FORUM.DOPALAMY.COM: [Mefedron] Przygód kilka - FORUM.DOPALAMY.COM

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1

[Mefedron] Przygód kilka

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   A.K. 

  • Inkwizytor
  • Grupa: Administrators
  • Postów: 1797
  • Rejestracja: wto, 03 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    *******

Napisano 04 maj 2010 - 10:27

Nie będzie to typowy trip raport, lecz zbiór paru krótkich opisów przygód na mefedronie, możliwe, że wiele osób które nigdy nie brały, dzięki tym paru opisom poznają z teorii tą zacną i srogą substancję, kolejność przypadkowa, nie chronologiczna. Dla Was to będzie źródło informacji, dla mnie swoista spowiedź...

Ilość - 1 gram na dwie osoby, po 500 mg, wciągane kreski po ~100mg
Doświadczenie moje - mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina, 4-HO-MET, bufedron 
Doświadczenie przyjaciela - marihuana, amfetamina, mieszanki ziołowe, pille z ulicy, mefedron, haszysz 

Przyjaciel, na imię XZ, swego czasu wynajmował pokój u 2 znajomych, że akurat ich nie było wpadłem do niego z pakietem mefa. Na szybko zjadł coś, ja w czasie jak jadł sypałem kreski. Ok, gotowi, wciągamy! Poszło płynnie, pierwsze 2-3 minuty normalnie rozmawiamy jak się czujemy, w końcu mnie już wzięło, ale dość delikatnie, koledze natomiast w momencie opadły powieki i zaczął nawijać jak nie wiem, słyszymy że ktoś wszedł do mieszkania, więc chowamy się do pokoju kolegi. Jest problem, kolega marnie wygląda, ja już mam empatii i euforii więcej niż całe miasto razem wzięte. Problem pogłębia się bo musi iść pozmywać naczynia, jakoś się zbiera i idzie. Po niecałych 4 minutach wraca blady i mówi, że mu na chwilę stracił wzrok i dostał zawrotu głowy, szybko każę mu usiąść i wypić trochę wody, on jednak zaczyna palić (wypala 4 papierosy pod rząd). W międzyczasie wchodzi do nas właściciel mieszkania pogadać, a także na domiar złego wpada inny nasz znajomy. XZ dalej gada, o wszystkim, z wszystkimi, siedzi tylko na środku pokoju na ziemi (sic!) i rozmawia, po godzinie zbieramy się i wychodzimy do mnie. Po drodze mówi o tym, jak mu już fajnie i że nie podejrzewał takiego wyje* w kosmos. Po jakimś czasie trafiamy do mnie, zostało nam ok. 400mg, siadamy w moim pokoju, muzyczka leci w miarę cicho? siedzieliśmy tak ok. 3 godzin dociągając mefika i debatując o życiu i śmierci, ba, jako, że teoretycznie byliśmy ostro pokłóceni po mefie zapanowała ponownie przyjaźń, powiedzieliśmy sobie wszystko czego na trzeźwo byśmy nie powiedzieli :mrgreen: Nie wiem jak u XZ, ale u mnie serce normalnie pracowało, bez większego odczuwalnego ciśnienia i pulsu, za to pociliśmy się dość mocno, taki urok mefa. Rozstaliśmy się ok. 2 w nocy ze smutkiem? bo mefa zabrakło.
________________________________________________________________________________________
Ilość - 700mg, wciągałem kiedy tylko naszła ochota
Doświadczenie - w opisie

Siedząc w pokoju, wieczorem, z mefem w szufladzie pomyślałem, żeby sobie umilić jakoś to posiedzenie. Waga, sypiemy 70, 90,130, trudno, mam zasadę że nie zbieram z wagi. Sypło się, ciągniemy. Był to puder od aminowych, wchodzi troszkę dłużej u mnie od tego z kwiatka, ale euforia lepsza. Wchodzę na forum, muzyka w słuchawkach elektroniczna, dodam, że nie słucham takiej na trzeźwo, ale po mefie? taka muzyka to jak śpiew aniołów :mrgreen: Rozmowa na forum ze wszystkimi o wszystkim, radość, rozpiera* mnie od środka, debatuję o cudowności mefa nad innymi środkami itd. Po kilku godzinach jest 4 nad ranem i na gadulcu kończę 3 godzinną dyskusję z Hihem. Mefa już nie ma, a chęć nadal jest, nie pocę się specjalnie intensywnie ani nie odczuwam przyspieszonego pulsu, zasypiam ok. 5.30, do tego czasu cały czas w świadomości miałem jedną myśl "Ile bym dał za ostatnią, jedną kreseczkę".  
________________________________________________________________________________________
Ilość - 350mg
Doświadczenie - w opisie

Było to niedawno, miałem w szufladzie ok 2 gram mefa więc czemu by nie mefić? Byłem już wtedy po 5 gramach w ciągu 4 tygodni, niewiele, a może za wiele? Jedną kreskę 100mg wciągnąłem wcześnie, ok 15, dla relaksu i uprzyjemnienia popołudnia. Drugą ok 16, malutka bo niedługo rodzice mieli wrócić, więc... 100mg bo co się będę ograniczał. Serce już lekko dawało dziwne znaki, ale euforia i ekstaza były ważniejsze niż "jakieś tam serce". Trzecia kreska... poszła o 18:22, dokładnie 150mg. I to była ta ostatnia kreska. Po 2 godz od jej przyjęcia serce weszło na wysokie obroty i do mniej więcej 22 miałem puls między 109-125 (skakał co też było dziwne). Wysłałem wtedy wiadomość do Cichego Boba (dzięki ;)) czy to normalne...a jaka była odpowiedź?

Cytat

Zaczynasz odczuwać powoli niszczące działanie mefa,to które ja miałem w ciągu, niedługo (maks gdy zaśniesz) się wszystko powinno uspokoić, Jeśli przy następnym mefieniu też tak będzie (spróbuj bardziej uważać z dawkowaniem) to odpuść sobie mefik na najbliższy tydzień czy dwa

________________________________________________________________________________________
Ilość - 970mg
Doświadczenie - w opisie

Poranek 12 maja, klasycznie, szama, toaleta i na miasto za pracą. Chodził za mną od dłuższego czasu dzień właśnie spędzony na mefie, cały dzień w krainie szczęścia, radości, nie dopuszczałem do siebie myśli, że też chwil smutku i zwątpienia.13:10? godzina zero i początek, 150mg zgrabnie usypanej górki i w nos. Kilka minut na załadowanie? tak, sensem życia jest dbanie by szczęście było zawsze górą. Do godziny 14:00 czas zleciał nie wiem jak i na czym, wiem tylko jakie uczucie rządziło ? euforia. Jednak nic nie może wiecznie trwać więc ładuję 60mg w nos w nadziei, że wystarczy, i podziałało, faza jakby wróciła choć słabsza.  Do godziny 20:50 przerobiłem jeszcze 380mg mefa, niuchając w nieregularnych odstępach czasu, już wtedy zauważyłem, że każda następna kreska jest coraz trudniejsza do opanowania. Efekty uboczne do tej godziny to głównie pocenie się dłoni oraz stóp. O czym przez ten czas myślałem? Wszystkim i niczym myśli się przeganiały, skoncentrowanie się na jednej rzeczy było nie lada wyczynem. Czas ten spędziłem do 17 korzystając z całego domu, potem już tylko pokój, forum-dopalacze i dyskusje na gadu oraz boxie formowym. 20:50 to piekielna godzina, wciągam 130mg i czuję że nos ma już dość, pocę się nieco więcej już całym ciałem, serce wskakuje na wyższe obroty choć nadal zaskakująco niskie. Ekstaza umysłu i duszy osiąga apogeum, rozmowa, pojedynczy gest to wielka frajda. I jest 22:15, wciągam już bez oporu, wcześniej się przed wciągnięciem zastanawiałem czy warto, na dodatek 160mg, głupia myśl mnie przekonała że skoro tripuje to już na maxa trzeba. Nos piecze, dusza się raduje, zaczyna pobolewać głowa ale myślę, że przejdzie. O 23:32 idzie ostatnia kreska w tej podróży, słabiutka 100mg. W jej trakcie z pewnością osiągnąłem najlepsze stany umysłu i ducha jakie można z mefa wycisnąć, tak mi się wydaję. Teraz, patrząc na zegarek widzę 00:25, serce już jest na "normalnych" mefowych obrotach, a chęć po następną kreskę chyba już mocniejsza nie może być. Jednak w końcu odezwał się rozsądek i odpowiedzialność - koniec. 
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson

Spoiler


2

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Cichy Bob 

  • Odszedł
  • Grupa: Zasłużony
  • Postów: 1423
  • Rejestracja: pią, 28 sie 09
  • Opening hours:0/0
  • gg:
    -

Napisano 04 maj 2010 - 12:49

Tripy - całkiem dobrze opisane, wszystko ładne i czytelne. ;)
W mojej głowie zrodziła się myśl: a może by tak zebrać co lepsze TR'y z tego forum i zrobić z nich ładną, przejrzystą książeczkę godną "Narkotyki - niemyte dusze" Witkacego? %-)
Ile ludzi podniosłoby rękę, że znało mnie - że znało takich setkę..

MOJE DOŚWIADCZENIE:
Spoiler
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   A.K. 

  • Inkwizytor
  • Grupa: Administrators
  • Postów: 1797
  • Rejestracja: wto, 03 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    *******

Napisano 04 maj 2010 - 13:06

Pomysł ciekawy... na forum fanów serialu dr. House (uwielbiam %-)) była podobna inicjatywa i z tekstów forum zrobiono książkę, całkiem profejsonalną (mogę dać fotę jakby co). U nas coś takiego jednak nie przejdzie, zbyt mało aktywnych i jak na razie za mało tekstów by tam wlepić. Ale w pdf czemu by nie, zebrać co lepsze raporty i teksty :D

Swoją drogą te krótki raporty to taka moje biedniejsze wydanie Twojego "Mefedron - kocham i nienawidzę", również takie wyznanie ;) W sumie ten Twój raport bardzo inspiruje o czym już wspominałem.
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson

Spoiler


0

#4 Guest_Matt_*

  • Grupa: Guests

Napisano 04 maj 2010 - 21:12

Co do książki - jesteśmy, razem z Sisem na etapie zastanawiania się nad czym ma być ale i już napisania wstępu... Tytuł książki jest przyznam się szczerze po części zaczerpnięty z tego forum, od Ś.P. MisterFister'a a mianowicie "Aborcja umysłu - czyli jak niszczymy samych siebie"...
Wracając do raportów - bardzo fajnie oddają to "mefowe coś", czymkolwiek to jest %-)

12 Maj, 23:36

Ostatni raport... Coś jakbym widział siebie w mefowym ciągu, który nigdy nie trwał więcej niż jeden dzień, ale jednak był ciągiem...
Oprócz dawkowania i odczuć związanych z fazą, widzę tam jeszcze spowiedź... Spowiedź zagubionej duszy, szukającej ukojenia i spokoju w takiej substancji jaką jest mef, dusza odnalazła to ukojenie, ale chce się z tego spowiadać... Czy naprawdę musi? Kimże my jesteśmy, żeby potępiać? Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień...
Howgh Przyjacielu!
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   A.K. 

  • Inkwizytor
  • Grupa: Administrators
  • Postów: 1797
  • Rejestracja: wto, 03 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    *******

Napisano 12 maj 2010 - 23:49

Swoim komentarzem trafiłeś w samo sedno... każda dusza pragnie chwili ukojenia i ucieczki od tego wszystkiego.... inni potrafią duszę okiełznać... inni nie i sięgają po klucze do raju bram nie licząc się z konsekwencjami. Za wszyskto kiedyś przyjdzie nam zapłacić w to wierzę, niestety rachunek za te narkotyczne chwile radości będzie wysoki...
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson

Spoiler


0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   karolo 

  • Advanced Member
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 39
  • Rejestracja: wto, 14 gru 10
  • gg:
    7932484

Napisano 03 styczeń 2011 - 20:22

:D Tak jak obiecalem tutaj co niekotrym ze podziele sie swoim tripem z mefedronem. A o toz to bylo to w sylwestra:)Imprezowalem razem z moimi ziomkami:) Mlodszym bratem wiek 16 lat 183 cm wzrostu waga 90 kg. Nigdy nie bral stuffu bylo to ego 1 wciaganko. Teraz ja wiek 19 lat 174 cm wzrostu waga 85 kg. Bylo to moje 2 wciaganko z mefedronem:) Pare razy probowalem ziola oraz mialem do czynienia z dopalaczmi z silowni hah:) 3 kuzyn wiek 21 lat waga 70 kg 182 cm wzrostu. On mial do czynienia z speedem ziolem. Okolo godziny 19 wciagnelismy po 1 kresce ok 80 mg donosowo w 2 dziurki.( 40 mg dziurka) Do tego wypilismy po szmpanie z rodzicami ok lampka wina. Ja pozniej przynioslem butelke wina 0.7 litra ktora prawie sam wypilem. Kocham czerwone wino 13 procent alkoholu. Wypite pol litra reszta im zostawilem. Zaczelismy sie wkrecac powoli przy rytmie muzycznym. Otoz to sluchalismy kawalki rihanny, tiesto, jakies hard style.Wszytskie bylo zajebiscie. W przeciagu 10 minut nas porobilo konkretnie. Tanczylismy w domku sciskalismy sie normalnie euforia potega przy tym niezmierna milosc do moich ziomkow. A ze bylo nam malo tak za jakies 20 minut poprawilismy w noska:) Oni juz wzieli a ja wyciagnalem klucz od domu bach nakladam max 50 mg no i zamiast wciagnac to zdmuchnalem towar:) Brecht niesamowity a ze towar drogi no i szkoda go zmarnowac to skrecilem z banknotu 20 funtow rureczka i zaczalem sciagac stuff z ciemno zielonego dywana. Do nosowo oczywiscie. Bach weszlo ok 5 minut mi zajelo aby odkurzyc nosem dywan :rolleyes: Wychodzimy z chaty normalnie nie palimy a ze sylweser to bach malboro mentolowe i odpolomy. Duze wdechy palimy jak doswiadczeni palacze. Normalnie gitarka. Wbijamy do tesco express po piwko San miquel 660 ml i redbulla 250 ml. W przeicagu 30 minut po drodze na imprezke wypijamy zakupione napoje :cwany: do tego po 3 papieroski. Dokladnie 20 minut przed impreza poprawiamy megfedronem w nieiwelkich ilosciach z klucza 50 mg. Jak weszlismy do klubu byla godzina ok 20: 40. Wiec zamoiwlismy po malym budweiser. Potem po kieliszku tequlli. Nastepnie znow po malym piwku. I wtedy bylo jeszcze wczesnie ale chwilamy zaczalem nie ogarniac:) Patrzylem sie na laski, chlopakow jak chleja itd :) A ja taki zak i kurka gdzie ja jestem 0ale bylo to tylko momentami. Przyszedl kumpel z silowni 28 lat anglik wysciskalismy sie tradycyjnie. kupilem mu jack danielsa z cola oraz po piwku dla chlopakow. No i mowie do Scotta stary chodz do kibla cos mam dla Ciebie:) Weszlismy do wc -mi normalnie zajebiscie sie sikalo tak z usmiechem na twarzy -lalem gdzie popadnie. NAlozylem kreske na klucza tym razem 2 dziurki -razem 50 mg. Jemu dalem ta samo zawartosc. Wychodzimy z kibla idziemy na glowny parkiet. Tanczymy ja euforie mialem taka ze miazga. Obojetnie mi to bylo czy tancze z kumplem czy brzydka angielka - choc co prawda jednak zwracalem uwage na ladniejsze heh. Patrze Scotta porobilo calkowicie. Ogladam sie i nie ogarniam 3 fajnych lasek a ja wsrod nich. Patrze mlodszy brat caluje sie tam w rogi. Normalnie totalna miazga. Bylem dumny z siebie ze sie wszyscy fajnie bawia. ANgielki rozpiely mi koszule. No i tak przebawilem sie do ok 1 nocy. W miedzy czasie wzialem jeszcze 2 male kreski. Tak tak pamietalem ze po mefedronie sie poci wiec sie wczesniej przygotowalem z prefumy ck euforia. Co jakis czas szedlem na kreske i zeby sie psiknac. Moze dlatego mialem takie branie nie wiem. W miedzy czasie spotkalem kolezanki ze szkoly. Kolezka stal na bramce i sie tylko brechtal ze mnie heh.O 1 w nocy zmienilismy klub. Szczerze powiedziawszy to nawet nie zorientowalem sie z wybila polnoc i ze bylo odliczanie. Wiem ze bylo ale mnie to wtedy nie obchodzilo:) :biggreen: bylem tylko ja kolezanki i euforia. W nowym klubie spokalem kilku znajomych wiaodmo zyczenia buziaki i te sprawy. Wpadlem na parkiet mala pokazowka znow laserki moje kochane swiecily. Zanim sie zorientowalem juz bylem w objeciach damy 36 latki jak sie potem okazalo rozwodki:) I spedzilem z nia te chwile az do 4 rana. W czulych objeciach tancach, CZulem sie wtedy w takiej eufori i podnieceniu ze masakra. :galy: ALe to jeszcze nic kumple patrzaly na mnie i byli zszokowani co ja wogole wyprawiam. W miedzy czasie 3 piwka. NAstepne kilka kresek itd. LAdnie tanczyla jak na ten wiek to zachowywala sie jak niewyzyta 18 latka . Tak tak miala dlugie blond wlosy a nie powiem mnie to kreiclo do tego jej perfumy dotyk i figura. My tam gadu gadu po angielsku potem sie okazlo ze to polka Iwonka heh. Nio i skonczylo sie na kilku bardzo czulych pocalunkow. Pamietam ze mnie wymacala konkretnie. :-P Co wrazenia byly na plusie.i sie potem rozstalismy . Potem moja paczka sie pyta czy mam cos jeszcze i czy mam klucz od odmu. Ja lookam w kieszenie kurde nie ma klucza jaki zong, szukam dalej gdzie mialem wora Ku..wa nie ma wory. Bylem bardziej wsciekly ze zgubilem worka bylo tam ok 250 mg Normalnie przezyc nie moglem:) Tym razem zdazylo mi sie to 2 raz a 2 razy wciAGALEM.heh. No nic taksowa nas przywiozla. Dobrze ze male okno bylo troszke otwarte:) Moj kuzyn co jest naprawde chudy jakos sie przecisnal. Ja sie brechtalem jak sie zaklinowal a on do mego brata Daniel ku..wa pchaj :D no jakos sie przecisnal co prawda porty mu spadly i biala dupa sie ukazala :ok: Jazda ze masakra a ja brecht i wogole. TO jeszcze nic na parapetcie byl taki zajebisty kaktus no i se Moj kuzyn dupsko pokol:) Wtedy to sie poplakalem ze smiechu.

W domu sie od razu polozylem do lozka. Zansalem bez zadnego problemu. Rece mi walily stuffem. Nie odczulem specjalnego potu serio bo capilem strasznie perfuami. Rano wstalem ok 8 godziny stuff mnie puscil ale czulem ze alkohol 3ma jak diabli. :ok: Poszedlem zjadlem pizze wypilem sporo wody tradycyjnie. I buch znowu do lozka. SPalem do 4 po poludniu. Dosc czesto sie budzilem na mala szklanke. Snily mi sie rozne pierodoly poczawszy od sexualnych spraw az bo jakies sadystyczne horrory. Jak probowalem zasnac to mialem rozne dzikie wrazenia. WIdzialemrozne dziewczyny jak mnie chcialy calowac.Te z ktorymi sie bawilem:) :| ALe to tak zupelnie kilku sekundowo. I tak mialem dopoi nie zasnalem. Coz jak wstalem wszystko bylo cacy ale jak nigdy nie mialem apetytu :| nic mi sie nic chcialo ale bylem zadowolony, i radosny.Nie mailem zadnego dola tylko niechec do wszytskiego. WIadomo podzielilismy sie wrazeniami w gronie. Wszytskim sie podobalo , kazdy mial najbardziej udany sylwek w zyciu. ;)Niestety maly nawyk mi pozostal dosc czesto podciagalem nosem:) Oproznilem nosek kilka razy spostrzeglem ze gluty byly takie inne niby to wygladalo jak pszyschnieta krew. Raczej tak:)NO i ten niesmak pozostal ze zgubilem stuff:)Ludziska podnosili mnie na duchu stary olej to impreza byla mega mega kozak:). Tego samego dnia uzupelnilem podwojnie wszytskie witaminy itd.Dzisiaj jak bylem na silce to nie odczulem zadnych zmian trening hardcore, tylko czulem sie taki toche rozleniowiony tak jakby sie nie chcialo:) ALe ogolnie bylo naprawde ok.
Wnioski sa takie ze czlowiek chodzi zakochany i bardzo nastawiony do zycia. Do tego swietnie odbiera muzyke zajebiscie sie potym tanczyc bo robisz takie pokazowki ze od razu natyhcmiastowo masz wzgledy i zainteresowanie:) Nie sposob tego zauwazyc. Kumple co mnie widzieli powiedzieli ze musze ich nauczyc tak tanczyc:)Dobra to na tyle:) Teraz dlugi post heh
1

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   karolo 

  • Advanced Member
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 39
  • Rejestracja: wto, 14 gru 10
  • gg:
    7932484

Napisano 13 luty 2011 - 14:08

Troche cos od siebie ponownie, cos w rodzaju czystej spowiedzi:)

JEsli zle umiescilem ten post to prosze go o przeniesienie w odpowiednie miesjce:)
Kolejna rzecz- bralismy kiedy nas

WIec tak bylo nas 3 ( te same kolesie co powyzej ) tylko ze towar byl nieco inny- zielony puder 2 gramy na 3- zaczelismy od 7 wieczorkiem a skonczylismy o 5:30 bo imprezy sie skonczyly a i mefa( to jest mefedron -moze sa tam jakies inne skladniki czy cus ale klepie identycznie a moze nawet jescze lepiej) tez juz brakowalo. Mowia na niego Mad cat lub po prostu mefedron.Z zaczerpniecia informacji wynika ze jest on ponoc mocniejszy. Teraz wazniejsze sprawy dotyczace oznak mefienia.po 5 minutach czulem juz faze. Me zrenice po jakis 2,3 kreskach zrobily sie tak zaje.. wielkie hhe. Delikatnie obraz sie rozmazywal ale nie tak bardzo. Wsyztsko widzialem bardziej wyostrzony np: jak szedlem na imprezke to podobaly mi sie kierunkowskazy czy swiatla stopu w samochodach.Wielkie parcie na tance, i bajerka z dziewczynami.Po 3 godzinach na mefie mialem takiego kapcia w gebie ze musialem litra wody wypic.Wiadomo mixowalem z alkoholem pol litra na 3, 2 piwka na rozpoczecie imprezki. Potem juz nie liczylem ale w klubie na pewno zjedlismy po conajmniej 5 piwek budweiser malych 250 czy 330 ml - nie wiem. I teraz ciekawsza anegdota. Bylem non stop w ruchu tanczylem jak szalony- ale sie za specjalnie nie pocilem ( pocilem sie ale w normalnych granicach) a nie tak zeby miec z tym duzy problem.Dotarlem do domu wcisnalem sobie ostatnia kreske przed kompem, posiedzialem z godzinke w zadumaniu. Zjadlem tunczyka wypilem multivitamine z woda 250 ml. Jak sie rozbieralem do spania i wlazlem pod koldre to tak mi sie zrobilo cholernie zimno- kur.. dreszcze takie przechodzilem bylo to dosc przyjemne nawet bardzo ale troche sie przestraszylem. Trzymalo mnie tak z pol godziny po koldra.( nie wiem czy sam sobie tego jakos nie wkrecilem) Z poczatku nie moglem zasnac mimo ze bylo mi przyjemnie. W koncu zasnalem ale jak tradycyjnie budzilem sie co chwila z innym snem( dalej byl kapec w mordzie to jak sie budzilem to od razu siegalem po wode) To Tance mi sie snily , to znowoz klotnie z rodzicami, to znowu jakies bzdety -normalnie snilo mi sie ze mialem wypadek samochodowy ja jako pasazer na czolowe zdezenie w dodatku bez pasow. Wszytsko bylo tak realistyczne ze normalnie czulem jakby to sie dzialo na serio i obudzilem sie w strachu. Rano okolo 11 zjadlem 5 kanapek z serem do tego kawa rozpuszczalna z 2 lyzek. Kuzyn do teraz ma wielkie zrenice a mi i bratu opadly.

Jeszcze jedna sprawa moj kuzyn moiwl ze przebudzil sie i nie mogl zasnac po godzinie. Okolo 7 chcial wstac jakos z lozka i nie mogl sie wcale ruszyc -mowil ze cos w rodzaju jakby mial paraliz tak z pol godziny.Nie wiem czy to prawda czy nie tak mi to przekazal wiec pisze z mala niepewnoscia.Moj brat nie mogl wcale spac pozatym przyznal sie ze 2 razy mial zyganko w kiblu- pewnie po alkoholu bo zaledwie kilka razy wciagal przez cala noc.

MAle podsumowanie:) wedlug mnie to jest mefedron ale ch.. wie czemu ma zielony kolor( moze barwnik).Po 2 dalo sie zauwazyc ze chcialo sie wiecej i wiecej,Nie mam zadnego zjazdu, normalnie zjadlem juz pije wode regularnie. Ten staff rowniez uzaleznia i to dosc konkretnie. Jesli ktos ma slaba psychike prosze nie brac. Ostatni raz mefilem na sylwestra. Wtedy moj kolezka co mu zalatwialem dostal wlasnie zielony proszek i powiem szczerze ze odnotowalem wtedy ze go duzo bardziej porobilo niz mnie. Od tamtej pory dopytuje mnie co chwile o zrodla. WIec jak widac po 1 razem uzaleznia masakrycznie. Towar jest najlepszy na imprezy , na milo spedzenie czasu w sumie to gdziekolwiek:)to na tyle teraz znow czeka mnie dlugi post :)
1

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1


Szybka odpowiedź

  

Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Nowe odpowiedzi Mefedron - Brejwhart Raporty z podróży lsk 
  • 8 Odpowiedzi
  • 2149 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Kilka opisow tripow po 4-AcO-DMT. Raporty z podróży Cichy Bob 
  • 7 Odpowiedzi
  • 3057 wyświetleń
Zamknięty Mefedron Modyfikowany (od 4mmc.cz) Archiwum NieOgarNiam 
  • 25 Odpowiedzi
  • 8527 wyświetleń
Zamknięty mefedron w czym jest?
czyli gdzie można aktualnie kupić
Archiwum Guest_parodia_* 
  • 0 Odpowiedzi
  • 1129 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Biegły sądowy zamieszany w produkcję mefedronu Aktualności z Polski moss 
  • 2 Odpowiedzi
  • 648 wyświetleń