-
4 stron
- « Pierwsza
- ←
- 2
- 3
- 4
KROKODIL - przerażający narkotyk
#61
Napisano 17 styczeń 2012 - 22:48
Widzę że jest tutaj więcej tematów o sławnym krokodilu. Jest tutaj niedawny temat, gdzie dokładnie zostało wszystko wyjaśnione, dlatego nie będę tego tutaj jeszcze raz powtarzał, ale w skrócie- w krokodilu jest zwykły narkotyk opiat, który jest nawet mniej szkodliwy od morfiny, więc niektóre komentarze są wręcz głupie. Krokodil to zwykła dezomorfina, plus bardzo niebezpieczne taksyczne pozostałości z domowej produkcji, w tym głównie jod, czerwony fosfor i rozpuszczalniki. Dlatego jak ktoś chce, to może mnie codziennie truc przez dolewanie mi po kryjomu do jedzenia dezomorfiny, jednak za jod, fosfor i inne rzeczy dziękuję! Może zrobimy tak, z tego krokodila ja będę brał tą śmiercionośną pochodną morfiny, a wam zostawię ten zwykły jod, fosfor i inne chemikalia, co? Ja jakoś od 30 lat CODZIENNIE biorę pochodne morfiny i jakoś ciało mi się nie rozpada, nic mi nie gnije, oraz wszystkie narządy mam zdrowie, więc co?
#63
Napisano 18 styczeń 2012 - 18:15
I kurwa nie można tak z każdą substancją? Wchodzi coś realnie niebezpiecznego - edukacja społeczeństwa, ostrzeżenia. Artykuł tu, artykuł w tv, na wykopie. Jak ktoś jest głupi i się tym zaćpa, jednego mniej. Bez sensacji, bez nagonki, bez Tuska, uświadamianie FTW. Utopia.
Cytat
Chciałbym mieć ogromną głowę. Nie po to, by pomagać ludziom lub by być mądrzejszym. Chciałbym po prostu być w stanie napluć w ryj każdemu wyborcy PO
#64
Napisano 23 marzec 2012 - 08:26

Popularny
Nie tak dawno w mediach usłyszeliśmy o nowej substancji psychoaktywnej, którą raczy się młodzież rosyjska i biedniejsza część tego społeczeństwa. Jest to dezomorfina, określana mianem „krokodyla”. Dlaczego akurat taka nazwa? Wyjaśnimy w dalszej części...

Dezomorfina – narkotyk dla biednych
Znana jako „krokodyl”, „heroina z Komi”, „mołodiec”, „ruska heroina” – należy do substancji opioidowych. Jest podobna do 3-metylofentanylu, który wykazuje 6000 razy silniejsze działanie niż morfina. W Rosji 3-metylofentanyl znany jest jako „biały kitajec” i należy do grupy preparatów nielegalnych, a mimo to rozprowadzanych. Krokodyl jest 3-4 razy silniejszy od heroiny, a kilkadziesiąt razy od morfiny. Dezomorfina jest o wiele tańsza od „białego kitajca”, w związku z tym częściej wybierana przez młodzież i ludzi o niskich dochodach.
Po raz pierwszy uzyskano ją w laboratorium w Syktykwarze, skąd trafiła na czarny rynek, ciesząc się popularnością wśród młodzieży i biedoty. Owo tajne laboratorium nie miało nic wspólnego z reżimem sanitarnym, zatem „produkcja” nie była jałowa... W warunkach domowych można go uzyskać z kodeinowych leków przeciwkaszlowych, ale środek powstały z amatorskiej syntezy jest bardzo zanieczyszczony toksynami np. kwasami, metalami ciężkimi i pochodnymi nafty.
Dezomorfina od 3-metylofentanylu działa krócej, co zmusza do stosowania większej ilości dawek narkotyku i częstego stosowania. Szacuje się, że około po dwóch, trzech latach narkotyzowania się tą substancją następuje zgon. Jednak zanim do tego dojdzie, osoba uzależniona będzie się zmagać z potwornymi zmianami skórnymi i nieprzyjemnymi dolegliwościami ze strony psychiki. Pierwsze oznaki przyjmowania dezomorfiny są obserwowane jako zielonkawe lub szare przebarwienia na skórze, które się łuszczą – stąd nazwa specyfiku „krokodyl”, ponieważ skóra człowieka przybiera kolory i fakturę, takie jak skóra gada. Później skóra najprościej mówiąc odpada, pozostawiając w ciele dziury o nieregularnych brzegach, uwidaczniając mięśnie, kości i inne tkanki pod nią. Uszkodzeniu ulegają też narządy wewnętrzne.
Dezomorfina po dożylnym podaniu zaczyna działać już po 2-3 minutach, a czas jej działania mieści się w przedziale około 90-120minut. Zauważa się wtedy charakterystyczne objawy odurzenia opioidowego, jak utrudniony lub brak kontaktu z osobą, zaburzenia świadomości, niewłaściwa ocena sytuacji, podniecenie, zamazanie pamięci, zaburzenia mowy, euforię i późniejsze odczuwanie smutku. Zwężeniu mogą ulec źrenice. Pierwsze oznaki uzależnienia można zaobserwować już po 5 do 10 dni regularnego stosowania. Uzależnienie trzeba leczyć, co odbywa się w specjalistycznych ośrodkach terapii uzależnień, z pomocą psychiatry, psychoterapeutów, a także toksykologów i innych lekarzy, w zależności od szkód wyrządzonych przez narkotyk.
Zagrożenie w Polsce
Dezomorfina i leki, z których można ją zsyntetyzować są przemycane z Rosji, gdzie można je kupić bez recepty. Przy naszej wschodniej granicy zauważono już problem i podejmuje się odpowiednie środki zapobiegające rozprzestrzenianiu się zabójczego narkotyku. W Polsce w grudniu 2011 odnotowano pierwszy przypadek zgonu z powodu użycia ruskiej heroiny. Zatem jest to jeszcze problem niedużej skali, jednak należy chuchać na zimne, by nie dopuścić do sytuacji ze Wschodu Europy. Kodeinowe leki przeciwkaszlowe w naszym kraju są już na receptę. Do niedawna było jednak inaczej.
W Rosji krokodyl zabija znacznie więcej osób, bo około 30 tysięcy rocznie i często stosowany jest w formie tzw. złotego strzału, czyli ostatniej dawki, zwykle śmiertelnej, którą sobie funduje osoba uzależniona. Sięga najczęściej po niego młodsza i biedniejsza część społeczeństwa.
Krokodyl dotarł też na Ukrainę i do Niemiec.
Na czarnym rynku dostępnych jest wiele substancji psychoaktywnych, które szkodzą nie tylko jednemu człowiekowi, ale i całemu społeczeństwu. Młodzi ludzie coraz częściej sięgają po używki, zwłaszcza tanie i zwykle zanieczyszczone toksynami. Nie liczą się z konsekwencjami przyjmowania tak silnych substancji chemicznych, oddziałujących na nasz mózg, psychikę i cały organizm. Niektórzy jednak najzwyczajniej w świecie nie wierzą w doniesienia o narkotykach i wręcz testują je na sobie, by sprawdzić czy rzeczywiście nauka nie kłamie. Niestety, w tym przypadku na pewno tragicznie się o tym przekonają na własnej skórze... Ale czy warto?
Brak wiedzy jest dla nas zabójczy, dlatego zwracajmy uwagę na to co dzieje się dookoła nas i poświęcajmy więcej czasu swoim pociechom, które znalazły się w trudnym okresie dorastania, kiedy to najczęściej przeżywają swoje pierwsze starcie z substancjami uzależniającymi. Zainteresowanie nic nie kosztuje, a często ratuje od niepotrzebnego cierpienia, kalectwa lub śmierci. Chyba najgorszym przeżyciem dla rodzica jest widok dziecka staczającego się na dno narkomanii...
Źródło

Dezomorfina – narkotyk dla biednych
Znana jako „krokodyl”, „heroina z Komi”, „mołodiec”, „ruska heroina” – należy do substancji opioidowych. Jest podobna do 3-metylofentanylu, który wykazuje 6000 razy silniejsze działanie niż morfina. W Rosji 3-metylofentanyl znany jest jako „biały kitajec” i należy do grupy preparatów nielegalnych, a mimo to rozprowadzanych. Krokodyl jest 3-4 razy silniejszy od heroiny, a kilkadziesiąt razy od morfiny. Dezomorfina jest o wiele tańsza od „białego kitajca”, w związku z tym częściej wybierana przez młodzież i ludzi o niskich dochodach.
Po raz pierwszy uzyskano ją w laboratorium w Syktykwarze, skąd trafiła na czarny rynek, ciesząc się popularnością wśród młodzieży i biedoty. Owo tajne laboratorium nie miało nic wspólnego z reżimem sanitarnym, zatem „produkcja” nie była jałowa... W warunkach domowych można go uzyskać z kodeinowych leków przeciwkaszlowych, ale środek powstały z amatorskiej syntezy jest bardzo zanieczyszczony toksynami np. kwasami, metalami ciężkimi i pochodnymi nafty.
Dezomorfina od 3-metylofentanylu działa krócej, co zmusza do stosowania większej ilości dawek narkotyku i częstego stosowania. Szacuje się, że około po dwóch, trzech latach narkotyzowania się tą substancją następuje zgon. Jednak zanim do tego dojdzie, osoba uzależniona będzie się zmagać z potwornymi zmianami skórnymi i nieprzyjemnymi dolegliwościami ze strony psychiki. Pierwsze oznaki przyjmowania dezomorfiny są obserwowane jako zielonkawe lub szare przebarwienia na skórze, które się łuszczą – stąd nazwa specyfiku „krokodyl”, ponieważ skóra człowieka przybiera kolory i fakturę, takie jak skóra gada. Później skóra najprościej mówiąc odpada, pozostawiając w ciele dziury o nieregularnych brzegach, uwidaczniając mięśnie, kości i inne tkanki pod nią. Uszkodzeniu ulegają też narządy wewnętrzne.
Dezomorfina po dożylnym podaniu zaczyna działać już po 2-3 minutach, a czas jej działania mieści się w przedziale około 90-120minut. Zauważa się wtedy charakterystyczne objawy odurzenia opioidowego, jak utrudniony lub brak kontaktu z osobą, zaburzenia świadomości, niewłaściwa ocena sytuacji, podniecenie, zamazanie pamięci, zaburzenia mowy, euforię i późniejsze odczuwanie smutku. Zwężeniu mogą ulec źrenice. Pierwsze oznaki uzależnienia można zaobserwować już po 5 do 10 dni regularnego stosowania. Uzależnienie trzeba leczyć, co odbywa się w specjalistycznych ośrodkach terapii uzależnień, z pomocą psychiatry, psychoterapeutów, a także toksykologów i innych lekarzy, w zależności od szkód wyrządzonych przez narkotyk.
Zagrożenie w Polsce
Dezomorfina i leki, z których można ją zsyntetyzować są przemycane z Rosji, gdzie można je kupić bez recepty. Przy naszej wschodniej granicy zauważono już problem i podejmuje się odpowiednie środki zapobiegające rozprzestrzenianiu się zabójczego narkotyku. W Polsce w grudniu 2011 odnotowano pierwszy przypadek zgonu z powodu użycia ruskiej heroiny. Zatem jest to jeszcze problem niedużej skali, jednak należy chuchać na zimne, by nie dopuścić do sytuacji ze Wschodu Europy. Kodeinowe leki przeciwkaszlowe w naszym kraju są już na receptę. Do niedawna było jednak inaczej.
W Rosji krokodyl zabija znacznie więcej osób, bo około 30 tysięcy rocznie i często stosowany jest w formie tzw. złotego strzału, czyli ostatniej dawki, zwykle śmiertelnej, którą sobie funduje osoba uzależniona. Sięga najczęściej po niego młodsza i biedniejsza część społeczeństwa.
Krokodyl dotarł też na Ukrainę i do Niemiec.
Na czarnym rynku dostępnych jest wiele substancji psychoaktywnych, które szkodzą nie tylko jednemu człowiekowi, ale i całemu społeczeństwu. Młodzi ludzie coraz częściej sięgają po używki, zwłaszcza tanie i zwykle zanieczyszczone toksynami. Nie liczą się z konsekwencjami przyjmowania tak silnych substancji chemicznych, oddziałujących na nasz mózg, psychikę i cały organizm. Niektórzy jednak najzwyczajniej w świecie nie wierzą w doniesienia o narkotykach i wręcz testują je na sobie, by sprawdzić czy rzeczywiście nauka nie kłamie. Niestety, w tym przypadku na pewno tragicznie się o tym przekonają na własnej skórze... Ale czy warto?
Brak wiedzy jest dla nas zabójczy, dlatego zwracajmy uwagę na to co dzieje się dookoła nas i poświęcajmy więcej czasu swoim pociechom, które znalazły się w trudnym okresie dorastania, kiedy to najczęściej przeżywają swoje pierwsze starcie z substancjami uzależniającymi. Zainteresowanie nic nie kosztuje, a często ratuje od niepotrzebnego cierpienia, kalectwa lub śmierci. Chyba najgorszym przeżyciem dla rodzica jest widok dziecka staczającego się na dno narkomanii...
Źródło
#65
Napisano 23 marzec 2012 - 17:23
W tym artykule podano kilka bardzo błędnych rzeczy. Nie można pisać, że ludzie pierwszy raz sięgający po krokodila SĄ NIEŚWIADOMI ZAGROŻEŃ, bo o krokodilu wie już cały świat, a tym bardziej wiedzą o tym ludzie interesujący się narkotykami! Równie dobrze można twierdzić, że ktoś jeszcze nie wie, że ziemia jest kulą, a ludzie lądowali już na księżycu. Też napewno błędna jest teza, że ludzie sięgający po krokodila NIE WIERZĄ NAUCE o szkodliwości krokodila! A trzecią błędną rzeczą w tym artykule jest tekst o leczeniu narkomanów w Rosji- tu wręcz popełniono kłamstwo. W Rosji detoks często znaczy to, że pacjenta w ciężkim zespole abstynencyjnym przykuwa się kajdanami do łóżka na kilkanascie dni. Po takiej pseudo kuracji, to mało kto zostaje normalny. Ja uważam, że taka pseudoterapia powoduje kalectwo NA CAŁE ŻYCIE!
.
Nie mam teraz czasu, więc dodam jeszcze tylko to- nie jest przypadkiem, że to od Rosji zaczął się problem krokodila. A drugi wniosek- wszystko na to wskazuje, że krokodil dotrze też do europy zachodniej.
.
To są moje opinie i moje analizy, z którymi niektórzy się ostro nie zgadzają. Jednak wtedy te osoby powinny przedstawić swoje opinie i swoje tezy.
.
Nie mam teraz czasu, więc dodam jeszcze tylko to- nie jest przypadkiem, że to od Rosji zaczął się problem krokodila. A drugi wniosek- wszystko na to wskazuje, że krokodil dotrze też do europy zachodniej.
.
To są moje opinie i moje analizy, z którymi niektórzy się ostro nie zgadzają. Jednak wtedy te osoby powinny przedstawić swoje opinie i swoje tezy.
#67
Napisano 23 marzec 2012 - 18:07
Zaszła drobna pomyłka. Moje analizy i opinie spotkały się z dość ostrą krytyką na innym forum. Przecież nie chodzi mi o użytkowników krokodila.
Jeżeli chodzi o użytkowników krokodila, to są oni ofiarą prześladowań narkomanów w totalitarnej Rosji Putina. Bo bestialskie prześladowania za narkotyki, oraz brak dostępu do innego odpowiednika heroiny, to skutkuje właśnie zjawiskiem, któremu ja nadaje roboczą nazwę- SYNDROM KROKODILA.
Jeżeli chodzi o użytkowników krokodila, to są oni ofiarą prześladowań narkomanów w totalitarnej Rosji Putina. Bo bestialskie prześladowania za narkotyki, oraz brak dostępu do innego odpowiednika heroiny, to skutkuje właśnie zjawiskiem, któremu ja nadaje roboczą nazwę- SYNDROM KROKODILA.
#68
Napisano 23 marzec 2012 - 18:15
Fiesta, o to chodzi. Każdy powinien mieć wolny wybór. Gdyby funkcjonował legalny rynek używek, ale tylko dla osób dorosłych, to byłoby mniej wynalazków w rodzaju rc, dopalaczy, krokodyli i innych. Ja chcę śnić o mj, czasami dobry sen o kokainie, a może również o ekstazie. Mój wybór, moja broszka i mój interes. Jeśli stracę głowę, upadnę, to moja sprawa, nie musi nikt mi pomagać. Chcę zdechnąć, zdycham. Chcę zdebileć, zdebileję. Chcę normalnie żyć, będę żył, ale to mój osobisty wybór i nikomu nic do tego.
#69
Napisano 23 marzec 2012 - 18:30
[img]http://http://www.rotfl.com.pl/data/media/13/sex_zolwi.jpg[/img]
#70
Napisano 23 marzec 2012 - 18:42
Bardzo znamienne są komentarze na zjawisko Krokodil. Np w omawianym artykule podano wiele mitów i kłamstw nt krokodila. Natomiast ludzie którzy znają prawdę o krokodilu, jak np na pewnym DUŻYM narkotykowym forum, to podano takie opinie: 1. Ruscy są głupi, więc nic dziwnego w tym, że głupcy zażywają takie śmiertelne g. jak krokodil. Druga opinia, 2. Przed zażyciem krokodila trzeba go oczyścić ze śmiertelnych poprodukcyjnych trucizn (np z jodu i z czerwonego fosforu). A trzecia opinia to, 3. trzeba lepiej produkować krokodila! -Tutaj w domyśle- tylko lenistwo i głupota Ruskich powoduje, że produkują oni śmiertelnego krokodila, bo w Polsce- przy dobrych radach polskich chemików- to produkowalibyśmy cudownego i bezpiecznego krokodileczka. Wszystkie odmienne opinie wylądowały tam do śmietnika...
Udostępnij ten temat:
-
4 stron
- « Pierwsza
- ←
- 2
- 3
- 4
Szybka odpowiedź
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Chiny: Rozbito 144 gangi sprzedające narkotyki w internecie
|
Aktualności ze świata |
mef
|
|
|
|
Pietruszka narkotykiem?
|
Aktualności ze świata |
oguras
|
|
|
|
Młodzież i narkotyki. Policja szkoli rodziców
|
Aktualności z Polski |
Ale mnie nie lubia
|
|
|
|
Klasyfikacja narkotyków
|
Luźne gadki |
Muhamed
|
|
|
|
"Legalne narkotyki (dopalacze) a depenalizacja marihuany"
|
Ruch oporu |
dextrometorphanum
|
|

Pomoc
Dodaj odpowiedź
Cytuj















