Skocz do zawartości


Ważne ogłoszenia!

Komentuj i oceniaj artykuły w dziale NEWSY!

Wszelkie sugestie i propozycje kieruj na alienoslaw@gmail.com


Dostałeś/aś bana na CHAT?

http://forum.dopalamy.com/forum/112-odwo%C5%82ania-od-bana-na-chat/


Zdjęcie

Kanna


  • Zaloguj się, aby odpowiedzieć
42 odpowiedzi w tym temacie

#21 A.K.

A.K.

    Inkwizytor

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2154 Postów:
902
Kozacka!
  • LokalizacjaPolska
  • Opening hours:25h/8
  • gg:
    *******

Napisano 01 marzec 2010 - 21:59

Sceletium tortuosum, Kanna, Channa, Kaugoed


Sukulent powszechnie występujący w południowej Afryce, o owalnych, długich zielonych liściach. Kwiatostany są bardzo charakterystyczne gdyż przypominają ukwiał, są białe o bardzo cienkich płatkach, nasiona natomiast żółte.

Dołączona grafika


Kanna swoją popularność zawdzięcza plemionom Hotentotów, którzy ją żuli niemal nałogowo. Współczesną nazwę zawdzięczamy Holendrom przybyłym do Afryki w XVI wieku, nazywali ją Kaugoed, co znaczy dosłownie ?coś do żucia?.
W późniejszym okresie pisał o niej wybitny szwedzki naturalista (można powiedzieć, że jeden z pierwszych etnobotaników), Carl Peter Thunberg:

"Żuli, a później palili korzenie lub liście, po czym ich zwierzęce duchy były budzone. Ich oczy iskrzyły, a ich twarze pokrywały się uśmiechem. Tysiące niesamowitych pomysłów się pojawiało oraz doświadczali przyjemnej wesołości. Biorąc tą substancję bez umiarkowania, tracili przytomność i pogrążali się w straszne delirium?.

Warto zaznaczyć, że w porównaniu do roślin o mistycznym i odurzającym działaniu używanych w obu amerykach, kanna była dostępna dla wszystkich, nie tylko czarowników.

Działanie psychoaktywne kanna zawdzięcza wielu alkaloidom jakie znajdują się niemal w każdej części rośliny: mesembrynę, mesembrenon oraz mesembranol, tortuosaminę. Średnie ogólne stężenie alkaloidów wynosi aż 3% w łodydze i 2% w liściach.

Warto na wstępie opisu efektów zaznaczyć, że w obu przypadkach spożycia są takie same.

W małych dawkach przeważa uczucie znieczulenia, lekkości i pływania, czyli kolokwialnie mówiąc ? chill out. Możliwy jest także natłok abstrakcyjnych myśli, identyczny do tego po spaleniu marihuany, jednak bez żadnych zewnętrznych objawów spożycia. W większych dawkach dochodzi euforia, pogłębiające się rozluźnienie, poczucie współistnienia w jednym ciele z muzyką. Medycyna często wykorzystuje kannę, jak naturalny środek antydepresyjny (głównie Chiny oraz kraje Afryki) ze względu na działanie podobne do substancji wykazujących SSRI.
Dawkowanie oraz sposoby przyjęcia są, można stwierdzić, z góry ustalone. W przypadku żucia, najlepiej połączyć kanne z gumą do żucia, dawka powinna się zmieścić w granicach 0,5-2 gramy, czas działania ok. godziny.

Wciągana nosem, 50-200mg, 4o minut, nie należy się martwić jeśli po wciągnięciu nastąpi niewielki krwotok z nosa, minie po kilku minutach. Jest także palona jednak ze względu na nieprzyjemny dym jest coraz rzadziej przyjmowana w ten sposób, 100-250mg, od 40 minut do godziny. Bardzo ważne jest aby nie przekraczać podanych dawek, z przedawkowania mogą wystąpić: złe samopoczucie, bóle głowy i brzucha, nawet wymioty, a rzadkich wypadkach drgawki i szczękościsk oraz zawroty głowy.

Kanna nie wywołuje uzależnienia psychicznego ani fizycznego. Po spożyciu nie występuje efekt zejścia z negatywnymi skutkami, jednak istniej możliwość przedawkowania.

UWAGA!  Nie wolno łączyć z lekami/roślinami wykazującymi działanie SSRI lub MAOI! Dla własnego zdrowia i życia nie eksperymentuj i nie łącz kanny ze środkami co do których składu nie jesteś pewien!

Do kupienia:
Naturalna - <a href="http://www.magicznyo...art&Itemid=127" class="bbc_url" title="Zewnętrzny link" rel="nofollow external">http://www.magicznyo....pl/index.php?p ... Itemid=127
Z RPA - <a href="http://www.magicznyo...art&Itemid=127" class="bbc_url" title="Zewnętrzny link" rel="nofollow external">http://www.magicznyo....pl/index.php?p ... Itemid=127
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson




#22 Anpax

Anpax

    Kolekcjoner opakowań

  • Memberzy
  • PipPip
  • 87 Postów:
6
Neutralna

Napisano 14 marzec 2010 - 22:51

Polecam 0,5 - 1,0 grama obtoczyć w jednej lub dwóch gumach do żucia. Po wstępnym przeżuciu proszek z łatwością przylega do gumy. Jak nie wszystko się przykeli to przeżuj to co masz i po chwili nanieś resztę proszku. Opis może zbyt szczegółowy, a metoda niezbyt ekonomiczna, ale przy tej ilości efekty są bardzo zadowalające i trwają około dwóch godzin. Poza tym jest estetyczniej, a żucie gumy nie wzbudza niczyich podejrzeń.

Kanna doskonale sprawdza się gdy przez dłuższy czas trzeba na coś czekać, np. jadąc kilka godzin pociągiem.
Ostrzeżenie! "Produkt kolekcjonerski. Nie do spożycia przez ludzi." Oznacza to, że zawiera słabo zbadane substancje, o nieznanych efektach ubocznych i mogących uzależnić psychicznie lub/i fizycznie. Oznacza to także, że w razie reakcji alergicznej, przedawkowania lub szkód zdrowotnych nikt (poza kolekcjonerem) nie będzie za to pociągnięty do odpowiedzialności.

#23 sebastian43210

sebastian43210

    Kolekcjoner opakowań

  • Memberzy
  • PipPip
  • 68 Postów:
-1
Neutralna

Napisano 07 kwiecień 2010 - 12:01

mam pytanko gdzie kanna jest dostępna w warszawie??

#24 jakcha

jakcha

    Kolekcjoner opakowań

  • Memberzy
  • PipPip
  • 68 Postów:
3
Neutralna

Napisano 08 kwiecień 2010 - 20:37

mam pytanko gdzie kanna jest dostępna w warszawie??


Jedynie w sklepach etnobotanicznych w necie- SS i MO

#25 Anpax

Anpax

    Kolekcjoner opakowań

  • Memberzy
  • PipPip
  • 87 Postów:
6
Neutralna

Napisano 18 czerwiec 2010 - 14:03

Pomijając samą przyjemność hodowania takiej rośliny, to czy z ekonomicznego punktu widzenie jest w ogóle sens się za to zabierać? Czy poza korzeniami inne części kanny nadają się do użycia? Nie uśmiecha mi się pół roku hodować roślinę tylko po to, aby ją zabić i mieć materiału na tydzień zabawy. Szczerze mówiąc, już wolałbym aby sobie rosła ;)
Ostrzeżenie! "Produkt kolekcjonerski. Nie do spożycia przez ludzi." Oznacza to, że zawiera słabo zbadane substancje, o nieznanych efektach ubocznych i mogących uzależnić psychicznie lub/i fizycznie. Oznacza to także, że w razie reakcji alergicznej, przedawkowania lub szkód zdrowotnych nikt (poza kolekcjonerem) nie będzie za to pociągnięty do odpowiedzialności.

#26 kegxst

kegxst

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 24 Postów:
-1
Neutralna
  • gg:
    12437394

Napisano 28 grudzień 2010 - 10:21

A ile działa kanna wciągnieta nosem?
Sorry że odkpuje temat, ale nie widziałem sensu zakładania nowego.:)
Dzięki i pozdro :)

#27 starykoń

starykoń

    Zaawansowany helupiarz

  • Memberzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 Postów:
440
Kozacka!
  • Lokalizacjaw drodze

Napisano 24 styczeń 2011 - 02:37

W moim nosie nastąpił nieprzyjemny obrzęk śluzówki, ale ja już tak mam.

Palić można, jak napisano, również liście w których, jak napisano, jest dużo bo 2% alkaloidów.

Dym nie jest aż tak strasznie nieprzyjemny, jak zasugerowano. Zapach przed paleniem należy do niezbyt przyjemnych.

Testowałem cannę smokers - niefermentowaną.
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. Bob Marley

#28 mikrofon

mikrofon

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 35 Postów:
1
Neutralna

Napisano 18 marzec 2011 - 21:22

Co to mogło znaczyć?
Wciągam kanne 120mg ( zawsze tak biore).Tym razem wciągnąłem i przez 45 min zajebisty jak na kanne chill naprawde nigdy takiego nie miałem fajnego chillu potem poczułem jak ( leżałem na łożku) takie uczucie jak jesteś dość wstawiony po alkocholu czyli masz taki wir, ale ja miałem taki bardzo przyjemny, nie było mi nie dobrze potem tak jak bym spadał, zrobiło się nie przyjemnie fizycznie jak i psychicznie chyba zasnąłem. Obudziłem się ok 70 min potem z krwiawiącym nosem i śliną :blink: Było to około 13.
Nie wiem co to było. Wy wiecie dlaczego sie tak stało?

#29 A.K.

A.K.

    Inkwizytor

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2154 Postów:
902
Kozacka!
  • LokalizacjaPolska
  • Opening hours:25h/8
  • gg:
    *******

Napisano 18 marzec 2011 - 21:53

Co to mogło znaczyć?
Wciągam kanne 120mg ( zawsze tak biore).Tym razem wciągnąłem i przez 45 min zajebisty jak na kanne chill naprawde nigdy takiego nie miałem fajnego chillu potem poczułem jak ( leżałem na łożku) takie uczucie jak jesteś dość wstawiony po alkocholu czyli masz taki wir, ale ja miałem taki bardzo przyjemny, nie było mi nie dobrze potem tak jak bym spadał, zrobiło się nie przyjemnie fizycznie jak i psychicznie chyba zasnąłem. Obudziłem się ok 70 min potem z krwiawiącym nosem i śliną :blink: Było to około 13.
Nie wiem co to było. Wy wiecie dlaczego sie tak stało?


Po prostu podrażniona śluzówka nosa, cóż innego mogło to być... Po pFPP czy mefedronie nieraz miałem krwotoki, choć słabe i najczęściej po prostu strup za strupem się w nosie robił. Bob kiedyś mi polecał sól fizjologiczną do czyszczenia nosa po wciąganiu, może to Ci pomoże.
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson




#30 mikrofon

mikrofon

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 35 Postów:
1
Neutralna

Napisano 18 marzec 2011 - 22:24

No dobra nie chodzi o krwiawiący nos bo tego sie najmniej przestraszyłem,bo to normalka( bardziej ciekawi mnie co z śliną z krwią)
Chodzi mi o samą faze że to tak nazwe. Wierz mi to co czułem wtedy to poprostu jakieś chore było. Po chillu 45 minutowym i gdy zaczęło wszytsko wirować było srasznie nie przyjemne( ogromny lęk)pociłem sie , to była taka jedno dzniowa deprecha skondensowana w 20 min :blink:
Czemu sie tak stało?

#31 A.K.

A.K.

    Inkwizytor

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2154 Postów:
902
Kozacka!
  • LokalizacjaPolska
  • Opening hours:25h/8
  • gg:
    *******

Napisano 18 marzec 2011 - 22:28

Przyjmujesz leki SSRI albo MAOi? Nie wolno zażywać kanny z tymi lekami, występuję niebezpieczna reakcja (mogą pojawić się problemy z oddychaniem itp.).

Jeśli nie przyjmujesz to wydaje mi się, że może "przeładowanie" organizmu, może jakiś ciąg miałeś, obojętnie na czym, i już po prostu ciało nie dawąło rady ze wszystkim. Takie tylko teorie. Nie wiem co mogło wprowadzić Cię w taki bt ;/


"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson




#32 mikrofon

mikrofon

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 35 Postów:
1
Neutralna

Napisano 18 marzec 2011 - 22:33

Przez tydzień paliłem MJ...no i tyle tylko. Połykam tylko witamine c i to profilaktycznie.
Nie jestem przeźiębiony ani nic. Czuje sie dobrze.
Sam nie wiem. Może poprostu coś złego było w niej. Spróbuje jeszcze kiedy indziej i sprawdze czy wystąpi jeszcze raz taka akcja.
Jak by ktos coś wiedział co moze być tego przyczyną to niech coś napisze :biggreen:
Stan dziwny nie powiem.

#33 Ciemnowidz

Ciemnowidz

    Weekendowy entuzjasta władka

  • Zbanowany
  • PipPipPipPip
  • 324 Postów:
158
Kozacka!
  • LokalizacjaLeszno
  • gg:
    9186963

Napisano 18 marzec 2011 - 22:45

Pytanko mam, bo odpowiedzi nie zauważyłem :lol: ile taka kanna klepie? (wiem że to zależy od gatunku itd.) ale chodzi mi o taką przeciętną. Jakieś poważniejsze skutki uboczne? I po jakim czasie daje o sobie znać?
Piszę posty tylko gdy jestem zjarany, ostatnio mało piszę, bo ograniczam palenie ;)

#34 mikrofon

mikrofon

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 35 Postów:
1
Neutralna

Napisano 18 marzec 2011 - 22:57

Działa mniej wiecej 1,5h bynajmniej na mnie. z czego 50 min jest niezłe a potem to taki duży relaks i cieszenie sie byle czym. Wchodzi mniej więcej po 2-3 min(?)( nie wiem nie zauważyłem po ilu)

#35 A.K.

A.K.

    Inkwizytor

  • Administrator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2154 Postów:
902
Kozacka!
  • LokalizacjaPolska
  • Opening hours:25h/8
  • gg:
    *******

Napisano 18 marzec 2011 - 23:02

Jak nie zauważyłeś, strona wcześniej jest faq :fp: Leniu jeden :

Dawkowanie oraz sposoby przyjęcia są, można stwierdzić, z góry ustalone. W przypadku żucia, najlepiej połączyć kanne z gumą do żucia, dawka powinna się zmieścić w granicach 0,5-2 gramy, czas działania ok. godziny.

Wciągana nosem, 50-200mg, 4o minut, nie należy się martwić jeśli po wciągnięciu nastąpi niewielki krwotok z nosa, minie po kilku minutach. Jest także palona jednak ze względu na nieprzyjemny dym jest coraz rzadziej przyjmowana w ten sposób, 100-250mg, od 40 minut do godziny. Bardzo ważne jest aby nie przekraczać podanych dawek, z przedawkowania mogą wystąpić: złe samopoczucie, bóle głowy i brzucha, nawet wymioty, a rzadkich wypadkach drgawki i szczękościsk oraz zawroty głowy.

Kanna nie wywołuje uzależnienia psychicznego ani fizycznego. Po spożyciu nie występuje efekt zejścia z negatywnymi skutkami, jednak istniej możliwość przedawkowania.


I na pierwszej stronie:

Wciąganie nosem
Kiedyś wciągałem ją nosem, ale było to bardzo nieprzyjemne, wręcz bolesne doświadczenie. Zaletą tej metody jest to, że przy większych dawkach kanna działa bardzo mocno. Stan w jakim się znajdowałem powodował, że musiałem się położyć. Byłem silnie odurzony. Osobiście wolę umiarkowane działanie kanny, więc ją żuję.

Żucie kanny
Bierzesz gumę do żucia i ją żujesz aż będzie miękka. Następnie rozpłaszczasz ją i obtaczasz w proszku. Wkładasz do ust gumę z kanną i żujesz. Po przeżuciu proszek jest równomiernie rozprowadzany po całej gumie i możesz ponownie ją obtoczyć w kannie. Jeżeli chcesz zażyć większe ilości to być może warto rozważyć żucie dwóch lub trzech gum naraz. Z tego co pamiętam to nie miałem nieprzyjemnych niespodzianek w postaci proszku między zębami lub w ustach. Tą metodą spożyłem nawet dwa gramy kanny w trakcie podróży pociągiem. Działanie tej rośliny spowodowało, że na miejsce dojechałem w mgnieniu oka.



"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson




#36 Ciemnowidz

Ciemnowidz

    Weekendowy entuzjasta władka

  • Zbanowany
  • PipPipPipPip
  • 324 Postów:
158
Kozacka!
  • LokalizacjaLeszno
  • gg:
    9186963

Napisano 18 marzec 2011 - 23:15

Nie byłbym sobą jakbym nie dowalił z czymś... :torba: W każdym razie czytałem posty, tyle tylko że nie zauważyłem, a raczej przeoczyłem to czego szukałem. Sorki za problemo, a co do kanny, to już planuję jakiś większy zakup :cwany:
Piszę posty tylko gdy jestem zjarany, ostatnio mało piszę, bo ograniczam palenie ;)

#37 undertaker6

undertaker6

    Narzeczony Marysi

  • Memberzy
  • PipPipPip
  • 188 Postów:
85
Kozacka!

Napisano 08 kwiecień 2011 - 01:51

Kanna jest oczywiście legalna, możesz nawet dostac nasiona i trzymac u siebie w domu:)
Znajdziesz np w Shamanshop.pl Magiczny ogród czy smartshop

Świetnie nadaje sięjako wypelniacz do jointów a sproszkowana donosowo równiez umili wieczór. Osobiście uwielbniam kanne mieszac z tabaką i do noska :mrgreen:


Zamówiłem od Szamana. Spróbuję jako dodatek do kadzidła oraz jako dodatek do tabaki. Wkrótce mini raport

#38 Laborant

Laborant

    Weekendowy entuzjasta władka

  • Memberzy
  • PipPipPipPip
  • 292 Postów:
61
Kozacka!

Napisano 14 kwiecień 2011 - 22:09

Jak dla mnie kanna to strata pieniędzy. Do nosa strasznie nieprzyjemna, palenie śmierdzi no i działanie ledwo odczuwalne. Raz zjadłem 2g i efekt na granicy placebo. Jako dodatek do mieszanek ziołowych moim zdaniem zepsuje tylko smak i nie wniesie nic ciekawego do działania. Jakiekolwiek, nawet słabe kadzidełko działało na mnie lepiej. Nie polecam osobiście.

Może w połączeniu z czymś jeszcze da się uzyskać ciekawy i zadawalający efekt.
Wszystkie moje wypowiedzi na forum to opis snów i fantazji, które rodzą się w mojej chorej głowie.

#39 starykoń

starykoń

    Zaawansowany helupiarz

  • Memberzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 Postów:
440
Kozacka!
  • Lokalizacjaw drodze

Napisano 15 kwiecień 2011 - 00:25

Dziwne, ale Kanna zastosowana kilka razy (5g smokers-niefermentowana) tylko raz (nie po pierwszym i nie po drugim razie) zadziałała na mnie w bardzo wyraźny-natychmiastowy sposób. Po zamknięciu oczu pojawiały się wzory i do tego bardzo przyjemne euforyczne samopoczucie.

Poza tym coś musi być w działaniu kanny bo zamówiłem ją sobie jeszcze raz. Tj prawie na pewno działa jak naturalny prozac® bez skutków ubocznych i tak te dobrodziejstwo natury trzeba w sumie traktować. A raz na jakiś czas działa dodatkowo, jak.. środek wyskokowy.

Zamówiłem też nasiona w ''szamanie''. Całkiem fajny ''kwiatek'' doniczkowy.
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. Bob Marley

#40 carol

carol

    Podglądacz

  • Memberzy
  • Pip
  • 1 Postów:
0
Neutralna

Napisano 18 październik 2011 - 08:17

Jak dla mnie kanna to strata pieniędzy. Do nosa strasznie nieprzyjemna, palenie śmierdzi no i działanie ledwo odczuwalne. Raz zjadłem 2g i efekt na granicy placebo. Jako dodatek do mieszanek ziołowych moim zdaniem zepsuje tylko smak i nie wniesie nic ciekawego do działania. Jakiekolwiek, nawet słabe kadzidełko działało na mnie lepiej. Nie polecam osobiście.

Może w połączeniu z czymś jeszcze da się uzyskać ciekawy i zadawalający efekt.


nie palę, w przypadku ziółek wolę napary. niby więcej towaru wchodzi ale to zależy czy solo czy z czymś co daje tzw. synergię. dla mnie osobiście herbatka z kanny plus herbatka z sałaty jadowitej czy jakiś inny naturalny opioid. . osobno parzone. mocne napary długo parzone min 2 godziny. obrzydliwe w smaku ale naprawdę mocne. spokojnie można sobie robić koktajl z jakimś sokiem owocowym. mi osobiście pasował do tego najbardziej ananas. można sobie popijać lajtowo cały wieczór np na imprezie lub pracując kreatywnie. Stymuluje inwencję i intuicję. Dla leniwych jako dodatek jak najbardziej dozwolona trucizna pobudzająca receptory opioidowe w mózgu czyli etanol, rozpuszczalnik pospolicie zwany alkoholem, najlepiej czerwone wytrawne wino. Pewien nie jestem dlaczego może kwestia taniny. Nie polecam, bo to jednak naprawdę rozpuszczalnik i w dodatku tani i dostępny. A potem AA-owskie forum :biggreen: Oczywiście można trzy w jednym. dużą porcją dowolnego miksu od razu można sobie zrobić mocny odlot ale wtedy ani impreza ani praca. mocny haj porównywalny z chemią RC. Ale ja tam nie lubię się ogłupiać ani rozwalać sobie mózgu nowymi syntetykami o ciągle niezbadanych skutkach długofalowych. Aha, mając jakiś mocny dół psychiczny niewiadomego pochodzenia tzn niby coś się dzieje w życiu trudnego ale ty reagujesz nieproporcjonalnie mocno do sytuacji odradzam pomaganie sobie przy pomocy mocnych dawek samej kanny. Za mocno ściąga w głąb psychiki. to w końcu szamańskie ziółka. mogą wyleźć emocje lub wspomnienia z którymi sobie nie poradzisz. lepiej mało miksu, dużo soku plus muzyka i zajęcie które cię odpręża. Mocne miksy mogą zadziałać tak jak uchlewanie się w sytuacjach stresowych. Prosta droga do helenki albo na zajebiście skuteczne polskie odwyki :cwany: