Jump to content

Welcome to Dopalamy.com!

You are currently viewing the forum as a guest, you do not have access to the full forum manual and a lot of material that can only be viewed by the registered new forum. Create an account and use a powerful knowledge source! By registering an account, you have a no-logs policy. We do not store private user data.

See what you gain by staying on our forum:

  • The ability to send private messages to other users
  • Participate in the full RC chat news
  • Access to partner subforum, contests, free samples

Don't wait, Sign Up today!


Aktualności

Aktualności z całego świata!

NoMercy
Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową wpadli na trop grupy przestępczej. Zatrzymani mężczyźni zostali przewiezieni do Komendy Stołecznej Policji, gdzie wykonano z nimi czynności procesowe. Mężczyźni mają od 20 do 45 lat. Z ustaleń śledczych wynika, że osoby te na przestrzeni ostatnich lat mogły wprowadzić do obrotu co najmniej 240 kilogramów narkotyków.
 
 
 
Śledztwo prowadzone przez stołecznych policjantów z wydziału do walki z przestępczością narkotykową pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga zaowocowało kolejnymi zatrzymaniami w wyniku których wobec 8 osób zastosowano tymczasowy areszt, a wobec kolejnych 2 dozory policyjne. Mężczyźni podejrzewani m.in. o wprowadzanie do obrotu znacznej ilości narkotyków działali na terenie trzech powiatów województwa mazowieckiego i jednego powiatu śląskiego. W wyniku prowadzonych działań policjanci zabezpieczyli znaczne ilości narkotyków oraz środków odurzających.

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową na trop grupy przestępczej zajmującej się m.in. wytwarzaniem, wprowadzaniem do obrotu oraz przemytem znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych wpadli ponad rok temu. Pomimo zatrzymania w grudniu ubiegłego roku 13 osób działających w jej szeregach, funkcjonariusze nadal intensywnie pracowali nad sprawą zbierając materiał operacyjny i procesowy, który wskazywał na to, że mają do czynienia z przestępczością narkotykową na szeroką skalę.
Efektem żmudnej pracy operacyjnej stołecznych „antynarkotykowców” było wytypowanie kolejnych mężczyzn mogących brać udział w tym przestępczym procederze oraz miejsc, gdzie mogą być przechowywane narkotyki. Przygotowane zostały działania, do których zaangażowani zostali policjanci z samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego w Warszawie.
Funkcjonariusze równocześnie weszli do kilkudziesięciu miejsc na terenie powiatów: ostrołęckiego, mławskiego, ostrowskiego i częstochowskiego. Zatrzymanych zostało kolejnych 14 mężczyzn, a w trakcie przeszukań pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych funkcjonariusze znaleźli m.in. marihuanę oraz mefedron. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyli ponad 22 tys. zł, 130 dolarów USA oraz 90 Euro. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że odbiorcami narkotyków byli głównie mieszkańcy województwa mazowieckiego i śląskiego.

Zatrzymani zostali przewiezieni do Komendy Stołecznej Policji, gdzie wykonano z nimi czynności procesowe. Mężczyźni mają od 20 do 45 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - dotyczą one głównie przemytu, posiadania znacznej ilości narkotyków oraz ich obrotu. Wobec 8 mężczyzn sąd zastosował tymczasowy areszt, a 2 zostało objętych policyjnym dozorem. Za wprowadzenie do obrotu znacznych ilości narkotyków grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
To już kolejne osoby, które na swoim koncie mają obrót narkotykami na dużą skalę zatrzymane przez stołecznych policjantów z wydziału do walki z przestępczością narkotykową w ostatnim czasie. Łącznie w związku z tą sprawą policjanci zatrzymali 27 osób, które są podejrzewane o udział w grupie przestępczej zajmującej się m.in. rozprowadzaniem narkotyków na terenie województwa mazowieckiego.
Z ustaleń śledczych wynika, że osoby te na przestrzeni ostatnich lat mogły wprowadzić do obrotu co najmniej 240 kilogramów narkotyków.
 
 
Policja.pl

NoMercy
W wyniku swoich działań, kryminalni zabezpieczyli łącznie blisko 23 kilogramy narkotyków, z których można by było uzyskać około 160 000 „działek”. Ich czarnorynkowa wartość to kwota około 1 mln złotych. Policjanci zabezpieczyli również blisko 10 tys. złotych najprawdopodobniej pochodzące z przestępczego procederu.
 
 
 
Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu, którzy w miejscach zamieszkania posiadali znaczne ilości środków odurzających. Zabezpieczono prawie 23 kilogramy nielegalnych substancji, wśród których znalazły się: marihuana, haszysz i amfetamina. Podejrzani zostali aresztowani na trzy miesiące.

Na początku października br., kryminalni z wadowickiej komendy zatrzymali 31-letniego mieszkańca gminy, u którego w miejscu zamieszkania znaleźli haszysz, marihuanę i amfetaminę.
Jedno z pomieszczeń budynku było przystosowane do uprawy konopi. Dodatkowo funkcjonariusze znaleźli 14 krzewów konopi indyjskich w różnej fazie wzrostu, które znajdowały się w pobliżu budynku. Policjanci zabezpieczyli łącznie ponad 16 kilogramów środków odurzających.
Kolejnego dnia, w ramach tego samego postępowania, funkcjonariusze przeszukali budynek mieszkalny oraz pomieszczenia gospodarcze u innego mieszkańca tej samej miejscowości, gdzie znaleźli poukrywane w różnych miejscach przetworzone i spakowane środki narkotyczne. Łącznie ponad 5200 gramów marihuany oraz ponad 1260 gramów haszyszu. Właściciel nielegalnych substancji, 33-letni mieszkaniec gminy Wadowice, trafił do pomieszczenia dla zatrzymanych.

W wyniku swoich działań, kryminalni zabezpieczyli łącznie blisko 23 kilogramy narkotyków, z których można by było uzyskać około 160 000 „działek”. Ich czarnorynkowa wartość to kwota około 1 mln złotych. Policjanci zabezpieczyli również blisko 10 tys. złotych najprawdopodobniej pochodzące z przestępczego procederu.
Mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Wadowicach, gdzie zostały im przedstawione zarzuty. Młodszy z mężczyzn usłyszał zarzut posiadania środków odurzających, ich uprawy oraz posiadania przyrządów służących do niedozwolonego wytwarzania środków odurzających, natomiast starszemu z mężczyzn przedstawiono zarzut posiadania narkotyków.

Podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli na tę okoliczność obszerne wyjaśnienia. Za popełnione przestępstwa grozi im kara nawet do 10 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Wadowicach na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Sprawa jest rozwojowa, policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Akcję uderzenia w handlarzy narkotyków przeprowadzono z dużym rozmachem. Wzięło w niej udział 260 policjantów m.in. z CBŚP, BOA, z Komendy Stołecznej Policji i kilku innych komend wojewódzkich. Podczas akcji znaleziono 21 kg różnych narkotyków. Podczas przeszukań, funkcjonariusze znaleźli również elementu umundurowania i wyposażenia policji.
 
 
 
Arayik T., uważany za bossa polsko-ormiańskiego, został oskarżony przez podkarpackie „pezety” Prokuratury Krajowej o udział w obrocie 30 kg narkotyków, 17 litrami płynnej amfetaminy oraz 2 tys. tabletek ekstazy. Rozbicie grupy było możliwe dzięki operacji specjalnej CBŚP, w której uczestniczyli „przykrywkowcy”, którzy przeprowadzili kilka zakupów kontrolowanych „towaru”.

Rozbicie gangu 32-letniego Arayika T., to efekt kilkumiesięcznej operacji specjalnej CBŚP, pod nadzorem Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Śledczy ustalili, że grupa ta jest bardzo hermetyczna, a jej członkowie są bardzo ostrożni w czasie transakcji.

Gang zajmował się skupowaniem narkotyków od przemytników i producentów i sprzedawaniem ich z zyskiem kolejnym handlarzom. W swojej ofercie gangsterzy mieli przede wszystkich amfetaminę oraz marihuanę, ale nie gardzili także zarobkiem na mefedronie, kokainie czy haszyszu. Z ustaleń podkarpackich „pezetów” wynika, że litr płynnej amfetaminy sprzedawali za 15 tys. zł, kilogram marihuany za 24 tys. zł, a kilogram amfetaminy za 10 tys. zł. To przyzwoite ceny jak zakupy hurtowe.

Głównym dostawcą towaru dla grupy Arayika był 63-letni Zbigniew Ł., mający rozległe kontakty w międzynarodowym narkobiznesie. Mężczyzna uważany jest ponadto za drugiego lidera wspomnianej grupy.
 
„Przykrywkowcy” wchodzą do gry

Aby zyskać zaufanie polsko-ormiańskiego gangu, „przykrywkowcy” z CBŚP, musieli kilkakrotnie dokonać tzw. zakupu kontrolowanego. Udając handlarzy narkotyków, policjanci kupili w sumie 2,5 kg amfetaminy, 16 litrów płynnej amfetaminy oraz 3,5 kg marihuany. Podczas ostatniej transakcji, wczesną wiosną 2019 r., policjanci dokonali zatrzymań gangu.

Akcję uderzenia w handlarzy narkotyków przeprowadzono z dużym rozmachem. Wzięło w niej udział 260 policjantów m.in. z CBŚP, BOA, z Komendy Stołecznej Policji i kilku innych komend wojewódzkich. Podczas akcji znaleziono 21 kg różnych narkotyków. Podczas przeszukań, funkcjonariusze znaleźli również elementu umundurowania i wyposażenia policji.

Może to oznaczać, że gang zajmował się dodatkowo rabowaniem konkurentów lub szemranych biznesmenów metodą „na policjanta”. Udając stróżów prawa mogli kraść np. narkotyki czy pieniądze z nielegalnych interesów.

Zatrzymano wtedy 12 osób, w tym ormiańskiego bossa i jego wspólnika.
 
Gang przed sąd

Po blisko dwuletnim śledztwie prokurator Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko 20 gangsterom. Arayik T. odpowie zakierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, natomiast 12 osób zostało oskarżonych o udział w tym, gangu. Bossowi grozi 10 lat więzienia, jego podwładnym 5 lat. Gang miał działać od lutego 2018 r. do marca roku 2019.

Ale boss i pozostali oskarżeni, odpowiadają dodatkowo m.in. za „wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Ponadto 6 osób zostało oskarżonych o udział w obrocie środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi, natomiast jednemu z oskarżonych prokurator zarzucił posiadanie środków odurzających.

Przestępstwa narkotykowe zagrożone są karą do 12 lat pozbawienia wolności.
 
 
TVP.info

NoMercy
Dzięki doświadczeniu i profesjonalnie poprowadzonej akcji diler był przekonany, że trafił „złotego klienta”. Starał się być mimo to ostrożny. Wybrał miejsce na uboczu i przed transakcją obserwował swojego kupca. Na miejsce spotkania przywiózł wszystkie posiadane przez siebie środki, czyli ponad pół kilograma amfetaminy i prawie 1800 tabletek ecstazy.
 
 
 
Diler chciał sprzedać narkotyki przypadkowo spotkanemu mężczyźnie. Okazało się, że zaproponował je… policjantowi po służbie. Ten umiejętnie wszedł w rolę kupca i „handlarz” zaproponował mu „grubszy” interes. Na miejsce dobicia targu przywiózł cały swój towar – pół kilo amfetaminy i prawie 1800 tabletek ecstazy. Mężczyzna zamiast pieniędzy zobaczył jednak policyjne odznaki. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10.

Umiejętności szybkiego podejmowania decyzji oraz dostosowywania się do dynamicznie zmieniającej się sytuacji to cechy niezbędne, aby być naprawdę dobrym w policyjnym fachu. Wykazał się nimi funkcjonariusz świebodzińskiej jednostki, do którego w sklepie podszedł obcy mężczyzna i zaproponował zakup narkotyków.
Policjant, który był w czasie wolnym od służby, błyskawicznie wszedł w rolę kupca i zgodził się na transakcję. W czasie „dogrywania interesu” dyskretnie powiadomił kolegów z wydziału kryminalnego i razem podjęli dalsze działania.
Dzięki doświadczeniu i profesjonalnie poprowadzonej akcji diler był przekonany, że trafił „złotego klienta”. Starał się być mimo to ostrożny. Wybrał miejsce na uboczu i przed transakcją obserwował swojego kupca.

Na miejsce spotkania przywiózł wszystkie posiadane przez siebie środki, czyli ponad pół kilograma amfetaminy i prawie 1800 tabletek ecstazy. Kiedy w trakcie dobijania interesu, jego auto zostało zablokowane przez inny pojazd, a zamiast gotówki za narkotyki zobaczył policyjne odznaki, był w szoku. Kompletnie zaskoczony nie potrafił wydusić słowa.
Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie przedstawiła mu zarzuty związane z posiadaniem znacznych ilości środków odurzających, nabycie i przewóz wewnątrzwspólnotowy i przygotowanie do wprowadzenia do obrotu. 32-latek w przeszłości był już karany za podobne przestępstwa. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 10 lat.
Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Były członek gangu pruszkowskiego opuścił mury aresztu w maju 2020 roku. Za zarzucane przestępstwa Jarosławowi Ł. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Na wyrok sądu w swojej sprawie oczekuje na wolności. Właśnie udzielił pierwszego (i jak się zarzeka ostatniego) wywiadu po opuszczeniu aresztu. 
 
 
 
 
Jarosław S., który po przyjęciu statusu świadka koronnego przyjął nazwisko Ł., do aresztu trafił 18 maja 2018 roku.

Ł. podejrzany jest o popełnienie szeregu przestępstw. Prokurator zarzucił mu, że między 8 sierpnia a 30 września 2012 roku wyłudził za pomocą nierzetelnych dokumentów kredyty i pożyczki na łączną kwotę 668 515,51 zł w ośmiu bankach w Warszawie, Łodzi oraz innych miejscowościach na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego.
Miał on także wielokrotnie udzielać korzyści majątkowych w postaci środków anabolicznych oraz dwóch ton produktu grzewczego pelletu wartości 1.479,10 zł Zbigniewowi G., pełniącemu funkcję Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Ponadto, zarzucono mu udzielenie korzyści majątkowej jednemu z urzędników, złożenie fałszywych zeznań, powoływanie się na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi, oraz dokonanie oszustwa na szkodę właściciela firmy budowlanej, na kwotę 160 tys. zł.
Za zarzucane przestępstwa Jarosławowi Ł. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Były członek gangu pruszkowskiego opuścił mury aresztu w maju 2020 roku. Na wyrok sądu w swojej sprawie oczekuje na wolności. Właśnie udzielił pierwszego (i jak się zarzeka ostatniego) wywiadu po opuszczeniu aresztu.
W rozmowie z dziennikarzami Onetu opowiada m.in. o tym jak ośmieszył instytucje świadka koronnego, żali się na samotność w celi aresztu i zapowiada, że porzucił na zawsze brylowanie w mediach.
Wywiad dla Onet News można obejrzeć poniżej:
 
 
 
 
Online-Mafia.pl

NoMercy
Podczas przeszukania mieszkań i samochodów osób zatrzymanych, policjanci ujawnili blisko 3,5 kg marihuany, 2,5 kg amfetaminy, ponad 350 gramów metamfetaminy, oraz 1486 sztuk tabletek extasy. Narkotyki zapakowane były w mniejsze i większe foliowe worki. Część środków była poporcjowana i zapakowana w małe woreczki strunowe. Podejrzani usłyszeli zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku nawet do 10 lat.
 
 
 
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową, Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Krakowie zatrzymali osiem osób za posiadanie narkotyków. Zabezpieczono ponad 6 kg środków odurzających, blisko 1500 sztuk tabletek extasy oraz ponad 274 tys. złotych w gotówce.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu nowotarskiej komendy kilka miesięcy temu wpadli na trop kilku osób zajmujących się przestępczością narkotykową na terenie Nowego Targu. Dalsze działania i ustalenia doprowadziły do zatrzymania ośmiu osób. Czynności prowadzone były we współpracy i pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu.
We wtorek rano tj. 6 października br., policjanci z nowotarskiej komendy wspólnie z funkcjonariuszami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz SPKP w Krakowie jednocześnie weszli do kilkunastu mieszkań na terenie miasta i gminy Nowy Targ oraz jednego na terenie powiatu tatrzańskiego. Łącznie w przeprowadzonej akcji wzięło udział 70 funkcjonariuszy Policji. Zatrzymanych zostało siedmiu mężczyzn i jedna kobieta. Jeden 25-latek, dwóch 32-latków, dwóch 35-latków i dwóch 46-latków z Nowego Targu oraz 34-letnia kobieta z gminy Nowy Targ.

Podczas przeszukania mieszkań i samochodów osób zatrzymanych, policjanci ujawnili blisko 3,5 kg marihuany, 2,5 kg amfetaminy, ponad 350 gramów metamfetaminy, oraz 1486 sztuk tabletek extasy. Narkotyki zapakowane były w mniejsze i większe foliowe worki. Część środków była poporcjowana i zapakowana w małe woreczki strunowe. Wartość rynkowa zabezpieczonych narkotyków wynosi ponad 200 tys. złotych. Ponadto policjanci zabezpieczyli gotówkę w kwocie ponad 274 tys. złotych. Największą ilość pieniędzy i narkotyków policjanci zabezpieczyli u dwóch 32-latków z Nowego Targu.

Sześć z zatrzymanych osób prokuratorskie zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii usłyszało tego samego dnia. 25 i 35-latek oraz 34-latka usłyszeli zarzuty posiadania środków odurzających, a 46-latek usłyszał zarzut uprawy konopi, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Drugi 35 i 46-latek usłyszeli zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Prokurator wobec podejrzanych zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i dozoru Policji.
Dwóch mężczyzn w wieku 32-lat, u których policjanci znaleźli największą ilość narkotyków i pieniędzy, przed obliczem prokuratora stanęło w środę. Podejrzani usłyszeli zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku nawet do 10 lat. Obaj byli już w przeszłości karani i przebywali w zakładzie karnym. Jeden z podejrzanych działał w recydywie, więc grozi mu kara nawet do 15 lat odsiadki.
Sąd na wniosek prokuratora wobec 32-latków zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Policja oraz prokuratura nadal prowadzą czynności w tej sprawie, które dokładnie wyjaśnią jaki był udział poszczególnych osób w tym nielegalnym procederze. Możliwe jest przedstawienie podejrzanym także zarzutu dotyczącego handlu narkotykami. Sprawa jest rozwojowa.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Policjanci z Kalet podczas nocnego patrolu miasta zwrócili uwagę na podejrzane zachowanie mężczyzny z plecakiem, przebiegającego obok nich. Podczas legitymowania, mężczyzna był bardzo zdenerwowany. Stróże prawa szybko ustalili, co było tego powodem. Sprawca tłumaczył policjantom, że to prezent, który otrzymał podczas wykładów o konopiach. 
 
 
 
Zwrócił uwagę nerwowym zachowaniem. W plecaku 20-letniego mieszkańca powiatu tarnogórskiego policjanci z Kalet znaleźli pudełko z narkotykami, a w mieszkaniu znaczne więcej.

Mundurowi zabezpieczyli w mieszkaniu 20-letniego mieszkańca powiatu tarnogórskiego blisko pół kilograma marihuany. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, a prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
Policjanci z Kalet podczas nocnego patrolu miasta zwrócili uwagę na podejrzane zachowanie mężczyzny z plecakiem, przebiegającego obok nich. Podczas legitymowania, mężczyzna był bardzo zdenerwowany. Stróże prawa szybko ustalili, co było tego powodem.
W plecaku 20-latka znajdowało się metalowe pudełeczko, a w nim susz roślinny. Badanie potwierdziło, że była to marihuana. Sprawca tłumaczył policjantom, że to prezent, który otrzymał podczas wykładów o konopiach. Właściciel nielegalnej substancji został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Tego samego dnia, policjanci zjawili się w mieszkaniu mężczyzny. W trakcie przeszukania, na biurku w pokoju mężczyzny, stróże prawa zauważyli dwa duże plastikowe worki strunowe, po brzegi wypełnione suszem roślinnym. Było tam blisko pół kilograma marihuany.
We wtorek mieszkaniec powiatu tarnogórskiego usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat więzienia.
Policja apeluje do osób, które mogą mieć kontakt z narkotykami i dopalaczami, aby pamiętały, że jest ich zażywanie jest niebezpieczne i wiąże się z poważnym ryzykiem dla zdrowia, a nawet życia.
 
 
WP.pl

NoMercy
Zakończone we wtorek sprawy to konsekwencja wcześniejszego orzecznictwa TSUE w zakresie dostępu służb do danych telekomunikacyjnych. W 2014 r. trybunał uznał, że dyrektywa 2006/24/WE o retencji danych telekomunikacyjnych zbytnio ingeruje w prawo do prywatności i wykracza poza granice tego, co niezbędne do zapewniania bezpieczeństwa.
 
 
 
Nałożony na polskich operatorów obowiązek przechowywania danych abonentów i udostępniania ich na żądanie służb jest niezgodny z prawem unijnym - wynika z najnowszych wyroków TSUE.

Zgodnie z krajowymi przepisami operatorzy muszą przez rok przechowywać dane pozwalające ustalić nie tylko, do kogo dzwoniliśmy, lecz także gdzie przebywaliśmy czy na jakie strony internetowe wchodziliśmy. Wydane we wtorek przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzeczenia jednoznacznie przesądzają, że jest to niezgodne z przepisami unijnymi. Nawet podnoszone przez Polskę szczególne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, takie jak terroryzm, nie mogą uzasadniać narzucania telekomom takiego obowiązku retencji danych.
- Wyroki te potwierdzają to, co powinno być wiadome od dawna - polskie prawo jest absolutnie niezgodne z regulacjami unijnymi i musi być jak najszybciej zmienione. Ogólny obowiązek przechowywania przez operatorów telekomunikacyjnych danych lokalizacyjnych czy billingów jest po prostu bezprawny. Służby mogą mieć czasowy dostęp do danych, ale tylko grup osób wskazanych w sposób niedyskryminacyjny i w związku z konkretnymi zagrożeniami. Dodatkowo przepisy muszą przewidywać skuteczny nadzór na takim dostępem - podkreśla Wojciech Klicki, prawnik z Fundacji Panoptykon.
- Bezpieczeństwo narodowe może stanowić wyjątek od tej reguły, ale tylko w ściśle określonych sytuacjach - dodaje.
Zakończone we wtorek sprawy to konsekwencja wcześniejszego orzecznictwa TSUE w zakresie dostępu służb do danych telekomunikacyjnych. W 2014 r. trybunał uznał, że dyrektywa 2006/24/WE o retencji danych telekomunikacyjnych zbytnio ingeruje w prawo do prywatności i wykracza poza granice tego, co niezbędne do zapewniania bezpieczeństwa (połączone sprawy C-293/12 i C-594/12). Dyrektywa została uznana za nieważną, a tym samym państwa UE straciły podstawę prawną dla krajowych regulacji przewidujących przechowywanie danych na potrzeby służb. W 2016 r. TSUE przesądził o niezgodności z prawem unijnym przepisów krajowych, które nakazują ogólną retencję danych (połączone sprawy C-203/15 oraz C-698/15). 
Wspomniane wyroki wywołały zaniepokojenie w wielu państwach członkowskich, które uważają, że ograniczanie dostępu do danych telekomunikacyjnych utrudnia im zapewnienie bezpieczeństwa narodowego oraz walkę z przestępczością i terroryzmem. Znalazło to odbicie w pytaniach prejudycjalnych przesłanych przez francuską Radę Stanu Conseil d’État (sprawy połączone La Quadrature du Net i in., C-511/18 i C-512/18), belgijski Trybunał Konstytucyjny Cour constitutionnelle (Ordre des barreaux francophones et germanophone i in., C-520/18) oraz brytyjski Sąd ds. Uprawnień Dochodzeniowych Investigatory Powers Tribunal (Privacy International, C-623/17). W obydwu wczorajszych orzeczeniach powtórzono to, co już wcześniej było wiadome - do retencji danych i udostępniania ich służbom przez operatorów zastosowanie ma dyrektywa o prywatności i łączności elektronicznej 2002/58/WE. Ta zaś nie zezwala na wprowadzenie ogólnego obowiązku retencji. 
 
Bezpieczeństwo narodowe
Część państw członkowskich, w tym Polska, przekonywała, że wspomniana dyrektywa nie ma zastosowania do działań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa narodowego. Trybunał zgodził się, że ten cel należy rzeczywiście stawiać wyżej niż zwykłe zwalczanie przestępczości czy też nawet ochronę bezpieczeństwa publicznego. Dlatego też, jego zdaniem, państwo może w szczególnych sytuacjach wprowadzić obowiązek ogólnej retencji wszystkich danych telekomunikacyjnych. Po pierwsze jednak, musi on wynikać z poważnego zagrożenia bezpieczeństwa narodowego, które jest realne i przewidywalne, po drugie, jest ograniczony do konkretnych ram czasowych, a po trzecie, podlega kontroli niezależnego organu.
- Można sobie wyobrazić, że Polska wprowadza go, dajmy na to w związku z organizacją szczytu klimatycznego i realnym zagrożeniem czasowym. Ramy czasowe takiej retencji muszą być wówczas jednak jasno określone, a kontrolę nad jej wprowadzeniem musi sprawować niezależny organ, który sprawdzi, czy nadzwyczajne środki są uzasadnione i adekwatne do nadzwyczajnego zagrożenia - zwraca uwagę Wojciech Klicki.
Potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa publicznego czy też zwalczania poważnych przestępstw nie może już, zdaniem TSUE, uzasadniać ogólnego obowiązku retencji. Skład orzekający przyznał natomiast, że możliwe jest jego wprowadzenie wobec konkretnych osób czy grup, nawet mieszkańców danego obszaru. Znów jednak tylko w konkretnych ramach czasowych i pod nadzorem niezależnych organów. Ogólny nakaz udostępniania może natomiast dotyczyć danych takich jak IP, które pozwalają na identyfikację użytkownika smartfonu czy komputera. Te dane bowiem oznaczają dużo mniejszą ingerencję w prywatność użytkownika niż choćby dane lokalizacyjne czy dotyczące jego ruchu w sieci.
Nawet przy tej ostatniej kategorii, gdzie zasady retencji są najbardziej liberalne, Polska nie spełnia podstawowego warunku - nadzoru niezależnego organu nad udostępnianiem takich danych.
- Z jednej strony powinna zostać wprowadzona kontrola prewencyjna, czyli tak naprawdę akceptacja przez sąd przetwarzania danych przez służby po sprawdzeniu, czy jest to uzasadnione konkretnym zagrożeniem w danej sytuacji. Z drugiej strony po zakończeniu działań operacyjnych obywatele powinni być informowani, że służby miały dostęp do ich danych, co umożliwiłoby kontrolę następczą - uważa Witold Chomiczewski, radca prawny i wspólnik w kancelarii Lubasz i Wspólnicy.
 
Konieczna nowelizacja
Eksperci nie mają wątpliwości, że po wydaniu tych orzeczeń Polska jak najszybciej powinna dostosować swoje przepisy dotyczące retencji. W przeciwnym razie musi liczyć się z problemami. Po pierwsze interwencją ze strony Komisji Europejskiej, która będzie mogła podjąć działania związane z uchybieniem przez Polskę swoim zobowiązaniom, czyli brakiem pełnej implementacji dyrektywy 2002/58/WE. 
Postępowanie ze strony KE zajęłoby sporo czasu. Możliwe są jednak mniej odległe w czasie konsekwencje.
- Teoretycznie można sobie nawet wyobrazić sytuację, gdy operatorzy po prostu przestają udostępniać dane służbom, odwołując się wprost do wykładni prounijnej i orzecznictwa TSUE. Co więcej, w moim przekonaniu powinni wygrać ewentualne sprawy przed polskimi sądami, nawet bez kolejnych wniosków prejudycjalnych. Mamy już bowiem do czynienia z ukształtowaną linią orzeczniczą TSUE i nie ma wątpliwości, że ogólny obowiązek rocznej retencji danych abonentów jest niezgodny z prawem unijnym - mówi Witold Chomiczewski. 
- Zapadłe orzeczenia umożliwiają też dochodzenie roszczeń za niewłaściwą implementację dyrektywy przez każdego objętego retencją od Skarbu Państwa. Jestem w stanie wyobrazić sobie pozew obywatela za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci prawa do prywatności czy prawa do autonomii informacyjnej. Oczywiście byłaby to bardzo skomplikowana sprawa, ale możliwa do przeprowadzenia - dodaje ekspert. 
 
 
Interia.pl

NoMercy
W wyniku przeszukania mieszkań 29- i 32- latka policjanci zabezpieczyli łącznie ponad 1,5 kg marihuany, ponad 630 gramów amfetaminy, ponad 160 tabletek ecstasy oraz kilka krzewów konopi indyjskich innych niż włókniste. Dalsze działania oraz ustalenia kryminalnych pozwoliły na zatrzymanie 25-latka zajmującego się uprawą konopi indyjskich innych niż włókniste. W wyniku przeszukania zajmowanych przez niego pomieszczeń policjanci zabezpieczyli 9 krzewów tej rośliny. Ponadto ujawnili ponad 200 gramów amfetaminy oraz tabletki ecstasy.
 
 
Walka z przestępczością narkotykową wymaga wiele cierpliwości i poświęcenia ze strony policjantów, którzy na bieżąco śledzą czarny rynek narkobiznesu i każda uzyskana przez nich informacja jest szybko weryfikowana. Tylko we wrześniu ostródzcy kryminalni zajmujący się zwalczaniem tej przestępczości zatrzymali 11 osób i zabezpieczyli ponad 10 kg środków odurzających.

Policjanci kryminalni nieustannie śledzą rynek narkobiznesu na terenie powiatu. Koncentrują się na dotarciu do dilerów, analizują powiązania wśród handlarzy środków odurzających i docierają do osób uprawiających konopie indyjskie inne niż włókniste. Tylko we wrześniu 2020 r. kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie przeprowadzili szereg działań, w wyniku których zatrzymanych zostało 11 osób. Policjanci zlikwidowali plantacje konopi indyjskich innych niż włókniste, zabezpieczyli marihuanę, amfetaminę, haszysz oraz tabletki ecstasy. W wyniku przeprowadzonych przez nich akcji na czarny rynek nie trafiło ponad 10 kg narkotyków. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych nielegalnych substancji to ponad 300 tysięcy złotych.
Już na początku września zatrzymanych zostało 7 osób. W wyniku przeszukania mieszkań 29- i 32- latka policjanci zabezpieczyli łącznie ponad 1,5 kg marihuany, ponad 630 gramów amfetaminy, ponad 160 tabletek ecstasy oraz kilka krzewów konopi indyjskich innych niż włókniste. Ponadto, jak ustalili funkcjonariusze, w przestępczym procederze brał udział również inny 29-letni mieszkaniec powiatu.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków, uprawy oraz wprowadzenia do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Pozostałe 4 osoby usłyszały zarzuty posiadania oraz posiadania znacznych ilości narkotyków.

Dalsze działania oraz ustalenia kryminalnych pozwoliły na zatrzymanie 25-latka zajmującego się uprawą konopi indyjskich innych niż włókniste. W wyniku przeszukania zajmowanych przez niego pomieszczeń policjanci zabezpieczyli 9 krzewów tej rośliny. Ponadto ujawnili ponad 200 gramów amfetaminy oraz tabletki ecstasy. Młody mieszkaniec Ostródy usłyszał zarzuty uprawy oraz posiadania znacznej ilości narkotyków. Trafił na 3 miesiące do aresztu. Zarzuty posiadania środków odurzających usłyszał również zatrzymany w tej sprawie 22-latek.
Jak po nitce do kłębka ostródzcy kryminalni dotarli również do nielegalnej plantacji konopi indyjskich innych niż włókniste na terenie gminy Ostróda. W wyniku przeprowadzonych czynności zabezpieczyli 134 krzewy tej rośliny. Do sprawy zatrzymanych zostało dwóch mężczyzn. W wyniku przeszukania mieszkania 32-latka kryminalni ujawnili kolejną uprawę konopi indyjskich innych niż włókniste. Ponadto zabezpieczyli również ponad 1100 sztuk tabletek ecstasy oraz ponad 3 kilogramy zielonego suszu. Badania potwierdziły, że jest to marihuana. 32-latek usłyszał zarzuty uprawy oraz posiadania znacznych ilości narkotyków.  Policjanci wraz z prokuratorem wnioskowali o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do ich wniosku i podejrzany trafi na 3 miesiące do aresztu. Drugi z mężczyzn, usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.

W wyniku przeprowadzonych w ostatnich tygodniach działań ostródzcy kryminalni zabezpieczyli ponad 10 kilogramów narkotyków. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych nielegalnych substancji to ponad 300 tysięcy złotych. Tymczasowo aresztowanych zostało 5 osób.
Posiadanie środków odurzających zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Za posiadanie znacznych ilości narkotyków Ustawa o narkomanii przewiduje karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Kara 8 lat pozbawienia wolności grozi podejrzanym za uprawę mogącą dostarczyć znaczne ilości środków odurzających.
Podejrzanym o wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków grozi nawet 12 lat w zakładzie karnym.
 
 
Policja.pl

NoMercy
Śląscy policjanci antynarkotykowi oraz kryminalni z Chorzowa przeszukali mieszkanie i piwnicę 26-latka. Odnaleźli i zabezpieczyli duże ilości narkotyków. Policjanci przechwycili ok. 58 kg marihuany, prawie 4 kg amfetaminy, 9 litrów płynnej amfetaminy, blisko kilogram kryształów ecstasy, a także kokainę i ampułki ze sterydami anabolicznymi.
 
 
 
To kolejne, a jednocześnie największe w tym roku uderzenie śląskich policjantów w narkobiznes. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz z Chorzowa zatrzymali 26-latka z Katowic. W jego mieszkaniu i piwnicy mundurowi odnaleźli aż 75 kg różnych narkotyków: marihuany, amfetaminy, kokainy i ecstasy.

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową katowickiej komendy wojewódzkiej oraz kryminalni z KMP w Chorzowie natrafili na trop 26-letniego mieszkańca Katowic związanego z narkobiznesem. Niemal każdego dnia policjanci namierzają i zatrzymują osoby posiadające niedozwolone środki odurzające. Jednak w tym przypadku stróże prawa podejrzewali, że namierzyli mężczyznę, który zajmuje się narkobiznesem na dużą skalę.
Mundurowi obserwowali 26-latka. Ważne było przede wszystkim to, aby wkroczyli do zatrzymania we właściwym momencie – gdy najbardziej prawdopodobne będzie odnalezienie u niego narkotyków. W końcu wkroczyli do działania i weszli do znajdującego się na terenie Katowic mieszkania, gdzie zatrzymali kompletnie zaskoczonego widokiem policjantów mężczyznę.
Szybko okazało się, że stróże prawa wkroczyli we właściwym momencie. Śląscy policjanci antynarkotykowi oraz kryminalni z Chorzowa przeszukali mieszkanie i piwnicę 26-latka. Odnaleźli i zabezpieczyli duże ilości narkotyków. Policjanci przechwycili ok. 58 kg marihuany, prawie 4 kg amfetaminy, 9 litrów płynnej amfetaminy, blisko kilogram kryształów ecstasy, a także kokainę i ampułki ze sterydami anabolicznymi.
Zabezpieczono także telefony komórkowe, wagi elektroniczne, sprzęt do porcjowania i pakowania narkotyków oraz liczarkę banknotów. Zatrzymany posiadał przy sobie również gotówkę – prawie 35 tys. złotych, które zabezpieczono na poczet przyszłych kar.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach informatycznych okazało się, że jest poszukiwany do celów prawnych przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Śródmieście.
Natomiast Sąd Rejonowy w Wieliczce wystawił za 26-latkiem nakaz zatrzymania i doprowadzenia do aresztu celem odbycia kary 125 dni pozbawienia wolności za notoryczne łamanie zakazu prowadzenia pojazdów. Mężczyzna posiadał bowiem dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Odnalezione w jego mieszkaniu i piwnicy środki odurzające zostały poddane wstępnemu badaniu laboratoryjnemu. Okazało się, że amfetamina i kokaina cechują się bardzo wysoką czystością. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych narkotyków może wynieść nawet kilka milionów złotych. Dokładna czarnorynkowa wartość narkotyków zostanie oszacowana po wykonaniu kompleksowej ekspertyzy przez biegłego.
Śledztwo w sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Katowice-Zachód. 26-latek został doprowadzony do Prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt. Grozi mu 10 lat więzienia.
 
 
Online-Mafia.pl

Tags

Dopalamy.com


dopalacze sklepy, opinie o sklepach z dopalaczami, sklepy z dopalaczami, dopalacze sklepy internetowe, dopalacze sklep internetowy, dopalacze sklep, gdzie kupić dopalacze, research chemicals, research chemicals shop, research chemicals opinions, research chemicals reviews, buy research chemicals, buy research chemicals online, kopen research chemicals, winkel research chemicals, Meningen research chemicals, beoordelingen research chemicals, kaufen research chemicals, Geschäft research chemicals, Meinungen research chemicals, Bewertungen research chemicals, comprar research chemicals, tienda research chemicals, comentarios research chemicals, opiniones research chemicals, 3-CMC, 4-CMC, 4-CEC, 3-CEC, 4-MMC, 4-EMC, 4-MEC, 3-MMC, 3-MEC, alfa-PVP, alpha-PVP, α-PVP, HEX-EN, NEH, MDPHP, HEP, NEP, MDPEP, alfa-pihp, alpha-pihp, alfa-php, alpha-php, a-PVT, pentedron,

Main

helpful links


Chatbox Clubs Calendar Ranking

Important Links

Most Important Links


News Chat unban Rank Advertisement Hall of Fame

Staff Team

List With Staff Members


×
×
  • Create New...