi zmianami w formule, co pozwala im ominąć istniejące zakazy.
To nie tylko przepis na ominięcie prawa, ale również na wygenerowanie dodatkowych zagrożeń dla użytkowników. Każda zmiana w formule konkretnej substancji zmienia to, w jaki sposób zadziała ona na osobę, która ją przyjmuje. Nieznane są też efekty mieszanek z innymi substancjami psychoaktywnymi – nowymi, tradycyjnymi czy alkoholem. A przez to nie wiadomo, jak skutecznie ratować ofiary przedawkowania.
Przećwiczyliśmy to w Polsce niemal dekadę temu. Najpierw producenci i sprzedawcy tzw. dopalaczy zakładali całą sieć sklepów z „przedmiotami kolekcjonerskimi”, które były takimi tylko z nazwy, a ludzie kupowali je po to, żeby je wciągać i palić. Potem, kiedy władze urządziły nagłaśniane medialnie naloty, producenci zaczęli wprowadzać drobne zmiany w formułach, a dystrybutorzy zniknęli z ulic i zeszli do podziemia. Mefedron i syntetyczne zamienniki marihuany jak były, tak są łatwo dostępne – raz wyprodukowana substancja tak po prostu nie znika. O skutkach ich używania wiemy więcej, ale wciąż za mało.
 
CENNE OCZYWISTOŚCI
Dlatego każde badanie jest na wagę złota, bo uzupełnia wiedzę, której desperacko potrzebujemy. Do takich badań należą te nad nowymi substancjami psychoaktywnymi przeprowadzone przez Eurasian Harm Reduction Association we współpracy ze Szkołą Prawa Brytyjskiego Uniwersytetu w Swansea. Raport powstał na podstawie wywiadów i grup fokusowych z udziałem między innymi użytkowników i aktywistów. Ten materiał uzupełniają dane ilościowe.
Jakie wnioski płyną z tych badań? Przede wszystkim dowiadujemy się, że brakuje wiedzy na temat nowych substancji psychoaktywnych – nie tylko o efektach ich zażywania czy skutkach przedawkowań, ale też o skali zażywania i popularności tych środków.
Badania pokazują, że nowe substancje psychoaktywne w większości przypadków nie były lub wciąż nie są środkami pierwszego wyboru. Użytkownicy decydują się na nie dlatego, że ich posiadanie obarczone jest mniejszym ryzykiem zatrzymania (za torebkę syntetycznej marihuany grożą inne kary niż za torebkę tej tradycyjnej) lub dopiero wtedy, kiedy tradycyjnej substancji brakuje na rynku.
Potwierdza to powtarzaną często tezę, że za popularnością nowych substancji psychoaktywnych stoi represyjna polityka wobec tradycyjnych środków odurzających. Ludzie decydują się na zażywanie nowych substancji psychoaktywnych, ponieważ za posiadanie marihuany czy amfetaminy grożą im kryminalne konsekwencje. Z raportu dowiadujemy się również, że kryminalizowanie nowych substancji psychoaktywnych nie sprawia, że znikają one z rynku – w większości krajów są one łatwo dostępne, niekiedy łatwiej niż tradycyjne narkotyki.
 
WIEDZA Z PIERWSZEJ RĘKI
Brak podstawowych informacji – nie mówiąc już o dobrej jakości danych ilościowych – z zasady utrudnia przeprowadzanie badań. Autorom raportu udaje się jednak zdobyć wiele ważnych informacji, ponieważ ich źródłem są sami użytkownicy. Co prawda wywiady i grupy fokusowe nie zapewniają danych w skali makro, ale dostarczają istotnej wiedzy na temat motywacji samych użytkowników. Dowiadujemy się, że najważniejsza dla osób korzystających z nowych substancji psychoaktywnych jest ich łatwa dostępność, a podstawowym kanałem dystrybucji jest internet, konkretnie aplikacje typu WhatsApp, Telegram i sklepy darknetowe. Co prawda użytkownicy mówią, że boją się policyjnych prowokacji, jednak nie jest to istotnym czynnikiem zniechęcającym ich do zażywania.
Dzięki raportowi dowiadujemy się również, jak użytkownicy przyjmują nowe substancje psychoaktywne. Większość miesza je, nie znając ich działania. Z rozmów wynika również, jakie usługi są najbardziej potrzebne użytkownikom. Obok systemu ostrzegania (powszechnie dostępnej bazy danych na temat działania poszczególnych substancji) mówią o usługach redukcji szkód dla osób zażywających substancje inaczej niż dożylnie (np. wciągających je nosem lub palących). Wspominają o punktach wymiany szklanych fifek i folii (wykorzystywanych do palenia) oraz miejscach do testowania składów substancji.
 
CO ROBIĆ?
Pracownicy Eurasian Harm Reduction Association wspólnie ze Szkołą Prawa Brytyjskiego Uniwersytetu w Swansea przyjrzeli się sytuacji z tzw. nowymi substancjami psychoaktywnymi w sześciu krajach: Mołdawii, Białorusi, Gruzji, Kazachstanie, Serbii i Kirgistanie. Wnioski z rozmów, które zawarto w badaniach, pokrywają się w dużej mierze z tym, co wiemy o sytuacji z nowymi substancjami psychoaktywnymi w Polsce czy Wielkiej Brytanii. Mówimy o różnych państwach, z odmienną historią i kulturą polityczną, które dzielą tysiące kilometrów. Łączy je jednak to, że mają problem z tzw. dopalaczami.
Niezależnie, czy mówimy o Kirgistanie, czy Wielkiej Brytanii, źródło problemu jest to samo. To wysokie kary za przestępstwa narkotykowe związane z tradycyjnymi substancjami (np. marihuaną, amfetaminą, MDMA) pchają zarówno producentów, jak i użytkowników do wymyślania nowych niebezpiecznych mieszanek, które pozwolą im uniknąć kary. Raport euroazjatyckiego stowarzyszenia tylko potwierdza, że dopóki wymienione kraje nie rozważą zniesienia dotkliwych kar za posiadanie i używanie tradycyjnych substancji, nie powinny spodziewać się, że problem z tymi nowymi zniknie sam.
 
 
Krytykapolityczna.pl

NoMercy
Zdaniem śledczych „królowi” pomagała jego 28-letnia partnerka. Została oskarżona o udział we wprowadzaniu do obrotu dopalaczy, a także pranie „brudnych pieniędzy”. W dopalaczowy biznes miał zostać wciągnięty mec. Jacek S., ojciec „króla”. Prokuratura przedstawiła mu zarzut prania „brudnych pieniędzy”.Jan S., podobnie jak pozostali oskarżeni, nie przyznali się do popełnienia żadnego z zarzucanych im czynów. Janowi S. grozi nawet dożywocie.
 
 
 
Sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ponad 16 tys. osób, wprowadzenie do obrotu ponad 350 kg dopalaczy i kierowanie gangiem produkującym te substancje – to najpoważniejsze z 17 przestępstw, o popełnienie których został oskarżony Jan S., nazywany „królem” dopalaczy. Razem z nim na ławie zasiądą m.in. jego partnerka i ojciec adwokat.

29-letni Jan S. zyskał przydomek „króla dopalaczy”. Zdaniem śledczych z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ i stołecznej brygady antynarkotykowej – w pełni zasłużenie. Jego gang sprzedał w ciągu kilku lat nawet tonę tych zakazanych substancji.

Przed trzema laty w ofercie sklepów internetowych „króla” znalazły się dopalacze zawierające fentanyl. Substancja ta, stukrotnie silniejsza od morfiny, uważana jest za najbardziej niebezpieczny narkotyk na świecie. W USA z powodu przedawkowania fentanylu umiera codziennie ponad 100 osób.

Śledczy znaleźli dowody wskazujące, że za sprawą dopalaczy ze sklepów gangu Jana S. zmarło co najmniej pięć osób. Polowanie na „króla” zaczęło się, gdy we wrześniu 2017 r. w jednym z mieszkań na warszawskim Targówku matka znalazła zwłoki swojego 16-letniego syna.
Nastolatek umarł przed komputerem, gdy „rozmawiał” przez komunikator internetowy o tym, jak działają kupione przez chłopaka dopalacze. Obok ciała leżały opakowania specyfików o nazwach BUC-3 oraz BUC-8. To one zawierały zabójczy fentanyl.

Wciągnął do biznesu ojca i ukochaną

Młody boss nie odpowie jednak za przyczynienie się do śmierci tych osób. Prokuratura oskarżyła właśnie Jana S. o popełnienie 17 przestępstw.

– Najpoważniejsze to kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się wprowadzeniem do obrotu szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia lub życia środków zastępczych zawierających substancje o działaniu psychoaktywnym, a także wytwarzania oraz udzielania takich środków; sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ponad 16 tys. osób oraz wprowadzenie do obrotu ponad 350 kg dopalaczy. Janowi S. grozi do 15 lat więzienia – poinformowało nas biuro prasowe Prokuratury Krajowej.

Zdaniem śledczych „królowi” pomagała jego 28-letnia partnerka. Została oskarżona o udział we wprowadzaniu do obrotu dopalaczy, a także pranie „brudnych pieniędzy”. W czasie śledztwa ustalono, że kiedy jej ukochany uciekł do Holandii, przez cały czas utrzymywała z nim kontakt. Pilnowała także jego interesów w kraju i za granicą.

W dopalaczowy biznes miał zostać wciągnięty mec. Jacek S., ojciec „króla”. Prokuratura przedstawiła mu zarzut prania „brudnych pieniędzy”.

Ostatnim z oskarżonych jest mężczyzna, który udostępniał grupie Jana S. swoje rachunki bankowe i utworzył na Słowacji spółkę, której operacje finansowe miały ukryć prawdziwe pochodzenie pieniędzy, które trafiały na jej konta.
Jan S., podobnie jak pozostali oskarżeni, nie przyznali się do popełnienia żadnego z zarzucanych im czynów.

Zlecenie na Ziobrę

To już drugi akt oskarżenia przeciwko „królowi dopalaczy”. 17 czerwca Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oskarżył mężczyznę o popełnienie 14 przestępstw, w tym zlecenie zabójstwa Zbigniewa Ziobry, a także prokuratora i policjantów, którzy rozpracowywali kierowany przez niego gang handlujący dopalaczami na ogromną skalę.

Za zamordowanie ministra sprawiedliwości i śledczego S. miał obiecać „kilerowi” po 100 tys. zł. Według „Rzeczpospolitej” (która w maju 2019 r. ujawniła informację o zleceniu na Ziobrę) boss przeczytał wywiad z politykiem, który zapowiedział ostrzejszą walkę z handlem dopalaczami w sieci.

Zbigniew Ziobro miał zginąć od bomby, trucizny czy napromieniowania. Prokurator zaś być „odpalony”, zatruty dopalaczami lub zakażony HIV, a troje policjantów umrzeć tak, by wyglądało to naturalnie.

Jan S. ukrywał się przez kilkanaście miesięcy, ściągany dwoma lista gończymi, dwoma europejskimi nakazami aresztowania i tzw. czerwoną nota Interpolu. Został zatrzymany w styczniu tego roku w podwarszawskim Milanówku.

Niedługo po tym jak znalazł się w areszcie, miał zaproponować jednemu z funkcjonariuszy służby więziennej 20 tys. zł za dostarczenie do celi telefonu komórkowego. Strażnik jednak o wszystkim zawiadomił przełożonych, a Janowi S. doszedł kolejny zarzut.

„Król” jednak nie dawał za wygraną. Najwyraźniej nie przejął się nieudaną próbą skorumpowania strażnika. W czasie pobytu w areszcie na warszawskiej Białołęce zaproponował łapówkę psychologowi więziennemu. Chciał, aby ten doprowadził do skierowania aresztanta do psychiatry, umieszczeniu w szpitalu psychiatrycznym, a finalnie do uznania za niepoczytalnego.

Janowi S. grozi nawet dożywocie.
 
Wielomilionowe obroty

W trakcie trzyletniego śledztwa prokuratorzy i policjanci przeprowadzili kilkadziesiąt realizacji skutkujących przedstawieniem 90 osobom zarzutów. Grupa kierowana przez Jana S. od marca 2014 do stycznia 2020 r. wprowadzała do obrotu substancje zawierające głównie 4-CEC, 3-CEC, HEX-EN, TH-PVP, 4CMC, BK-EPDP, 4 APVP, CLONOZOLAN, N-etyloheksedron, fentanyl, jak też inne z grupy syntetycznych kannabinoidów oraz katynonów.

Przestępcy importowali kupowali zakazane substancje z Chin i Holandii, po ich przepakowaniu sprzedawali w prowadzonych przez siebie sklepach internetowych. Tylko do marca 2018 r. z samej Holandii przestępcy sprowadzili ponad 800 kg substancji. Z Chin zamawiano 100 kg prekursorów miesięcznie. Przesyłki z dopalaczami dystrybuowali z Warszawy do klientów z Polski, Europy, a także Meksyku, USA, a nawet krajów Ameryki Południowej oraz Azji.

W zabezpieczonej tzw. bazie głównego sklepu prowadzonego przez grupę ustalono, iż przez 14 miesięcy wygenerował on przychód w wysokości blisko 17 mln zł.

Pod koniec grudnia 2019 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie, Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, Sądu Okręgowego w Katowicach oraz Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie trzy akty oskarżenia oraz wniosek o wydanie wyroku skazującego wobec 71 osób będących członkami grupy Jana S. lub związanych z tą grupą.

Osobom, które usłyszały najpoważniejsze zarzuty i z procederu uczyniły sobie stałe źródło dochodu, grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
 
 
TVP.info

NoMercy
Gęsto porośnięte kukurydzą pole stanowiło kamuflaż dla nielegalnej plantacji konopi indyjskich. Obserwujący teren policjanci wkroczyli na plantację w chwili, gdy pracujący tam mężczyźni ścinali zabronione rośliny i pakowali je do przygotowanych wcześniej worków. Wobec 32-letniego mieszkańca gm. Rymanów sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
 
 
 
Policjanci z Wydziału Kryminalnego krośnieńskiej komendy wspólnie z funkcjonariuszami zwalczającymi przestępczość narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie ustalili i zatrzymali 32-latka podejrzanego o uprawę konopi indyjskich oraz posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu na terenie jednego z gospodarstw w gminie Rymanów.

Gęsto porośnięte kukurydzą pole stanowiło kamuflaż dla nielegalnej plantacji konopi indyjskich. Obserwujący teren policjanci wkroczyli na plantację w chwili, gdy pracujący tam mężczyźni ścinali zabronione rośliny i pakowali je do przygotowanych wcześniej worków. Funkcjonariusze zatrzymali dwóch mieszkańców gminy Rymanów oraz zabezpieczyli blisko 100 nielegalnych sadzonek.
W tym czasie, grupa policjantów obserwujących wytypowany budynek mieszkalny, weszła na teren posesji. Podczas przeszukania domu ujawnili znaczne ilości wysuszonych i pociętych roślin konopi indyjskich, a na tarasie domu, 36 doniczek zabronionych roślin.
Funkcjonariusze znaleźli również urządzenia służące do ważenia i porcjowania narkotyków. Łącznie policjanci zabezpieczyli środki odurzające w postaci 10,7 kg suszu ziela konopi innych niż włókniste.
Wobec 32-letniego mieszkańca gm. Rymanów sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Sprawa ma charakter rozwojowy.
 
 
eSanok.pl

NoMercy
Podczas przeszukania mieszkań, pomieszczeń gospodarczych, obiektów i samochodów używanych przez podejrzanych, funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli łącznie ponad 13 kilogramów marihuany, ponad 5 kilogramów amfetaminy oraz wagę i inne przedmioty służące do porcjowania i konfekcjonowania substancji odurzających.
 
 
 
 
Policjanci CBŚP przejęli 18 kg narkotyków, broń oraz amunicję. Narkotyki miały trafić na rynek województwa zachodniopomorskiego. Podczas zatrzymania dwóch mężczyzn, jeden z nich podjął próbę ucieczki ulicami nadmorskiego kurortu. Został zatrzymany chwilę potem, a następnie obu doprowadzono do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, gdzie po wszczęciu śledztwa, przedstawiono im zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków.

Wszystko wydarzyło się w minionym tygodniu. Wówczas to, późnym wieczorem w Ustroniu Morskim policjanci z Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali dwóch mężczyzn. Zanim jednak do tego doszło, jeden z nich na widok policjantów próbował ratować się ucieczką.
Po kilkusetmetrowym pościgu osiedlowymi uliczkami nadmorskiej miejscowości podejrzany został obezwładniony i zatrzymany. Obaj mężczyźni byli w zainteresowaniu policjantów, ponieważ z ustaleń wynikało, że mogą być zamieszani w przestępstwa narkotykowe.

Podczas przeszukania mieszkań, pomieszczeń gospodarczych, obiektów i samochodów używanych przez podejrzanych, funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli łącznie ponad 13 kilogramów marihuany, ponad 5 kilogramów amfetaminy oraz wagę i inne przedmioty służące do porcjowania i konfekcjonowania substancji odurzających.

W trakcie działań policjanci przejęli również dwie jednostki broni, które zostaną poddane badaniom. Dzięki tej akcji, do obrotu nie trafią narkotyki o czarnorynkowej wartości blisko 300 tys. zł.
W Prokuraturze Okręgowej w Koszalinie zatrzymanym przedstawiono zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Tego typu przestępstwo zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Na podstawie zebranego materiału Sąd Rejonowy w Koszalinie zastosował wobec obu podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci tymczasowych aresztowań na okres 3 miesięcy.

Sprawa ma charakter rozwojowy.
 
 
CBSP.policja.pl
 

NoMercy
Pobudzony Arkadiusz wsiadł do swojego citroena C3 i pojechał do Torunia. Czekał przed bramą rozgłośni Radia Maryja aż się otworzy, kiedy ktoś będzie stamtąd wyjeżdżał. Wtedy pędem ruszył do środka. Zostawił auto, wszedł do budynku, ale szybko wrócił. Oblał swój samochód benzyną i podpalił. 
 
 
 
 
Na początku wyglądało to na zamach terrorystyczny. Arkadiusz O. (37 l.) podstępem wjechał na teren Radia Maryja w Toruniu, oblał benzyną swój samochód i podpalił. Na szczęście ochrona szybko ugasiła ogień i auto nie wybuchło. Mężczyzna został zatrzymany. Okazuje się, że przyjechał do rozgłośni po… pomoc. Chciał się pozbyć diabłów, które miały go nękać.
 

Arkadiusz O. mieszka w Malborku (woj. pomorskie) z żoną i dwójką dzieci. Kilka dni temu zaczął mówić, że widzi diabły. Powtarzał, że są wszędzie i jest śledzony. Przerażona małżonka wyrzuciła go z domu. Mężczyzna pojechał do swoich rodziców pod Grudziądzem (woj. kujawsko-pomorskie). - Nam też skarżył się na szatany. Mamy ogromny problem z synem. Od ponad 10 lat bierze dopalacze. Nie chce zgodzić się na leczenie - mówi nam jego matka.
Pobudzony Arkadiusz wsiadł do swojego citroena C3 i pojechał do Torunia. Czekał przed bramą rozgłośni Radia Maryja aż się otworzy, kiedy ktoś będzie stamtąd wyjeżdżał. Wtedy pędem ruszył do środka. Zostawił auto, wszedł do budynku, ale szybko wrócił. Oblał swój samochód benzyną i podpalił. Po chwili został zatrzymany przez policjanta po służbie.
- On do o. Tadeusza Rydzyka przyjechał po pomoc - przekonuje matka Arkadiusza O. - Policjanci przeprowadzili rewizję w naszym domu i w mieszkaniu synowej. Szukali bomby - dodaje.

37-latek został przesłuchany w prokuraturze. Odmówił składania wyjaśnień. Śledczy postawili mu cztery zarzuty: jazdy pod wpływem narkotyków, naruszenie miru domowego, kradzieży dowodu osobistego i sprowadzenie pożaru.
Grozi mu za to do 10 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. - Może wreszcie trafi coś do jego głowy i przestanie brać narkotyki - wzdycha matka. 
 
 
SE.pl

NoMercy
Progi ustalane są według „natężenia” używania narkotyków w danym departamencie. W Essonne użytkownicy kokainy czy ecstasy otrzymają tylko mandaty, jeśli nie mają więcej niż 5 gramów tych substancji. Jednak w Haute de Seine będzie to już tylko 1 gram i to tylko w „pobliżu miejsc pokazów, koncertów i festynów”. Inna sprawa to egzekucja mandatów. Pod koniec sierpnia konsumenci narkotyków zapłacili tylko 77 z 426 wystawionych eksperymentalnie mandatów.
 
 
 
Francja wprowadziła od 1 września karanie mandatami konsumentów narkotyków. W stołecznym regionie Ile-de-France wysokość grzywny może być jednak różna za różne narkotyki.

Media publikują taryfikator mandatów, który może oszczędzić narkomanom trochę wydatków. Od 1 września użytkownicy konopi indyjskich, którzy mają przy sobie mniej niż 50 gramów tej substancji lub do 5 gramów kokainy, zapłacą 200 euro.
Przekroczenie tej ilości oznacza skierowanie sprawy do sądu. Sporo zależy jednak od tego, w jakim departamencie doszło do zatrzymania. „Progi” wyznaczają prokuratury departamentów. W departamentach Ile-de-France wahają się one od 20 gramów w Meaux do 50 gramów np. w imigranckich Seine-Saint-Denis lub Essonne.
Progi ustalane są według „natężenia” używania narkotyków w danym departamencie. W Essonne użytkownicy kokainy czy ecstasy otrzymają tylko mandaty, jeśli nie mają więcej niż 5 gramów tych substancji. Jednak w Haute de Seine będzie to już tylko 1 gram i to tylko w „pobliżu miejsc pokazów, koncertów i festynów”.

W Val-d’Oise kara mandatowa dotyczy posiadania mniej niż 20 gramów, ale tylko dla tych, których złapano po raz pierwszy. Recydywa grozi sądem. W samym Paryżu wyłączono z kar mandatowych kokainę i heroinę.
Osobom znanym policji za zażywanie narkotyków grożą na ogół surowsze kary. Wystawiane elektroniczne mandaty obejmują średnio posiadanie do 30 g marihuany. Konsument musi być pełnoletni, przyznać się do zakupu, udowodnić swoją tożsamość i… mieć w swojej kartotece mniej niż pięć notowań w policyjnym rejestrze karnym za używanie narkotyków. Jednym słowem do sześciu razy sztuka.
Inna sprawa to egzekucja mandatów. Pod koniec sierpnia konsumenci narkotyków zapłacili tylko 77 z 426 wystawionych eksperymentalnie mandatów.
Policja jest z nowego prawa zadowolona. Zamiast procedur biurokratycznych prowadzonych na komisariatach, wystawia w 5 minut mandat. Z kolei rząd liczy, że ten dość pokaźny sektor, który nie płaci podatków, zacznie przez mandaty jednak budżet zasilać.
Poniżej wybrane miejsca, numery departamentów i ilości narkotyków karane tylko mandatami:
Paryż (75): do 30 g konopi, 3 g kokainy, 3 tabletki ecstasy lub 3 g MDMA
Hauts-de-Seine (92): do 20 g konopi, 1 g kokainy, ale tylko na marginesie oficjalnych imprez
Seine-Saint-Denis (93): mniej niż 50 g konopi
Essonne (91): do 50 g konopi indyjskich, 5 g kokainy i 5 g MDMA i ecstasy
Val-de-Marne (94): do 30 g konopi
Seine-et-Marne (77): mniej niż 20 g konopi
 
 
Nczas.com

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...