
Jak informuje Metro, używki w internecie można kupować detalicznie i hurtowo. Za 15 tys. zł dostępny jest np. kilogram bufedronu (środek pobudzający podobny w działaniu do amfetaminy). Na zachętę - darmowa dostawa na terenie Polski, Czech i Anglii. Dziennikarze w krótkim czasie znaleźli osiem takich polskojęzycznych portali.
Biały proszek z Internetu zastąpił zdelegalizowane w zeszłym roku dopalacze, a strony, na których można je było kupić, unowocześniły się. To już profesjonalne e-sklepy, które rejestrują swoich klientów, mają promocje, newslettery dla stałych klientów i odsyłacze na Facebooka.
Polskojęzycznych portali gazeta znalazła aż osiem. Większość e-sklepów jest zarejestrowana na obywateli polskich, polskie firmy lub polskie oddziały zagranicznych firm, ale strony znajdują się w Czechach lub Francji.
W raporcie Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków, internetowych sklepów z dopalaczami doliczono się w całej Europie ponad 300. Najwięcej działa w Wielkiej Brytanii (ok. 80), Holandii (ponad 40), Niemczech (ok. 25) i Czechach (20). W Polsce wykryto ich dziewięć. Eksperci alarmują, że modyfikacji syntetycznych narkotyków – dopalaczy – przybywa w zatrważającym tempie.
Źródło

Pomoc





















