FORUM.DOPALAMY.COM: Marihuana tylko dla Holendrów? - FORUM.DOPALAMY.COM

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1

Marihuana tylko dla Holendrów?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Tenihairu 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 503
  • Rejestracja: pią, 26 lis 10
  • Lokalizacja7 Heaven
  • Opening hours:48h/24h

Napisano 02 czerwiec 2011 - 16:45

Do końca roku wszystkie coffee shopy w południowej Holandii mają zmienić się w kluby, do których wstęp będą mieli tylko stali klubowicze. Rząd demontuje tradycyjnie tolerancyjną politykę tolerancji wobec miękkich narkotyków
Dołączona grafika

Chodzi niemal o wizytówkę kraju, bo od lat 70. XX w. sprzedaż niewielkiej ilości miękkich narkotyków była w Holandii dozwolona w koncesjonowanych kafejkach zwanych coffee shopami. Jest ich dziś ok. 500, o 300 mniej niż jeszcze kilka lat temu. Klienci mają prawo kupić tam do 5 g marihuany, wypalić skręta i pogadać przy piwie w słodkich oparach narkotyku.

Jest to zgodne z gedoogbeleid, czyli polityką tolerancji wobec miękkich narkotyków wywodzącą się z liberalnego założenia, że skoro nie można czemuś zapobiec, trzeba starać się to kontrolować. Gedoogbeleid miała głównie na celu wyciągnięcie miękkich narkotyków z rąk kryminalnego półświatka i kontrolowane zmniejszanie ich użycia. W dużej mierze to się udało, ale ostatnie prawicowe rządy stwierdziły, że polityka ta nie przyniosła spodziewanych efektów, za to doprowadziła do narodzin narkoturyzmu.

Po kilku latach debat i politycznych podchodów rząd premiera Marka Rutte zdecydował się w zeszłym tygodniu wcielić w życie rekomendacje specjalnej komisji Wima van de Donka poproszonej w 2009 r. o przygotowanie zmian w polityce wobec miękkich narkotyków. Komisja postulowała m.in. przekształcenie coffee shopów w kluby zamknięte dla narkoturystów z Francji, Niemiec i Belgii, którzy są uciążliwi dla lokalnych społeczności.

Szacuje się, że na 16 mln Holendrów marihuanę pali regularnie 400 tys. osób. Ale główni klienci coffee shopów to wcale nie Holendrzy, tylko właśnie kilkanaście milionów turystów, którzy kafejki te uznają za taką samą (jeśli nie większą) atrakcję turystyczną jak wiatraki, kanały, starówkę w Delft czy zwodzone mosty w Amsterdamie. To wszystko zmieni się do końca roku, gdyż coffee shopy staną się koncesjonowanymi klubami, w których skręta będzie można kupić za okazaniem klubowej karty przyznawanej osobom od 18. roku życia.

Każdy z coffee shopów będzie mógł mieć nie więcej niż 1-1,5 tys. stałych członków. Nie jest jeszcze jasne, czy karty będą zarezerwowane tylko dla obywateli Holandii, co postuluje rząd. Jak tłumaczy Wim van der Weegen z holenderskiego ministerstwa sprawiedliwości, trzeba poczekać na orzeczenie holenderskiego sądu najwyższego w sprawie legalności zamknięcia coffee shopów dla cudzoziemców. Gdyby ten orzekł, że nie jest to zgodne z prawem, to właściciele coffee shopów będą musieli zdecydować, jak rozdzielić karty członkowskie między swoich i cudzoziemców.

Kluby z miękkimi narkotykami będą musiały być oddalone o co najmniej 350 m od szkół, co zapewne wymusi zamknięcie wielu obecnie działających kafejek. Policja jeszcze bardziej bezwzględnie tropić będzie nielegalne plantacje marihuany, których obecnie rocznie likwiduje ok. 5 tys. Problem w tym, że wszystko to może zepchnąć marihuanowy rynek wart 2 mld euro rocznie (szacunek dziennika "De Telegraaf") do przestępczego podziemia. Choć klientów coffee shopów ubędzie, to popyt na miękkie narkotyki nie spadnie, a narkotykowe gangi wyślą na ulice i do szkół Holandii zastępy swych dilerów.

Dlatego przeciwko rządowym planom protestuje Amsterdam - miasto, w którym coffee shopów jest najwięcej. Gabinet Ruttego zakłada więc, że w Amsterdamie nowe przepisy wejdą najpóźniej, za dwa-trzy lata. Specjalne przywileje dla Amsterdamu da się obronić, gdyż pielgrzymki narkoturystów zakłócają głównie życie mieszkańców przygranicznych miasteczek. Część z nich, jak np. Bergen op Zoom czy Roosendaal, już same zdecydowały o zamknięciu narkotykowych kafejek.

To prawdziwa rewolucja, której towarzyszą inne istotne zmiany obyczajowe wywracające do góry nogami tradycyjną holenderską politykę tolerancji. Rząd stara się ograniczyć legalną tam prostytucję (pojawił się nawet kuriozalny pomysł, aby prostytutki nosiły identyfikatory). Władze Amsterdamu zmieniają słynną dzielnicę czerwonych latarni w kwartał sklepów i apartamentów. Holenderskie MSW i resort pracy chcą natomiast zaostrzyć przepisy dotyczące imigracji, także tej z krajów UE, oraz ograniczyć możliwość łączenia imigranckich rodzin.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Dołączona grafika
2

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   starykoń 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 911
  • Rejestracja: śro, 25 sie 10
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 02 czerwiec 2011 - 17:40

Dotyczy południowej Holandii, czyli niecałej Holandii. Chodzi pewnie o przygraniczny handel między Holandią, a Niemcami. Tam już rozszerzali strefę wolną od obsługi Niemców. :D

Don't worry about it!
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. Bob Marley
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Lucjan88 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 671
  • Rejestracja: czw, 07 paź 10
  • Lokalizacjacentrum

Napisano 02 czerwiec 2011 - 18:57

w co drugim cofie siedzi obywatel Bulgarii takze nie martwcie sie tam kazdy leje na prawo
Dołączona grafika
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Tenihairu 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 503
  • Rejestracja: pią, 26 lis 10
  • Lokalizacja7 Heaven
  • Opening hours:48h/24h

Napisano 23 sierpień 2011 - 19:24

Po informacji, jakoby turyści zakochani w marihuanie od 2012 nie mogli odwiedzać coffeeshopów, okazuje się, że taka regulacja jest nie do wdrożenia, a przynajmniej nie w Amsterdamie.

Dołączona grafika

Bowiem wprowadzenie tzw. legitymacji „Wietpass” i innych nowych szykan w stosunku do sklepów z konopią, byłoby zupełnie niemożliwe w myśl holenderskiego prawa. Regulacja taka wymaga głosowania władz lokalnych, ponieważ to oni udzielają licencji i kontrolują coffeeshopy.

Miasto Amsterdam sprzeciwiło się w swoim nowym planie czteroletnim dotyczącym polityki narkotykowej szykanom ministra spraw wewnętrznych Opstelten. Co najmniej do 20 czerwca 2015 r. praktykowana obecnie polityka narkotykowa pozostanie niezmienna, dzięki czemu Amsterdam dalej pozostanie konopną metropolią Europy. Nie ważne, co jeszcze przyjdzie do głowy prawicowym populistom.

Amsterdam żyje dzięki turystom i szybko nie zrezygnuje z ich pieniędzy.
Dołączona grafika
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Tenihairu 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 503
  • Rejestracja: pią, 26 lis 10
  • Lokalizacja7 Heaven
  • Opening hours:48h/24h

Napisano 29 kwiecień 2012 - 09:53

Obecny rok jest ostatnią szansą na wyjazd do Holandii w celu konsumpcji miękkich narkotyków. Już od 1 maja na południu kraju i przy granicy z Niemcami i Belgią, a więc w najbardziej newralgicznych miejscach, coffeeshopy będą zamknięte dla obcokrajowców. - Te zmiany to efekt umacniającego się konserwatyzmu. Może wzrosnąć liczba dilerów - mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Dołączona grafika

Zdaniem Andrzeja Dołeckiego, prezesa Stowarzyszenia Wolne Konopie, problem z narkoturystyką w Holandii jest konsekwencją restrykcyjnej polityki narkotykowej pozostałych państw w Europie. Nie mogą nabyć narkotyku w swoim kraju, więc organizują weekendowe wyjazdy np. do Amsterdamu. Prezydent tego miasta Job Cohen wystosował specjalny list do prezydentów największych europejskich miast, w tym także do Hanny Gronkiewicz-Waltz, aby władze miejskie wymusiły na organach ścigania liberalizację polityki narkotykowej, gdyż - jak czytamy w liście - Holandia nie radzi sobie z problemem.

- A problem jest gigantyczny. Widać to dobitnie w przygranicznej miejscowości Hengelo, gdzie podczas weekendów przybywa trzy razy więcej turystów, niż mieszka tam ludzi - mówi Andrzej Dołecki z Wolnych Konopii. - Gdy postulujemy swoje 30 gramów i trzy krzaki, ludzie mówią, że przecież w Holandii się wycofują. Oni chcą tylko ograniczyć narkoturystykę, bo z powodu restrykcyjnej polityki pozostałych państw, głównie Niemiec, Belgii, ale także Polski, tysiące osób każdego weekendu zakłóca porządek w wielu przygranicznych miastach - wyjaśnia Dołecki.

Problem dotyczy także Czech i Słowacji

1 maja wchodzą w życie nowe przepisy. Jest to "okres przejściowy" przed 1 stycznia 2013 roku, kiedy to do 670 coffeeshopów w całej Holandii nie będą mogli wejść cudzoziemcy, a pełnoletni obywatele tego kraju będą musieli nabyć "Weed Card". Ten "okres przejściowy" ma umożliwić lokalom w południowych prowincjach Zelandii, Limburgii i Brabancji Północnej, sąsiadujących z Belgią i Niemcami, dostosowanie się do nowych wymogów. Wiele osób z Niemiec czy Polski zmieni zatem kierunek weekendowych wyjazdów.

- Już teraz w piątek autostrada z Bawarii do Czech jest zapchana, a co dopiero po zamknięciu holenderskiego rynku dla obcokrajowców - komentuje Dołecki. Jak dodaje, wszystkie przygraniczne nieruchomości na terenie Czech zostały już wykupione bądź wynajęte. Obcokrajowcy uprawiają tam marihuanę i sprzedają na terenie swojego kraju.


- Do komicznych sytuacji dochodzi w Cieszynie. Młodzież z blantami ucieka przed policją do autobusów, by po chwili znaleźć się w Czeskim Cieszynie - powiedział prezes Wolnych Konopi. Liberalizację polityki narkotykowej planują przeprowadzić także Słowacy. Tam również oferty wynajmu lub zakupu przygranicznych nieruchomości znikają jak świeże bułeczki.

"Polskę również dotyka problem narkoturystyki"

- Zmiany, które obserwujemy w Holandii, to efekt umacniającego się konserwatyzmu. Efektem ubocznym może być zwiększenie liczby dilerów, bo gdy jest popyt, znajdzie się ktoś, kto zapewni podaż - mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. - Problem narkoturystyki dotyka także Polskę. Do nas przyjeżdżają obcokrajowcy, by nabyć leki zawierające pseudoefedrynę - dodaje Jabłoński.

Według dyrektora KBPN ograniczenie narkoturystyki może zapewnić ujednolicenie polityki narkotykowej w prawie europejskim. Obecnie - w jego ocenie - nie ma jednak na to szans, gdyż zbyt wiele państw nie chce o tym słyszeć. Ponadto jest zbyt duża różnica w prawie poszczególnych państwach. W Holandii można posiadać, w Polsce nie można posiadać, ale można konsumować, a w Szwecji nie można nawet konsumować. - Narkotyki zostają ciągle domeną prawa krajowego. Jedynym europejskim aktem prawnym jest decyzja o tym, że kraje członkowskie są zobowiązane do wymieniania informacji, analizowania ryzyka i informowania o nowych substancjach psychoaktywnych - powiedział Piotr Jabłoński.

To nie koniec zmian

Od stycznia 2014 roku coffeeshopy nie będą mogły znajdować się w odległości mniej niż 350 metrów od szkół. Obniżono także limit jednorazowych zakupów z 5 do 3 gramów oraz zawartość THC w marihuanie. Wyższa niż 15-procentowa zawartość tej substancji będzie traktowana jako handel twardymi narkotykami. Ponadto działające w Holandii coffeeshopy będą "zamkniętymi klubami", liczącymi maksymalnie dwa tysiące zarejestrowanych członków - pełnoletnich obywateli Holandii.
Dołączona grafika
1

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Edek 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 160
  • Rejestracja: wto, 07 cze 11

Napisano 29 kwiecień 2012 - 19:08

o to co na ten temat mówi współwłasciciel kofika:
THE DUTCH GOVERNMENT FELL. ELECTIONS ARE PLANNED FOR SEPTEMBER.
Coffeeshops in Amsterdam will stay OPEN to everyone.
;-)


kofiki były,są i będą otwarte dla wszystkich,więc dont worry,be happy :brawo:
“Strzeżcie się fałszywych ludzi!
Przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są
wilkami ...
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   pedobear779 

  • Member
  • PipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 15
  • Rejestracja: sob, 21 maj 11

Napisano 29 kwiecień 2012 - 20:58

Jeśli kopiujesz, to podaj chociaż źródło, bo to nieładnie tak "kraść"... :tulimy:
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1


Szybka odpowiedź

  

Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Nowe odpowiedzi Potrzebuję waszej pomocy w znalezieniu domu dla 2 psów Luźne gadki psychodela 
  • 12 Odpowiedzi
  • 856 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Ankieta do licencjatu
Prosiłbym o wypełnienie dla mnie dwóch ankiet do badania pilotazowego
Luźne gadki Kolakow 
  • 4 Odpowiedzi
  • 281 wyświetleń
Nowe odpowiedzi PoP-Eyes Sniff czy...???
tylko powarzne odp....
Mixy dopalaczy grzeh 
  • 1 odpowiedź
  • 848 wyświetleń
Nowe odpowiedzi MARIHUANA NIE ZABIJA A LEKI TAK! Aktualności ze świata CJ. 
  • 1 odpowiedź
  • 451 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Poradnik narkopolityki (dla parlamentarzystów i nie tylko) Aspekty Prawne Tenihairu 
  • 1 odpowiedź
  • 141 wyświetleń