Cytat
A potem następuje Epoka Brązu - inwazja Indoeuropejczyków z ich alkoholem, agresywnymi bóstwami męskimi i solarnymi, patriarchatem (rządami mężczyzn) i rozwarstwieniem społecznym, początkiem wojen, początkiem gospodarki rynkowej...
A więc sielanka zastąpiona przez zamordyzm. A w tle tego zmiana upodobań do odurzania się. A może to nie przypadek?
A więc sielanka zastąpiona przez zamordyzm. A w tle tego zmiana upodobań do odurzania się. A może to nie przypadek?
No więc dzięki! Tobie i tutaj ludziom piszącym. Miło mi się zrobiło bo niedawno sam zastanawiałem się nad podobnymi kwestiami.
Z góry roszę o odpowiedni dystans do moich domorosłych wywodów bo są prowadzone czysto dla rozrywki!
1. Co gdy były odrębne plemiona, społeczności, których dominującymi używkami były narkotyki? - no to wiadomo, że były
2. Co z tych społeczności by mogło wyniknąć gdyby pozwolono im spokojnie ewoluować przez tysiące lat. Mentalność, organizacja życia społecznego, technologia.
edit!(bo jednak wgłębiłem się w wątek i poziom erudycji interlokutorów mnie przytłoczył
Bo myślę, że wielu z (pozwole sobie) "nas" spotkała się z tym wódczanym totalitaryzmem twardogłowych ludzi "co tam jakieś palenia, zapomnij, pierdol to. jestes polak tu sie pije i chuj, nie dla ciebie jakies tam.." - no krew mnie zalewa, są tacy ludzie.
Niestety po lolku i chwili refleksji doszedłem do wniosków czysto deterministycznych. Otóż właśnie pkt 2. jest obarczony błędem. Podejrzewam, że nawet gdyby 99% populacji Ziemi raczyła się jakimiś pacyfistycznymi ziółkami itp., to ten jeden agresywny procent, który nauczył się destylować alkohol i tak by ich wszystkich zdominował. Determinizm. Inaczej być nie może. Moim zdaniem.
A wpływ używek na rozwój cywilizacji to w ogóle się wydaje ogromnie skomplikowanym zagadnieniem. Tak sobie wyobrażam, że aby rzetelnie i naukowo się odezwać na ten temat to potrzebaby było kilkudziesięciu lat solidnej pracy niegłupiego antropologa. Albo całego zespołu. Więc odradzam przesadne emocje w kłótniach o technologii, bezproduktywności w kontekście alkoholu, "dragów" itd.
A nierzetelnie, to mi się wypowiadać nie chce.
No nic, nie mam ochoty wskakiwać w wir dyskusji bom dyletant. Chciałem tylko przekazać wyrazy sympatii w kierunku ludzi, którzy też miewają takie odchyły i czasem myślą o tego typu sprawach.
PS. Bo kurde fajnie byłoby pojąć któregoś dnia procesy kształtowania się społeczeństw, kultury. Potem wkleić w obrazek np. zioło zamiast wódy i przeprowadzić sobie w głowie symulację : jak by wyglądał, powiedzmy, rok 2012sty* u takich ludzi. Po co? A np. żeby sobie w tym wirtualnym uniwersum osadzić powieść, wymyślić, napisać i sprzedać. Narco-fiction, nowy gatunek
PS2. * - tak, mam świadomość, że w takiej alternatywnej kulturze byłby "dziś" jakiś inny rok niż Pański 2012sty.

Pomoc
Dodaj odpowiedź

Cytuj












