Skocz do zawartości


Ważne ogłoszenia!

Komentuj i oceniaj artykuły w dziale NEWSY!

Wszelkie sugestie i propozycje kieruj na alienoslaw@gmail.com


ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W KONKURSIE:

http://forum.dopalamy.com/topic/8746-wspomnienia-z-wakacji-konkurs/


Zdjęcie

Holandia dopalacze w rotterdamie


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 domat

domat

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 41 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 10:43

Witajcie,

Na sylwestra w tym roku wybieram się do rotterdamu jako że jest to drugie naj większe turystyczny miasto w NL a w amsterdamie ceny hoteli piorunujące od 600zł za noc...

Ale do rzeczy, czy są tam może jakieś sklepy kolekcjonerskie(pilsy) bo z tego co się orientuje AM-HI-CO jest właśnie produkcji NL więc może warto by było nabyć towar na miejscu niż wieść z polski? :cwany:

Pozdrawiam,

#2 lsk

lsk

    An Overdose of Awesomeness

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPip
  • 716 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 10:53

Jedyny holenderski smart jaki przychodzi mi na myśl to: http://www.azarius.net

@DOWN
Po kiego chuja dodajcie swoje wywody nt "co warto pizgać w nl" ? Nie łatwiej typowi odpisać na pytanie ?
Bananowa światłość - "Rozbiera powoli, najpierw jakby nic... po czym jak nie huknie, jak nie przypierdoli i nie cupnie. Kędy się rozum zdaje załamywać... nagle niczym błyskawica rozświetla go, rozszerza, cudze mary rozrzedza, rozpędza i tłamsi, taki ja kwasik mam ci..."

#3 KamilTHC

KamilTHC

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 168 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 11:46

po co kupowac czyste mdma czy dobry koks, lepiej pizgac dopalacze w nl O_O

#4 CinekMarcinek

CinekMarcinek

    Królik Doświadczalny

  • Tester
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2887 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 13:01

@ UP

to samo pomyślałem :D ahahahahahah
Dołączona grafika

1) Wszystko co pisze na forum jest tylko wspomnieniem moich snów i fantazji.
2) Nawet jeśli zapomne dodać ,że jest to sen to patrz pkt 1.
3) Traktowanie moich postów na poważnie jest jak wierzenie w wielkiego potwora pod twoim łóżkiem ,który tylko czeka aż uśniesz. Czeka spokojnie. Ma czas :)

Pomogłem? Kliknij plusik na dole.


#5 Legal

Legal

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 190 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 13:50

Jedziemy do NL po dopalacze ^^

#6 Lifelover

Lifelover

    Zaawansowany helupiarz

  • Memberzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1097 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 14:34

czego to ludzie nie wymyślą :galy:
jebać życie

#7 ślepy

ślepy

    Weekendowy entuzjasta władka

  • Memberzy
  • PipPipPipPip
  • 254 Postów:

Napisano 12 grudzień 2010 - 16:43

Ja tam wole przypalić jakimś jwh niż nielegalem. Po prostu schemat i moc bardziej mi podpadają. A pixy i prochy z dopalaczy mają w większości ten sam skład co uliczne ,,MDMA". Każdy bawi się jak chce, po ketonach też jest fajnie. A szukając sklepu w Rotterdamie najlepiej przejść się główną ulicą miasta i wejść do budynku przed którym będzie największa kolejka ;)
Wired, I'm home!!!

#8 domat

domat

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 41 Postów:

Napisano 13 grudzień 2010 - 00:46

hmm szczeze bylem kilka razy w NL zwiedzalem coffiki ale spotykalem sie tylko z zielskiem, z\adnych prochów czy pigsów nie widzialem, chyba ze mozna je równiez nabyc "na ulicy" od tych muzynów stojących przed kofikami ]:-> .

A dopalacze wolę z tego powodu iż ktoś to to stworzył ma jakieś o tym pojęcie, a taki uliczny towar często tworzą ludzie którzy nie mają pojęcia jak to działa i można ładnie sie porobić. No chyba że w NL są dostępne również w jakichś punktach pille czy prochy...?(nigdy się w to nie wgłębiałem zawsze jeździłem tam zapalić)

Myślałem że będzie tego sporo jeśli am-hi-co jest holenderskie.

#9 CinekMarcinek

CinekMarcinek

    Królik Doświadczalny

  • Tester
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2887 Postów:

Napisano 13 grudzień 2010 - 11:53

*
Popularny

twoj tok myslenia jest bledny.

Towar na ulicy to sprawdzone od X lat narkotyki z wieksza albo mniejsza iloscia dopelniaczy robione przez ludzi którzy wręcz się w tym biznesie urodzili. W interesie dilera nie jest zebys sie przekrecil i zwykle diler da ci jakas wskazowke - mocne ,nie bierdz duzo za 1 razem.

Towar z dopalaczy robią firmy którym koło dupy lata co ty z tym zrobisz i czy bedziesz zyl - kazde opakowanie zawiera info ,ze nie do jedzenia.
Są wykorzystywane substancje o ktorych praktycznie nic nie wiadomo poza tym ,ze nie powinno ciebie zabić odrazu po spożyciu.
Proces tworzenia piguł w dopach bazuje na jednej zasadzie "Klepieeeee Mieciu??? KLEPIE JAK CHUJ SZEFIE! To dajemy jako serie ULTRA"

A.K.: Klepie mieciu? %-) Mistrz! :D


Dołączona grafika

1) Wszystko co pisze na forum jest tylko wspomnieniem moich snów i fantazji.
2) Nawet jeśli zapomne dodać ,że jest to sen to patrz pkt 1.
3) Traktowanie moich postów na poważnie jest jak wierzenie w wielkiego potwora pod twoim łóżkiem ,który tylko czeka aż uśniesz. Czeka spokojnie. Ma czas :)

Pomogłem? Kliknij plusik na dole.


#10 darqinshadow

darqinshadow

    Weekendowy entuzjasta władka

  • Memberzy
  • PipPipPipPip
  • 251 Postów:
  • LokalizacjaUnderworld
  • Opening hours:25h
  • gg:
    37129200

Napisano 13 grudzień 2010 - 12:05

Proces tworzenia piguł w dopach bazuje na jednej zasadzie "Klepieeeee Mieciu??? KLEPIE JAK CHUJ SZEFIE! To dajemy jako serie ULTRA"

brechtałem się po przeczytaniu tego dobre pare minut hehe :D dobree !! ;) :brawo:
chyba nie tylko piguly na takiej zasadzie są robione :D ;) :torba:

"TAKICH DWÓCH JAK NAS TRZECH TO NIE MA ANI JEDNEGO"
Kubuś Puchatek

ZOBACZ http://howhigheuropa.manifo.com

Dołączona grafikaDołączona grafika

#11 domat

domat

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 41 Postów:

Napisano 13 grudzień 2010 - 22:38

Hmm ale chodzi mi o sytuacje jaka panuje np w polsce, kupujesz piguły które teoretycznie ma być na MDMA i mieć określone działanie a dostajesz jakieś gówno bóg wie na czym albo na kwasie.
Znajomi mowili że tak to wlasnie u nas wygląda, czy w holandii takie piguły można dostać również w jakichś coffe shopach o sprawdzonym składzie i działaniu czy jest to jak u nas loteria?

To może jakieś wskazówki gdzie szukać w rotterdamie czegoś dobrego?
W coffe shopach spotykałem się zawsze tylko z ziołem czy haszyszem, raz również grzybki były i to by było na tyle nic silniejszego na stanie nie było, chyba że nie znalazłem gdyż o to nie pytałem...?
Preferuję bardziej oralnie niż wciągać nosem dla tego myślę że pillsy na MDMA były by dobrym wyborem.

A powracając do tematu, to jak jest z dopalaczami na terenie holandii? bo tak jak mowilem popularne am-hi-co jest holenderskie czy to znaczy ze gdy będę już na miejscu to co kawałek dostanę żabki?

#12 corleoNe

corleoNe

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 132 Postów:
  • LokalizacjaR

Napisano 14 grudzień 2010 - 11:05

*
Popularny

na początku pogratulować wyboru miasta - za nic nie przepłacisz, a dzieje się też 2x więcej niż w Amsterdamie (te ichniejsze tematy po 14-15 euro za 0.8g, hehe, nie mówiąc o usługach nie tego typu ;)), Amsterdam gorąco polecam, ale tylko do zwiedzania)

jeśli chodzi o dopalacze - w Holandii to po prostu smart shopy. ktoś tam wyżej polecał, żeby pójść tam, gdzie będzie najwięcej ludzi - w Holandii ss'y są praktycznie cały czas puste. Nie dostaniesz w nich mieszanek (przeważnie, dobra lokalizacja smarta = obok 5 coffów na m2 = nonsens), za to pełno rodzajów pillsów i proszków - w sumie tego chyba szukasz.

na Nieuwe Binnenweg (bedziesz tam na 200%, w okolicy dziwnego kfc, jak sie nie myle miedzy 2 a 3 przecznica, masz dwa smarty kolo siebie). poza tym jeszcze na Oppert'cie, Noordsingel (kiedyś asortyment smarta był w lokalu Bambo Tea - podzielonym na trzy sektory)

jako, że nie jedziesz do typowej Holandii, tylko do największego siedliska nie-białych ludzi w NL - polecam po prostu ostrożnie kupować na ulicy. Czarnuchy mają to do siebie, że Polaka zobaczą z daleka - i typowego turystę wyjebią po całości i bez mrugnięcia okiem. Jeden taki, drugi taki, uogólniam.

btw; nie płać też nigdzie za parkowanie - chyba, że lubisz te 3-5 euro za godzinkę zostawić. wystarczy odjechać kilometr od głównej ulicy i auto może sobie zostać, a Ty w miasto :P no ale trzeba liczyć się z tym, że społeczeństwo inne i jak komuś zajmiesz JEGO miejsce, to zadzwoni na psy :E

suma sumarum smartów na wiatrakach jest coraz mniej - część smartów handlowała też grzybkami, które już od dawna są zdelegalizowane. ostatnie wybory też wygrała niezbyt przychylna (względnie) narkotykom partia, która w 2011 zamknie kolejne ileś tam coffików. także to z dnia na dzień coraz mniejszy 'drug paradise'

update; jak w poście niżej - bez testu wyjebka na danego 'dila' :D jest po prostu jak wszędzie, oblatani w temacie dadzą radę, wiadomo ;)
Dołączona grafika
Jest podaż, jest popyt, to są obroty. Na odreagowanie i tak idą te kwoty ;)
Patrz i SIĘ UCZ, w tym drzemie cała siła..pamiętasz Klucz? Do dzisiaj ta rozkmina..koniec, swój ruch, ja wjeżdżam już na finał, jeden świat - jeden rap, a Ty się ziomal trzymaj!

Dołączona grafika


#13 KamilTHC

KamilTHC

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 168 Postów:

Napisano 14 grudzień 2010 - 11:58

Hmm ale chodzi mi o sytuacje jaka panuje np w polsce, kupujesz piguły które teoretycznie ma być na MDMA i mieć określone działanie a dostajesz jakieś gówno bóg wie na czym albo na kwasie.
Znajomi mowili że tak to wlasnie u nas wygląda, czy w holandii takie piguły można dostać również w jakichś coffe shopach o sprawdzonym składzie i działaniu czy jest to jak u nas loteria?

To może jakieś wskazówki gdzie szukać w rotterdamie czegoś dobrego?
W coffe shopach spotykałem się zawsze tylko z ziołem czy haszyszem, raz również grzybki były i to by było na tyle nic silniejszego na stanie nie było, chyba że nie znalazłem gdyż o to nie pytałem...?
Preferuję bardziej oralnie niż wciągać nosem dla tego myślę że pillsy na MDMA były by dobrym wyborem.

A powracając do tematu, to jak jest z dopalaczami na terenie holandii? bo tak jak mowilem popularne am-hi-co jest holenderskie czy to znaczy ze gdy będę już na miejscu to co kawałek dostanę żabki?

nl to nie polska gdzie dostajesz pixy na piperazynach, zreszta mdma to sie kupuje czyste w krysztale.
zawsze mozesz poprosic jakiegos ulicznego dilca na stestowanie przed zakupem, jak sie nie zgodzi to raczej wyjebka i po prostu nie bierzesz

#14 domat

domat

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 41 Postów:

Napisano 14 grudzień 2010 - 16:53

Temat wyczerpany:)

#15 dRone6

dRone6

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 126 Postów:

Napisano 01 luty 2011 - 02:47

brechtałem się po przeczytaniu tego dobre pare minut hehe :D dobree !! ;) :brawo:
chyba nie tylko piguly na takiej zasadzie są robione :D ;) :torba:


A to nie był taki podtekst do chaszczaczy co?m.o,\0m


Dołączona grafika



#16 szu420

szu420

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 130 Postów:

Napisano 01 luty 2011 - 12:27

twoj tok myslenia jest bledny.

Towar na ulicy to sprawdzone od X lat narkotyki z wieksza albo mniejsza iloscia dopelniaczy robione przez ludzi którzy wręcz się w tym biznesie urodzili. W interesie dilera nie jest zebys sie przekrecil i zwykle diler da ci jakas wskazowke - mocne ,nie bierdz duzo za 1 razem.

Towar z dopalaczy robią firmy którym koło dupy lata co ty z tym zrobisz i czy bedziesz zyl - kazde opakowanie zawiera info ,ze nie do jedzenia.
Są wykorzystywane substancje o ktorych praktycznie nic nie wiadomo poza tym ,ze nie powinno ciebie zabić odrazu po spożyciu.
Proces tworzenia piguł w dopach bazuje na jednej zasadzie "Klepieeeee Mieciu??? KLEPIE JAK CHUJ SZEFIE! To dajemy jako serie ULTRA"

A.K.: Klepie mieciu? %-) Mistrz! :D


Będzie OFFTOP:

Wybacz Cinek ale to rozumowanie też jest bardzo naciągane. Producent któremu koło dupy lata czy będziesz żył czy nie raczej długo w biznesie nie pociągnie. Co z tego, że na opakowaniu pisze info, że nie do jedzenia? Jak się ktoś po tym przekręci to przecież o dane producenta nie trudno (wystarczy przeczytać dane z opakowania). Oczywiście jeden zgon nie pociągnie za sobą większych akcji, ale w przypadku wadliwego towaru i dużej ilości zachorowań tudzież zgonów mogłoby się skończyć sporymi nieprzyjemnościami dla producenta. I nie mam na myśli tylko konsekwencji prawnych bo te mogłyby być wprawdzie trudne do wyciągnięcia acz nie niemożliwe. Nie zapominajmy, że "sprawiedliwość społeczna", bojkot czy zwyczajny spadek zaufania do producenta zakończyłby się bankructwem.

Z tego też powodu nie wierzę w to, że producenci wrzucają do dopalaczy co popadnie i mają w dupie co po tym będzie użytkownikowi. To jest biznes. W biznesie nie ma miejsca na takie błędy.

Niestety u nas przez medialną nagonkę istnieje przekonanie, że dopalacze powstają w piwnicach dorobkiewiczów ("Klepie Mieciu?"), kiedy tak naprawdę produkowane są przez conajmniej trochę (a w większości nawet bardzo) poważniejsze firmy. Niedawno nawet czytałem, że jeden z holenderskich producentów dopalaczy (nazwy nie pamiętam) był ich największym krajowym eksporterem w jednym z ostatnich lat (też dokładnie nie pamiętam ale chyba 2009). To chyba o czymś świadczy.

Jestem przekonany, że producent o którego dane nie jest trudno ryzykuje dużo więcej niż diler, którego nie da się namierzyć bez "serdecznej pomocy osób trzecich."

Zgodzę się jednak z tym, że substancje od lat istniejące na ulicznym rynku są pewniejsze bo dokładniej zbadane niż dopalacze. Z tym, że na ulicy trochę łatwiej o wała. Tak naprawdę też nigdy nie wiadomo co kupujesz od dilera.

Sorry za offtop. Pozdrawiam