FORUM.DOPALAMY.COM: Poziomy doświadczeń psychodelicznych - FORUM.DOPALAMY.COM

Skocz do zawartości

  • 3 stron +
  • 1
  • 2
  • 3

Poziomy doświadczeń psychodelicznych

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   adamo997 

  • bywalec
  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 26
  • Rejestracja: sob, 07 sie 10
  • LokalizacjaMiasto Inków

Napisano 14 sierpień 2010 - 12:00

Poziom 1

Na tym poziomie występują delikatne zmiany percepcyjne jak rozjaśnienie kolorów, wzmożona czujność czy uczucie "wyniesienia".

Poziom 2

Rozjaśnienie kolorów, efekty wizualne (pole widzenia pulsuje i faluje), ukazują się kolorowe wzory, zwłaszcza na skraju pola widzenia. Może wystąpić także uczucie zagubienia, gubienie się w myślach, reminiscencja, zmiany w krótkotrwałej pamięci, zaburzenia odczuwania upływu czasu, kłopoty z koncentracją na jednej rzeczy lub myśli. Głęboka introspekcja i zamyślenie często łączą się z niemożnością odnalezienia się w myślach.

Poziom 3

Silne efekty wizualne obejmujące całe pole widzenia, bardzo wyraźne kalejdoskopowe wzory, fraktale, obrazy wypaczają się i układają w zupełnie inne - drzewo może wyglądać jak budynek, krzak jak człowiek. Obrazy przy zamkniętych oczach stają się trójwymiarowe. Często występuje synestezja. Możliwe jest doświadczenie głębokich duchowych uniesień jak i spotęgowanych lęków lub lęków przed niczym. Mogą wystąpić problemy z koordynacją ruchową, spowodowane natłokiem doświadczeń i odczuć zarówno fizycznych jak i psychicznych.

Poziom 4

Bardzo silne efekty wizualne - przedmioty mogą zamieniać się w co innego, stawać się niedostrzegalne lub wydawać się zupełnie inne niż są. Utrata lub rozszczepienie ego (np. odczuwanie dwóch sprzecznych odczuć jednocześnie), skrajna chwiejność nastroju, silne zaburzenia odczuwania upływu czasu.

Poziom 5

Zupełna utrata kontaktu wzrokowego z rzeczywistością. Zerwanie połączenia z otaczającym światem, utrata ego. Osoby doświadczające tego poziomu opisują całkowitą inność tych doznań w porównaniu z rzeczywistością. Wielu porównuje ten stan do oświecenia, osiągnięcia namiastki życia Boga.


A może doszedłeś do 6 poziomu?
Musiał by być nieciekawy %-)

Ja osobiście kiedyś po MJ czułem po części poziom 3. ;)
2

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiorec 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 143
  • Rejestracja: pią, 18 wrz 09

Napisano 14 sierpień 2010 - 14:09

Ja również miałem poziom 3 ale po mieszance o nazwie hash :D Obraz ostro falował, a ja sie gubiłem w swoich myślach. Ponad to kawałek jakiegoś włokna na podłodze pomyliłem ze szczypawką. Po prostu zdeptałem to.. patrze a to kuźwa jakiś materiał ;x

A problem z koordynacją ruchową to miałem już po kilku mieszankach... Po Bonzo Tree nie mogłem ustać na nogach musiałem siedzieć ;x
Dołączona grafika
Doświadczenie: MJ, Almost Spring, Spice, Bobby Sence, Sensimillia, Mad Dogg, Hash, Hardcore Fantastic, Smoke(nowy), Bonzo Tree, Rasta, Magic Dragon, N.O, Greengo, Tajfun, Mean Green, Good Stuff, I Love [wi:d],
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   mathew 

  • bywalec
  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 24
  • Rejestracja: nie, 20 cze 10
  • LokalizacjaDanzig

Napisano 15 sierpień 2010 - 14:22

poziom 2 odczuwalny po fungezz
W klaserze już;NO,Taifun,Smoke,Greengo,Aztec,Dust,Ex'ses,SpiceG,Mj,Fungeez
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   miakoda 

  • bywalec
  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 20
  • Rejestracja: pon, 23 sie 10
  • LokalizacjaJaworzno

Napisano 23 sierpień 2010 - 09:08

ja doszłam do 4 etapu ... i to jeszcze po moim pierwszym razie (na pierwszy rz byly porzadne buchy bonzai i gruba kreska zuesoli) ;D to był bad trip... :|
W Klaserze miałam:
Zuesole,Lord Koks,Plan B, Puszek,
Pulse,Bonzai,Tajfun,Smoke Plus,Konkret,Kulomiot,Baka,
Haszysz, Marihuana, Amfetamina :D
Rocket, Meltdown.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   PsychodelicLover 

  • kozak
  • Grupa: Members
  • Postów: 442
  • Rejestracja: pią, 11 cze 10
  • gg:
    37*****

Napisano 23 sierpień 2010 - 09:21

Dla wszystkich, którym się wydaje, że przeżyli niewiadomo-jak-bardzo-wyjebane-w-kosmos-plateu podaję orientacyjne dawki substancji psychoaktywnych potrzebnych do osiągnięcia poszczególnych poziomów (plateau):

1 - średnie dawki THC lub bardzo niskie LSD czy psylocybiny, niektóre leki SSRI (ale nie są rozpatrywane w kontekście psychodelików)
2 - duże dawki THC lub niskie LSD czy psylocybiny.
3 - Średnia dawka LSD, psylocybiny, 2C-B
4 - Wysoka dawka LSD i psylocybiny
5 - bardzo dużej dawki LSD czy ketaminy, potężnej psylocybiny lub mocnymi ekstraktami szałwii wieszczej. Palenie DMT w średniej dawce prawie zawsze powoduje doświadczanie piątego poziomu, co czyni go najsilniejszym znanym psychodelikiem.


Źródło - http://pl.wikipedia.org/wiki/Do%C5%9Bwi ... hodeliczne

Osobiście udało mi się dotrzeć do 3 plateau po kilku substancjach w tym:
1. 40 mg 4-HO-MET + 225 mg DXM + 2*15 mg 2C-E
2. 3,5 mg DOI + 450 mg DXM
3. 20 mg 2C-E + 700 ?g Bromo-DragonFLY
Know Your Body
Know Your Source
Know Your Substance
Dołączona grafika
2

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   bolek_12535 

  • ÜberMOD
  • Grupa: Zasłużony
  • Postów: 301
  • Rejestracja: pią, 06 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    tajny/poufny

Napisano 05 wrzesień 2010 - 15:31

Ja jestem wyjątkowo odporny na efekty wizualne - po pewnych środkach widziałem, ale nie byłem w stanie interpretować. Widziałem drzewa, ale umykał mi las.

Pod względem efektów ego/myślenia 4/5, pod względem wizuali 1.

Jako przykład: 45mg 2c-e + 2xfungeez + tytoń + JWH nie dały żadnych wizuali, ale miałem bardzo wyraźne i ciekawe efekty psychologiczne.

Powiedzmy że oglądanie jednego z bardziej "mięsnych" filmów dokumentalnych o wojnie w Iraku nie było w takim stanie najlepszym pomysłem.
[...] für die Folter und Demütigung unseres Volkes Schwöre ich dem Feind Rache! Ich schwöre, dass ich eher im Kampf mit dem Feind sterbe, als mich zu ergeben!
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   adiiyeah 

  • Newbie
  • Pip
  • Grupa: Members
  • Postów: 2
  • Rejestracja: pon, 13 wrz 10

Napisano 13 wrzesień 2010 - 00:27

ja miałem coś pomiędzy 4 a n5 po 40x stężonej szałwii. Widziałem wózki dziecięce latające jak statki kosmiczne z gry na pegazusa. Do tego cały czas się smiałem się do łez. Nie mówiąc o tym że byłem spocony jak po biegu na kilometr. Taka faza trwała z 3/5 min, następnie dalej byłem zagubiony po 15 min wszystko wróciło do normy.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   jwh081 

  • bywalec
  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 20
  • Rejestracja: sob, 04 wrz 10
  • gg:
    3190046

Napisano 14 wrzesień 2010 - 07:45

4-5

Nigdy nie zapomnę tego, jak babka na przystanku zmieniła mi się w godzille w świetle dyskotekowych świateł %-)

No i dotykanie budynków, bo myślałam,że z papieru.

A uczucie wszechmocy bezcenne :P
,,Oddam" w dobre ręce D r u i d s f a n t a s y , d r u i d s e l i x i r, DOI, 4-HO-MET, 2C-P, 25C-NBOMe. Info na gg. :-)

GG 2 5 7 3 0 4 5 1
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   starykoń 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 910
  • Rejestracja: śro, 25 sie 10
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 21 wrzesień 2010 - 08:35

Osiągnąłem kiedyś zupełnie coś innego. Znalazłem się "na dywaniku" u kogoś, kto podawał mi się za stwórcę świata. Była to rozmowa bardzo logiczna. Byt ten próbował mi wmawiać że wszystko co ma się wydarzyć, jest z góry zaplanowane, i sam nawet nie mogę nie podrapać się po nosie. Miałem pokaz tego, co ma przytrafić mi się w przyszłości w celu upewnienia mnie, że mój żywot jest z góry przesądzony. Zdałem sobie sprawę że ten byt (który nawet wydawał się mieć cechy ludzkie - wydawało mi się że to taki kędzior około 35 lat - trochę podobny do Panasewicza) podaje się za Boga i próbuje mnie wpędzić w totalny dół bez wyjścia. Sugerował że religia to kit, nie ma sensu o nic błagać i prosić, bo on stworzył świat by doświadczyć nas wieczną beznadzieją i cierpieniem. Świat - moje życie i wszystko miało być zapętlone bez końca. Na to wszystko zareagowałem agresją. Ponieważ byłem przeświadczony że rozmowa jest absolutnie realna, podzieliłem się moimi wątpliwościami zadeklarowałem że wierzę w dobrego Boga i generalnie skurwiela zbluzgałem jak potrafiłem. Wtedy właśnie usłyszałem: Tak? no to zobacz:

Pojawiły się seanse, obrazy jak się potem okazało z przyszłości. Gdzie całkiem przerażony, rozdygotany przeżywałem flashback z przyszłości, ze świadomością tego faktu, taki rodzaj sprzężenia zwrotnego!. Bardzo realne, np jechałem z kolegą samochodem, tylko że samochód się nie zgadzał. Kolega miał inny. Minęło jednak parę lat i okazało się że rzeczywiście dopadł mnie ten flashback (i inne). Widziałem wszystko dokładnie tak jak to parę lat później było, samochód rzeczywiście był taki jak widziałem (wnętrze starej skody 120, kiedy doznałem wizji kumpel miał jeszcze renault). Byłem totalnie przerażony tym wszystkim.

Te przerażenie i występowanie flashbacków zbiegło się z serią innych zjawisk. Generalnie powiem tak: okazało się że trafiłem na dywanik do szatana (wuja samo zło), ale co ciekawe zanim zaczęły mnie prześladować te flashbacki trzy razy przytrafiło mi się że spotkałem kogoś, kto mnie zaczął przestrzegać że to nastąpi. Że jest to konsekwencją błędów z przeszłości (ćpanie) i żebym to przetrzymał. Raz była to Cyganka na ulicy, innym razem facet który prosił żeby mu dać na piwo, to powróży z ręki. Wróżba zaczęła się niby banalnie, ale nagle gość spoważniał i mówi mi że niebawem zaczną się w okół mnie dziać rzeczy dziwne i straszne. W każdym przypadku, osoby uprzedzające mnie o tym, powoływały się na Boga. Sama ta wróżba była bardzo niepokojąca, bo pewien lekki niepokój miałem - przecież to co przeżyłem - rozmowy itp wizje wydawały się dziwnie realne - no ale w takie rzeczy nikt nie wierzy, więc odpędzałem te myśli od siebie. Temat jest szerszy i mógłbym napisać o tym małą książkę.
Po tamtych doświadczeniach nie szukam już wrażeń jak w młodości - ponieważ zobaczyłem i usłyszałem dużo więcej niż chciałem. Tego się po prostu nie spodziewałem.

Prawdopodobnie kiedy zaczynasz brać substancje niebezpieczne, które faktycznie są tak szkodliwe, że ich zażywanie to jest rodzaj zamachu na swoje życie (przynajmniej potencjalnego), otwierasz furtkę złu. Zresztą mnie to właściwie zostało wyjaśnione na 100% Młody byłem i głupi.
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. Bob Marley
2

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   bolek_12535 

  • ÜberMOD
  • Grupa: Zasłużony
  • Postów: 301
  • Rejestracja: pią, 06 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    tajny/poufny

Napisano 21 wrzesień 2010 - 20:13

Cytat

Prawdopodobnie kiedy zaczynasz brać substancje niebezpieczne, które faktycznie są tak szkodliwe, że ich zażywanie to jest rodzaj zamachu na swoje życie (przynajmniej potencjalnego), otwierasz furtkę złu.


http://www.endlessyo...2m45s&end=2m57s
[...] für die Folter und Demütigung unseres Volkes Schwöre ich dem Feind Rache! Ich schwöre, dass ich eher im Kampf mit dem Feind sterbe, als mich zu ergeben!
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   flower_power 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 131
  • Rejestracja: nie, 21 lut 10

Napisano 22 wrzesień 2010 - 01:00

Co do tematu: 4-5, ale nie będę się rozpisywał.

Co do StaregoKonia: Wierzę Ci stary. To jest trochę tak, że jak zaczynasz brać psychodeliki to wypierdalasz wchujojebitną flarę z napisem "tu jestem, chodźcie po mnie" do bytów których nie jesteś w stanie zrozumieć, a które mogą wpłynąć na twoje życie w głębokim stopniu. Tylko, że nie zawsze spieprzyć. Są byty dobre i złe. Należy im się szacunek i lepiej nie wchodzić z nimi w interakcje, chyba, że sam uważasz się za byt potężny i zdolny stawić im czoła lub się 'zaprzyjaźnić' (w chuj złe słowo). Alignacja jest jasna, można stwierdzić łatwo czy coś jest dobre czy złe. Ja tylko musnąłem otchłań a i tak jest to prawdopodobnie moje najbardziej traumatyczne przeżycie, zmieniające zupełnie postrzeganie świata. Wydaje mi się jednak, że odrobinka wiary (ogólna właściwość psychodelików: materializują wiarę) i dobre postępowanie w życiu w jakimś stopniu chronią przed machinacjami zła.
Puenta jest taka, że jeśli połączyło cię z tym najgorszym, to w jakiś sposób musiałeś tego chcieć, lub zasłużyć. Choćby głupim zachowaniem za młodu. I z drugiej strony: zostałeś ostrzeżony, więc ktoś jednak chciał cię chronić.
Nielegalność marihuany jest czymś oburzającym, gdyż stoi na przeszkodzie pełnego wykorzystania substancji pomagającej w osiągnięciu spokoju, wewnętrznego ładu, zwiększenia wrażliwości oraz poczucia wspólnoty, tak bardzo potrzebnych w świecie, który staje się z każdym dniem coraz bardziej szalony i niebezpieczny
-Carl Sagan
1

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   bolek_12535 

  • ÜberMOD
  • Grupa: Zasłużony
  • Postów: 301
  • Rejestracja: pią, 06 lis 09
  • LokalizacjaPolska
  • gg:
    tajny/poufny

Napisano 22 wrzesień 2010 - 14:13

Psychodeliki nie są generalnie szkodliwe. 2C, BDF, LSD, psylocybina czy salvorin nie są niebezpieczne, trudno je przedawkować w porównaniu do stymulantów.

Mówisz jakbyś brał krystaliczną atropinę i/v.
[...] für die Folter und Demütigung unseres Volkes Schwöre ich dem Feind Rache! Ich schwöre, dass ich eher im Kampf mit dem Feind sterbe, als mich zu ergeben!
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   grzybolag 

  • Newbie
  • Pip
  • Grupa: Members
  • Postów: 1
  • Rejestracja: czw, 21 paź 10

Napisano 21 październik 2010 - 20:30

Są niebezpieczniejsze od stymulantów jeżeli ktoś je zamierza wykorzystać do przyspieszenia rozwoju duchowego <_<. Bez silnej woli i rozwiniętej moralności można się grubo nastrachać, W ogóle to witam bo nowy żem ;-)
1

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Edek Z Kredek 

  • swojak
  • Grupa: Members
  • Postów: 98
  • Rejestracja: pon, 16 sie 10

Napisano 06 listopad 2010 - 22:36

Wyświetl postUżytkownik adamo997 dnia 14 sierpień 2010 - 12:00 napisał

Poziom 2
Rozjaśnienie kolorów, efekty wizualne (pole widzenia pulsuje i faluje), ukazują się kolorowe wzory, zwłaszcza na skraju pola widzenia. Może wystąpić także uczucie zagubienia, gubienie się w myślach, reminiscencja, zmiany w krótkotrwałej pamięci, zaburzenia odczuwania upływu czasu, kłopoty z koncentracją na jednej rzeczy lub myśli. Głęboka introspekcja i zamyślenie często łączą się z niemożnością odnalezienia się w myślach.

Stary,ja na tym poziomie znajduje się nawet jak nic nie zarzucam :E


Starykoniu,rozwiń to jakoś,swoje przemyślenia,co robić żeby się ustrzec przed tym złem ? i po czym miałeś tą wizję ?
0

#15 Użytkownik jest zalogowany   Greenboy 

  • Schizofrenik
  • Grupa: überModerator
  • Postów: 1113
  • Rejestracja: wto, 27 lip 10
  • gg:
    37750292

Napisano 07 listopad 2010 - 05:14

Wyświetl postUżytkownik grzybolag dnia 21 październik 2010 - 20:30 napisał

Są niebezpieczniejsze od stymulantów jeżeli ktoś je zamierza wykorzystać do przyspieszenia rozwoju duchowego <_<. Bez silnej woli i rozwiniętej moralności można się grubo nastrachać, W ogóle to witam bo nowy żem ;-)


Coś tam mądrego masz do powiedzenia, więc przywitaj się w odpowiednim dziale (jest tu taki temat) tylko pisz samą prawdę, bo możemy to sprawdzić. Teraz dostajesz jednego plusa. Pisz mądrze, a nie będzie on ostatni.
"Jesteśmy ofiarami totalitarnego systemu!"
Fiesta
Dołączona grafika
Spoiler
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   starykoń 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 910
  • Rejestracja: śro, 25 sie 10
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 07 listopad 2010 - 12:34

Wyświetl postUżytkownik Edek Z Kredek dnia 06 listopad 2010 - 22:36 napisał

Stary,ja na tym poziomie znajduje się nawet jak nic nie zarzucam :E


Starykoniu,rozwiń to jakoś,swoje przemyślenia,co robić żeby się ustrzec przed tym złem ? i po czym miałeś tą wizję ?



Po czymś czego zażywanie można by określić jako głupotę. Co gorsza ktoś kto mnie ostrzegał przed sprawdzeniem tego na sobie, tylko wzmocnił we mnie zainteresowanie, więc ja tego błędu nie popełnię.
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. Bob Marley
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   gaia mater 

  • Newbie
  • Pip
  • Grupa: Members
  • Postów: 7
  • Rejestracja: sob, 25 wrz 10

Napisano 07 listopad 2010 - 15:30

Ciekawy wątek na dopalamy.com.

W psychodelikach zawsze interesowało mnie mistyczne doświadczenie (zapewne "5 poziom" - powiązany z doświadczeniem nowej realności) i tylko ono. (A może raczej to ono interesowało się mną;-) W każdym razie to jedyny znany mi cel używania psychodelików. W obrębie samej już zmienionej świadomości jedne stany ogromnie przewyższają wartością inne. W moim przypadku te "niesłychanie lepsze" (które po prostu uważam za te "właściwe") daje tripowi duchowy set and setting.

Jak na moje wyczucie, najlepszą radą na ryzyko trudnych przygód, takich jak u Konia, jest poznać psychonautę, który regularnie ma pozytywne tripy mistyczne.

Jest sporo takich ludzi. Nie demonizujmy duchowości psychodelicznej (zostawmy to zadanie kościołowi:-).
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   ponury_sniffiarz 

  • kozak
  • Grupa: Members
  • Postów: 305
  • Rejestracja: wto, 19 paź 10

Napisano 07 listopad 2010 - 16:58

stawiam na gaz do zapalniczek? ;) (rzeczywiście skrajna głupota)



to co przeczytałem, zjeżyło mi włosy na głowie, ja Ci wierzę starykoniu, to co napisałeś.. powiedzmy, że wiem że podobne rzeczy mają miejsce, jeśli możesz to napisz mi więcej na pw, albo nam wszystkim tu. Ciekaw jestem.. strasznie, np jakie sytuacje z tej wizji się wydarzyły naprawdę (bo samochód to szczegół, jak mniemam) i to wyjaśnienie, które dostałeś, pewnie część jego już sam zrozumiałem, ale może mogę się czegoś jeszcze dowiedzieć..?
wszystko zmyślam.

"miasto, wciąga"

"And remember, respect is everything"
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   pqnk 

  • kozak
  • Grupa: Zbanowani
  • Postów: 269
  • Rejestracja: czw, 04 mar 10
  • Lokalizacja...

Napisano 07 listopad 2010 - 18:26

...
...
0

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   starykoń 

  • uzależniony od forum
  • Grupa: Members
  • Postów: 910
  • Rejestracja: śro, 25 sie 10
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 07 listopad 2010 - 20:48

Wyświetl postUżytkownik ponury_sniffiarz dnia 07 listopad 2010 - 16:58 napisał

stawiam na gaz do zapalniczek? ;) (rzeczywiście skrajna głupota)



to co przeczytałem, zjeżyło mi włosy na głowie, ja Ci wierzę starykoniu, to co napisałeś.. powiedzmy, że wiem że podobne rzeczy mają miejsce, jeśli możesz to napisz mi więcej na pw, albo nam wszystkim tu. Ciekaw jestem.. strasznie, np jakie sytuacje z tej wizji się wydarzyły naprawdę (bo samochód to szczegół, jak mniemam) i to wyjaśnienie, które dostałeś, pewnie część jego już sam zrozumiałem, ale może mogę się czegoś jeszcze dowiedzieć..?


Cóż, szczegóły zabrzmiały by jak fikcja literacka. W każdym razie kiedyś natknąłem się na przeżycia faceta, który ze szczegółami opisywał co jemu się przytrafiło. Posługiwał się bardzo bogatą polszczyzną, a przedstawił się jako inżynier.

Zjawiska które zaczęły mi w pewnym momencie życia towarzyszyć, to były horrendalne wręcz zbiegi okoliczności.

Wracając do tego pana, który opisywał podobne przeżycia, pisał że gdy on zmagał się z podobnymi zjawiskami, które nieźle wybiły go z piedestału, jego żonie w domu miał włączyć się sam TV z programem porno z satelity. Sprzęt nie dawał się wyłączyć!
Jego te historie dopadły w momencie gdy, jak pisał, dojrzał do pogłębienia swojej wiary, z czym wcześniej miał problemy. Ja pamiętam że miałem jakoś podobnie. Że owe zjawiska pojawiły się jak któregoś dnia doszedłem do wniosku na logikę, że argumenty ateistów są zupełnie niepoważne. Deklarują się oni jako niewierzący, a są nimi. Tyle tylko że z przekonaniem wierzą że.. Boga nie ma i już. To ja stwierdziłem że aż tak wierzący nie jestem. Wiecie jak MJ pomaga zamienić się w nie byle jakiego filozofa, prawda?

Po tej całej historii już nie było miejsca na niewiarę. Tyle tylko że życie toczy się dalej, zwyczajnym biegiem, a ja wiem już że nic co robię nie ujdzie uwadze Stwórcy. Wcześniej jedynie zakładałem że tak może być.

Tak w ogóle to tzw zbiegi okoliczności zdarzają się każdemu z nas. Ich złożoność niejednego musiała zaskoczyć. Wszystko można próbować tłumaczyć np rachunkiem prawdopodobieństwa, a jednak...
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. Bob Marley
0

Udostępnij ten temat:


  • 3 stron +
  • 1
  • 2
  • 3


Szybka odpowiedź

  

Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Popularny (nowe posty) Czy maczanki aby na pewno uzależniają?
Opis własnych doświadczeń
Zdrowie & Detoks Radius555 
  • 15 Odpowiedzi
  • 640 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Podróż na wyższe poziomy świadomości
Środek transportu - 4-Aco-DMT
Raporty z podróży ayahuasca 
  • 11 Odpowiedzi
  • 568 wyświetleń