A jakie jest wasze?
Wasze marzenie narkotyczne? lub dopalaczowe ;)
#4
Napisano 03 grudzień 2010 - 11:51
Ja to chciałbym mieś pełną teczke LSD a do tego pole gandzi
"... Ponad połowa ziomów już po wyrokach
Nie mamy gdzie już chować się na blokach..."
"... Nie pozwolę aby dila worka na mnie ciął
Nature wole i prawo dla niej będę giął
Dusza ma i sensi do siostry..."
Nie mamy gdzie już chować się na blokach..."
"... Nie pozwolę aby dila worka na mnie ciął
Nature wole i prawo dla niej będę giął
Dusza ma i sensi do siostry..."
#12
Napisano 03 grudzień 2010 - 14:41

Popularny
Użytkownik Cichy Bob dnia 03 grudzień 2010 - 11:44 napisał
Zjeść 120 MG LSD-25, ugotować ayahuascę, dorzucić z 30 mg 4-AcO-DMT i jakieś beta-blokery, wypić.. A po około godzinie dopalić Salvią D.
Taki miks zaowocowałby kosmicznie intensywnym badtripem, odrealnieniem i depersonalizacją na najwyższym poziomie. Gdybym powiedział Cie, że jesteś kotem, zaczął byś mruczeć i spać na kaloryferze
Dla mnie... hmm.... lato, lipiec, słoneczko zbliża się ku zachodowi, z doborową ekipą (Bob, Hihu z wyleczonym serduchem, Grunge) griluję sobie na ogrodzie. Na stole shisha ze smacznym tytoniem, obok worek trawy i piramidka z haszyku, tytoń drum yellow w młynku i zapalniczka obok bonga. Stos kiełbasy oraz karczku smaży się nad ogniem, a my w rytm muzyki napływającej z wieży skręcamy blanty i zapodajemy po kartonie LSD (tak po 400µg), a w oczekiwaniu na efekty wciągamy najczystą białą królową prosto z Kolumbii. Nad ranem, kiedy nic nie pozostanie z żarcia i zapasów zamulaczy i rozweselaczy, a kwas zacznie schodzić, ładujemy po 450mg krystelicznego ekstraktu kodeiny i z uśmiechami na ustach udajemy sie na spoczynek, by po przebudzeniu, przy kawie i lolkach wspominać zajebisty wieczór.
Pozdro
Edit by Cichy Bob: Bob się pisze jeśli zaprosimy jeszcze Bolka a on dogada się z chińczykami co do zapasów.
A raz już do poziomu zwierzęcia zostałem zdegradowany, ciekawe doświadczenie. Sądzę jednak, że trip skupiałby się na wizjach.
Edit by A.K.: Żeby podróż miała żeński pierwiastek, Julka ze swoją żabiastą fazą uraczy nas śpiewem
"Oto i On, boski prototyp, mutant który nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć." - Hunter S. Thompson
Spoiler
#14
Napisano 03 grudzień 2010 - 15:33
W kolejnosci od najbardziej pozadanych.
1. Meskalina
2. LSD-25
3. Salvia D
4. Poszlo bonio i zapomnialem co jeszcze mialo byc na mojej zajebistej liscie, edytuje potem
1. Meskalina
2. LSD-25
3. Salvia D
4. Poszlo bonio i zapomnialem co jeszcze mialo byc na mojej zajebistej liscie, edytuje potem
Let's do some drugs together !
Wszystkie moje wypowiedzi sa jedynie wymyslem mojej wyobrazni, nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia :)
Wszystkie moje wypowiedzi sa jedynie wymyslem mojej wyobrazni, nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia :)
#17
Napisano 21 styczeń 2011 - 01:30
ja mam jedno marzenie. Blant który nigdy się nie kończy - to mi wystarczy do szczęścia
Nawet koksu bym nie chcial jakbym mial takiego lola

1) Wszystko co pisze na forum jest tylko wspomnieniem moich snów i fantazji.
2) Nawet jeśli zapomne dodać ,że jest to sen to patrz pkt 1.
3) Traktowanie moich postów na poważnie jest jak wierzenie w wielkiego potwora pod twoim łóżkiem ,który tylko czeka aż uśniesz. Czeka spokojnie. Ma czas :)
Pomogłem? Kliknij plusik na dole.
#18
Napisano 11 marzec 2011 - 02:39
Impreza w jakimś niezbyt dużym miejscu, klub - pub z dancflorem, zeby było gdzie potanczyc ale i usiąść wygodnie, 4g MDMA w kryształąch w kieszeni, każdy leci, znasz prawie wszystkich, każdy w pełnym odlocie, empatia,euforia,wspaniały klimat, mnooostwo pięknych kobiet, każdy uśmiechnięty i wiesz, że jesteś bezpieczny, każdy jest wyjątkowy, dziewczyny (jak cała reszta w sumie
podjarane, pełna uczta
Każdy może sobie wyobrazić co tam mogłoby sie dziać
Bo to co w życiu najpiękniejsze pozostaje w nas najdłużej...Wspomnienia
Prawdziwy artysta wie kiedy czas na to, aby zejść ze sceny...
Prawdziwy artysta wie kiedy czas na to, aby zejść ze sceny...
#19
Napisano 11 marzec 2011 - 10:37
Rok 2013. Warszawa. Stadion Narodowy. Finał LM. Piłkarze Legii Warszawa i Realu Madryt schodzą do szatni. Na tablicy świetlnej widnieje napis HALF TIME i wynik 0-3 dla Hiszpanów. Trener Maciej Skorża motywuje piłkarzy. Do wznowienia meczu pozostało 5 minut i każdy dostaje chwilę, by pobyć samemu ze sobą, poukładać sobie myśli. Tymczasem Imię Nazwisko* udaje się do łazienki, gdzie znajduje się ukryte wcześniej przez niego pudełko. Gdyby był tam w tym czasie ktoś oprócz niego, byłby świadkiem czynu okropnego. Piłkarz, który poprowadził warszawską Legię do finału LM, strzelając łącznie 9 goli, wyjmuje z pudełka waporyzer wykonany z żarówki (więc jednak jest wzorowym sportowcem - nie będzie szkodził sobie dymem) i niewielkie zawiniątko z zielonym suszem wewnątrz. Wrzuca susz do środka, podgrzewa żarówkę i inhaluje zawartość. Czynność powtarza trzykrotnie, wraca do kompanów i wychodzi na drugą połowę w zdecydowanie dobrym humorze.
49. minuta. Prawą stroną boiska pędzi Jakub Rzeźniczak i świetnym dryblingiem a'la Zidane mija Roberto Carlosa (w Anży Machaczkała przeżył drugą młodość i za 7 melonów € trafił do Królewskich) i dośrodkowuje wprost na głowie Imienia Nazwiska, który jednak decyduje się na strzał nożycami. Dobrze trafia w piłkę i ta, odbijając się jeszcze od ziemi, trafia do bramki! Trybuny wybuchają radością.
66. minuta. Ivica Vrdoljak w środku boiska przejmuje podanie i zagrywa prostopadłą piłkę na skrzydło do Manu. Ten ma przed sobą 20 metrów zieleni i bramkarza. Zza pleców nadciągają jednak piłkarze obu drużyn. Zbiega z lewej strony do narożnika pola karnego, markując uderzenie, kładzie Casillasa i podaje do nadciągającego Imienia Nazwiska, któremu nie pozostaje nic innego niż kopnąć piłkę do pustej bramki.
93. minuta. 140 sekund temu, sędzia techniczny podniósł tablicę świetlną, na której znajdowała się cyfra 4. Teraz jednak groźnie pod bramką Legii. Xabi Alonso mija 37-letniego Kiełbowicza i dośrodkowuje. Piłka ląduje jednak w silnych dłoniach Jana Muchy. Ten szybko wyrzuca piłkę do Nazwiska, który znajduje się w środku boiska. Bez przyjęcia odgrywa do Cabrala i rusza do przodu. Argentyńczyk posyła górną piłkę nad głowami madryckich obrońców, którym nie udało się złapać Nazwiska w pułapkę ofsajdową. Ten na pełnej szybkości przebiega 1/4 długości boiska. Wtem z bramki wybiega Jerzy Dudek (Casillas dostał wcześniej czerwoną kartkę). Polski bramkarz rzuca się na piłkę. Leci do niej tak długo, że Tsubasa mógłby pozazdrościć. Gdyby to nie było na żywo, pewnie teraz puściliby reklamy. Stadion zamiera. Za późno! Nazwisko lekko podcina piłkę, przeskakuje nad Dudkiem i wbiega z piłką do bramki. Ludzie padają sobie w objęcia. Euforia materializuje się na środku boiska. Do akcji wkraczają porządkowi i siłą zdzierają ją z płyty.
Piłkarze obu drużyn zgadzają się, że dogrywki są chujowe i przez obie jej połowy siedzą sobie na płycie i grają w łapki.
Rzuty karne.
Pierwsza strzela drużyna gości. Piłkę kładzie na wapnie Ronaldo (portugalski, bo gruby umarł w 2012 zasztyletowany podczas kłótni; gdyby nie to, przeżyłby magiczne odrodzenie i grał w tym meczu). Bierze krótki rozbieg, uderza w prawy dolny róg. Mucha decyduje się pozostać w środku bramki. 0-1.
Teraz do piłki podchodzi Nazwisko. Dudek wykonuje swój słynny taniec, ale chyba nie zdaje sobie sprawy, że to niemodne od kilku dobrych lat i nikt już się na to nie nabierze. Nie nabiera się, oczywiście, polski napastnik i piłka ląduje w siatce. 1-1.
Myli się Kaka, który strzela bardzo mocno, ale w słupek. 1-1.
Kolej na Kucharczyka. Kopie... Bramka! 2-1.
Teraz do piłki podchodzi Benzema. Strzela w prawy dolny róg, tam też rzuca się Mucha i wybija piłkę do boku. 2-1.
Cabral. Kładzie piłkę na wyznaczonym miejscu. Rozbieg, strzał... Nie do obrony. Prawy górny róg. 3-1.
Ozil. Bierze rozbieg i... przewraca się, a piłka leci wysoko nad poprzeczką! O tak. 3-1.
Strzelać będzie Vrdoljak. Wie, że to karny na wagę Pucharu Europy. Strzela w środek bramki, pod poprzeczkę, Dudek rzuca się w prawo. 4-1! Legia zwycięzcą Ligi Mistrzów, a jej bohaterem nazwisko, który strzelił hattricka.
*Imię Nazwisko - moje imię i nazwisko.
Ogólnie to w stanie zjarania chciałbym osiągnąć coś wielkiego, w stylu wejścia na Mount Everest, wyniesienia trzech ciężarnych kobiet z płonącego budynku, czy zdjęcie kota z drzewa. A z takich realnych - mieć warunki mieszkaniowe (chodzi o współlokatorów) umożliwiające growboxa.
49. minuta. Prawą stroną boiska pędzi Jakub Rzeźniczak i świetnym dryblingiem a'la Zidane mija Roberto Carlosa (w Anży Machaczkała przeżył drugą młodość i za 7 melonów € trafił do Królewskich) i dośrodkowuje wprost na głowie Imienia Nazwiska, który jednak decyduje się na strzał nożycami. Dobrze trafia w piłkę i ta, odbijając się jeszcze od ziemi, trafia do bramki! Trybuny wybuchają radością.
66. minuta. Ivica Vrdoljak w środku boiska przejmuje podanie i zagrywa prostopadłą piłkę na skrzydło do Manu. Ten ma przed sobą 20 metrów zieleni i bramkarza. Zza pleców nadciągają jednak piłkarze obu drużyn. Zbiega z lewej strony do narożnika pola karnego, markując uderzenie, kładzie Casillasa i podaje do nadciągającego Imienia Nazwiska, któremu nie pozostaje nic innego niż kopnąć piłkę do pustej bramki.
93. minuta. 140 sekund temu, sędzia techniczny podniósł tablicę świetlną, na której znajdowała się cyfra 4. Teraz jednak groźnie pod bramką Legii. Xabi Alonso mija 37-letniego Kiełbowicza i dośrodkowuje. Piłka ląduje jednak w silnych dłoniach Jana Muchy. Ten szybko wyrzuca piłkę do Nazwiska, który znajduje się w środku boiska. Bez przyjęcia odgrywa do Cabrala i rusza do przodu. Argentyńczyk posyła górną piłkę nad głowami madryckich obrońców, którym nie udało się złapać Nazwiska w pułapkę ofsajdową. Ten na pełnej szybkości przebiega 1/4 długości boiska. Wtem z bramki wybiega Jerzy Dudek (Casillas dostał wcześniej czerwoną kartkę). Polski bramkarz rzuca się na piłkę. Leci do niej tak długo, że Tsubasa mógłby pozazdrościć. Gdyby to nie było na żywo, pewnie teraz puściliby reklamy. Stadion zamiera. Za późno! Nazwisko lekko podcina piłkę, przeskakuje nad Dudkiem i wbiega z piłką do bramki. Ludzie padają sobie w objęcia. Euforia materializuje się na środku boiska. Do akcji wkraczają porządkowi i siłą zdzierają ją z płyty.
Piłkarze obu drużyn zgadzają się, że dogrywki są chujowe i przez obie jej połowy siedzą sobie na płycie i grają w łapki.
Rzuty karne.
Pierwsza strzela drużyna gości. Piłkę kładzie na wapnie Ronaldo (portugalski, bo gruby umarł w 2012 zasztyletowany podczas kłótni; gdyby nie to, przeżyłby magiczne odrodzenie i grał w tym meczu). Bierze krótki rozbieg, uderza w prawy dolny róg. Mucha decyduje się pozostać w środku bramki. 0-1.
Teraz do piłki podchodzi Nazwisko. Dudek wykonuje swój słynny taniec, ale chyba nie zdaje sobie sprawy, że to niemodne od kilku dobrych lat i nikt już się na to nie nabierze. Nie nabiera się, oczywiście, polski napastnik i piłka ląduje w siatce. 1-1.
Myli się Kaka, który strzela bardzo mocno, ale w słupek. 1-1.
Kolej na Kucharczyka. Kopie... Bramka! 2-1.
Teraz do piłki podchodzi Benzema. Strzela w prawy dolny róg, tam też rzuca się Mucha i wybija piłkę do boku. 2-1.
Cabral. Kładzie piłkę na wyznaczonym miejscu. Rozbieg, strzał... Nie do obrony. Prawy górny róg. 3-1.
Ozil. Bierze rozbieg i... przewraca się, a piłka leci wysoko nad poprzeczką! O tak. 3-1.
Strzelać będzie Vrdoljak. Wie, że to karny na wagę Pucharu Europy. Strzela w środek bramki, pod poprzeczkę, Dudek rzuca się w prawo. 4-1! Legia zwycięzcą Ligi Mistrzów, a jej bohaterem nazwisko, który strzelił hattricka.
*Imię Nazwisko - moje imię i nazwisko.
Ogólnie to w stanie zjarania chciałbym osiągnąć coś wielkiego, w stylu wejścia na Mount Everest, wyniesienia trzech ciężarnych kobiet z płonącego budynku, czy zdjęcie kota z drzewa. A z takich realnych - mieć warunki mieszkaniowe (chodzi o współlokatorów) umożliwiające growboxa.
Udostępnij ten temat:
Szybka odpowiedź
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Coś dla tych którzy, lubią stare dobre czasy |
Luźne gadki |
deathQuake
|
|
|
|
Coś o poppersie....
wasze doświadczenia? |
Archiwum |
Poppers Happy Club
|
|
|
|
3,4dmmc lub ETH-CAT + 25C
|
Mixy research chemicals, designer drugs i innych |
Piterek_19
|
|
|
|
Czat - Wasze spostrzeżenia i wnioski
|
Forum i Portal | Guest_parodia_* |
|
|
|
Które pillsy lubisz najbardziej?
|
Pytania i odpowiedzi! |
testerX
|
|

Pomoc
Dodaj odpowiedź

Cytuj























