Krótko i długotrwały wpływ na zdrowie kolekcjonowania
#102
Napisano 02 kwiecień 2010 - 17:00
Przebadałem się już pare razy ( Echo , EKG ) i nic to nie wykazało , lekarze twierdzą że jestem zdrowy (choć nie mówiłem i im po czym są te bóle) .Najgorzej jest po Red doves ,mniejszy ból po amfib. 3. Nie wiem co to jest ,może mieliście podobne doświadczenia? ;/
#103
Napisano 02 kwiecień 2010 - 17:27
#104 Guest_Matt_*
Napisano 02 kwiecień 2010 - 17:58
Masz takie objawy, to chyba oczywiste, że nie opłaca się tripować tak dużym kosztem zdrowia, odpuść sobie pixy, nawet jeżeli lekarze uważają, że wszystko jest ok.
#105
Napisano 04 kwiecień 2010 - 10:16
#106
Napisano 25 kwiecień 2010 - 23:36
Zainspirowany swoimi (i nie tylko) przygodami z mieszankami chciałbym się dowiedzieć czy według was mieszanki się w pewnym stopniu zeszmaciły ?
Efektem lwiej części z nich jest dosyć mocna śmiechawa i znaczący wzrost ciśnienia/tętna... chociaż nie wykluczam, że mieszanki które oferują inne sieci niż szop i dopy są inne niż te o których mowa.
(po prostu nie miałem z nimi styczności)
Dajmy na to Taifun z dopków, którego miałem okazję kolekcjonować pierwszy raz na początku listopada poprzedniego roku.
Ekipa standardowa, sami swoi, można powiedzieć zip skład. Po skolekcjonowaniu z bonga 0.7 we 3 wystąpiła masakryczna śmiechawa a następnie grube rozkminy nad egzystencją życia australopiteka czy produkcją żywicy przez kuguary wschodnio-peruwiańskie... jednym słowem bomba konkretna.
Byłem skuty jak skurwy*** ale serducho czuło się fantastycznie.
Jakieś 2-3 tygodnie temu znowu sięgnąłem ze znajomym po Taifuna i włożyliśmy do klasera parę szkieł.
Efekt - leciutka śmiechawa, praktycznie wymuszana przez tą trzeźwiejszą połowę nas samych. Serce ? Lepiej nie pytać. Biło o wiele za szybko.
Smart Shiva od szopa.
Paliłem kilka razy w doborowym towarzystwie i znowu ciśnienie woła o pomstę do nieba. Co jest do chu** pana ?!
Może nie są to dla mnie granice, przy których myślę: "Kurwa, zaraz mi pierdolnie pikawa" ale ci kompletnie zieloni userzy mogliby mieć nie lada problem.
Były czasy kiedy mogłem kopcić jak lokomotywa i nie poczułem choćby jednego uderzenia na minutę więcej niż normalnie.
Teraz boję się włożyć do klasera więcej jak jedną lufkę bo z ręką po lewej stronie klatki piersiowej przesiedzę pół imprezy/zgromadzenia szlachty podkarpackiej x d
Czy nie wydaje się wam, że dopalacze zmierzają do:
"Najebiemy fchuj jotwuha to będzie w kurwe klepać i ludzie będą happy ! %-)"
Mieszanki to teraz pusta i niekoniecznie "śmiechowa" faza... dla mnie lipton.
Wydaje mi się, że w tym kierunku to idzie i moim skromnym zdaniem, zmierza w ciemne, jeszcze gorące za przeproszeniem gówno.
Co o tym sądzicie ?
PS. Tych koksów z kardio jak kadra olimpijska Stanów Zjedznoczonych w pływaniu proszę o nie pisanie postów typu:
"Jak ci serce napierdala to się zajmij zbieraniem znaczków pocztowych i grą w warcaby na kurniku..."
To ogarnąłem już chwilę temu i proszę o obiektywne wypowiedzi (o ile jakiekolwiek się znajdą)
Peace
#107
Napisano 26 kwiecień 2010 - 00:28
To że kolekcjonowanie pillsów ma kiepski wpływ na serducho to wiadomo od czasu dłuższego, natomiast zioła jakiegoś trwałego skutku z tego co patrzę nie robią i nie uważam że są jakoś niebezpieczne, o ile nie kolekcjonujemy tego wagonami.
#108
Napisano 26 kwiecień 2010 - 08:41
co prawda ostatni raz taifuna kolekcjonowałem w lutym ale już wtedy odczułem iż po 1 faza jest płytka i nie dająca oczekiwanych rezultatów, po 2 siedziałem w kinie i napierdalało serducho jak szalone, po 3 żeby się dobrze upalić musiałem tamtego wieczoru wypalić całe opakowanie i zalać żołądek 3 browarami...
Jednakże ostatnio paląc mean green nie odczułem jakichkolwiek efektów niepożądanych, przy czym fazka była dość konkretna.
Być może niedobór cukru wywołał u mnie stres który prowadzi do przyśpieszonej pracy serca...nie wiem...
Szczerze powiedziawszy to możliwe iż spowodowane jest to słabszą dyspozycją danego dnia albo rzeczywiście niektóre mieszanki po prostu zaczynają za sobą nieść słabe efekty okupione dużym stresem
Liczę iż nie pójdzie to w takim kierunku i nowe produkty postawią poprzeczkę wysoko(w końcu to nie homemade szopa) %-)
#109 Guest_Matt_*
Napisano 26 kwiecień 2010 - 10:22
Jak sobie przypomnę tripy po Spice Gold czy Genie a teraz po Taifunie to faktycznie - po pierwsze większość mieszanek zamieniła się w pseudo-psychodeliczne. Śmiechu coraz mniej na rzecz rozkmin.
Niekoniecznie musi być to efekt tego, że producenci stwierdzili "Najebiemy fchuj jotwuha to będzie w kurwe klepać i ludzie będą happy ! %-)", równie dobrze może być to efekt złego odparowania acetonu, lub nawet wątpliwa czystość acetonu używanego jako rozpuszczalnik. Przyczyną może być też fakt pryskania jakimś syfem naszych 'koniczynek' jak jeszcze rosły, które teraz palimy jako Smart Shivę i inne "mieszanki ziołowe"
#110
Napisano 26 kwiecień 2010 - 11:30
No i... jakby nie było - nadal nie wiadomo CO jest CZYM pryskane, patrząc na nowsze wersje mieszanek (almost czy mean) konsystencja się wyraźnie zmieniła. Taifun (o czym wielu wspomina) raz jest sypki a innym razem pulchny.
#111 Guest_Matt_*
Napisano 26 kwiecień 2010 - 11:39
No i pozostaje jeszcze możliwość zakupienia póki jest legalne JWH-073 i zajęcie się robieniem własnej mieszanki (mimo strat na materiale od rozpuszczania i odparowywania i tak będzie to bardziej opłacalny interes niż kupowanie już gotowych blendów), w dodatku sami możemy wybrać podkład mieszanki i definiować jej moc, zwiększając bądź zmniejszając ilość JWH na jeden gram mieszanki
#112
Napisano 26 kwiecień 2010 - 14:04
A co do samego JWH-073 - zachwycające nie jest, efekty nie są ani mega, ani długie.
Przy paleniu większych (czego nikomu nie polecam) ilości JWH-073 (np 70mg) doszedłem do wniosku, że po "przedawkowaniu" serce przyspiesza a ciśnienie wzrasta tylko do pewnego momentu, potem faza (a co za tym idzie negatywne odczucia fizyczne) trwa dłużej.
No, i jest kilka dobrych mieszanek jak choćby N.O.
Wniosłem ile mogłem,
Cichy
MOJE DOŚWIADCZENIE:
#113
Napisano 26 kwiecień 2010 - 14:12
#118
Napisano 23 maj 2010 - 18:46
Moje pytanie brzmi jakie jest prawdziwe szkodliwe dzialanie dopalaczy mam na mysli jedynie pixy Amhibia.
Slyszalem ze mozna sobie tym na stale uszkodzic uklad nerwowy a regularne zazywanie tego odbije sie na naszych dzieciach. Tzn moga urodzic sie z licznymi wadami.
Jakie znacie uboczne skutki zazywania Pillsow typu Amphibia?
#120
Napisano 23 maj 2010 - 18:48
MOJE DOŚWIADCZENIE:
Udostępnij ten temat:
Szybka odpowiedź
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Suche Wiadro oraz Niagara
Alternatywne sposoby kolekcjonowania natury w wersji portable. |
Akcesoria |
luckyf
|
|
|
|
Dopalacze, a zdrowie?
jestem nowy |
Zdrowie & Detoks |
NumberOne
|
|
|
|
Do starych wyjadaczy forum i kolekcjonowania....
|
Publicystyka |
A.K.
|
|
|
|
Która z tych soli najmniej wpływa na tętno?
|
Pytania i odpowiedzi! |
Panda
|
|
|
|
co lepsze do kolekcjonowania, ziolo czy pilsy
|
Pytania i odpowiedzi! |
gustaw345
|
|
|

Pomoc
Dodaj odpowiedź
Cytuj

















