FORUM.DOPALAMY.COM: DePeKowanie - FORUM.DOPALAMY.COM

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Temat jest zamknięty

DePeKowanie Kto się DePeKuje?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Niewinny 

  • ~grzesznik~
  • Wyświetl blog
  • Grupa: Administrators
  • Postów: 728
  • Rejestracja: śro, 30 gru 09
  • Opening hours:zamknięte do odwołania %-)

Napisano 30 październik 2011 - 23:59

*
Popularny

DePeKowanie

Dołączona grafika

Kto się DePeKuje?!




W Polsce plagą stało się masowe karanie więzieniem konsumentów narkotyków. Policja rocznie przyłapuje z narkotykami około 10 000 osób. Zwykle w przypadkowych okolicznościach - na ulicy, w parku, na koncercie, w domu, w samochodzie. Każda zatrzymana osoba to dla organów ścigania cenny wynik. Wykrycie przestępstwa posiadania połączone jest bowiem z natychmiastowym wykryciem jego sprawcy, czyli posiadacza.

Na domiar złego przepisy prawa wydają się nie pozostawiać żadnej swobody - zgodnie z art. 62.1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, kto posiada narkotyki podlega karze więzienia. Stąd bierze się owa obfitość wyroków pozbawienia wolności, w znakomitej większości w tzw. zawieszeniu. Wyroki są zawieszane, gdyż nikt przestępstwa posiadania nie traktuje serio - nawet sami funkcjonariusze policji.

Jednakże pozbawienie wolności to nie przelewki - to najsurowsza, znana polskiemu prawu kara. Nawet, jeżeli jej wykonanie zostaje zawieszone, kara ta rzutuje na życie skazanego jeszcze przynajmniej przez kilka lat. Nie trzeba robić nic specjalnie głupiego, by narazić się na odwieszenie wyroku i "odsiadkę" w więzieniu. Udział w wypadku samochodowym, w bójce, nazbyt gorąca pyskówka, czy wreszcie kolejna wpadka z narkotykami - i już witamy się z klawiszem. Kara więzienia w zawieszeniu to żadna łaska.

Okazuje się, że wielu z tych nadmiernie surowych wyroków można by uniknąć, gdyby osoby zatrzymywane... same o nie nie poprosiły!

Załóżmy, że Polichja zarzymuje cię z narkotykami. Ilość, którą posiadasz, jest niewielka, przeznaczona na twoje własne potrzeby. Przyznajesz się - jesteś konsumentem. Nie stałeś przy szkole, nie byłeś na koncercie, nie częsowałeś kolegów, nie zamierzałeś nic sprzedawać. Okoliczności popełnienia czynu i twoja motywacja oraz fak, że narkotyki mogły zaszkodzić tylko tobie, uprawdopodobniają, że społeczna szkodliwość popełnionego przez ciebie czynu jest znikoma w kntekście celu, dla którego posiadanie narkotyków zostało uznane za przestępstwo. Celem tym była i jest oczywiście walka z narkomanią. Wniesienie przeciwko obie aktu oskarżenia nie będzie kolejną odsłoną tej walki. Będzie marnotrawstwem publicznych pieniędzy i niepotrzebnym represjonowaniem ciebie - osoby uzależnionej, albo tylko używającej narkotyków. Osoby, która powinna być postrzegana raczej jako ofiara narkomanii, niż jej przyczyna.

Zgodnie z tą logiką prokurator powinien umorzyć postępowanie i wypuścić cię wolno. Ma do ego prawo - wynika ono z treści Art. 17.1. pkt. 3) kodeksu postępowania karnego. Jednak niewielu prokuratorów ma odwagę wychylać się przed szereg i narażać na zarzut, że nie walczą z narkotykami tak intensywnie, jak mogliby. Nie chcą też robić przykrości policjantom - przecież oni już kogoś zatrzymali, sporządzili dokumenty, "zrobili" wynik. Być może, co stanowi niestety bardzo częstą i całkowicie bezzasadną praktykę, zatrzymali cię w izbie zatrzymań, gdzie spędziłeś noc. Gdyby się okazało, że niesłusznie, że nie było takiej potrzeby - ktoś mógłby mieć kłopoty. To nie wyglądałoby dobrze "w papierach". Prokurator nie chce działać na niekorzyść swoich kolegów - policjantów. W całej tej sprawie jesteś tylko pionkiem, którego ktoś rozstawia na szachownicy. Pomagasz w karierze stróża prawa i budujesz statystykę. Lecz nawet prokurator to człowiek. Nie zostawi cię samego na pastwę losu i sądu - przynajmniej takie wrażenie chciałby sprawiać. Wprawdzie nie umorzy postępowania, ale proponuje ci pomoc i podsuwa wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Ten wniosek, który wydaje się być pomocną dłonią wyciągniętą do ciebie przez instytucje państwa, w rzeczywistości może okazać się pułapką. Instytucja dobrowolnego poddania się karze (w skrócie DePeKa) została wymyślona dla oskarżonego - pozwala ona na swoiście pojmowaną ekspiację, czyli symboliczne przeproszenie się z państwem. W zamian za wyznanie win w prostych sprawach, gdzie dowody są jasne, a okoliczności popełnienia czynu niewątpliwe, oskarżony otrzymuje łagodniejszą karę. A jego sprawa prowadzona jest bez udziału stron i konieczności pojawiania się w sądzie.

Jeżeli jednak pomyślałbyś, że policja i prokuratora idą ci na rękę, srodze się mylisz. W Polskich realiach poddanie się karze służy przede wszystkim realizacji interesów wymiaru sprawiedliwości - zamiast prowadzić postępowanie, wzywać cię do sądu i występować przeciwko tobie, prokurator woli podpisać kilka papierów. Gdyby doszło do rozprawy, miałbyś szansę powiedzieć o tym, co postawiłoby wysiłki jego i policji w kiepskim świetle - ze jesteś konsumentem, że kara ci się nie należy, że ilość narkotyków posiadana przez ciebie jest śmiesznie mała. I w pierwszej kolejności, że najpoważniejszy problem, jaki w związku z narkotykami masz, to rozprawa, na której właśnie jesteś i wniesiony przeciwko tobie akt oskarżenia. Poddanie się karze zamyka sprawę: przyjmujesz bierną postawę, zgadzasz się z oskarżeniem, przyjmujesz karę i pozbawiasz się możliwości obrony własnych racji. Ustępujesz pola. Zastanów się, czy warto?

No właśnie, prokurator często przedstawia twoją sytuację w następujący sposób: albo zgodzisz się na poddanie karze (depekację) w wymiarze zaproponowanym, albo przed sądem prokurator wystąpi o karę wyższą, co - nawet uwzględniając dobre serce sędziego - może skończyć się dla ciebie dużo gorzej. Ale sprawy nie wyglądają tak źle, jak wmawia nam to dbający o nasz interes "przyjaciel"
oskarżyciel.
Poddanie się karze jest największym błędem, jakie popełnić może posiadacz niewielkich ilości narkotyków przeznaczonych na własne potrzeby. Po pierwsze, niewiele zyskujesz. Żaden bowiem to deal, gdy zamiast kary więzienia obiecywana ci jest... kara więzienia, tylko na czas krótszy. To przecież wciąż bardzo surowa i co najważniejsze niesprawiedliwa kara! Po drugie tracisz prawo, by przed sądem zaprezentować własne racje - sędzia wyda na ciebie wyrok na posiedzeniu, na które cię nie wezwie. woje stanowisko wszak już zna - sam przecież twierdzisz, że zasługujesz na karę więzienia! Stawiając na swoim możesz ugrać więcej. I to już w prokuraturze.

Istnieje spora szansa, że prokurator widząc, iż twojego przypadku nie uda się sprowadzić do prostej biurokratycznej roboty, wbrew szumnym zapowiedziom i groźnym pohukiwaniom, po prostu umorzy postępowanie widząc, że twoja banalna sprawa będzie kosztować go więcej wysiłku, niż początkowo zakładał. Poza tym wiele można ugrać na samej rozprawie, jeśli do niej w ogóle dojdzie. Możesz przykładowo argumentować, że twój potworny czyn cechuje niska szkodliwość społeczna - przecież to narkotyki są szkodliwe, a nie ty, posiadając je. Jest bardzo prawdopodobne, że sędzia zgodzi się z tobą, o ile tylko dasz mu na to szansę. Jeżeli poddajesz się karze, sędzia nie ma nic do gadania - przyjmuje twoją decyzję, nawet jeśli uważa ją za niewłaściwą.

Zmęczony pobytem na komendzie, chcąc wyjść do domu jak najszybciej, nie powinieneś wybierać pozornie najłatwiejszego rozwiązania, którym wydaje się złożenie podpisu pod przyniesionym wnioskiem. Uwolnisz się wtedy od sądu, ale nie od problemu - zamieciony pod dywan, może on do ciebie wrócić w najmniej oczekiwanym momencie. Wyrok więzienia to nie przelewki. Następne spotkanie z policjantem oznacza całkiem realne niebezpieczeństwo odsiadki. Nie warto.
Jeśli jesteś konsumentem, zawsze żądaj umorzenia postępowania. Jeśli prokurator odmawia, swoje żądanie powtórzysz przed sądem. A gdy lubisz poddawać się przemożnej, opresyjnej sile, gdy lubisz być karany i poniewierany, nawet wtedy, odmawiając prokuratorowi, nic nie tracisz. W sądzie też możesz poddać się karze, tym razem zaproponowanej przez sędziego. Sam nie podpisuj na siebie wyroku.
Mateusz Klinowski
Dołączona grafika
8

#2 Guest_maczek_*

  • Grupa: Guests

Napisano 31 październik 2011 - 01:14

NIewinny pieprzyć to chodz do mnie . Prosze ........<br /><br /> A odnośnie tego co napisałeś to ja właśnie mam taką sprawę ,, komisariat cały w szoku po dziś dzień jest ,, ja wiem ja to się robi , się uśmiejesz jak papiery z prokuratury zobaczysz










Oświadczenie12.09.2011










OświadczamJA xxxxxxxxxx Rafał syn Andrzeja i mamy że jestem okazjonalnymkonsumentem narkotyków a bynajmniej tak mi się wydaje i że nie mam z nimi problemu a nawet jesli mam to tym bardziej powinniście mnie traktować Wy jako POLICJA a następnie PROKURATURA w sposób szczególnie uprzywilejowany. Oświadczam że to jedyne substancje ,jakie posiadam a raczej posiadałem. Kupiłem je na własne potrzeby a nie na Wasze. Nie zamieżałem się nimi z nikim dzielic a codopiero z Wami wiec domagać się będę zwrotu tych że substancji I to wszystko co mam na ten temat do powiedzenia. Dodam jeszcze że jest mi niezręcznie i poniekont chce przeprosic postronne osoby za moją bezczelną forme wypowiedzi Iarogancje. Przepraszam naprawde szczerze przepraszam.Ja natomiast nie oczekuje, nie spodziewam się, nie chcę waszych przeprosin, chcesacunku jakim się powinno darzyć drugiego człowieka. Żądamumorzenia postępowania z uwagi na niską społeczną szkodliwość popełnionego przez zemnie czynu. Artykuł 61.1 Ustawy oprzeciwdziałaniu narkomanii nie służy wbrew powszechnej praktyce!!!!kuzwa-mać – karaniu konsumentów takich, jak jaogarnijcie sie.





Zapytanie;




Jakimkuzwa prawem mnie trzepaliście bo nie mam bladego pojecia na chybiłtrafił ?? a możę z tego o to powodu „uzasadnione podejrzeniepopełnienia czynu zabronionego” – jaja se robicie,no okmieliście farta. Zgadza się miałem przy sobie metchoksetaminepowiedziałem wam o tym sam dobrowolnie po tym jak mi rece w kieszeńwkładaliście dodam jeszcze ale to dla przełożonych I partnerówtych ów funkcionariuszy I to samo się potwierdzi żę;;; podczastrzepania mnie funkcionariusze byli nieopodal miejsa gdzie koledzyprzez radio wzywali posiłki bo 30 chłopa szykuje się do bitkinawet zaproponowałem że spoko weżcie to sobie te substancjezbadajcie ja bede nie znikne, nie uciekne. Tym czasem w opdowiedzina pomoc kolegów skłamali i uciekli ze mną na tyle prosto nakomende policji w świdnicy. Po medalu panie komendancie dla tych ówdzielnych posterunkowych.











Moje zażalenia do prokuratora którę będę składał to;





      Zażalenie na sposób przeprowadzenia kontroli osobistej i przeszukanie miejsca zamieszkania



Mojezażalenie które będę składał do sądu rejonowego to;

zażaleniena bezzasadne zatrzymanie.







Mojeprozby to ;




Bardzoprosiłbym o udzielenie mi wszelkich informacji jak tego dokonacwszelkie adresy wzory pism co kolwiek








2

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Fiesta 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 706
  • Rejestracja: czw, 25 sie 11

Napisano 31 październik 2011 - 05:06

A ja robiłem to inaczej. Ja i przy policjantach, i przy prokuratorze, oraz też w sądzie mówiłem tak: gdy wprowadzano ten okrutny paragraf, który sprowadza straszne represja za posiadanie narkotyku, to wtedy premier polskiego rządu, J. Buzek, w polskim sejmie zapewniał całą polskę, że ten okrutny paragraf nie będzie stosowany wobec zwykłych uzależnionych ludzi, bo ten straszny paragraf niby powstał tylko po to, aby karać wielkich dealerów, a nie ludzi uzależnionych. Tak samo w polskim sejmie zarzekał się minister sprawiedliwości Lech Kaczyński, że tym strasznym paragrafem nie będą nękani ludzie uzależnieni. To dlaczego wg tego strasznego paragrafu chce się ukarać mnie?
Zapewniam was, że ten mój argument przynosi bardzo mocny skutek. Zalecam przy każdej okazji przypominać aparatowi represji o tych faktach. Pamiętajmy, że to my jesteśmy po stronie dobra, a po stronie zła stoi zły totalitarny aparat przemocy, z policją, z prokuraturą i z sądem w roli głównej.
0

#4 Guest_flash_*

  • Grupa: Guests

Napisano 31 październik 2011 - 05:23

Jeżeli to faktycznie jest skutecznie to zwyczajnie bierzesz ich na litość i udowadniasz, że sądy nie są niezawisłe. Sądy tego nie lubią :) Być może masz rację :)
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Fiesta 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 706
  • Rejestracja: czw, 25 sie 11

Napisano 31 październik 2011 - 06:41

Nie, błąd w twoim rozumowaniu. Ja tym moim argumentem udawadniam, że zastosowanie wobec mnie tego strasznego paragrafu jest SPRZECZNE Z WYKŁADNIĄ PRAWA. Ten okrutny paragraf wprowadzano z określonym zamiarem i z góry już określoną wykładnią, o czy poinformował społeczeństwo polskie w sejmie sam premier polski J. Buzek i minister sprawiedliwości. To są argumenty o znaczeniu fundamentalnym, oraz o znaczeniu ustrojowym. Do mego argumentu można dodać jeszcze to, za minister prezydenta Kwaśniewskiego, pani Barbara Labuda, która bardzo przyczyniła się do wprowadzenia tej strasznej ustawy, to publicznie zapewniała, że gdy ta ustawa nie zda egzaminu, to po 10 latach zostanie zmieniona... A wszyscy eksperci teraz już jednomyślnie przyznają to, że ta ustawa jest zła i przyniosła wiele złego.
0

#6 Użytkownik jest zalogowany   CinekMarcinek 

  • Królik Doświadczalny
  • Grupa: Tester
  • Postów: 2396
  • Rejestracja: śro, 30 cze 10

Napisano 31 październik 2011 - 09:17

Pomijam fakt ,że maczek miał mieć wyłączone pisanie wszędzie poza strefą maczka.

Cytat

Jednakże pozbawienie wolności to nie przelewki - to najsurowsza, znana polskiemu prawu kara. Nawet, jeżeli jej wykonanie zostaje zawieszone, kara ta rzutuje na życie skazanego jeszcze przynajmniej przez kilka lat

Dodam od siebie ,że przez taki wyrok poźniej można mieć wiele problemów np. szukając pracy kiedy pracodawca będzie wymagał zaświadczenia o niekaralności a teraz prawie każda firma tego wymaga.
Dołączona grafika

1) Wszystko co pisze na forum jest tylko wspomnieniem moich snów i fantazji.
2) Nawet jeśli zapomne dodać ,że jest to sen to patrz pkt 1.
3) Traktowanie moich postów na poważnie jest jak wierzenie w wielkiego potwora pod twoim łóżkiem ,który tylko czeka aż uśniesz. Czeka spokojnie. Ma czas :)

Pomogłem? Kliknij plusik na dole.
1

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Ciemnowidz 

  • kozak
  • Grupa: Banned
  • Postów: 324
  • Rejestracja: czw, 17 mar 11
  • LokalizacjaLeszno
  • gg:
    9186963

Napisano 31 październik 2011 - 09:54

Cinek dokładnie to samo zauważyłem, i nie zostawię tak tego ;)

Właśnie za posty typu tego, który napisał Niewinny tak lubię to forum.

A co do tematu, to uważam, że w dobie takiej presji na legalizację zioła, nawet sędzia - jako człowiek , przychylniej na to spojrzy.
Piszę posty tylko gdy jestem zjarany, ostatnio mało piszę, bo ograniczam palenie ;)
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   lobo 

  • Arcyksiążę von Her Flick
  • Grupa: Members
  • Postów: 453
  • Rejestracja: pon, 08 lis 10

Napisano 31 październik 2011 - 11:21

A jeśli nawet nie (w sensie sędzia), warto się odwoływać podnosząc poważne naruszenie prawa w pierwszej instancji. Swoją drogą polecam poradnik Wolnych Konopii - najbardziej mi się podobał pomysł przygotowania sobie podkładki pisma procesowego z wypisanymi dwoma najlepszymi adwokatami z okolicy, iż zamierzasz ich wybrać do obrony :E

Maczek - pomysł jak najbardziej słuszny, wykonanie za to denne... Do władz per "kuźwa mać"?? Ja po przeczytaniu takiego pisma nie karałbym, nie - za to skierował na przymusowe leczenie i odwyk... Sorry, ale tak możesz pisać na forach, nie w pismach urzędowych...  :torba:

Użytkownik lobo edytował ten post 31 październik 2011 - 11:44

lunatykopiszę
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Domen 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 83
  • Rejestracja: wto, 21 cze 11

Napisano 31 październik 2011 - 16:11

Warto sobie post Niewinnego dobrze poczytać są tam mądre rzeczy, które mogą nie raz uratować tyłek..

Maczek jesteś prze h u j dawno się nie uśmiałem tak jak czytałem twoje zeznania :lol:

A z adwokatami warto uważać czasami jak sprawa nie jest skomplikowana lepiej jest się samemu bronić - przy małych ilościach marihuany. Adwokat zrobi to samo co napisał Niewinny a koszty tego będą wysokie..
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Fiesta 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 706
  • Rejestracja: czw, 25 sie 11

Napisano 31 październik 2011 - 17:22

Ja zawsze broniłem się sam. Sam się broniłem nawet wtedy, gdy adwokata miałem z urzędu i to z przymusu, bo jako narkoman, to nieomal z automatu ma się ograniczoną poczytalność. W procesie o narkotyki, to sąd zawsze kieruje oskarżonego na badania psychiatryczne, a na tych badaniach oskarżony zawsze prosi biegłych, aby mu pomogli uznali jego niepoczytalność. No to biegli chcąc pomagać, to przyznają tą niepoczytalność... w częściowym zakresie, jednak sądy w sprawach o narkotyki, to wogóle nie biorą częściowej niepoczytalności pod uwagę! Jeżeli to była by kradzież itp, to tak, ale nie w sprawie o narkotyki. Dlatego teraz już nigdy nie błagam biegłych o danie mi częściowej niepoczytalności. Dlatego jako częściowo niepoczytalny, to zawsze miałem adwokata jako warunek odbycia się rozprawy. Jednak od A do Z, ja sam sobie prowadziłem sprawy sądowe. Adwokat jakoś zawsze wstawał po mnie i mówił- popieram wniosek oskarżonego, co trochę mnie to podnosiło na duchu. Dlatego jako wielokrotny oskarżony, to potwierdzam- ADWOKAT JEST CZĘSTO CAŁKIEM ZBĘDNY! Pomijam tutaj już kwestie niepotrzebnych ogromnych wydatków na honorarium adwokata. Ja spotkałem się nawet z przypadkiem, gdy zatrudniony przez rodziców adwokat dawał wręcz szkodliwe rady! A teraz uwaga- w czasie przewodu sądowego, to wszystkie informacje można uzyskać w kancelari sądu danego wydziału! Ja każdy mój proces miałem na kilku szczeblach, tj po wyroku pisałem odwołanie do wyższej instancji, następnie odbywał się następny proces, tak że minimum to trzy procesy musiały być przy każdej sprawie. Dodam jeszcze, że każdy proces ma wiele rozpraw, bo albo adwokat się nie zgłosił, cało świadek nie przybył, albo ja byłem chory. Tak że tak nawet do dwóch lat można przeciągnąć.
Przypominam że ja miałem zawsze procesy za wytwarzanie heroiny NA SWOJE POTRZEBY. Nigdy nie miałem zarzutu handlu. Jednak przy kompocie, to każdy jest w tym czy innym stopniu dealerem. Tzn milicja/policja łapała dwóch ćpunów i każdy z nich dostawał zarzut rozpowszechniania/sprzedawania narkotyków w znaczeniu, że nawzajem sobie dali narkoty... co często było prawdą, bo dzis ty mi sprzedajeś kompot, bo ja ciebie tydzień temu też poratowałem narkotykiem. Ludzie w tamtych czasach przyznawali się szybko do najbardziej idiotycznych spraw, bo wystarczyło chwila bicia pałkami i kopania, czy dołek na 48, a ludzie już z radością siebie oskarżali i jeszcze dziękowali za życzliwe traktowanie.
Oby się wam nie przydały te moje doświadczenia
2

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Domen 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 83
  • Rejestracja: wto, 21 cze 11

Napisano 31 październik 2011 - 19:24

Ja dodam, że ostatnio mój kolega miał sprawę za 2,5 gram marihuany, wynajął adwokata, który złożył wniosek o umorzenie postępowania o niską szkodliwość czynu..ale sąd to odrzucił i dał mu okres próby na dwa lata..
I tu jest ważne wiecie ile na tego adwokata wydał ? prawie dwa tysiące.. a gdyby poczytał chociaż ten artykuł miał by to samo za darmo ...I myślę , że zawsze sędzia patrzy inaczej na osobę która sama się broni(łagodniej) niż przychodzi i zasłania się adwokatem jak by miała coś na sumieniu ..

Oczywiście mówię tu o przypadkach z nie wielką ilością marihuany- spraw nie skomplikowanych.
1

#12 Guest_maczek_*

  • Grupa: Guests

Napisano 31 październik 2011 - 19:50

cześć słuchaj paradoksalnie kolega Uszy zwarszawy sprzedawał heroinę i masz racje zgadza sie te badania to wszystko jestale nie gdy  złapią Cię z trawka.  <br /><br /> <br /><br />              A paradoksalnie to dla tego zepostanowieniem wyroku sądu został skierowany na przymusy odwyk a nigdy nawet nie spróbował heroiny  <br /><br />



DLA FIESTY
1

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Moonglum 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 543
  • Rejestracja: wto, 06 paź 09

Napisano 02 listopad 2011 - 14:29

Czy na prawdę jest różnica jeśli złapią delikwenta z 2 gramami trawy vs heroiny? Moim zdaniem wszystko zależy od prawa i jego wykładni, a nie od rodzaju narkotyku. Chyba że istnieją jakieś precedensy, ale nasze prawo nie jest tak skonstruowane (nie opiera się na precedensach tak jak w krajach anglosaskich). No nie wiem...
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   megamocny 

  • Newbie
  • Pip
  • Grupa: Members
  • Postów: 2
  • Rejestracja: śro, 23 lis 11

Napisano 05 grudzień 2011 - 10:04

Wiemy,że sprzedaż w Polsce jest zabroniona ale czy za posiadanie dopalaczy grozi areszt?Jaka ilość jest na własny użytek?Robię zakupy w necie sporadycznie ale za to większe ilości -czy jeśli policja wpadnie na chatę i znajdzie paczkę z przykładowo 2-3g ivory i paroma gramami palenia i parę żabek mogą mnie aresztować?Bo już pogubiłem się w tym kraju co można a czego nie.pozdr
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Temat jest zamknięty


Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Zamknięty Ktore KoKo
wybór & zamówienie
Pytania i odpowiedzi! bioly 
  • 5 Odpowiedzi
  • 783 wyświetleń
Ankieta (brak nowych) Ankieta   Uwaga TVN - Kto handluje dopalaczami
Odczucia po audycji
Aktualności z Polski Runner 
  • 33 Odpowiedzi
  • 4944 wyświetleń
Nowe odpowiedzi miks ktory powala na kolana euforia Mixy research chemicals, designer drugs i innych blade1xx 
  • 3 Odpowiedzi
  • 138 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Dopalacze - jak to się skończy? Aspekty Prawne bolek_12535 
  • 11 Odpowiedzi
  • 2801 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Kto mi poleci cos z tabsow ? lub proszku ; D
oczywiscie obecnie dostepnych
Pytania i odpowiedzi! haker922 
  • 7 Odpowiedzi
  • 810 wyświetleń