FORUM.DOPALAMY.COM: trip w lesie - FORUM.DOPALAMY.COM

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1

trip w lesie nie wiedziałem co wpisać w temat więc napisałem tak ;p

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Ciemnowidz 

  • kozak
  • Grupa: Banned
  • Postów: 324
  • Rejestracja: czw, 17 mar 11
  • LokalizacjaLeszno
  • gg:
    9186963

Napisano 24 kwiecień 2011 - 08:56

*
Popularny

Witam :) Dawno mnie nie było, na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle że przyszła paczka z Upalacze i byłem " zawalony robotą " :cwany: Przez 14 dni tylko niedziele dałem na odpoczynek, by udowodnić sobie, że w każdej chwili mogę rzucić, a skoro dałem radę dzień, to czemu nie miałbym dać dwa dni itd; w każdym razie, do rzeczy :okulary:

Dzień dostawy , Piątek
Zniechęcony całym tygodniem w budzie, leżąc na kanapie i myśląc o dupie Maryni przypomniałem sobie , że mama mówiła mi tego dnia przez telefon że przyszło jakieś awizo. Zaraz zerwałem się na pocztę z kwitkiem, wracam z paczuszką, otwieram, a tu moim oczom ukazuje się kolekcja warta 150 zł, plus gratisy. Mówię sobie: "kurde, no nie chcę, ale muszę" :lol:

Zdzwoniłem się z dwoma kumplami, tymi co zawsze, i mając w kieszeni Kostkę (0,75 g) i trochę Reggae 2 (1g) poszliśmy do lasu, bo nigdzie nie było miejsca (nie nabijać się, żyjemy w takim kraju a nie innym) :). [...]

Uwaliliśmy się na trawie, nabiliśmy, a dokładniej wsunęliśmy kostkę w szkło, pełni ekscytacji i bardzo zniecierpliwieni ,(bo to 1 raz z kostką) zaczynamy palić. Zabrałem 2 głębsze machy, nie chcąc przesadzić odczekałem chwilkę czy klepie - nie klepało, ani mnie ani kumpli, a spaliliśmy mniej więcej tyle samo w tym samym czasie, do pewnego momentu, ale to za chwilę.

Ustaliliśmy wspólnie, jak nie klepie, to replay, i paliliśmy dalej, strasznie gęsty dym wydobywał się z tej kostki, w smaku też taka jakaś średnia. Po drugiej serii machów jakby coś zaczynało świtać, ale mówię sobie, że nie po to poszedłem taki hektar do lasu żeby teraz na trzeźwo do domu jak taki looser wracać :| , więc mówię: "chłopaki, nabijajcie bo nudno" , na szczęście nie trzeba było 2 razy powtarzać.

Zapaliłem 3 raz, i zawiesiłem przy paleniu, zabrałem ze 4 machy i gdyby nie kumple to paliłbym dalej, ale samoluby z nich takie, że nie daliby mi dokończyć, zabrali mi lufę i powiedzieli, bym o nich nie zapominał Dx . Siedzę sobie pod drzewem i siedzę, i nawet się nie zorientowałem, a tu taka bania że masakra! głowa ze 30 kg ważyła, nie mówiąc o reszcie, jakieś takie rozkojarzenie i lęk przed nieznanym, w końcu pierwszy raz to paliłem. Chłopaki trochę bardziej doświadczeni dopalili co było, w sumie poszły 2 ćwiartki we 3 i ćwiara na nich przy dopaleniu. Siedzimy tacy zestrachani w tym lesie, nie wiedząc co ze sobą zrobić, a tu nagle strasznie głośne trąbienie, pierwsza myśl - Smoleńsk, ale nie chciałem tej myśli kontynuować z wiadomych przyczyn więc szukałem innego wytłumaczenia. Kumple z pełnymi gaciami do siebie nawzajem: - co się dzieje, co to było!...

Porobieni wstajemy, patrzymy, a tu samochód, i para zabawiająca się na przednim siedzeniu, tak sobie pomyślałem, że pewnie nudno im bez jarania %-) :E Staliśmy i gapiliśmy się na nich bite pół godziny, dziwi mnie tylko że nie zauważyli nas, staliśmy 20 metrów od nich.

Wracając zapaliliśmy Reggae 2, i powiem szczerze, że nie było cudów, nie wiem czy do dlatego że paliłem przed tym kostkę, czy to po prostu shit jakiś był, ale gram czystego na 3 osoby i poza zamułką dziesięciominutową nie miałem nic, chłopaki mówili że może być, ale dostałem to za free, więc nie wypadało marudzić.

Poza tym miałem kilka speedów, więc streszczę odrobinę co po czym czułem.

Speedway - przedstawiać nie trzeba tego chyba nikomu, walnąłem ostatnio rajkę średniej grubości, długość jakieś 1,5 cm; i nie wiem dlaczego, ale:

- poczułem dziwne, nowe mrowienie w zatokach, nigdy z tym się nie spotkałem, i jak spływało, to mi się trochę na tym dzyndzelku w gardle osadziło, i miałem straszne problemy z przełykaniem śliny, dziwne uczucie, niezłe, ale dziwne.
- jak zabrałem na język to zdrętwiała mi cała szczena, chyba odpuszczę sobie znieczulenie u dentysty i będę się sam znieczulać :cwany:.

A co do fazy, to powiem krótko: 8 godzin latania w kółko, obolały kark i zawiasy w szczęce, złamany ząb od zgrzytania, (bolało mnie dopiero na zejściu) i nieprzespane pół nocy...

Coka Loka - (nie wiem czy dobrze napisałem, opakowanie jak od Coca Coli, tylko trochę przerobione) - zabójstwo! Z jednej kapsuły wyszły mi 3 równe, długie i szerokie rajki, ja porobiłem jedną, resztę kumple. Nigdy w życiu nie byłem tak szczery i otwarty do ludzi jak wtedy, mógłbym zrobić dla nich wszystko.

Nie polecam brać jak macie coś cennego przy sobie, bo oddacie to pierwszej lepszej osobie napotkanej na ulicy, gdyż nic innego nie będzie Wam do życia potrzebne. Raj, 100% szczęścia przez 2,5 godzinki, Gadka lepsza niż u polityka przed kampanią wyborczą, tylko zawsze ten smutek jak schodzi, że tak szybko...
Ja miałem o tyle nieprzyjemnie że brałem to w niedzielę o 18.00 , nazajutrz o 6.30 zeszło, całą noc byłem tak :galy: a na 7.00 wstawałem do szkoły, wrak człowieka, i debet z siłami w organizmie.

Mitseez - charakterystyka:

- smak - beton

- wygląd - gips szpachlowy

- sposób podania- mimo, że powinno się połknąć, my daliśmy tablete na 3 osoby do nosa, i lipa. Potem do ~250 ml napoju izotonicznego dodaliśmy 1,5 tablety, i to mnie porobiło. Nie spałem w nocy prawie nic, nie mogłem sobie w łóżku znaleźć miejsca O.o , pić się strasznie chciało i co 10 min WC, odrętwienie organizmu, nad ranem ospałość, a kumpel miał jakieś dziwne a wręcz chore wizje, czuł się jakby przed nim była wieczność, a we wszechświecie tylko on i nic dookoła... Osobiście nie wiem co o tym sądzić, muszę powtórzyć.

To by było na tyle, sorki że się tak rozpisałem, ale musiałem to gdzieś uwiecznić ^^ .

Pozdrawiam
Piszę posty tylko gdy jestem zjarany, ostatnio mało piszę, bo ograniczam palenie ;)
7

#2 Guest_pogubiona_*

  • Grupa: Guests

Napisano 24 kwiecień 2011 - 14:58

Fajny opis, + dla Ciebie ;D

No i... odważne dawki, ja sama biorę dużo mniejsze :))
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Ciemnowidz 

  • kozak
  • Grupa: Banned
  • Postów: 324
  • Rejestracja: czw, 17 mar 11
  • LokalizacjaLeszno
  • gg:
    9186963

Napisano 24 kwiecień 2011 - 17:33

Wyświetl postUżytkownik pogubiona dnia 24 kwiecień 2011 - 14:58 napisał

Fajny opis, + dla Ciebie ;D

No i... odważne dawki, ja sama biorę dużo mniejsze :))


Dzięki za plusa ;) , a co do ilości to nie było aż tak dużo, dałabyś pewnie radę ;p
Piszę posty tylko gdy jestem zjarany, ostatnio mało piszę, bo ograniczam palenie ;)
1

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1


Szybka odpowiedź

  

Podobne tematy Zwiń