-
6 stron
- « Pierwsza
- ←
- 4
- 5
- 6
Kinderćpuny - tolerować, czy tępić Wątek wycięty z tematu o stacjonarkach
#102
Napisano 15 listopad 2011 - 22:25
Użytkownik flash dnia 15 listopad 2011 - 21:35 napisał
Jeżeli to ma Ci w jakiś sposób pomóc zrozumieć moje myślenie to 26.Tylko nie bardzo rozumiem do czego to ma być przydatne to nie wiek świadczy o sposobie myślenia.
#103 Guest_flash_*
Napisano 17 listopad 2011 - 10:21
Odpowiadając młodemu człowiekowi na takie pytanie to my musimy uznać czy ten młodziak chociaż troche dojrzał emocjonalnie do tego czy nie.My go kreujemy. Jeżeli nie dojrzał odpowiedz jest prosta, musimy mu wytłumaczyć tylko jakie zagrożenia to niesie i czemu jesteśmy na nie.Jeżeli dojrzał także informujemy go o wszystkich zaletach i wadach i jeżeli mamy taką możliwośc staramy się to delikatnie kontrolować!! MY DOROŚLI LUDZIE KREUJEMY MŁODZIEŻ!!!!
Proponuję ci, poczytaj może sobie trochę na temat psychologii rozwojowej i kto kreuje 14-16 młodego człowieka. Bo to ostatnie zdanie tyczy się młodych ludzi mniej więcej do lat 7.
#104
Napisano 17 listopad 2011 - 11:10
Więc naprawde uwierz mi,że głównie z kogo takie młodziaki biorą przykolad to z nas starszych od siebie a jeszcze na tyle młodych,żeby się z nimi bez problemu porozumieć i zrozumieć ich tok myślenia.A po drugie ludzie robią to na co mają przyzwolenie, a skoro my jako społeczeństwo kompletnie nie reagujemy to mamy potem delegalizacje.
Jak tego nie zauważyłeś to proponuje zamiast czytania publikacji,wyjść z domu i poszukać przykładów w społeczeństwie, rzeczywistośc niestety często bywa inna niż teoria.
Bo teraz nie bardzo rozumiem czy chciałeś zabłysnąć wiedzą na temat publikacji naukowej czy po prostu ryszył cie mój post? Jezeli ruszył to albo jesteś w tym gronie o którym mówie,albo nie zrozumiałeś mojej intencji.
Co do 7 latków to ja nie powiedziałem,ze mamy ich prowadzić za rączkę. Skoro jesteś biegły z psychologii i socjologii,to powinieneś wiedzieć w jaki sposób pośrednio wpływać na decyzje i postępowanie młodego człowieka
Skoro mam 60 lat bo chce ograniczyć przypał,który takie osoby potrafią stworzyć, a przypał wiąże się z delegalizacją, to jestem strasznie rozrywkowym dziadkiem:)
#105 Guest_flash_*
Napisano 21 listopad 2011 - 07:21
Jeżeli twierdzisz, że 16 latek będzie brał przykład z 26 latka to masz rację, jednak nie zapominaj, że ma również swoich 16 letnich kolegów, a to w tym wieku właśnie zaczynają się formować pierwsze hierarchie społeczne. A na pewno nie będzie już brał przykładu ze swojego 40 letniego tatusia, ponieważ wkracza w okres, gdy chłopiec wchodzi w rywalizację z ojcem. Jeśli do tej rywalizacji, w mniejszym lub w większym stopniu nie dojdzie, wówczas wyrasta zazwyczaj na cipkę bądź w jego domu dominowała matka, co jest równoznaczne z tym pierwszym.
Twój post mnie ruszył z tego względu, że jest pustym i naiwnym moralizatorstwem opartym wyłącznie na własnym widzimisię, a nie na wiedzy, którą można choćby czerpać z autopsji. I przypomina faktycznie ględzenie emeryta.
Jeżeli chodzi o 7 latki to mniej więcej do tego wieku człowiek działa jeszcze instynktownie, ponieważ nie ma jeszcze do końca uformowanych płatów czołowych odpowiedzialnych za myślenie abstrakcyjne, a zatem nie będzie mógł wymyślić kontrargumentu do twierdzenia mamusi, gdyż zwyczajnie jeszcze tego nie umie. I do tego wieku rodzic ma największy wpływ na wychowanie dziecka. Jeśli zawali ten okres później będzie to bardzo trudne, a często niemożliwe.
W socjologii wprawdzie biegły zupełnie nie jestem acz liznąłem natomiast tak mam magistra psychologii.
I tak na marginesie, jeżeli twoi koledzy mają głównie po 16, 15 lat poważnie zastanowiłbym się nad stanem twojego ego lub czy mentalnie nie doznałeś zastoju, na którymś z etapów rozwoju.
#106
Napisano 22 listopad 2011 - 15:12
No to nie rozumiem Twojego sprzeciwu skoro przyznajesz mi rację?
Skoro przyznajesz mi racje ,bedzie brał przykład,to chodzi mi oto,żeby tą formę relacji wykorzystać.
Jeżeli z grupki 16 latków chociaż uda nam się pośrednio wpłynąć na jednego, może to także wpłynąć na grupę,zawsze warto spróbować.
Po drugie pisze na forum o używkach psychoaktywnych czy według ciebie w domyśle zwracam się do 26 latków,czy 40 latków.Szczerze mocno wątpię o obecności na forum 40 letnich tatusiów.
następnie wcale nie mówiłem o rodzicach tylko,o nas dorosłej młodzieży,że tak nazwe i interakcji społecznej,więc nie bardzo rozumiem co z tym mają wspólnego jego relacje z matką i ojcem?
Ja nie zamierzam wnikać w jego rodzine.
Twój post mnie ruszył z tego względu, że jest pustym i naiwnym moralizatorstwem opartym wyłącznie na własnym widzimisię, a nie na wiedzy, którą można choćby czerpać z autopsji. I przypomina faktycznie ględzenie emeryta.
No jak widać naukowa wiedza nie potrafiła poprawić sytuacji jak to widzieliśmy po wcześniejszych wydarzeniach, z tego co widać to nawet grono pedagogiczne nie bardzo się do niej stosuje.Dla mnie ta wiedza o której mówisz,jak na polskie realia chyba jest troszeczkę abstrakcją.Bo to nie jest istotne,że ja czy ty to rozumiem,ale czy rozumie to społeczeństwo.Masz racje i taki miał właśnie być. Z tego co pisałem we wcześniejszych postach "albo nie rozumiesz mojej intencji" to znaczy skoro fachowa wiedza o której mówisz do nikogo nie dociera bo po prostu nikomu się nie chce jej uczyć a powinni,to może własnie tak prosty i bezpośredni post trafi do chociaż paru osób.Wręcz zrobiłem to naumyślnie po prostacku i rzeczowo.
Jeżeli chodzi o 7 latki to mniej więcej do tego wieku człowiek działa jeszcze instynktownie, ponieważ nie ma jeszcze do końca uformowanych płatów czołowych odpowiedzialnych za myślenie abstrakcyjne, a zatem nie będzie mógł wymyślić kontrargumentu do twierdzenia mamusi, gdyż zwyczajnie jeszcze tego nie umie. I do tego wieku rodzic ma największy wpływ na wychowanie dziecka. Jeśli zawali ten okres później będzie to bardzo trudne, a często niemożliwe.
W tamtym poście odpowiedziałem ci na cytat o 7 latkach,ale kompletnie nie o to mi chodziło,stary czy my tu rozmawiamy o mysleniu i relacji z rodzicami 7 latków,popadamy chyba w jakieś skrajności odbiegające kompletnie od temtu.
W socjologii wprawdzie biegły zupełnie nie jestem acz liznąłem natomiast tak mam magistra psychologii.
No widzisz, to powinieneś rozkminić mój post bez problemu.Bo tak naprawde to do tej pory nie rozumiem czy interakcje z rodzicami i wybiegania po za granice tematu,lub zwracanie uwagi na poszczególne słowa,zmienając ich kontekst było potrzebne.
I tak na marginesie, jeżeli twoi koledzy mają głównie po 16, 15 lat poważnie zastanowiłbym się nad stanem twojego ego lub czy mentalnie nie doznałeś zastoju, na którymś z etapów rozwoju.
[/quote]
Tak, na marginesie skoro masz magistra z psychologii to powinieneś umieć czytać ze zrozumieniem:)
Bo wyraźnie napisałem,że w rodzinie mam kilku takich osobników.Więc może zamaiast chwalić się, wiedzą która w wiekszości tego sporu była zbedna bo i tak nic nie wniosła to trzeba wrócić do czytania.
Mówisz o zastoju więc warto by tu było zastanowić się nad sobą.
#108
Napisano 22 listopad 2011 - 15:55
Użytkownik mocarny_knur dnia 22 listopad 2011 - 15:25 napisał
Po to istnieje forum, aby wyrażać opinie dłuższą bądź któtszą, z tego co mi wiadomo. To że ty nie masz ochoty tego czytać bo za długie to nie znaczy ,że ktoś inny nie będzie miał ochoty.
#109
Napisano 22 listopad 2011 - 20:45
#112
Napisano 13 maj 2012 - 16:34

Popularny
Użytkownik Terrorym dnia 19 styczeń 2011 - 00:59 napisał
PS nawet podolalem 5-6wiader z konkreta wiadoma sprawa po zamknieciu sklepow udalem sie do czech
Mylisz się z tym MJ bo każda substancja psychoaktywna jest narkotykiem w tym alkohol.
A to, że wszyscy tak kochają MJ i twierdzą, że palenie jej nie jest ćpaniem bo ma mało skutków ubocznych pierdolą głupoty.
Ale to jest tylko moje zdanie.
A co do tematu to oczywiście, że tępić ..lać w morde i patrzeć czy równo puchnie 1 na 100 zmądrzeje i w przyszłości może nawet podziękuje hehehe...
Pierdol wyrok i się śmiej, wstaniesz rano będzie mniej.
#113
Napisano 13 maj 2012 - 16:44

Popularny
Użytkownik xxarteqxx dnia 13 maj 2012 - 16:34 napisał
A to, że wszyscy tak kochają MJ i twierdzą, że palenie jej nie jest ćpaniem bo ma mało skutków ubocznych pierdolą głupoty.
Ale to jest tylko moje zdanie.
Nie tylko twoje. Barany które na wszelakich forach piszą bzdury typu "marihuana to nie narkotyk i nie uzależnia" wkurwiają mnie tak samo jak przeciwnicy palenia.
#114
Napisano 13 maj 2012 - 19:03

1) Wszystko co pisze na forum jest tylko wspomnieniem moich snów i fantazji.
2) Nawet jeśli zapomne dodać ,że jest to sen to patrz pkt 1.
3) Traktowanie moich postów na poważnie jest jak wierzenie w wielkiego potwora pod twoim łóżkiem ,który tylko czeka aż uśniesz. Czeka spokojnie. Ma czas :)
Pomogłem? Kliknij plusik na dole.
Udostępnij ten temat:
-
6 stron
- « Pierwsza
- ←
- 4
- 5
- 6
Szybka odpowiedź
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Tajemniczy napój dotarł do Łodzi
|
Aktualności z Polski |
decster
|
|
|
|
Czechy. Chcą legalizacji marihuany w celach leczniczych
|
Aktualności ze świata |
Tenihairu
|
|
|
|
Smoke 3g czy N.O 3g czy Magic dragon 3g
|
Pytania i odpowiedzi! |
Jedlok
|
|
|
|
[Artykuł] O filmach i czymś jeszcze
|
Publicystyka |
A.K.
|
|
|
|
PoP-Eyes Sniff
sól z Upalaczy |
Sole |
Moonglum
|
|

Pomoc
Dodaj odpowiedź
Cytuj


















