Jedziemy.
Chciałem wam opowiedzieć mój sen. Przyśniło mi się coś takiego:
Dnia wczorajszego, tj 18.01.2012 r. Dostałem od Snoopa nagrodę pocieszenia w postaci 1g Bonanzy.
Do 1 g palenia dosypałem 0,2 tytoniu, można powiedzieć, że prawie sam czyścioch był.
Paląc jedną lufę za drugą, działania były mniej więcej takie:
Nabicie nr 1
Takie rozpoznawcze, dawno nic nie paliłem i nie chciałem na dzień dobry przecholować, wziąłem jakieś 2 większe machy i resztę wydmuchałem. Na głowie lekkie kołysanie, fajny stan, nie mogłem ze śmiechu oglądając pewne części na Youtube : OMG, co jest grane? !
Nabicie nr 2
Spaliłem tyle samo co poprzednio, postanowiłem zabawić się w kinomaniaka, odpaliłem wyjebane electro i puściłem sobie na fullscreen wizualizację w Windows media playerze, super zabawa, czułem się jak nie wiem... W grze wideo, jakbym w jakimś tunelu zjeżdzał, coś jak na basenie (Ten, kto tworzył wizualizację musiał mieć mocno na głowie podczas tworzenia jej, na fazie ona jest naprawdę cudowna). Bania podobnie, +30 minut, ale niewiele
Nabicie nr 3
Typowe zjaranie, zawiechy i muza, taka rutyna dobrego samopoczucia, pod koniec poczułem jakby ból na serduchu, chwila niepokoju i ustaliłem wspólnie z moim wewnętrznym ja, że to tylko mi się wryło.
Nabicie nr 4
I tutaj najsampierw napiszę, że jak wiem, ile muszę wypić Bro by się najebać, tak teraz wiem, ile muszę zbakać Bonanzy, by mieć za mocno.
Spaliłem 3 jebitne machy, to była najmocniejsza lufa ze wszystkich poprzednich, pewnie lekki osad od środka też zrobił swoje.
Zjarałem w kiblu, poszedłem do siory pokoju muzy słuchać, ale wiedziałem, że to nie to, że może być mocno - nie myliłem się.
Siostra obok za ścianką cienką - mój pokój, słucha jakiejś muzyki, strasznie mnie drażniła, ale nic nie mogłem na to poradzić, postanowiłem, że pójdę do miejsca zbrodni, do kibla
Nim wyszedłem, zabrałem kilka łyków bardzo słodkiej, gorącej herbaty, wiedziałem , że nie zaszkodzi.
Jestem w kiblu. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić, totalny nieogar na bani. Próbuję zachować spokój, logiczne myślenie itd, ale nie wychodziło. Chcąc dojść do siebie nawet próbowałem wstrząsnąć głową, wiecie o co chodzi
Kilka prób rzygania, żadna się nie powiodła, pusty żołądek, tylko ta herbata we mnie.
Usiadłem się w kiblu - pomieszczenie 1,5m na 1m, na korytarzu, ale mój własny
Wstałem, pomyślałem, że jak się rozruszam, to będzie mi lepiej - też nie było. Serducho napierdalało jakieś 3 , 4 uderzenia na sekundę, kurewsko...
Ponownie usiadłem, teraz już wiedziałem , że nie jest za wesoło. Najbardziej obawiałem się, że komuś się zachce do kibla, a ja nie ogarnę i nie będę miał jak wyjść, albo że sobie siary narobię.
Usiadłem się w końcu w drugim koncie kibla, przy drzwiach. Piździło po nerach, ale nie miałem jak się okryć, bluza z kapturem poszła na łeb, więc wóz albo przewóz, wybrałem spokojną łeb i zimne plecy.
Zamknąłem oczy, cały skulony siedzę, łeb na kolanie, i rozkmina.
Ja pierdole, jak ja mam we łbie nasrane, to jest nie pojęte
Jakieś zające, krasnale, potem Rychu Riedel z Dżemu na koniu, Potem Kora z Must be the gówno... Spadająca z wieżowca i ocalona poprzez chwycenie się krawężnika od chodnika
Mówię Wam, miałem takie wizje, że normalny - nie ćpający nie jest w stanie tego pojąć
Na sam koniec jak chciałem łeb podnieść, to mi się w głowie poprzewracało, mówię sobie : Oj, jeszcze chwilę posiedzę tak, fajnie jest
Bania puściła nagle, momentalnie lepiej się poczułem, wizje puściły, byłem tylko mocno osowiały przez bitą godzinę po zejściu fazy, spało mi się w chuj dobrze
Myślę, że faza mogła trwać ok. 50 minut, może ciut mniej.
Ogólnie to polecam, jak ktoś lubi Hard Core nieogar, to może się spokojnie tym przejarać. Wielki Plus za to, że zła bomba tak szybko schodzi - 30 minut w porównaniu do Buszka z Euforii, gdzie Mega Bad trip trwał 3 godziny to krótko. Jestem przyzwyczajony.
Spokojnie mogę powiedzieć, że była to jedna z najmocniejszych moich faz po jaraniu, polecam każdemu.
Nowicjusze mogą ją spokojnie palić, ale nie więcej, jak 1 nabicie na godzinę. Ja paliłem mniej więcej w takich odstępach czasowych.

Pomoc
Dodaj odpowiedź


Cytuj
















