Hehe

TEz czasem tak mam ,ze nic nie mam w czym moglbym jarac. Wtedy folia aluminiowa + przedmiot przez ktory moze przeleciec powietrze = ratunek
Ja wam moge podać najdziwniejszą metodę z jakiej paliłem. Było to na ostrym zjezdzie ze znajomymi. Nie było z czego jarać a my sie nie moglismy ruszyc z lozka nawet do kuchni a co dopiero w zime szukac szkła. W domu nie było prawie nic. Nawet folii w rolce. Folie wytrzasneliśmy z opakowania po kebabie ;P
Nie było puszek ani długopisów ani nic. Papierosów oczywiscie tez null.
Czego potrzebujemy? Butelke szklaną po piwie, ogłe do szycia jak najcieńszą i młotek - chociaż można się obejść bez to jednak polecam uzywanie profesjonalnego sprzętu czyli młotka.
Bierzemy butelke i kładziemy ją do góry dnem na jakiejś w miare absorbującej energie powierzchni - wycieraczka, dywan itp.
Następnie bierzemy igłe i jak gwóźdź kładziemy ją ostrą stroną do denka butelki - ktore mamy na gorze po odwroceniu jej do gory nogami.
Pozniej łapiemy młotek i JEDNYM ,PEWNYM I SILNYM ruchem walimy w igłe. Igła musi być pod kątem prostym do szkła [90*] inaczej nic z tego nie będzie.
Jeśli wykonamy to prawidłowo a nie pierdolniemy cepa jak pod remizą to igłe wyjmujemy z dna. Polecam przepłukać środek wodą.
Poźniej folie przy gwincie dajemy, nabijamy i palimy ciągnąć z dziurki którą zrobiliśmy igłą.
Pozdrawiam ćpaczy