kiedyś miałem taką mega akcje jakieś 5 dni pod rząd kolekcjonowania donosowo charge+ i koko mint ze smartszopu.
ogólnie jeździłem dużo samochodem szczególnie jedną trase kiedy przy największych korkach 100km jechałem 2h jednak w tym przypadku wkręciła mi się faza że jestem poszukiwany:) każdy samochód jadący za mną czy przede mną czy jakikolwiek element wyróżniający się na poboczu to w moich oczach były radiowozy. faza była tragiczna stres na maksa. nie wiem jakim cudem zawału nie dostałem:) ale jakoś po 6h udało mi się dojechać na miejsce więc ogólnie dałem rade:) tylko 3 razy dłużej:D większego stresu w życiu sie nie najadłem:)

Pomoc
Dodaj odpowiedź

Cytuj













