FORUM.DOPALAMY.COM: Narkotyki w kinie (1/2) - FORUM.DOPALAMY.COM

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Narkotyki w kinie (1/2) Strzykawka, łyżka i zapalniczka - heroina w filmie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   A.K. 

  • Inkwizytor
  • Grupa: Administrators
  • Postów: 1797
  • Rejestracja: wto, 03 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    *******

Napisano 23 wrzesień 2011 - 15:43

*
Popularny

Długo zastanawiałem się, w jaki sposób powinienem podejść do wrażliwego tematu, jakim są używki. Rozmyślając o możliwie „poprawnym społecznie i politycznie” sposobie, uznałem, że rozsądnie będzie skupić się na obrazie narkotyków w kinie. W końcu gdzie, jak nie w filmie mamy do czynienia z najbardziej wyrazistym ukazaniem problematyki narkotyków. Na cel wybrałem kilkanaście produkcji, poczynając od kultowego „Trainspotting”, przez mniej znane „Tam wędrują bizony”, kończąc na współczesnym „Jestem Bogiem”. Jednak w pierwszej części cyklu artykułów (1/2) poświęconych temu tematowi, wydaje mi się, że…

…należy zacząć od najpopularniejszej opinii o substancjach psychoaktywnych, czyli tej negatywnej. I słusznie. Każdy obserwator poczynań Harrego Goldfarba z „Requiem dla snu” może to potwierdzić. Harry, chłopak z ambicjami, kochającą matką i wspaniałą dziewczyną, Marion, kończy w sposób słownikowy. Upada na samo dno, grzęznąc w kłamstwach, rozwiniętemu uzależnieniu od heroiny i zostając bez jakiegokolwiek wsparcia. Jego przyjaciel Tyrone, z którym chciał zarobić miliony i wyjechał w podróż po Towar, trafia do więzienia. Przez swojego najbliższego kumpla, Harrego, którego fatalny stan zdrowotny zmusza Tyrona do odwiezienia kompana do szpitala. Tam, obaj zostają aresztowani. Czyż to nie jest przykład kary ostatecznej, nieuniknionej? W trakcie pierwszych scen filmu, obaj bohaterowie są radośni, nie mają problemów z załatwieniem towaru. Jeśli jest potrzeba, coś sprzedadzą albo oddają telewizor matki Harrego do lombardu.
Właśnie, Sara Goldfarb, matka Harrego. Chyba jedna z najbardziej tragicznych postaci kina poświęconego tej tematyce. Nieświadoma postępującej samozagłady, przyjmuje coraz to większe dawki leku, powodującego brak łaknienia. Tylko po to, aby wejść w swoją ulubioną czerwoną suknię, w której chce wystąpić w programie telewizyjnym. Marzenie o występie się w teleturnieju, przyćmiewa wszystko – kontakty z synem, który sam potrzebuje pomocy, z sąsiadkami, dbanie o mieszkanie. Kończy w szpitalu psychiatrycznym, będąc w głębokiej i nieodwracalnej psychozie amfetaminowej.

Równie skutecznie o szkodliwym działaniu narkotyków, jak obraz Darrena Aronofskiego, opowiada Trainspotting. Ponownie, substancją jaką reżyser, tutaj Danny Boyle, wziął na warsztat, jest heroina. Łatwo zauważymy, że jest to uniwersalny drag w kinie. Ale czemu się dziwić? Ten jeden z najsilniejszych w działaniu opioidów, niewiele ustępujący fentanylowi. Potencjał uzależnienia jest na tyle wysoki, że już jednorazowa aplikacja dożylna może poskutkować uzależnieniem psychicznym, a po następnych przygodach fizycznym. Wracając do brytyjskiego filmu, nie sposób niewspomnieć o znacznie bardziej rzeczywistym ukazaniu problemu. Grupa bohaterów, Renton (świetna kreacja Ewana McGregora), Spud, Sick Boy, Tommy i paru innych są zgraną paczką. Poza Tommym i Begbiem, reszta spędza czas fazując na Helenie (potoczna nazwa heroiny), najczęściej w melinie u wspólnego dilera. Bez wyraźnego powodu, bez idei przyświecającej ceremonii intoksykacji. Z czasem, wwyniku komplikacji w związku, Tommy również sięga po strzykawkę i w niezwykle krótkim czasie pozbywa się wszystkiego ze swojego mieszkania. Zostawia tylko materac, szafkę… żyje w brudzie i ubóstwie.

Bardziej wyrazisty, bo związany z jego stosunkami z rodziną, jest los Rentona.Kiedy razem ze Spudem zostaje złapany na kradzieży ubrań, w przeciwieństwie do swojego kompana, w trakcie rozprawy sądowej zgadza się na leczenie. Dostaje regularne, niewielkie dawki metadonu (opioid stosowany w terapii substytucyjnej), które nie są w stanie zaspokoić „potrzeb” Rentona. Sięga w końcu po ukochaną heroinę, i przyjmuje swój, prawie, złoty strzał (śmiertelny). Po akcji ratunkowej w szpitalu i powrocie do domu, zostaje zamknięty przez swoich rodziców. Wskutek objawów absencyjnych, cierpi na bóle mięśni, apatię iomamy. Widzi zamkniętego w celi Spuda, przyjaciela, którego w pewien sposób zdradził, samemu udając się na odwyk. Niepełnoletnią partnerkę od zabaw łóżkowych, aż w końcu zmarłe dziecko jedynej dziewczyny z ich grupy. Matka zpowodu ciągów heroinowych zapomina o własnym dziecku, jeszcze w wieku niemowlęcym – jest coś bardziej dosadnego i przygnębiającego?

Wpodobny sposób, jak wymienione filmy, problem zostaje ukazany w:

- My, dzieci z dworca Zoo, reż. Uli Edel, scen. Herman Weige, RFN 2 kwietnia 1981

- Pantarej, reż. Krzysztof Sowiński, scen. KrzysztofSowiński, Zbigniew Wojciechowski, Polska 4 lipca 1988

- Human Traffic, reż. Justin Kerrigan, scen. Justin Kerrigan, Wielka Brytania 4 czerwca 1999

"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson

Spoiler


6

#2 Guest_maczek_*

  • Grupa: Guests

Napisano 06 październik 2011 - 21:09

<ciach>
Chciałem ci odpisać a dałem ci plusa , pomyłka ,, ale może i bym dał gdybym śię zapoznał z treścią, a niestety nie przeczytałem bo przed chwilą badałem temat niewinnego i fajny był a też długi. A u ciebie widzę że to dopiero połowa A.K idziesz o zakład że co dziesiąta osoba to w ogóle przeczyta ,, tak będzie a żeby było że niby czytała to ci plusa walnie . Proszę pisz kawałek po kawałeczku bo nie przyjemnie się to czyta w takim wydaniu pozdrawiam .. .

Użytkownik Greenboy edytował ten post 08 październik 2011 - 22:38
Powód edycji Proszę, nie cytuj ostatniego posta, bo nieprzyjemnie się to czyta w takim wydaniu pozdrawiam. Masz u mnie grubego minusa. Nie zwracaj uwagi na coś, w czym sam jesteś słabiutki. Napisz choć jeden ciekawy artykuł, to pogadamy.

-2

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   A.K. 

  • Inkwizytor
  • Grupa: Administrators
  • Postów: 1797
  • Rejestracja: wto, 03 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    *******

Napisano 06 październik 2011 - 23:48

Wezmę pod uwagę, coś w tym jest ;)
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson

Spoiler


0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Mejkpeace 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 168
  • Rejestracja: pon, 02 sie 10
  • LokalizacjaVoid Islands

Napisano 07 październik 2011 - 22:59

Rozumiem, że w drugiej cześći artykułu autor wspomni co nieco o pulp fiction :D
0

#5 Użytkownik jest zalogowany   nessaya839 

  • kozak
  • Grupa: Members
  • Postów: 228
  • Rejestracja: sob, 16 paź 10

Napisano 09 październik 2011 - 01:03

A.K fajny temat :) "Requiem dla snu"...Ehh - prze okrutnie zryło mi psyche :E i tyle. Do dziś się zastanawiam ,czy to zasługa tego filmu czy może mega zwały po kilkudniowym maratonie (pozdrawiam wszystkie stymulanty ^^ ) film the best.
Od siebie mogę polecić książkę Melvina Burgess'a " Ćpun " - jeśli kogoś interesuje ta tematyka ;)

P.s maczek dziwię się że jeszcze bana nie dostałeś za syf jaki robisz na forum Dx
NOT FOR HUMAN CONSUMPTION
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   krysz 

  • Newbie
  • Pip
  • Grupa: Members
  • Postów: 6
  • Rejestracja: pią, 26 sie 11

Napisano 05 listopad 2011 - 18:30

Ostatnio obejrzałem film pod tytułem Porformance z 1970 roku. Gangster konfliktuje się ze swoim mocodawcą i musi znaleźć sobie bezpieczne miejsce. Trafia do domu, którego właściecielem jest zdziwaczała gwiazda rocka(Mick Jagger w tej roli), a tam zostają mu na nieświadomości zaaplikowane grzyby. Film z pewnością jest wart obejrzenia dla entuzjastów psychodeli.
Drugi jaki mogę polecić to The Men Who Stare at Goats. Film o żołnierzach eksperymentujących ze zjawiskami paranormalnymi. Zachacza jedynie o temat narkomani i nie jest to główny wątek, ale ciekawy jest tak czy inaczej.
1

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Moonglum 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 543
  • Rejestracja: wto, 06 paź 09

Napisano 05 listopad 2011 - 18:55

Dla mnie wartościowy w tym względzie jest Zły porucznik, ale przede wszystkim wersja z 1991 w reżyserii A. Ferrara (z Harvey Keitel'em) w roli głównej. Ten z Nicholasem Cagem jest dosyć wtórny choć również ciekawy dla nas.
1

#8 Guest_maczek_*

  • Grupa: Guests

Napisano 06 listopad 2011 - 00:35

Mechaniczna pomarańcza
1

#9 Guest_kolo120_*

  • Grupa: Guests

Napisano 04 luty 2012 - 18:05

Kiedyś bulwersujący i z zakazami pokazów gdzie nie gdzie fil KIDS dzieciaki z 1995. Też traktuje o narkotykach między innymi.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć