Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!


Aktualności

Aktualności z całego świata!

NoMercy
23-latek wpadł w momencie, kiedy próbował przenieść do swojego mieszkania 1,5 kilograma heroiny. Został zatrzymany na klatce schodowej jednego z bloków. Drugi z mężczyzn, 54-latek, wpadł w ręce funkcjonariuszy, kiedy samochodem przewoził narkotyki. Policjanci zabezpieczyli 5 półkilogramowych paczek z zawartością, jak się okazało po badaniach laboratoryjnych, heroiny. 
 
 
 
1,5 kg kokainy i 2,5 kg heroiny zabezpieczyli policjanci wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP podczas działań, jakie kilka dni temu przeprowadzili na terenie Pragi Południe. W trakcie policyjnej akcji zostali zatrzymani dwaj mężczyźni w wieku 23 i 54 lat. Obaj usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu zostali aresztowani na 3 miesiące. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Akcja policjantów stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw przeprowadzona na terenie Pragi Południe doprowadziła do zatrzymania dwóch mężczyzn, przy których funkcjonariusze znaleźli znaczne ilości środków odurzających.
23-latek wpadł w momencie, kiedy próbował przenieść do swojego mieszkania 1,5 kilograma heroiny. Został zatrzymany na klatce schodowej jednego z bloków.
Drugi z mężczyzn, 54-latek, wpadł w ręce funkcjonariuszy, kiedy samochodem przewoził narkotyki. Policjanci zabezpieczyli 5 półkilogramowych paczek z zawartością, jak się okazało po badaniach laboratoryjnych, heroiny.
 
Czarnorynkowa wartość zabezpieczonej kokainy i heroiny to 1 300 000 złotych.
Ponadto podczas przeszukań miejsc zamieszkania obu zatrzymanych policjanci zabezpieczyli prawie 180 gramów marihuany, prekursory do produkcji środków psychotropowych oraz ponad 1 kilogram substancji służącej do mieszania z heroiną, co powoduje zwiększenie jej objętości.
W prokuraturze mężczyźni usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.
 
 
Online-Mafia.pl

NoMercy
Resort zdrowia wskazuje, że w grudniu 2016 r. wprowadzono przepisy, dotyczące maksymalnej zawartości substancji czynnych takich jak kodeina, pseudoefedryna i dektrometorfan w leku, które jednorazowo można sprzedać w aptece. W przypadku kodeiny ilość ta wynosi 240 mg. Wprowadzenie powyższej regulacji podyktowane było pilną potrzebą ograniczenia dostępności produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza, zawierających w składzie substancje o działaniu psychoaktywnym, wykorzystywanych w celach pozamedycznych.
 
 
Do Ministra Zdrowia wpłynęła petycja, której autor apeluje o zmianę kategorii dostępności leków OTC z kodeiną, w taki sposób, by były dostępne tylko z przepisu lekarza. Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że to faktycznie ograniczyłoby zjawisko pozamedycznego stosowania takich leków. Jest jednak pewne „ale”…

– Wiem, że może być to z mojej strony dość nierealistyczna prośba, ale i tak chciałbym spróbować. Moja prośba brzmi: proszę dodać substancję i wszystkie leki zawierające fosforan kodeiny do spisu leków na receptę. Obecnie można kupić leki zawierające ww. substancję OTC bez potrzeby posiadania recepty (np. Thiocodin, Antidol 15). Prośbę tę kieruję po części z powodu osobistego – pisze autor petycji do Ministra Zdrowia.

Wskazuje on, że kodeina jest substancją niezwykle uzależniającą i sięga po nią coraz więcej młodych ludzi… w tym sam autor petycji.
– Przez to, że jest dostępna w lekach OTC, dostęp do niej jest niezwykle łatwy – mimo wprowadzonych przez rząd ograniczeń – maksymalnie 240 mg w opakowaniu, czy możliwość zakupienia wyłącznie jednego leku zawierającego kodeinę w danej aptece, ograniczenia te nie robią tak naprawdę nic – bo cóż to za problem iść do innej apteki i kupić kolejne opakowania? Na własnej skórze przekonałem się jak substancja ta potrafi zniszczyć życie i właśnie przez tak łatwy dostęp do niej bardzo ciężko ją odstawić – pisze autor.

Jego zdaniem wprowadzenie fosforanu kodeiny do spisu substancji dostępnych wyłącznie na receptę, nawet w kombinacjach, np. z paracetamolem, czy sulfogwajakolem, mogłoby doprowadzić do polepszenia jakości życia wielu ludzi. Jako uzasadnienie wskazuje, że rozwiązanie takie sprawdziło się w Niemczech, gdzie nie nie można kupić bez recepty żadnej substancji zawierającej jakikolwiek opiat czy opioid, w tym kodeinę.
– Liczę na pozytywne rozpatrzenie mojej petycji, lub chociaż na zwrócenie większej uwagi przez Ministerstwo Zdrowia na problem z uzależnieniem młodzieży od opiatów i łatwości dostępu do nich w aptekach – czytamy w petycji.

 
ZBYT MAŁA SKALA PROBLEMU?
Odpowiedzi na petycję udzielił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Ocenił on, że problem używania produktów OTC z kodeiną w celu odurzania się jest znany i… występuje on w Polsce w ograniczonej skali

– Z uwagi na stosunkowo niskie odsetki osób używających ww. produkty lecznicze oraz złożony charakter występowania używania kodeiny w ogólnych wzorach używania substancji, prowadzone badania społeczne nie dają precyzyjnego obrazu tego zjawiska – pisze wiceminister.

W jego ocenie leki z kodeiną w badaniach ujmowane są w bardziej ogólnych kategoriach, które uwzględniają też inne leki zawierające np. pseudoefedrynę. 
W ramach powtarzalnych badań „Młodzież” zrealizowanych przez fundację CBOS na reprezentatywnej próbie uczniów klas szkół ponadpodstawowych zadawano pytanie o używanie leków przeciwkaszlowych oraz przeciwprzeziębieniowych w celu odurzania się. Jak wynika z ostatniej edycji badań do używania tego typu leków kiedykolwiek w życiu przyznało się 3,8% badanych. Stanowiło to nieznaczny spadel względem poprzednich edycji badania (4,9% w 2016 r. i 4,2% w 2013 r.). W ostatniej edycji badań do używania tych substancji w ciągu ostatnich miesięcy i 30 dni przed badaniem przyznało się 1,7% oraz 1,1% respondentów.
– Brak też sygnałów świadczących o zwiększonej skali używania w celu odurzania się produktami leczniczymi OTC zwierającymi kodeiną – twierdzi Miłkowski.

 
SĄ INNE OGRANICZENIA…
Resort zdrowia wskazuje, że w grudniu 2016 r. wprowadzono przepisy, dotyczące maksymalnej zawartości substancji czynnych takich jak kodeina, pseudoefedryna i dektrometorfan w leku, które jednorazowo można sprzedać w aptece. W przypadku kodeiny ilość ta wynosi 240 mg.

– Wprowadzenie powyższej regulacji podyktowane było pilną potrzebą ograniczenia dostępności produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza, zawierających w składzie substancje o działaniu psychoaktywnym, wykorzystywanych w celach pozamedycznych, oraz do produkcji narkotyków. Do przedmiotowego wykazu została zaliczona kodeina, jako substancje o działaniu psychoaktywnym obok pseudoefedryny i dektrometorfanu – pisze wiceminister Miłkowski.
Wskazuje też, że kodeina jest jednym z najsilniejszych leków przeciwkaszlowych, stosowanym od wielu lat. I to wieloletnie stosowanie potwierdziło jej skuteczność, jak i bezpieczeństwo. Jednorazowa dawka maksymalna fosforanu kodeiny to dla dorosłych 0,075 g, a dobowa – 0,3 g. Zatem użycie całego opakowania leku z kodeiną nie spowoduje działań toksycznych u człowieka (czytaj również: Ograniczenia ilości pseudoefedryny, dektrometorfanu i kodeiny dotyczą tylko leków bez recepty).
– W większości krajów europejskich, produkty lecznicze złożone wskazane w leczeniu suchego kaszlu, zawierające w swoim składzie kodeiną są dostępne bez recepty. Dotychczas do Prezesa urzędu nie dotarły żadne informacje dotyczące zmiany stosunku korzyści do ryzyka stosowania bez przepisu lekarza produktów zwierających fosforan kodeiny, które miałyby wpływ na kategorię dostępności produktu leczniczego – wskazuje wiceminister zdrowia.
 
PROBLEM BĘDZIE ROZWIĄZANY INACZEJ?
Maciej Miłkowski zapewnia, że jeśli pojawią się nowe informacje na temat bezpieczeństwa stosowania produktów leczniczych, prezes Urzędu może wezwać podmioty odpowiedzialne do wystąpienia z wnioskami zmianowymi. 
– Z punktu widzenia przeciwdziałania narkomanii objęcie wszystkich produktów leczniczych zawierających jako substancję czynną fosforan kodeiny kategorią dostępności „Rp”, niewątpliwie ograniczyłoby zjawisko pozamedycznego stosowania przedmiotowych produktów leczniczych. Należy jednak zauważyć, że ograniczyłoby to także dostęp do samoleczenia obywateli i w konsekwencji mogłoby mieć wpływ na system zdrowia publicznego – wskazuje wiceminister.
Dlatego też podejmowane są inne prace mające na celu ograniczenie używania leków OTC zawierających kodeinę w celu odurzania. Jakie? Tego Maciej Miłkowski nie zdradza.


 
 
MGR.farm

NoMercy
O tym, że dopalacze nadal stanowią problem w Elblągu zwracano uwagę jeszcze w 2019 r.  - Być może przez to, że zlikwidowany został sklep, problem został ograniczony. Komendant Miejski Policji w Elblągu insp. Robert Muraszko zapewniał, że sytuacja w naszym miejście, jeśli chodzi o dopalacze, uległa zmianie. - W ramach mocnych działań policji i sanepidu organizowaliśmy tysiące spotkań pod hasłem "Dopalacze oferta śmierci". 
 
 
 
Podczas dzisiejszej Komisji Bezpieczeństwa radny Koalicji Obywatelskiej Wojciech Karpiński poruszył temat dopalaczy. - Czy w naszym mieście dopalacze nadal stanowią problem? - pytał.

Pierwszy sklep z dopalaczami pojawił się w Elblagu w 2008 r. W dniu otwarcia odwiedziło go ok. 300 osób. Od tego czasu szczególnie wśród młodych ludzi nastała niebezpieczna moda na dopalacze i choć sklep został zlikwidowany, problem nie zniknął.
Dopalacze to środki, które nie tylko uzależniają, wyniszczają organizm, ale również mają wpływ na zmianę świadomości. Rujnują uczucia i prowadzą do depresji, a niejednokrotnie do samobójstwa
- zaznaczył kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblagu.

O tym, że dopalacze nadal stanowią problem w Elblągu zwracano uwagę jeszcze w 2019 r.  - Być może przez to, że zlikwidowany został sklep, problem został ograniczony. Teraz jednak bardzo często występuje wśród osób objętych pomocą społeczną. To wcześniej nie miało miejsca - stwierdziła w maju 2019 r. podczas posiedzenia Komisji Monika Kurpanik, dyrektor Departamentu Zdrowia i Spraw Społecznych UM w Elblągu.
Radny Wojciech Karpiński powrócił do tematu dopalaczy podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji. - Czy w 2020 i 2021 r. prowadzone były czynności operacyjne dotyczące rozprowadzania dopalaczy w Elblągu? Czy istnieje ten problem w naszym mieście? Czy macie na oku miejsca, w których podejrzewacie, że tego rodzaju czynność są prowadzone? Czy w ogóle problem dopalaczy istnieje w Elblagu? - pytał.

Komendant Miejski Policji w Elblągu insp. Robert Muraszko zapewniał, że sytuacja w naszym miejście, jeśli chodzi o dopalacze, uległa zmianie. - W ramach mocnych działań policji i sanepidu organizowaliśmy tysiące spotkań pod hasłem "Dopalacze oferta śmierci". Dodatkowo w ustawie zostało to uregulowane jako "inna substancja zabroniona". Dzięki tym działaniom problem zmalał. Nie mogę powiedzieć, że zniknął, bo on nadal jest - przyznał.
Istotne jest to, że sklepy z dopalaczami nie funkcjonują w naszym mieście i co ważne nie mamy już hospitalizacji związanych z dopalaczami. Ludzie z poważnymi zatruciami wywołanymi dopalaczami nie trafiają już do szpitali. Ale oczywiście cały czas monitorujemy sytuację
- podkreślił Robert Muraszko.
 
 
Info.Elblag.pl

NoMercy
Spektakularne sukcesy – jak przechwycenie kokainy wartej 3 mld zł, ukrytej w zamrożonej pulpie ananasowej, która wysłana z Ekwadoru przez Hamburg trafiła do Polski. Czy też, po sygnale od służb bułgarskich, udaremnienie rekordowego przemytu 275 kg heroiny (za 61 mln zł) i likwidacja kanału przemytu z Bliskiego Wschodu i Ameryki Południowej na Zachód.
 
 
 
Mimo pandemii przestępcy nie zawiesili działalności – pełną parą szedł narkobiznes, a boom objął plantacje konopi indyjskich.

„Rzeczpospolita" poznała raport Centralnego Biura Śledczego Policji za ubiegły rok. Wynika z niego, że w pandemii przestępcy nie zwolnili tempa, a w niektórych obszarach nawet „rozwinęli skrzydła".
Postawili na uprawę konopi, z których pozyskuje się marihuanę. Policjanci CBŚP w ubiegłym roku rozbili dwukrotnie więcej takich plantacji niż rok wcześniej, a krzaków konopi skonfiskowali czterokrotnie więcej.
Z raportu CBŚP wynika, że w 2020 r. w kraju działało 175 gangów (o siedem mniej niż rok wcześniej), w tym 150 polskich, 24 międzynarodowe (o cztery więcej), i jedna rosyjskojęzyczna – tyle grup rozbito. – Pomimo panującej pandemii w ubiegłym roku aktywność zorganizowanych grup przestępczych nie odbiegała znacznie od lat ubiegłych – przyznaje Paweł Żukiewicz z CBŚP.
Przestępcy czerpali zyski głównie z narkotyków oraz z produkcji i sprzedaży papierosów. A sądząc po skali rozbitych nielegalnych biznesów, laboratoria narkotykowe i plantacje konopi działały na najwyższych obrotach – CBŚP przejęło w sumie 10,3 tony narkotyków i dopalaczy – to o ok. 3 tony więcej niż rok wcześniej. Do tego policjanci zlikwidowali 31 (o trzy więcej) laboratoriów narkotyków syntetycznych i, co zaskakujące, skonfiskowali 900 kg dopalaczy – rok wcześniej niespełna 100 kg.
Były spektakularne sukcesy – jak przechwycenie kokainy wartej 3 mld zł, ukrytej w zamrożonej pulpie ananasowej, która wysłana z Ekwadoru przez Hamburg trafiła do Polski. Czy też, po sygnale od służb bułgarskich, udaremnienie rekordowego przemytu 275 kg heroiny (za 61 mln zł) i likwidacja kanału przemytu z Bliskiego Wschodu i Ameryki Południowej na Zachód. – Kanał przerzutu zorganizował Polak pod pozorem importu i eksportu legalnych towarów – ustalili policjanci.
Jednak prawdziwy wysyp dotyczył upraw konopi indyjskich. CBŚP zlikwidowało 75 takich profesjonalnych plantacji – dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Przejęli 40 tys. sztuk krzewów, gdy rok wcześniej tylko 11 tys.
Plantacje urządzano z większym rozmachem. – Na jednej rosło średnio ponad 500 krzewów konopi, gdy rok wcześniej ok. 300 – wskazują policjanci.
Jedna z plantacji, ukryta pod ziemią, działała w rejonie Nysy. Wejście było zamaskowane, przykryte włazem – wewnątrz była profesjonalna uprawa konopi, niewidoczna dla osób postronnych. Inną, pod Inowrocławiem w gospodarstwie rolnym nad Jeziorem Gopło, urządzono na dwóch kondygnacjach budynku. Zautomatyzowany system pozwalał niemal bezobsługowo doglądać upraw. Sam zajęty towar wart był 1 mln zł.
– Sądzę, że wpływ na wzrost tego typu przestępstw ma łatwość hodowli konopi, a być może i pandemia, kiedy jest większe zapotrzebowanie na marihuanę – komentuje prof. Brunon Hołyst, kryminolog. – Narkobiznes to trend światowy, nasi przestępcy nie pozostają w tyle. Zawsze przynosił największe zyski, to z niego finansowane są inne dziedziny przestępczości zorganizowanej, jak chociażby handel tzw. żywym towarem – dodaje Hołyst.
Co drugi podejrzany (łącznie 1,8 tys.) zatrzymany w ubiegłym roku przez CBŚP dostał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a 170 liderów – kierowania grupami. Ponad 1 tys. osób trafiło do aresztów, a niemal tyle samo wpłaciło kaucje na łącznie 61 mln zł.
Na poczet przyszłych kar CBŚP zajmowało pieniądze w gotówce, na kontach, w skrytkach i nieruchomościach – zajęli mienie na 700 mln zł – dużo, ale mniej niż o rok wcześniej, kiedy była to skala rzędu 2,1 mld zł.
 
 
RPp.pl

NoMercy
Prawie 260 tys. mieszkańców Królestwa Niderlandów zażywa kokainę. Jak informuje Trimbos, cena tego narkotyku utrzymuje się na stabilnym poziomie, co ma oznaczać jego szeroką dostępność na rynku. Raport informuje także o nowych trendach w handlu narkotykami. Obecnie ma się on odbywać coraz częściej za pośrednictwem mediów społecznościowych i komunikatorów.
 
 
 
Zaskakujące wyniki badań w Holandii. Okazało się, że podczas pandemii - jak wynika z najnowszego raportu „National Drug Monitor 2020” - spadło spożycie narkotyków i alkoholu, ale rośnie liczba osób palących konopie indyjskie.

Raport roczny NDM jest publikacją instytutu badań nad zdrowiem psychicznym i uzależnieniami Trimbos przygotowanym na zlecenie rządowego Ośrodka Badań Naukowych i Dokumentacji Ministerstwa Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa. Raport zawiera przegląd najnowszych danych dotyczących używania alkoholu, tytoniu, narkotyków i środków nasennych oraz środków uspokajających.
Jak wynika z NDM podczas pandemii spadło spożycie typowych narkotyków imprezowych, takich jak ecstasy czy amfetamina. Holendrzy piją również mniej alkoholu.
„Wynika to oczywiście z braku imprez i festiwali” – mówi cytowana w komunikacie prasowym Margriet van Laar, szefowa monitoringu narkotyków w Trimbos.
Przyczyną nieużywania alkoholu i narkotyków była głównie niemożność wyjścia z domu i mniejsze możliwości spotykania się z przyjaciółmi. NDM wskazuje jednak, że 83 procent respondentów nadal spotykało się ze znajomymi w pomieszczeniach zamkniętych, a 40 procent uczestniczyło w przyjęciach domowych.
Instytut Trimbos zbadał również długoterminowe trendy w używaniu narkotyków. Okazuje się, że w ostatnich latach wzrasta liczba przyjęć do szpitali związana z używaniem konopi indyjskich. Rośnie liczba osób palących przysłowiową „trawkę” codziennie. Instytut informuje, że aż 7.2% Holendrów, czyli ponad milion osób, paliło w ubiegłym roku konopie indyjskie.
Prawie 260 tys. mieszkańców Królestwa Niderlandów zażywa kokainę. Jak informuje Trimbos, cena tego narkotyku utrzymuje się na stabilnym poziomie, co ma oznaczać jego szeroką dostępność na rynku. Jednocześnie czterech na dziesięciu użytkowników kokainy chciałoby ograniczyć przyjmowanie narkotyku, a prawie jedna trzecia chciałaby całkowicie przestać.
Raport informuje także o nowych trendach w handlu narkotykami. Obecnie ma się on odbywać coraz częściej za pośrednictwem mediów społecznościowych i komunikatorów. Sprzedaż za pośrednictwem WhatsApp czy Signal będzie stopniowo zastępować handel na ulicy, konkluduje NDM.
 
 
Niezalezna.pl

NoMercy
W trakcie prowadzonych przez policjantów czynności na miejsce przyjechał właściciel nielegalnej plantacji. Zarówno w pomieszczeniu jak i samochodzie użytkowanym przez mężczyznę policjanci znaleźli łącznie ponad 3,62 kg suszu marihuany i haszyszu o czarnorynkowej wartości  ponad 100 tys. złotych. Sąd Rejonowy w Wadowicach zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na  dwa miesiące.
 
 
 
Policjanci Wydziału Kryminalnego w Andrychowie wspólnie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji w Opolu zatrzymali właściciela sklepu, u którego na zapleczu ujawnili nielegalną plantację konopi indyjskich, a także susz marihuany i haszysz. Na wniosek śledczych i prokuratora, sąd tymczasowo aresztował 32-letniego mieszkańca gminy Andrychów.

Kilka dni temu, andrychowscy policjanci podczas wspólnych działań z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji w Opolu ujawnili nielegalną plantację marihuany na terenie gminy Andrychów. Plantacja znajdowała się na zapleczu jednej z placówek handlowych.
W pomieszczeniu przystosowanym do uprawy narkotyków funkcjonariusze znaleźli 76 krzewów konopi indyjskich, z których można było uzyskać susz marihuany o czarnorynkowej wartości ponad 50 tys. złotych. Rośliny były w różnym stanie rozrostu od 10 do 160 cm.
W trakcie prowadzonych przez policjantów czynności na miejsce przyjechał właściciel nielegalnej plantacji. Zarówno w pomieszczeniu jak i samochodzie użytkowanym przez mężczyznę policjanci znaleźli łącznie ponad 3,62 kg suszu marihuany i haszyszu o czarnorynkowej wartości  ponad 100 tys. złotych.
32-letni mieszkaniec gminy Andrychów został zatrzymany. Przedstawiono mu trzy zarzuty - uprawy konopi innych niż włókniste w znacznych ilościach oraz ich przetwarzania jak również posiadania przedmiotów i przyrządów służących do produkcji środków odurzających.
Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 3 lata. Wczoraj (4.03.2021 r.). Sąd Rejonowy w Wadowicach zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na  dwa miesiące.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Sprawę śmierci zatrzymanego prowadziła prokuratura w Zielonej Górze. Jak informuje TVN24, po zbadaniu dokumentacji, nagrań z radiowozów, i dwóch taserów, a także przesłuchaniu świadków i otrzymaniu opinii biegłych prokuratura umorzyła sprawę. W jej ocenie zatrzymanie było przeprowadzone prawidłowo. Biegli ustalili też, że przyczyna śmierci 18-latka było zatrucie syntetycznym kanabinolem, dopalaczem.
 
 
 
Przyczyną śmierci 18-latka, jak wykazali biegli, okazało się zatrucie syntetycznym kanabinolem, jednym z dopalaczy. Jego stężenie we krwi było wielokrotnie wyższe od śmiertelnej dawki.

Przypomnijmy, że chodzi o sprawę z 19 lutego ubiegłego roku z ulicy Kasztanowej – policję wezwała matka chłopaka, bo był wobec niej agresywny, niszczył też wyposażenie mieszkania. Zdaniem zgłaszającej kobiety mógł być pod wpływem substancji odurzających. Nie była to też pierwsza interwencja w tym domu.
Przyjazd policji nie uspokoił chłopaka, wręcz przeciwnie, i funkcjonariusze musieli zakuć go w kajdanki. Zabrali go na komisariat i to właśnie tam, podczas wypełniania dokumentów, funkcjonariusze zauważyli, że mężczyzna traci przytomność. Rozpoczęli więc reanimację i wezwali pogotowie, ale nie udało się uratować mu życia.
Sprawę śmierci zatrzymanego prowadziła prokuratura w Zielonej Górze. Jak informuje TVN24, po zbadaniu dokumentacji, nagrań z radiowozów, i dwóch taserów, a także przesłuchaniu świadków i otrzymaniu opinii biegłych prokuratura umorzyła sprawę. W jej ocenie zatrzymanie było przeprowadzone prawidłowo, na ciele zmarłego nie stwierdzono obrażeń świadczących o użyciu paralizatora ani takich, które dowodziłyby, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie.
Biegli ustalili też, że przyczyna śmierci 18-latka było zatrucie syntetycznym kanabinolem, dopalaczem. Jego stężenie we krwi zmarłego było wielokrotnie większe, niż wynosi dawka śmiertelna dla człowieka.
 
 
TenPoznan.pl

NoMercy
W toku prowadzonych czynności operacyjnych ujawniono m.in. ponad 4,9 kg marihuany (rok wcześniej ok. 3,88 kg), ponad 1,2 kg amfetaminy (0,8 kg w 2019) oraz ponad 5 kg innych narkotyków, w tym dopalaczy (ok. 1,22 kg rok wcześniej). Najbardziej popularne miejsca, gdzie dochodzi do handlu narkotykami to rejony lokali rozrywkowych.
 
 
 
Bielska policja odnotowuje coraz więcej przypadków tzw. narkoturystyki związanej z wyjazdami za naszą południową granice, by tam kupić narkotyki. W 2020 roku w wyniku prowadzonych działań operacyjnych zarekwirowano więcej marihuany, amfetaminy i dopalaczy niż rok wcześniej - czytamy w raporcie o stanie porządku i bezpieczeństwa w Bielska-Białej i powiatu bielskiego.

Zwalczanie przestępczości narkotykowej opiera się w głównie na działaniach operacyjnych policji. Do wyjątków należą sytuację, gdy zawiadomienia o tego typu przestępstwach składają członkowie rodziny sprawcy.
Najczęściej o podejrzeniach używania lub handlu narkotykami powiadamiają organy ściągania placówki oświatowe. W 2020 roku bielska policja zabezpieczyła więcej narkotyków niż rok wcześniej.
W toku prowadzonych czynności operacyjnych ujawniono m.in. ponad 4,9 kg marihuany (rok wcześniej ok. 3,88 kg), ponad 1,2 kg amfetaminy (0,8 kg w 2019) oraz ponad 5 kg innych narkotyków, w tym dopalaczy (ok. 1,22 kg rok wcześniej). Najbardziej popularne miejsca, gdzie dochodzi do handlu narkotykami to rejony lokali rozrywkowych, gastronomicznych i osiedla mieszkaniowe.
Funkcjonariusze policji odnotowują wzrost przypadków tzw. narkoturystyki. Z uwagi na łatwy dostęp do narkotyków, w szczególności marihuany, młodzi ludzie organizują wyjazdy za naszą południową granicę.
W 2020 roku w związku z sytuacją epidemiologiczną i związanymi z tym obostrzeniami zakupy środków odurzających za południową granicą zostały w znacznym stopniu ograniczone, a ujawnione przestępstwa przemytu dotyczyły okresów, kiedy granice były otwarte.
 
 
Bielsko.Biala.pl

NoMercy
Od strony biznesowej ‚Król dopalaczy’ jest jak dobrze zaprojektowany produkt. Zaczęliśmy od określenia potencjału frekwencyjnego tej historii i na tej podstawie ustaliliśmy budżet, który pozwoli inwestorom zarobić, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu artystycznego. Udało nam się tak zoptymalizować wydatki, że choć robimy film z dużym rozmachem, jest on znacząco mniej kosztowny, niż przeciętny budżet polskiego filmu.
 
 
 
Król Dopalaczy Film planuje emisję crowdinvestingową na kwotę 2,95 mln zł na przełomie I i II kwartału 2021 i będzie promowana na platformie Crowdway, podano w komunikacie.

„Elektryzująca fabuła inspirowana faktami, temat z pierwszych stron gazet, gwiazdorska obsada (Tomasz Włosok, Weronika Rosati, Łukasz Simlat, Adam Wietrzyński), muzyka Hani Rani, zakontraktowana dystrybucja Next Film. Tak w pigułce brzmi przepis na artystyczny i kasowy sukces nowego thrillera psychologicznego ‚Król Dopalaczy’. Na koncie ma już część budżetu. O pozostałe 2,95 mln zł zwróci się do inwestorów społecznościowych” – czytamy w komunikacie.
Będzie to druga w Polsce kampania crowdfundingu inwestycyjnego, wspierająca produkcję filmu fabularnego. Emisja akcji „Króla dopalaczy” ruszy na przełomie I i II kwartału 2021 i promowana będzie na platformie Crowdway.
„Nasz film zabierze widza z szarej codzienności w porywający świat pieniędzy, ucieczki przed prawem i świetnej zabawy. Z barwnej i trzymającej w napięciu historii jasno wyłoni się przekaz: dopalacze wyniszczają, zarówno tych, którzy je zażywają, jak i tych, którzy robią na nich biznes” – powiedział reżyser Pat Howl, cytowany w komunikacie.
Reżyserem filmu i współautorem scenariusza jest Pat Howl (reżyser „Tamtej nocy”; reżyser II unitu „W głębi lasu” czy „Broad Peak”). Muzykę do filmu skomponuje wielokrotnie nagradzana kompozytorka, pianistka i wokalistka Hania Rani. Zdjęcia do filmu mają wystartować w III kwartale br., a premiera planowana jest na jesień 2022 roku. Obecnie trwa kompletowanie ekipy produkcyjnej i obsady.
Jak podano w materiale, „Król dopalaczy” w atrakcyjnej formie poruszy ważny problem społeczny. Jest to brawurowa, momentami zabawna, trzymająca w napięciu historia w hollywoodzkim stylu.
„Od strony biznesowej ‚Król dopalaczy’ jest jak dobrze zaprojektowany produkt. Zaczęliśmy od określenia potencjału frekwencyjnego tej historii i na tej podstawie ustaliliśmy budżet, który pozwoli inwestorom zarobić, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu artystycznego. Udało nam się tak zoptymalizować wydatki, że choć robimy film z dużym rozmachem, jest on znacząco mniej kosztowny, niż przeciętny budżet polskiego filmu” – powiedziała producentka, prezes Król Dopalaczy Film Katarzyna Samson.
W zamian za akcje inwestorzy będą mogli czerpać zyski ze sprzedaży biletów oraz emisji na platformach filmowych. Producent „Króla dopalaczy” nie zdradza jeszcze minimalnej wartości inwestycji ani szczegółów benefitów crowdfundingowych, ale zapowiedział, że wśród nich znajdzie się m.in. możliwość wystąpienia w filmie w charakterze statysty lub epizodysty,
„Król dopalaczy” to drugi polski film fabularny, który ma powstać dzięki crowdinvestingowi. W 2020 roku na Crowdway.pl szlaki przecierała spółka Film RÓJ, która z sukcesem zakończyła zbiórkę pozyskując 1,93 mln zł (100%) od prawie 300 inwestorów.
 
 
Inwestycje.pl

NoMercy
Stróże prawa ustalili, że osobą wynajmująca halę jest mieszkaniec województwa małopolskiego. Policjanci udali się do miejsca zamieszkania 27-letniego mężczyzny. W jego domu zabezpieczono 283 sztuki krzewów konopi w różnej fazie dojrzewania, ponad 3 kilogramy suszu roślinnego oraz kolejny profesjonalny sprzęt do uprawy konopi.
 
 
 
Dąbrowscy kryminalny zatrzymali mieszkańca województwa małopolskiego, podejrzewanego o uprawę konopi i posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Gdyby nie policjanci, którzy zapobiegli wprowadzeniu na rynek ponad 15 kg narkotyków, sprawca na swoim przestępczym procederze mógłby zarobić nawet ponad 600 tys. zł. Za przestępstwa, o które jest podejrzewany mężczyźnie grozi nawet 10 lat więzienia.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej od pewnego czasu podejrzewali, że w jednej z opuszczonych hal na terenie miasta, może znajdować się nielegalna plantacja konopi. Nie mylili się.
Po wejściu do budynku znaleźli 194 sztuki nielegalnych roślin oraz ponad 1 kilogram gotowego narkotyku – marihuany. Dodatkowo mundurowi zabezpieczyli sprzęt służący do pielęgnacji konopi.
Stróże prawa ustalili, że osobą wynajmująca halę jest mieszkaniec województwa małopolskiego. Policjanci udali się do miejsca zamieszkania 27-letniego mężczyzny.
W jego domu zabezpieczono 283 sztuki krzewów konopi w różnej fazie dojrzewania, ponad 3 kilogramy suszu roślinnego oraz kolejny profesjonalny sprzęt do uprawy konopi.
Gdyby nie policjanci, którzy zapobiegli wprowadzeniu na rynek ponad 15 kg narkotyków, sprawca na swoim przestępczym procederze mógłby zarobić nawet ponad 600 tysięcy złotych. Jeszcze tego samego dnia został przewieziony do policyjnego aresztu.
Za popełnienie czynów, o które jest podejrzany  mężczyźnie grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej zatrzymany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
 
 
Online-mafia.pl

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...